nazwy wirusów komputerowych

Czytasz wypowiedzi znalezione dla hasła: nazwy wirusów komputerowych





Temat: Ojcowie KaZaA zagrażają telekomom
Pobożne życzenia albo .... ?
Autor artykułu wykazał się małą znajomością rzeczy lub dociekliwością.
Skype'a w obecnej formie NIE JEST żadnym zagrożeniem dla telekomów, w obecnej
formie to ślepa uliczka. Wymienię parę fundamentalnych wad skype'a, z których
część jest nieusuwalna.
1. Łączność jest JEDNOKIERUNKOWA i taka pozostanie - do użytkownika skype'a NIE
MOŻNA się dodzwonić z tradycyjnych sieci, podczas gdy dla użytkowników
niektórych sieci opartych na SIP czy h.323 - np. eteria.net - można, bo każdy
dostaje swój numer telefonu z tradycyjnej sieci.
2. Korzysta z darmowego kodeka o nazwie ilbc. Niestety kodek ten nie ma żadnego
wsparcia u producentów sprzętu - telefonów IP, bramki, centralki IP itp. - więc
pozostają jedynie rozmowy przez wszelkiego typu komputery.
Dla firm to rozwiązanie nie do przyjęcia. Także dla ludzi, którzy nie chcą mieć
ciągle włączonego komputer by móc dzwonić. Prąd kosztuje w takim przypadku z 40
zeta miesięcznie.
3. Ma dziury, przez które wchodzą - przypadkowo? - wirusy i różne szpiegi.
Jeżeli ktoś nie ma komputera za NATem to... cienko go widzę.
4. Gdy telekomy poczują się naprawdę zagrożone to zbiją ceny do takich, że
nikomu się nie będzie chciało kombinować w zabawę w program, komputer itp.
Niestety - prekonfigurowany sprzęt, sprzęt i jeszcze raz sprzęt jest jedną z
kluczowych spraw, a nie oprogramowanie.

Bzdurą jest, że tylko skype radzi sobie z firewallami i NATem.
Inne rozwiązania także sobie z tym doskonale radzą i chyba już wszystkie
telekomy w Polsce używają VOIP, łącznie z GSMowymi co widać było po ostatniej
dwudniowej awarii sieci IDEA we Wrocławiu.

pozdrawiam
Dari






Temat: Wirus Swen atakuje
Gość portalu: darek_w1 napisał(a):

>Można obejrzeć nagłówki, które nawet laikowi moga
>
> parę pożytecznych rzeczy powiedzieć, można mniej więcej
przeczytać treść
> wiadomości (jak jest w HTML to trochę ciężko, ale z grubsza
można się połapać),
>
> a przede wszystkim można zobaczyć co za załączniki tam
siedzą. Widać ich nazwy
> z rozszerzeniami, także podwójnymi (od razu wiadomo, że
wirus). Jak coś ma
> rozszerzenie .exe, .bat czy .pif to otwieranie takiego maila
jest zajęciem
> wysoce ryzykownym. Jak jest .gif czy .jpeg to można
zaszaleć :-)

Chyba niebardzo chodzisz po tej ziemi. Przecietny uzytkownik
komputera nie jest w stanie sie zorientowac o co chodz w
naglowku szczegolowym, wiec to co piszesz jest moze nie tyle
naiwne co swiadczy o braku poczucia realiow.

Jesli kazdy bylby ostrozny to wirosow nie byloby w ich 99% -
wszystkie nie mialbyby sie jak rozprzestrzeniac. Poza tym w
formatach graficznych tez mozna schowac kilka rzeczy,
powiedzmy, niezbyt przyjaznych dla uzytkownika - chcesz...
udowodnie ci.

Co to znaczy 'troche ciezko' jak jest HTML. Przeciez to banalne
i wystarczy nauczyc sie doslownie ok. 10 "zwrotow" miedzy
nawiasikami "<" i wszystko staje sie wrecz banalne. Jak widzisz
matasha nie jestes, a te maile faktycznie sa tak zrobione, ze w
przecientnym uzytkowniku wzbudzaja zaufanie.

Rozwiazaniem tego problemu w/g mnie moze byc zmienienie sposobu
odbierania poczty przez programy pocztowe. Moze by tak wymyslic
cos, a`la autoryzacja przyjaznych adresow + ignorowanie
nieznanych /z mozliwoscia prosby o autoryzacje z ich strony/
(cos jak np. ICQ). Inna sprawa, ze przy odbieraniu wiadomosci
powinna byc mozliwosc pobierania tresci bez zalacznikow, i to w
txt a nie htmlu. Moze ktos o tym pomysli kiedys. I koniec ze
spamem wreszcie...

The Bat! juz ku temu dazy powoli ;).





Temat: [wirus!] Worm.Dumaru.J
[wirus!] Mydoom.A
Mydoom.A jest robakiem internetowym, którego działanie polega na
rozsyłaniu własnych kopii za pomocą poczty elektronicznej oraz
udostępnianiu możliwości przejęcia kontroli nad zainfekowanym
komputerem. Robak umożliwia również przeprowadzanie ataku typu
Denial of Service.

Zwykle robak pojawia się w komputerze ofiary w postaci załącznika do
listu elektronicznego o następujących parametrach :

Temat: [jeden z poniższych]
test
hi
hello
Mail Delivery System
Mail Transaction Failed
Server Report
Status
Error

Treść: [jedna z poniższych]

Mail transaction failed. Partial message is available.

The message contains Unicode characters and has been sent
as a binary attachment.

The message cannot be represented in 7-bit ASCII encoding
and has been sent as a binary attachment.

Załącznik: [poniższa nazwa]

document
readme
doc
text
file
data
test
message
body

[z jednym z poniższych rozszerzeń]

.pif
.scr
.exe
.cmd
.bat
.zip

Po uruchomieniu przez użytkownika pliku załącznika robak tworzy na
dysku następujące pliki: shimgapi.dll, taskmon.exe oraz modyfikuje
tak rejestr by jego kopia była automatycznie uruchamiana przy każdym
starcie systemu Windows.

Robak wyszukuje adresy poczty elektronicznej z plików z
rozszerzeniami htm, sht, php, asp, dbx, tbb, adb, pl, wab, txt i
następnie wysyła na nie swoje kopie za pomocą poczty elektronicznej.
Również adres nadawcy jest jednym z adresów odnalezionych w
powyższych plikach. Do wysyłania poczty robak korzysta z własnego
silnika SMTP.

Dodatkowo robak umożliwia nieautoryzowany dostęp do zainfekowanego
komputera oczekując na połączenia na portach od 3127 do 3198.
Ponadto robak zawiera procedurę przeprowadzaniu ataku typu Denial of
Service aktywowaną 1 lutego 2004.

12 lutego robak przestaje się rozprzestrzeniać.

=
Ja dostałam już go dwa razy :/




Temat: Wirus HIV plus geny powstrzymały chorobę
Wirus HIV plus geny powstrzymały chorobę
Kazdy postep w medycynie cieszy, ale trudno zaprzeczyc, ze pomimo
trwajacej juz od paru dziesiatkow lat serii powaznych odkryc w
praktycznym wymiarze nie tak znow wiele w medycynie sie zdarzylo.
Czy potrafi mi ktos podac nazwe chciaz jednej choroby, ktora
wyeliminowano w ciagu ostatnich 30 lat? Mi w tym momencie nic do
glowy nie przychodzi.

Byc moze ulegamy pewnym zludzeniom. Uwaza sie, ze DNA jest "kodem
zycia". Innymi slowy, dajcie mi kod osobnika, a po dokladnym
przestudiowaniu go powiem o nim wszystko, albo prawie wszystko. To
tak jak plan produkcji samochodu. Po pierwsze wiadomo, ze bedzie to
samochod, a nie samolot, czy tama na duzej rzece, a po drugie
wiadomo jaki bedzie typ, osiagi i wiele innych jego cech.
Oczywiscie sporo zalezy od wykonania, jakosci materialow, ale z
zasadzie majac plany wiadomo jak taki samochod wyprodukowac.
Tak nalezy rozumiec kod DNA, czyli genom. Czy jednak jest to prawda?
Mam co do tego spore watpliwosci.
Genom mozna traktowac jako komputerowy twardy dysk zawierajacy pewna
ilosc pamieci. Na "dysku" tym mamy 3200 milionow par zasad, a kazda
para rownowazna jest 2 bitom, bo istnieja 4 mozliwe pary. Wiec w
sumie bitow jest 6400 milionow. Po podzieleniu przez 8 otrzymamy
bajty i wyjdzie nam 800 MB.
Gdy sie obejrzymy wokol, zobaczymy jak niewielka to pamiec. Zwykla
kamera cyfrowa ma dziesiaj sporo wiecej. A przeciez sluzy ona do w
gruncie rzeczy bardzo prymitywnej funkcji rejestrowania kilkuset
niezbyt doskonalych zdjec.
Czy jest wiec mozliwe, by tak mala pamiec wystarczala do zakodowania
calego organizmu? Mozna sobie wyobrazic rozne techniki kompresji
danych, ale przeciez w kamerach tez sa one stosowane.
Organizm ludzki, a szczegolnie mozg, jest nieskonczenie bardziej
skomplikowany, niz wszystko to, co zapisujemy w swoich laptopach,
majacyc pamieci rzedu wielu GB.
Cos tutaj nie gra. Obawiam, sie, ze budujemy cale teorie na bardzo
niepewnym gruncie. Istnieje mozliwosc, ze genom zawiera jedynie kody
do produkcji bialek i sekwencji RNA potrzebnych do regulacji
procesow biochemicznych w komorce. A plany poszczegolnych skladowych
komorek i calego organizmu sa zupelnie w innym miejscu i zupelnie
inaczej zorganizowane.
To tylko hipoteza, ale podstawowe pytania, dlaczego taki maly pod
wzgledem zawartosci informacji uklad jakim jest genom ma byc "kodem
zycia" pozostaje nierozstrzygniete.

Moze ktos ma na ten temat jakas konstruktywna opinie?

Waclaw Timoszyk




Temat: Proszę o pomoc, usunęłam pliki systemowe z wirusem
Proszę o pomoc, usunęłam pliki systemowe z wirusem
Zainstalowalam dzisiaj program antywirusowy Avira. Zeskanowalam
system i skasowalam (chyba) wirusy lub pliki z wirusami, ktore
zostaly wykryte przez program.
Zaczęlo wyskakiwac okienko "zapobieganie wykonywaniu danych-
Microsoft Windows. Aby pomóc w ochronie tego komputera, sysetm
Windows zamknął ten program. Nazwa: Aktualizacje automatyczne
Wydawca: Microsoft Corporation

Jest opcja "zamknij komunikat" i po jej nacisnieciu wyskakuje
kolejne okienko z nazwa na niebieskim pasku "wuauclt.exe" i dalej
jest nastepujacy komunikat:
Wystapił problem z palikacją wuauclt.exe i zostanie ona zamknięta.
Przepraszamy za klopoty. Jezeli jestes w trakcie pracy, informacje
nad ktorymi pracujesz mogly zostac utracone. Przekaz informacje o
tym problemie firmie Microsoft. Zostal utworzony raport o bledach
ktory mozesz wyslac, aby pomoc w ulepszeniu aplikacji wuauclt.exe.
Raport ten bedzie traktowant jako poufny i anonimowy."

Podejrzewam ze skasowane zostaly pliki ktore nie powinny byc
skasowane. To sa z raportu pliki ktore skasowalam. Jest ich 6.

Jak je przywrocic lub co mam zrobic aby naprawic komputer? Prosze o
pomoc. Ponizej pliki skasowane.

The file 'I:System Volume Information\_restore{155BB822-1F54-43D9-
B62E-BCCB079006F3}RP222A0035972.exe'
contained a virus or unwanted program 'DR/Gator.3202.14' [dropper]
Action(s) taken:
The file was deleted!

Virus or unwanted program 'DR/Gator.3202.14 [dropper]'
detected in file 'I:System Volume Information\_restore{155BB822-
1F54-43D9-B62E-BCCB079006F3}RP222A0035972.exe.
Action performed: Delete file

The file 'I:222programycodecsDivXPro502GAINBundle.exe'
contained a virus or unwanted program 'DR/Gator.3202.14' [dropper]
Action(s) taken:
The file was deleted!

Virus or unwanted program 'DR/Gator.3202.14 [dropper]'
detected in file 'I:222programycodecsDivXPro502GAINBundle.exe.
Action performed: Delete file

Virus or unwanted program 'TR/Agent.1028672.A [trojan]'
detected in file 'C:Program FilesTrojan RemoverRmvtrjan.exe.
Action performed: Delete file

Virus or unwanted program 'TR/Agent.1028672.A [trojan]'
detected in file 'C:Program FilesTrojan RemoverRmvtrjan.exe.
Action performed: Delete file



Temat: zadanka z przedsiebiorczosci
zadanka z przedsiebiorczosci
Witam.
Moje zadanka z przedsiebiorczosci czesc nt. komputerow
A brzmia one tak :
Co nalezy zrobic w poszegolnych sytacjach Wiem, ze czesc z was ma obeznanie
w takich sprawach to moze napisze mi pare porad w punktach jak mozna sobie z
tym poradzic.
"1. Twardziel
W księgarni informatycznej kupiłeś program komputerowy. Zaraz po zakupie
wysłałeś do producenta wypełnioną poprawnie kartę rejestracyjną. Niestety po
tygodniu jakiś wirus uszkodził twojego "twardziela" i musiałeś go
wymienić/sformatować*. Jakieś fatum na pewno nad tobą wisi, bo teraz nie
możesz ponownie zainstalować tego programu z płyty. Rodzaj i nazwa programu
są "nieistotne". Nieistotne są także powody, dla których program nie dziala
(najprawdopodobniej jest uszkodzona płyta CD z programem, ale niewykluczone
jest uszkodzenie napędu CD/DVD-ROM przez wirusa)

II. Discman i ParaGomi
Pół roku temu kupiłeś discmana. Na szczęście już nie działa, niestety nie z
twojej winy (brak jakichkolwiek zadrapań, wgnieceń ani śladów świadczących o
jego upadku z dziesiątego piętra). Masz opakowanie i gwarancję, ale zgubiłeś
paragon.

III. Rower
Siedem miesięcy temu kupiłeś rower z gwarancją sześciomiesięczną. Musiałeś
mieć niezłego farta, bo dopiero teraz okazało się, że pęka rama. Dla
poprawienia humoru masz za to opakowanie, gwarancję i paragon.

IV. Ktoś skroił mi sukienkę!
Reklama w TV Markecie przekonała ciebie do kupienia sukienki. Otrzymana
przesyłka została natychmiast rozpakowana i okazało się, że sukienka jest źle
skrojona."

Z gory wielkie dzieki za pomoc wszystkim ktorzy dotrwali do konca i pomoga mi
choc troszke.
narazie mam takie odpowiedzi :
rower - możliwość skorzystania z prawa rękojmii.
sukienka- przy tego rodzaju zakupach można zwrócić towar, nie podając
przyczyn, w ciagu tygodnia mozna zwrocic kazdy towar zakupiony droga wysylkowa
discman - trzeba skontaktować się z przedstawicielem producenta, bo to
producent udziela gwarancji; jeśli jest na niej pieczęć sklepu, to wymiana w
sklepie.
twardziel - nic, bo licencja jest na program a nie na nosnik, a jak sie jakos
dogadasz z dystrybutorem to moze sciagniesz tez progs z ich strony jakos, czy
wysla ci nowy ...

pozdrawiam
wolv




Temat: Trojan userinit.exe i inne (obszerne logi i opis)
Dzieki, a wiec po kolei.

Elementy usuniete.dbx z dawnej tozsamosci Outlooka usunalem,
Kaspersky nie informuje juz o wirusach.

Oto log extra.txt z DSS: wklej.org/id/d5675b287e
(nie zalaczylem go wczesniej, bo nie otworzyl mi sie automatycznie,
musialem go dopiero sam odszukac w C:Deckard)

Oto log z SdFix z trybu awaryjnego: wklej.org/id/3031042f55

Na virusscan.jotti.org/ sprawdzilem pliki w ktorych MKS Vir
informowal mnie o trojanie (a wiec userinit.exe przede wszystkim),
ale nic nie wykryly.
Czy wobec tego komunikat z MKS'a byl bledny? Z tego co poczytalem to
widze, ze jakies paskudztwa istotnie moga sie ukrywac pod taka
nazwa, wiec w koncu za one zainfekowane czy nie?

Co do pamieci wirtualnej to nie znam sie na tym w ogole.
Jak widac zreszta na jednym z logow, dysk C jest w prawie polowie
pusty "26.35 GiB total, 12.86 GiB free."

Jak odpowiadalem komus pol roku temu w innym watku: "w zadnej
konfiguracji pamieci nic nigdy nie zmienielem. nie wiem czy o to Ci
chodzilo, ale sprawdzilem, ze calkowity ozmiar plikow stronicowania
dla wszystkich dyskow jest ustawione jako 768 MB, ale tak jak mowie,
nic z tym nie zmienialem od 4.5 roku.Wiec co jest problemem? Moze to
dysk C niedlugo padnie? Czy ogolnie cos z pamiecia RAM sie popsulo?"

po tym jak to napisalem,, chyba ktos poradzil mi, zeby ustawic
rozmiar pliku stronicowania na "kontrolowany przez system" i tak tez
zrobilem i nawet wydawalo mi sie, ze jest poprawa, ale po jakims
czasie problemy z ta pamiecia wirtualna powrocily. Jest to
niewatpliwie troche uciazliwe, i chetnie dowiedzialbym sie, czy da
sie cos ustawic lub wymienic, zeby sie ich pozbyc, aczkolwiek przede
wszystkim chodzilo mi dzisiaj o pozbycie sie ewentualnych trojanow z
komputera...

pozdrawiam,

Pawel




Temat: Prosze mnie aresztowac
Ot taki przyklad dla KGP, Andre i Pieszego
Andre, Pieszy znalazlem na necie taki przyklad - bedzie potrafili go rozwiazac:

'Rozważmy dwie sytuacje:

1. Software nigdy nie jest doskonały

Zakładam sobie serwis "internetowych aktówek" w którym każdy zarejestrowany
użytkownik może trzymać w plikach tekstowcych różne informacje, do których chce
mieć dostęp z każdego miejsca na świecie. Ze względu na typ danych
przechowywanych w systemie nadaję dla serwisu nazwę "Napisy". Ze względu na
ułatwienie zarządzania danymi część administracyjna systemu posiada
wyszukiwarkę plików wrzuconych przez użytkowników. Ogólną ideą systemu jest
uniemożliwianie rozpowszechniania. Załóżmy teraz że system taki zawiera poważną
dziurę w bezpieczeństwie, umożliwiając dostęp do wspomnianej wcześniej
wyszukiwarki. Informacja na temat tego jak skorzystać z tej dziury
dzięki "życzliwym" internautom pojawia się w wielu miejscach w internecie.

Kto odpowiada za upublicznienie danych zawartych w serwisie?
a) Wykonawca systemu - programista z drugiego końca świata, który
zgodził się go wykonać za darmo i z braku motywacji spartolił robotę. (co jeśli
założymy dodatkowo, że np. miesiąc temu zmarł na zawał ?)

b) Administrator / właściciel serwisu - który przezornie w treści
regulaminu konta zawarł informację, że nie ponosi odpowiedzialności za ew.
straty wywołane wadliwym działaniem systemu?

2. Software może być szkodliwy.

Załóżmy, że istnienie 3 niezależnych i potencjalnie niezwiązanych ze sobą
aplikacji

a) Prosty serwis internetowy "Teksty" umożliwiający publikację własnej
twórczości przesyłanej na serwer w postaci plików tekstowych. ( + standardowy
punkt w regulaminie: za dokumenty wrzucane na serwis odpowiada osoba, która je
opublikowała). Dodatkowo serwis udostępnia API, dzięki któremu inni programiści
mogą tworzyć własne oprogramowanie realizujące operacje logowania / rejestracji
konta / publikacji treśc.

b) Aplikacja desktopowa "Moja teczka dokumentów", która przechowuje
(kataloguje) dokumenty tekstowe użytkownika zapisując je np. w formacie "*.mtd"

c) Wirusa, którego jedynym zadaniem jest skanowanie dysku zarażonego komputera
w poszukiwaniu plików "mtd" i ich publikacja w serwisie "Teksty"

Kto w tym wypadku podlega naruszeniu praw autorskich przy założeniu że
wspomniane dane / twórczość będzie oznaczać tłumaczenia do filmów.




Temat: Rezygnujecie z Avasta po awarii? Co w zamian?
Miałem avasta, wszystko było ładnie pięknie. Jak wszedłem na niewłaściwą stronę,
to alarm głosowy (chyba jedyny wśród antywirusów) „krzyczał”, że wykryto wirusa,
a na ekranie migało światełko. Kiedyś z ciekawości postanowiłem przeskanować
komputer NOD32. Jaki był efekt? Znalazł 3 lub 4 trojany, o których avast nic
nie informował. Więc „podziękowałem” fajnemu, ale mało skutecznemu avastowi i
przesiadłem się na NODa32. Mały programik, nie zamula komputera. Same zalety.
Tak było do września 2007 roku. Wtedy używałem programu, który pokazuje mi
procesy wykonywane na komputerze. Prawidłowe są oznaczane jako białe, podejrzane
żółte, a niebezpieczne czerwone. Wiadomo, program nie człowiek, za
niebezpieczne oznaczył mi jave, program do aktualizacji oprogramowania drukarki,
czy programik do synchronizacji zegara z czasem zegara atomowego gdzieś tam.
Wiedziałem o co chodzi, więc nie zajmowałem się tymi rzeczami.

Jednak znalazł dwa dziwne procesy, o oznaczeniach, których nie znałem. Ich
nazwy wpisałem w Google i pojawiły się odpowiedzi, że to trojany. No to mówię
ładnie, a NOD32 śpi w najlepsze. Przeskanowałem jeszcze raz komputer. Nic nie
wykrył. No kurcze co jest? Ściągnąłem jakiegoś triala chyba to był Spyware
Doctor i po skanowaniu nim faktycznie znalazł te trojany. Pomyślałem co robić?
Założyć obok antywirusa jeszcze programy do wykrywania spywaru, trojanów,
przecież to paranoja. Gdzieś usłyszałem, że całkiem niezły jest Kaspersky.
Mówię, co szkodzi sprawdzić. Ściągnąłem triala , przeskanowałem, znalazł również
trojany o których NOD32 milczał. Od tamtej pory używam Kaspersky’ego. Drażniły
mnie głupie komunikaty, pojawiające się w dolnym prawym rogu, że atak halkerna
lub kill-billa, ale przywykłem. Przebrnąłem przez konfiguracje, ustawiłem
właściwe dla siebie, od tamtej pory nie maiłem żadnych kłopotów z wirusami i
innymi paskudztwami. Plotkami okazały się głosy, że zamula komputer. Używałem
Kaspersky Internet Security 7,wszystko chodziło ok. Teraz weszła nowa wersja KIS
2009, testuję, sprawdzam ustawienia, może to pierwsze mylne wrażenie, ale jakby
spowalniał otwieranie stron w porównaniu do KIS 7. Na razie wszystko jest
fajnie, więc polecam Kaspersky’ego to bardzo dobry antywirus.




Temat: Policja: Zatrzymano 9 osób, które zamieszczały ...
Ok, więc samo tłumaczenie jest dozwolone, ale nie wolno tego tłumaczenia
publikować. A co jeśli publikacja nie zostanie przeprowadzona przez człowieka?

Rozważmy dwie sytuacje:

1. Software nigdy nie jest doskonały

Zakładam sobie serwis "internetowych aktówek" w którym każdy zarejestrowany
użytkownik może trzymać w plikach tekstowcych różne informacje, do których chce
mieć dostęp z każdego miejsca na świecie. Ze względu na typ danych
przechowywanych w systemie nadaję dla serwisu nazwę "Napisy". Ze względu na
ułatwienie zarządzania danymi część administracyjna systemu posiada
wyszukiwarkę plików wrzuconych przez użytkowników. Ogólną ideą systemu jest
uniemożliwianie rozpowszechniania. Załóżmy teraz że system taki zawiera poważną
dziurę w bezpieczeństwie, umożliwiając dostęp do wspomnianej wcześniej
wyszukiwarki. Informacja na temat tego jak skorzystać z tej dziury
dzięki "życzliwym" internautom pojawia się w wielu miejscach w internecie.

Kto odpowiada za upublicznienie danych zawartych w serwisie?
a) Wykonawca systemu - programista z drugiego końca świata, który
zgodził się go wykonać za darmo i z braku motywacji spartolił robotę. (co jeśli
założymy dodatkowo, że np. miesiąc temu zmarł na zawał ?)

b) Administrator / właściciel serwisu - który przezornie w treści
regulaminu konta zawarł informację, że nie ponosi odpowiedzialności za ew.
straty wywołane wadliwym działaniem systemu?

2. Software może być szkodliwy.

Załóżmy, że istnienie 3 niezależnych i potencjalnie niezwiązanych ze sobą
aplikacji

a) Prosty serwis internetowy "Teksty" umożliwiający publikację własnej
twórczości przesyłanej na serwer w postaci plików tekstowych. ( + standardowy
punkt w regulaminie: za dokumenty wrzucane na serwis odpowiada osoba, która je
opublikowała). Dodatkowo serwis udostępnia API, dzięki któremu inni programiści
mogą tworzyć własne oprogramowanie realizujące operacje logowania / rejestracji
konta / publikacji treśc.

b) Aplikacja desktopowa "Moja teczka dokumentów", która przechowuje
(kataloguje) dokumenty tekstowe użytkownika zapisując je np. w formacie "*.mtd"

c) Wirusa, którego jedynym zadaniem jest skanowanie dysku zarażonego komputera
w poszukiwaniu plików "mtd" i ich publikacja w serwisie "Teksty"

Kto w tym wypadku podlega naruszeniu praw autorskich przy założeniu że
wspomniane dane / twórczość będzie oznaczać tłumaczenia do filmów.




Temat: Kto dostal ten email???????
Tekst ze strony mks-u
Fałszywy alarm - jdbgmgr.exe

• 19/4/2002

W zamierzeniu autora tego typu listy miały być dowcipem, jednak w
rzeczywistości powodują jedynie zbędne zamieszanie i generują niepotrzebny ruch
w sieci.

Po polsku =================================
Subject: URGENTE NUEVO VIRUS
Nowy wirus wedruje przy pomocy MSN messenger.
Nazywa sie jdbgmgr.exe i przenosi automatycznie
za pomoca Messengera oraz ksiazki adresowej. Nie
wykrywa go McAfee ani Norton, pozostaje w uspieniu
przez 14 dni zanim zniszczy caly system. Mozna go
usunac zanim zniszczy foldery twojego komputera.
Aby go usunac:
1. Wejdz w ''Start'' i ''Wyszukaj''.
2. Wybierz ''pliki i foldery'', wpisz jdbgmgr.exe
3. upewnij sie, ze przeszukujesz ''moj komputer''
4. Kliknij na znajdz teraz'' (wyszukaj)
5. jesli masz wirusa ukaze sie ikona misia i nazwa
jdbgmgr.exe. NIE OTWIERAC POD ZADNYM POZOREM.
6. Podswietl nazwe wirusa lewym przyciskiem myszy
i usun klikajac na prawy.
7. OPRÓZNIJ KOSZ.
Jesli znajdziesz w swoim komputerze ten wirus,
rozeslij informacje do osób z Twojej listy wysylkowej,
zanim narobi szkód.
Po hiszpańsku =================================
Subject: URGENTE NUEVO VIRUS
Amigos, en vista de que encontré el famoso osito en
mi máquina, acá les mando los datos de ese virus tan
peligroso para que lo intercepten. Quieren advertir a
todos los usuarios de hotmail sobre un nuevo virus
que circula por medio del MSN Messenger. El virus se
llama jdbgmgr.exe y se trransmite automáticamente por
medio del Messenger y también por la libreta de direcciones.
El virus no es detectado por McAfee o Norton y permanece
en letargo durante 14 días antes de dańar el sistema
entero. Puede ser borrado antes de que elimine
los archvos de tu computadora. Para eliminarlo,
solo hay que hacer los pasos siguientes:
1. Ir a inicio, pulsar "buscar"
2. En búsqueda "archivos o carpetas" escribir el
nombre jdbgmgr. exe
3. Asegurarse de que está buscando en "MY COMPUTER"
(MI COMPUTADORA)
4. Pulsar en "buscar ahora"
5. Si aparece el virus "el icono es un osito que
tendrá el nombre de jdbgmgr.exe)...NO ABRIR POR
NINGUN MOTIVO.
6. Pulsar en el botón derecho del ratón y eliminarlo
(irá a la papelera de reciclaje) o borrarlo con
SHIFT DELETE para que no quede en la papelera.
7. Ir a la papelera de reciclaje y borrarlo definitvamente
o bien vaciar la papelera entera.
SI ENCUENTRAS EL VIRUS EN SUS EQUIPOS, MANDAR ESTE
MENSAJE A LAS PERSONAS QUE TENGAS EN TU LIBRETA DE
DIRECCIONES, ANTES DE QUE CAUSE ALGUN DAŃO.

Jeżeli otrzymasz list podobnej treści, nie rozpowszechniaj go - o to właśnie
chodzi jego autorowi - dowcipnisiowi.

Tekst: MKS Sp. z o.o.




Temat: sprawdzenie loga + problem z wirusem
sprawdzenie loga + problem z wirusem
Witam prosze o sprawdzenie loga oraz chce sie dowiedziec w jaki sposob mam usunac wirusa z explorer.exe oraz z ctfmon.exe ?? poniewaz za kazdym razem po zrestartowaniu komputera wraca
nazwa wirusa : wirus Virus.Win32.Virut.n
dodam, ze zajal mi ponad 1000 plikow exe, wszystko wyleczone oprocz explorer.exe oraz ctfmon.exe , dziekuje z gory

Logfile of HijackThis v1.99.1
Scan saved at 21:52:29, on 2008-03-26
Platform: Windows XP (WinNT 5.01.2600)
MSIE: Internet Explorer v6.00 (6.00.2600.0000)

Running processes:
C:WINDOWSSystem32smss.exe
C:WINDOWSsystem32winlogon.exe
C:WINDOWSsystem32services.exe
C:WINDOWSsystem32lsass.exe
C:WINDOWSsystem32svchost.exe
C:WINDOWSSystem32svchost.exe
C:WINDOWSsystem32spoolsv.exe
C:WINDOWSExplorer.EXE
C:Program FilesKaspersky LabKaspersky Anti-Virus 7.0avp.exe
C:WINDOWSSystem32PnkBstrA.exe
C:WINDOWSSystem32svchost.exe
C:Program FilesKaspersky LabKaspersky Anti-Virus 7.0avp.exe
C:WINDOWSSystem32ctfmon.exe
C:Program FilesOperaOpera.exe
C:Program FilesGadu-Gadugg.exe
D:hijackthisHijackThis.exe

R0 - HKCUSoftwareMicrosoftInternet ExplorerMain,Start Page = start.icq.com/
R0 - HKLMSoftwareMicrosoftInternet ExplorerSearch,SearchAssistant =
R0 - HKCUSoftwareMicrosoftInternet ExplorerToolbar,LinksFolderName = Łącza
R3 - URLSearchHook: Search Class - {08C06D61-F1F3-4799-86F8-BE1A89362C85} - C:PROGRA~1NEOSTR~1SEARCH~1.DLL
O2 - BHO: Adobe PDF Reader Link Helper - {06849E9F-C8D7-4D59-B87D-784B7D6BE0B3} - C:Program FilesAdobeAcrobat 7.0ActiveXAcroIEHelper.dll
O2 - BHO: SSVHelper Class - {761497BB-D6F0-462C-B6EB-D4DAF1D92D43} - C:Program FilesJavajre1.6.0_02inssv.dll
O2 - BHO: Expressivo - {85F685C3-20D9-4943-95E4-EB4224056C3F} - C:Program FilesivoExpressivoIH_iexplore.dll
O3 - Toolbar: &Radio - {8E718888-423F-11D2-876E-00A0C9082467} - C:WINDOWSSystem32msdxm.ocx
O3 - Toolbar: Expressivo - {85F685C3-20D9-4943-95E4-EB4224056C3F} - C:Program FilesivoExpressivoIH_iexplore.dll
O4 - HKLM..Run: [NvCplDaemon] RUNDLL32.EXE C:WINDOWSSystem32NvCpl.dll,NvStartup
O4 - HKLM..Run: [AVP] "C:Program FilesKaspersky LabKaspersky Anti-Virus 7.0avp.exe"
O4 - HKCU..Run: [CTFMON.EXE] C:WINDOWSSystem32ctfmon.exe
O4 - HKCU..Run: [Gadu-Gadu] "C:Program FilesGadu-Gadugg.exe" /tray
O9 - Extra button: (no name) - {08B0E5C0-4FCB-11CF-AAA5-00401C608501} - C:Program FilesJavajre1.6.0_02inssv.dll
O9 - Extra 'Tools' menuitem: Sun Java Console - {08B0E5C0-4FCB-11CF-AAA5-00401C608501} - C:Program FilesJavajre1.6.0_02inssv.dll
O9 - Extra button: Statystyki dla ochrony WWW - {1F460357-8A94-4D71-9CA3-AA4ACF32ED8E} - C:Program FilesKaspersky LabKaspersky Anti-Virus 7.0SCIEPlgn.dll
O9 - Extra button: PalTalk - {4EAFEF58-EEFA-4116-983D-03B49BCBFFFE} - C:Program FilesPaltalk MessengerPaltalk.exe (file missing)
O17 - HKLMSystemCCSServicesTcpip..{A87CA9AC-F7B2-4064-8668-64F01699C4D5}: NameServer = 194.204.159.1 217.98.63.164
O20 - Winlogon Notify: !SASWinLogon - C:Program FilesSUPERAntiSpywareSASWINLO.dll
O20 - Winlogon Notify: klogon - C:WINDOWSSystem32klogon.dll
O23 - Service: Ares Chatroom server (AresChatServer) - Ares Development Group - C:Program FilesAreschatServer.exe
O23 - Service: Kaspersky Anti-Virus 7.0 (AVP) - Unknown owner - C:Program FilesKaspersky LabKaspersky Anti-Virus 7.0avp.exe" -r (file missing)
O23 - Service: NVIDIA Display Driver Service (NVSvc) - Unknown owner - C:WINDOWSSystem32 vsvc32.exe (file missing)
O23 - Service: PnkBstrA - Unknown owner - C:WINDOWSSystem32PnkBstrA.exe
O23 - Service: ServiceLayer - Nokia. - C:Program FilesPC Connectivity SolutionServiceLayer.exe
O23 - Service: Windows User Mode Driver Framework (UMWdf) - Unknown owner - C:WINDOWSSystem32wdfmgr.exe (file missing)




Temat: Tu sie vist przyznal
Logowanie jednorazowe czy wielokrotne?
Juz w tym powyzszym poscie podpisanym jako Carmina widac ze klamie. Wszyscy
widzieli ilosc postow podpisanych nikiem "Carmina" w ciagu ostatnich dwoch dni.
Nikt przytomny nie powie, ze przy takiej ilosci zawieszonych postow nie da rady
wejsc do skrzynki email. Nik "Carmina" wielokrotnie zarowno na
forum "Aktualnosci" jak tez forum "Kultura" tlumaczyl ze to bylo jednorazowe
logowanie wynikajace z wirusa. No to wczorajszego wieczora odbylam z nim
rozmowe o tym wirusie. Zalaczam jej fragment, kto chce, to sobie obejrzy
reszte. Tego wirusa po prostu nigdy nie bylo. Hiacynt (pod postacia Carminy)
byl zestresowany, bo go przycisnelam w sprawie jezyka angielskiego, ktorego
zwyczajnie nie umie. Jako Carmina zawiesil post o godzinie 7.30 ze ma wirusa, a
potrem zajal sie intensywna korespondencja w sprawie znalezienia kogos, kto za
niego te posty po angielsku napisze. Rownoczesnie zawieszal posty na forum.
Korespondencje uprawial jako Carmina i stad ta pomylka.

PS. O wirusie aktualnym
Autor: _helga@NOSPAM.gazeta.pl
Data: 14-12-2002 22:12

Nestety sama sie bede musiala zabawic w cytatowanie. Wczoraj jako Carmina
napisales takie dwa posty:

Drodzy moi
Nie jestem w stanie przeczytac wszystkih waszych wypowiedzi odnosnie spraw
jezykowych, mój komputer otwiera tylko kilka stron, po czym odcina mnie od
sieci. To moze byc podobno znowu jakis trojan.
www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3911005&a=3950481

Muszę krótko, bo mnie odcina od sieci.
No wiec najlepiej od razu prawde, tylko i całą prawdę.
Jak wiecie, mam kłopot z kompem. Mam dziwnie ustawione "moje forum". Po
zalogowaniu otwieraja mi się teksty wszystkich postów w wątku, a to wydłuza
czas, który teraz jest limitowany notorycznym wyłączaniem się sieci na moim
kompie. Nie znam sie na tym, ani nikt z mojego realnego otoczenia.

A dzisiaj jako Hiacynt:
Carminie komputer się nieustannnie po kilku minutach restartuje, i jeżeli masz
jakiś pomysł, co może być tego przyczyną, możesz jej coś poradzić.

No to komentarz.
Pierwsza watpliwosc. Z twoich postow w dniu wczorajszym wynika ze nikt z
twojego realnego otoczenia nie zna sie na komputerach. Nie wiem skad sie bierze
w takim razie to zdanie "podobno to trojan" w pierwszym poscie podpisanym
Carmina. Trojany to rodzaj wirusow i doprawdy ciezko wiedziec jaki akurat
rodzaj wirusa sie zlapalo bez przeskanowania. Czyli zanim sie dowiesz ze to
trojan, to musisz znac nazwe. Kazdy antyvir ci to powie, wystarczy przeskanowac
komputer. I o to wlasnie na starcie poprosilam, podaj nazwe. Czy ktos ci
powiedzial ze to trojan czy sam sobie wymysliles, bo nie rozumiem.

Druga watpliwosc. Czy jestes w stanie mi powiedziec czy tego antyvira masz czy
nie? Jakim cudem twoj komputer zostal zarazony? I jakim cudem ten wirus dalej
sie nie rozeslal, mimo ze ewidentnie dzisiaj twierdzisz ze dalej nie jest
usuniety? Ja juz nie mowie jakie swiadectwo wystawia sobie ktos kto ma czynnego
wirusa na komputerze i wchodzi do internetu. Widzialam posty podpisane Carmina
z dnia dzisiejszego, hihih.

Trzecia watpliwosc. Podalam tylko dwa posty ale bylo tego wiecej w dniu
wczorajszym. Wczoraj podajesz takie objawy: "mój komputer otwiera tylko kilka
stron, po czym odcina mnie od sieci." "odcinac od sieci" znaczy "zrywac
polaczenie". Dzisiaj mowisz ze chodzi o petle w sektorze boot: komputer się
nieustannnie po kilku minutach restartuje". Nie ma takich wirusow, ktore
rownoczesnie restartuja komputer, zrywaja polaczenie a do tego sa trojanami.

Jednym slowem, mysle ze masz calkiem prawdziwy problem, ze ktos od czasu do
czasu wlazi ci na komputer i go sobie uzywa, a ty o tym nie wiesz. To jest
przykra wiadomosc, ale nie katastrofa. Nawet najbardziej zawziety lobuz nie
robi tego codziennie, a poza tym dla wlasnego bezpieczenstwa trasy zmienia.
Jest to po prostu powazny sygnal zeby sie zabezpieczyc i wykonac to co mowilam.
Podtrzymuje deklaracje pomocy w zakresie komputera, a nie bajerowania.
Potrzebuje konkretnej odpowiedzi czy masz antyvir oraz firewall oraz czy jestes
w stanie poradzic sobie z programem (prostym) w jezyku angielskim. Od tego
zalezy jaka pomoc otrzymasz.

I na przyszlosc ci powiem, te bajery o zawirusowanym komputerze sa straszne,
gdyz programy antywirusowe sa za darmo. Dla mnie to tak, jakby ktos zebow nie
myl. jednak cos mi sie wydaje ze tak naprawde to masz antyvir, a moze i
firewall i ze tylko potrzebujesz to uporzadkowac. Zarzutu o brak mycia zebow w
zwiazku z tym nie stawiam Ale ok, jesli bedziesz koniecznie chcial sie przy
tym upierac, to podaj nazwe wirusa, a powiem co robic dalej.

www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3911005&a=3967806




Temat: Milczenie Marka Aureliusza
jd- nie wiem jaka nazwa jest tego wirusa, ale wydaje mi się, że instalując
się ,coś na ekranie mignie i znika, pózniej będzie się o cos pytał, klikasz yes
i daje ci spokój, następnie zaatakuje sterowniki myszki i strony zaczną się
rozmanażać, po czym wyłaczając i właczając komputer pewna strona brzydka,
będzie już sama zainstalowana jako domyslna i z tego juz nie wyjdziesz.
Nastepnie nie będziesz panowac nad pocztą, sama myszka będzie robiła co
chciała - czyli myszka zacznie rządzić twoim komputerem, pózniej jeszcze będą
hocki-klocki aż wirus odetnie komputer od internetu i to jest koniec.
Fachowiec zacznie grzebanie i zobaczy w jakie strony wchodziłeś, pózniej powie,
ze to normalne, każdy to ma i zacznie godzinami spędzać czas przy komputerze
zajmując Twoje miejsce. Minie jedna godzina, druga i trzecie, a ciebie szlag
trafia, mazanie, poprawianie, odwirusowywanie, przestawianie i wogóle
stwierdziłam, że taki fachowiec komputerowy musi mieć ogromną cierpliwość,
czeka , ładuje, czeka wgrywa itd, itd, a na ekranie nic się nie dzieje.
Dopiero po jakimś czasie fachowiec mówi : będę musiał wgrać nowe windousy i
bierze go do siebie. Wirus zaatakował modem, który ma wyjścia na cztery
komputery i dwa z nich nie działały i to dwa moje, czyli te na których tylko ja
urzędowałam. Modem został wymieniony pod pretekstem, że nie chciał się
zresetować i mam nowiutki, fachowiec wszystko poustawiał i jest już ok.
Oczywiście, że nikomu nic nie powiedział, a na pytanie skąd ten wirus
odpowiadał, że wirusy same się zaplątają.
Mam nauczke , by nie wchodzić na takie strony i nie wchodzę, zdobyłam następne
doświadczenie.
Ale , jeszcze wam powiem, że pytałam sie fachowca, czy duzo ma takich
przypadków jak ze mną ? Jego odpowiedz była - na każdym komputerze , który
naprawia znajduje te strony , nie jestem unikatem :)
Następny przyklad :
Tak nie dawno, przychodzi sąsiadeczka (a ma sieć) i mowi, w tym miesiącu nie
zapłacę im internetu, bo mam wirusa i nie mogę wejść, a ja oczywiście jej
prosto z mostu mówię z radością : - pewnie pani zaglądała na strony erotyczne i
się śmieję - a ona do mnie : - same się otwietały - ha, ha, ha - wiadomo o co
chodzi .
Jestem samoukiem komputerowym, zaczełam od prostego klikania i pomalutku się
wdrażam , zaczynam rozumieć go i staram sie być już ostrożniejsza.
Tyle moich doświadczeń z komputerem.
Mam zainstalowany program antywirusowy, to znow nie umię go właczyć, padł mi
dysk w sklepowym komputerze i znów musze wzywać fachowca - stwierdzam, ze
komputer to studnia bez dna, okazuje się , że skaner nie ma odpowiednich
sterowników i również jest nie podłaczony, na cztery komputery tylko jedna
drukarka, bo w jednej nie ma atramentu, w drugiej laser sie zepsuł, a do
trzeciej nie mozna kupić już odpowiedniej taśmy seikosza i tak moj maż dostaje
białej gorączki jak wspomnę o komputerze i fachowcu :)
dlatego juz sie nic nie odzywam - milczę ja M.A.




Temat: FASZYSTOWSKA ślepota Hiacynta jest
PS. O wirusie aktualnym
Nestety sama sie bede musiala zabawic w cytatowanie. Wczoraj jako Carmina
napisales takie dwa posty:

Drodzy moi
Nie jestem w stanie przeczytac wszystkih waszych wypowiedzi odnosnie spraw
jezykowych, mój komputer otwiera tylko kilka stron, po czym odcina mnie od
sieci. To moze byc podobno znowu jakis trojan.
www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3911005&a=3950481

Muszę krótko, bo mnie odcina od sieci.
No wiec najlepiej od razu prawde, tylko i całą prawdę.
Jak wiecie, mam kłopot z kompem. Mam dziwnie ustawione "moje forum". Po
zalogowaniu otwieraja mi się teksty wszystkich postów w wątku, a to wydłuza
czas, który teraz jest limitowany notorycznym wyłączaniem się sieci na moim
kompie. Nie znam sie na tym, ani nikt z mojego realnego otoczenia.

A dzisiaj jako Hiacynt:
Carminie komputer się nieustannnie po kilku minutach restartuje, i jeżeli masz
jakiś pomysł, co może być tego przyczyną, możesz jej coś poradzić.

No to komentarz.
Pierwsza watpliwosc. Z twoich postow w dniu wczorajszym wynika ze nikt z
twojego realnego otoczenia nie zna sie na komputerach. Nie wiem skad sie bierze
w takim razie to zdanie "podobno to trojan" w pierwszym poscie podpisanym
Carmina. Trojany to rodzaj wirusow i doprawdy ciezko wiedziec jaki akurat
rodzaj wirusa sie zlapalo bez przeskanowania. Czyli zanim sie dowiesz ze to
trojan, to musisz znac nazwe. Kazdy antyvir ci to powie, wystarczy przeskanowac
komputer. I o to wlasnie na starcie poprosilam, podaj nazwe. Czy ktos ci
powiedzial ze to trojan czy sam sobie wymysliles, bo nie rozumiem.

Druga watpliwosc. Czy jestes w stanie mi powiedziec czy tego antyvira masz czy
nie? Jakim cudem twoj komputer zostal zarazony? I jakim cudem ten wirus dalej
sie nie rozeslal, mimo ze ewidentnie dzisiaj twierdzisz ze dalej nie jest
usuniety? Ja juz nie mowie jakie swiadectwo wystawia sobie ktos kto ma czynnego
wirusa na komputerze i wchodzi do internetu. Widzialam posty podpisane Carmina
z dnia dzisiejszego, hihih.

Trzecia watpliwosc. Podalam tylko dwa posty ale bylo tego wiecej w dniu
wczorajszym. Wczoraj podajesz takie objawy: "mój komputer otwiera tylko kilka
stron, po czym odcina mnie od sieci." "odcinac od sieci" znaczy "zrywac
polaczenie". Dzisiaj mowisz ze chodzi o petle w sektorze boot: komputer się
nieustannnie po kilku minutach restartuje". Nie ma takich wirusow, ktore
rownoczesnie restartuja komputer, zrywaja polaczenie a do tego sa trojanami.

Jednym slowem, mysle ze masz calkiem prawdziwy problem, ze ktos od czasu do
czasu wlazi ci na komputer i go sobie uzywa, a ty o tym nie wiesz. To jest
przykra wiadomosc, ale nie katastrofa. Nawet najbardziej zawziety lobuz nie
robi tego codziennie, a poza tym dla wlasnego bezpieczenstwa trasy zmienia.
Jest to po prostu powazny sygnal zeby sie zabezpieczyc i wykonac to co mowilam.
Podtrzymuje deklaracje pomocy w zakresie komputera, a nie bajerowania.
Potrzebuje konkretnej odpowiedzi czy masz antyvir oraz firewall oraz czy jestes
w stanie poradzic sobie z programem (prostym) w jezyku angielskim. Od tego
zalezy jaka pomoc otrzymasz.

I na przyszlosc ci powiem, te bajery o zawirusowanym komputerze sa straszne,
gdyz programy antywirusowe sa za darmo. Dla mnie to tak, jakby ktos zebow nie
myl. jednak cos mi sie wydaje ze tak naprawde to masz antyvir, a moze i
firewall i ze tylko potrzebujesz to uporzadkowac. Zarzutu o brak mycia zebow w
zwiazku z tym nie stawiam Ale ok, jesli bedziesz koniecznie chcial sie przy
tym upierac, to podaj nazwe wirusa, a powiem co robic dalej.




Temat: Koce dla Gruzji
Prezenterka TVN24 nawija dzisiaj komentarze przychylne krzaczastej VOA z prof. J. Pomianowskim (z Krakowa), który zieje jak smok wawelski ogniem sympatii do naszego północnego i wschodniego sąsiada argumentując:

- Pan Prezydent winien podpisać Traktat Lizboński, aby Polska
pozbywszy się niepodległości i podzielona na landy mogła służyć
przy budzie Unii Europejskiej (na podstawie sobotnich wypowiedzi w RM o Frei Danzig i Silesien Kutza, pani kaszubskiej Senator), a nie wspominać manifest cara Mikołaja o uwłaszczeniu chłopów i wielkiego księcia Konstantego ze Skierniewic. Podobno miasto Łódź pobudowało się za carskie złote świnki, które zostały przepuszczone przez krewniaków Jerzowa z Bałut,

- paskudne kacapy chcą zwiększyć koszty 3 wojny światowej przez
uniemożliwienie instalacji nuklearnych pocisków średniego zasięgu w nowych koloniach kaukaskich,

- skośnoocy Chińczycy nie pozwalają na instalowanie podobnych
instalacji w Tybecie, oraz tępią przemytników i handlarzy opium
jak przysłowiowe jadalne szczury, pomni przymusowego palenia tej używki,

- Monsieur Sarkozy i Frau Merkel wolą swoje cara na streetcie i
wygodne euro-życie od umierania za Danzieg, wolą tani gaz i ropę naftową z Rosji, zamiast Holzgas,

- Federacja Rosyjska i Chiny nie chcą wzorem Federacji Jugosławii rozpaść się na setki państewek w których umieści się gubernatorów Imperium Światowego,

- Rozbicie Federacji Jugosławii było ze względów humanitarnych
jak najbardziej uzasadnione (Słowenia, Chorwacja, Czarnogóra,
Macedonia, Serbia, Kosowo), mimo tego, że nacje te mówiły
prawie tymi samymi językami, z wyjątkiem Serbii, która pisuje
bukwami, a San Marino po italiano. Alba - good, Serba - bad,

- Rozbicie Federacji Gruzińskiej w której mieszka sobie
kilkanaście nacji, a które używają do wzajemnego porozumiewania
się, kiedyś tureckiego, a od czasów Uncle Joe - kacapskiego,
jest gorszące. Takie kacapy mogliby kupować u nich herbatę z
Batumi, zamiast sypać im piskiem w oczy jak Turki Ormianom,

- bombardowania Serbii przez Euro-Nato i USA z baz włoskich i
lotniskowca było potrzebne, aby pokazać kacapom, kto tu rządzi,
no i w odwecie za Księcia Ferdynanda,

- Tarcza z rakietami miała być postawiona koło Redzikowa bo tędy biegną niebieskie tory z Korei Północnej i Iranu, czyli
państw zbójeckich na West Site, ale mieszkańcy:"They refused to
have missiles sited on their land." Okazało się jednak, że
zaszła pomyłka przy tłumaczeniu z języka Navaho i państwa zbójeckie to sowieci i hunwejbini,

- profesor, znawca balistyki, opowiada z oburzeniem, że tarcza
jak sama nazwa wskazuje jest bronią defensywną, a rakiety z głowicami nuklearnymi strzelać będą do tyłu, na Zachód, co mi się nie podoba, bo mogę zostać przez błąd programu komputerowego, lub wirusa trafiony w d...,

- do odparcia kacapów, konieczna będzie armia zaciężna, bo nasza młodzież nie ma najmniejszego zamiaru wysadzać się na wzór afgańsko-iracki w obronie religii katolickiej i ojczyzny globalnej, zamiast tego woli tworzyć pary damsko-męskie, męsko-męskie i damsko-damskie nie czekając na przyzwolenie polityków.




Temat: Jaki antywirus na Linux?
pan JP doczytał :DDD

Naczelny Informatyk Świata uraczył nas listą programów antywisrusowych pod
linuksa, dowiedzmy się o nich czegoś więcej:

1. sophos
pan JP pokazał nam wersję enterprise czyli dla dużych firm, czyli dla dużych sieci.

2. f-secure
pod linuksa jest wersja corporate i to nie cała ale niektóre jej elementy ze
słowem 'server' w nazwie.

3. rav
faktycznie - jest wersja na linuksa desktop, wykrywa również wirusy windowsowe
czyli można go użyć na routerze, firewallu, serwerze poczty, proxy itp.
obsługującym małą sieć domową z workstacjami pod windowsem. są też wersje
korporacyjne np. RAV AntiVirus for Mail Servers.

4. symantec
specjalistyczna wersja dla oprogramowania lotus domino. nie wiesz co to jest?
wcale się nie dziwię.

5. vexira
trzecie zdanie w opisie w dodatku na czerwono:

'Protect your Samba server'

zgadnij panie JP czym zajmuje się serwer samby i komputery z jakimi systemami z
niego korzystają.

6. h+bedv
ciekawe dlaczego darmowa wersja dostępna jest jedynie pod windowsy? poza tym
jest bardzo kiepska - instaluję je w szkołach bo można.

7. cybersoft
to to jest w ogóle tylko pod uniksy i linuksy i jest całkiem ciekawym systemem
do zabezpieczania windowsów w sieciach lokalnych.

8. kaspersky
wersja pod linuksa tylko w opcji business a to dziwne bo podobno linux się do
businessu nie nadaje..

jeżeli chodzi o listę wirusów to po odznaczeniu checkboxa 'publications' i
pozostawienie jedynie 'viruses' ich liczba spada do 31.

nie jestem pewien czy przeczytałeś specyfikacje tych wirusów a jeżeli
przeczytałeś to nie jestem pewien czy zrozumiałeś czym są linuksowe wirusy. są
to, ni mniej ni więcej, automatycznie działające exploity wykorzystujące bugi w
usługach zainstalowanych na komputerze.
na przykład work.linux.slapper wykorzystuje dziurę w module ssl do serwera www
apache. co śmieszniejsze o dziurze tej poinformowano 30 lipca 2002 roku a wirusa
wypuszczono 20 września - mało było czasu na załatanie?

kwestia następna. workstation to komputer domowy, który z definicji jest
klientem internetu i nie stoją na nim żadne serwery usług (tak samo jak na
domowych desktopach z windowsem) a skoro ogromna większość 'wirusów' linuksowych
wykorzystuje błędy w usługach to takie stacje są najbardziej bezpieczne.

wygląda na to, że aby uchronić się przed większością linuksowych wirusów
(których jest bez liku ;D) wystarczy aktualizować system tak samo jak windowsa
jednakże objawia się w tu kolejna słabość zamkniętego źródła - ktoś na podstawie
wstecznej inżynierii odkrywa dziurę w windowsie, pisze wirusa, wypuszcza go w
świat, wirus szaleje a specjaliści analizując jego kod odkrywają dziurę i ją
łatają. nad otwartym źródłem linuksa i aplikacji linuksowych siedzą rzesze
programistów jakie jest zatem prawdopodobieństwo odnalezienia w pojedynkę
dziury, utrzymanie jej w tajemnicy do momentu ukończenia prac nad działającym
wirusem i wypuszczenie go w sieć? moim zdaniem takie, że wirusów linuksowych
jest 31 i nie mów, że to ze względu na niepopularność systemu w domach bo wirusy
te wykorzystują funkcje linuksa, które są używane w serwerach a w tych
zastosowaniach linux i unix dominuje.




Temat: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na atak...
chapter1 napisał:

> poszi napisał: "Miałby
> powiedzieć, ze jak przejdziesz na Linuksa, to nie będziesz musiał się bać? I
> straci rynek? Firmom antywirusowym zależy, zeby ludzie używali Windows, bo
> tylko wtedy moga coś sprzedawać.

Zgadzam się.

> Bzdura, skoro już testowy wirus może atakować komórki
> to i Linux za kilka lat nie będzie bezpieczny. Prędzej
> czy później wirusy dosięgną wszystkie dystrybucje
> Linuxa.

Mylisz się - wirusy nie zarażają ani procesora ani pamięci, ale system operacyjny. Mojej komórki nie zarazi żadem wirus, bo nie jest programowalna. To nie telefony sa zarażane, ale system operacyjny Symbian.
Wirusy nie moga dosięgnąć _wszystkich_ dystrybucji, bo nie roznoszą się telepatycznie, tylko muszą zarazić określone pliki. Problem z określeniem tych plików jest taki, ze np. Linux From Scratch pozwala (choć nie zaleca) zdefiniować po swojemu nazwy katalogów i plików konfiguracyjnych. Drugi problem sprawia taki, że generalnie nie uruchamia żadnych wrażliwych usług, więc jak ten wirus miałby tam wejść?
Jest dobra praktyka uruchamiania za firewallem pułapki "honeypot" wyłapującej wszelkie ataki przypuszczane w kierunku lokalnej sieci, więc np. chroniony serwer ma wystawione do Internetu tylko porty od swojej usługi, a reszta jest podłączona do pułapki.

> gobi03 napisał: ""Wszystkie systemy mają tak naprawdę zbliżoną
> architekturę. Nie są dostatecznie i domyślnie zabezpieczone."
> To oczywiste kłamstwo - większość dystrybucji Linuksa jest domyślnie
> zabezpieczonych. Zawsze, kiedy tylko instaluję Linuksa
> muszę określić dobre hasło dla roota i dla zwykłego użytkownika.
> Domyślne zasady firewalla są zawsze DENY. Aktualizacje
> pakietów z dystrybuucji mogę sobie dociągać jak tylko się ukażą.
> Drugie kłamstwo, że architektura Windows jest zbliżona do Linuksa.
> Rejestr Windows jest dostępny dla instalatora każdego programu,
> więc każdy może narozrabiać maksymalnie. W Linuksie mogę instalować
> program w katalogu użytkownika o bardzo ograniczonych uprawnieniach
> i nikt rozsądny nie uruchamia "dziwnych" programów
> jako root."
>
> Nie zgodziłbym się na to. Pamiętaj, że zawsze jest "ale" w postaci dziury. XP

Rzecz w tym, że stworzenie wirusa dedykowanego do dziury spotykanej w dystrybucji X
z jądrem n.m.y z włączona usługą Z - daje bardzo małe szanse na rozprzestrzenianie się wirusa. Mozna oczywiście zrobic program szkodliwy _specjalnie_ w celu zarażenia wybranego systemu (najlepiej własnego), ale to jeszcze nie jest powód, aby mówić, że wirusy linuksowe bedą tak samo powszechne, jak windowsowe.

> też ma konto root, konto gościa z ograniczonymi zasadami współużytkowania, oraz
A wiele gier po prostu nie daje się używać na koncie ograniczonym. I wielu użytkowników nie zawraca sobie głowy "słabszym" kontem.

> Wystarczy tylko się zabezpieczyć i już.

zależy, co kto rozumie jako "wystarczy". Ciekawe, czy wszyscy zarażeni Sasserem byli niezabezpieczeni? Przecież robili, co im producent zalecił, a i tak dostali go.
Zwycięstwo MS jest raczej od strony prawnej: policja poszukuje źródłą infekcji i łapie właściciela pierwszego zarażonego komputera jako winowajcę. Dzięki temu "script kiddies" boja się eksperymentować.

> Kto używa Linuxa nie ma szczęście z plikami EXE.
???

> I co tego że Linux jest darmowy i często łatkowany jak zawsze
> znajdzie się dziura.
Jakie "zawsze"? Co za FUD? Na jakiej podstawie?




Temat: FASZYSTOWSKA ślepota Hiacynta jest
Dwa scenariusze
Sa mozliwe 2 scenariusze, ktore opisze ponizej. Scenariuszowi A daje 95%
prawdopodobienstwa, scenariuszowi B- 5%.

Scenariusz A. Osoba, ktora sie przechwalala ze moze udzielac platnych lekcji
jezyka angielskiego, a podpisywala nikiem "Carmina", to Hiacynt. Prosze zwazyc,
ze na poczatku tej konwersacji odpowiadal mi wylacznie po polsku i opowiadal
cos o translatorkach online. Cala wiedza o jezyku angielskim widoczna w tych
postach moze jak najbardziej pochodzic wlasnie z translatorka. Jakies zdanie po
angielsku w rozmowie z greatwhite jest powtorzeniem tego co greatwhite
powiedzial.
Nastepnego dnia o godz. 7.30 nadal post ze ma wirusa i ze w zwiazku z tym nie
moze uczestniczyc w dalszej konwersacji na temat jezyka angielskiego. Nadal
pare postow i jako Hiacynt, i jako Carmina (bo ten wirus mu przeszkadzal tylko
w konwersacji nt. jezyka angielskiego )). Kazdy moze sobie to sprawdzic w
wyszukiwarce. Rownoczesnie szukal kogos kto mu napisze cos w jezyku angielskim.
W tym celu korespondowal jako Carmina ze skrzynki email na portalu GW. Mial
sytuacje podbramkowa, byl zestresowany, i dlatego popelnil ten blad w rozmowie
z Ania. Pozniej probowal go naprawic i napisal ten dialog Carminy z Hiacyntem o
jednorazowym logowaniu do skrzynki Carminy. A jeszcze pozniej jako Carmina
biegal po forum i obwieszczal ze ma wirusa, tyle ze on sie naprawde nie zna na
komputerach, a na domiar byl w sytuacji stresowej, wiec paplal zbyt duzo
wlasnie o tym wirusie. Rownoczesnie ponownie zaczal rozmawiac jako Carmina o
jezyku angielskim, tym razem puszczajac calkiem dlugie posty o tym jezyku.
Rownoczesnie przestal mowic o translatorku online, a zaczal cos bakac
o "ekspercie".

Jednym slowem, na 95% zadnego wirusa nie bylo. Alarmu wirusowego podnosic nie
trzeba.

Scenariusz B.
Hiacynt i Carmina to 2 rozne osoby. To z Carmina rozmawialam o jezyku
angielskim. Carmina ma wirusa, bo do tej pory sie nie pochwalila, ze go
usunela. Hiacynt rzeczywiscie tylko w tym jednym dniu zalogowal sie do jej
skrzynki, wlasnie w zwiazku z wirusem. Co prawda nie wyobrazam sobie, zeby
Hiacynt potrafil komukolwiek w czymkolwiek pomoc, co jest zwiazxane z
internetem i komputerami, ale niech mu bedzie. W takim razie ta Carmina
zachowala sie skandalicznie, siejac wirusa na prawo i lewo. Juz trzeci dzien
idzie. Prosze wskazac osoby zarazone tym wirusem, a przede wszystkim podac jego
nazwe. Wszyscy zarazeni tym wirusem powinni natychmiast przeskanowac swoje
komputery. Ponownie deklaruje swoja pomoc w tej sprawie. Ale jak powiadam, temu
scenariuszowi daje 5% prawdopodobienstwa.

PS. Ile osob sie loguje jako Carmina? Nie mam pojecia. Czy Hiacynt uzywa tego
loginu sam, czy do spolki z innymi osobami, to nie ma najmniejszego znaczenia.
Moze bardzo prosto udowodnic ze to nie on ze mna rozmawial o jezyku angielskim
oraz nie on biegal po forum jaco Carmina, oglaszajac ze ma wirusa.

Porozmawiajmy o wirusach. To ze daje scenariuszowi A 95% prawdopodobienstwa,
jeszcze o niczym nie swiadczy. Sama dopuszczam mozliwosc pomylki. Co prawda,
tylko 5-procentowa, ale jednak.




Temat: niesamowite , prawie nikt nie wierzy w Boga
> 1. Stare pytanie - a kto skonstruował informatyka?
Może i stare pytanie, ale czy coś wnosi? Skoro sam Informatyk nie
jest bezpośrednio obserwowalny z wnętrza świata to trudno jest już
cokolwiek powiedzieć na temat ewentualnego jego stwórcy.

> 2. Co właściwie tłumaczy bóstwo? Logikę? Umysł sam ją zakłada jako
> sposób swego funkcjonowania. Matematykę?? Prawdopodobnie tak samo.
> Fizykę?
Bóg mógł również stworzyć i matematykę. Oczywiście ewentualna inna,
alternatywna matematyka nie jest przez nas wyobrażalna, bo w tym
świecie akurat nie istnieje. Nasz Informatyk mógłby jakoś zhackować
procesor, że 2x2 byłoby 3 zamiast 4 i nasze wirusy uważałyby to za
oczywiste uniwersalne prawo matematyczne i twierdziły, że nie
potrzeba Informatyka, żeby 2x2 było 3, bo to wynika przecież ogólnej
logiki.

A z naukami przyrodniczymi to już w ogóle nie wiem w czym problem.

>Jakimże sposobem z istnienia bóstwa wynika na przykład
> teoria względności?? bóstwo może wyjaśniać jeno to że świat ma

Tak jak ten Informatyk mógł zainstalować Linux albo Windows albo sam
napisać nowy OS, Bóg mógł sobie stworzyć świat na bazie sprawdzonego
systemu o nazwie "E=mc2", który ma bardzo pomysłowe prawa Fizyki, i
który fajnie działa. Ale to nie znaczy, że nie ma innych światów z
innymi prawami fizyki.

> 3. Dodatkowo samo prównanie nas do komputera jest dyskusyjne.
Wirusy
> na komputerze nie powstają przez ewolucję. Organizmy tak.

Ale jakby te wirusy naukowo wykryły, że istnieje dysk i stworzyły
"teorię ładowania", że się z tego to dysku mianowicie załadowały do
RAMu i takie jest ich pochodzenie, a nie żaden Informatyk, którego
nikt z resztą nie widział. W związku z tym tylko głupie wirusy mogą
wierzyć bajki o Informatyku a mądre wierzą w naukową teorię ładowania
z dysku i to im wystarcza.

Dlaczego akurat ewolucja czegoś ma dowodzić? A jak ktoś napisze
wirusa, który rozmnaża się płciowo i ewoluuje? To te ewoluujące
wirusy mogą już ustalić, że nie było Informatyka, bo jest przecież
ewolucja i stąd ich pochodzenie. Bardzo mądrze.

>Komputer
> zakłada istnienie naszej fizyki + jeszcze jakichś dziwnych
własności
> jak spontaniczne i raczej nieprzypadkowe generowanie informacji.
> Samo istnienie złożonej struktury komputera to też problem - nie ma

Komputer nic nie zakłada - to po prostu system działający wg. praw
nadanych przez jego twórcę. Nie wiem, czy bardziej czy mniej złożony
niż nasz świat, raczej mniej. Zakładając, że pojawią się programy,
które mają coś w rodzaju świadomości można je łatwo otoczyć
wirtualnym światem o dowolnych właściwościach. Może mieć 3 wymiary+
czas, tak jak w naszym świecie, a można bez problemu zrobić 6
wymiarów + coś a'la czas, ale np. z możliwością częściowego cofania
czasu poprzez wypakowanie jakiegoś pliku z kopii zapasowej. I może
się zdarzyć, że jakiś wirus spotka siebie za młodu, ale nikogo to nie
zdziwi, bo to będzie normalne. Wszystko zależy od woli i pomysłowości
Informatyka.

Fajne są badania naukowe, ale nie oczekuję od nich informacji n/t
Boga. Nauki przyrodnicze badają tylko świat, a Bóg jest poza nim.
Mogą przybliżyć nam wzory na działanie świata, ale raczej nie
odpowiedzą na pytanie po co w ogóle świat istnieje. A jak nie wiemy
po co istnieje świat to jak mamy wiedzieć po co istniejemy my? A jak
tego z kolei nie będziemy wiedzieli to jak mamy sensownie żyć?



Temat: UWAGA NOWY WIRUS
Ten artykuł niczego dla mnie nie dowodzi. Trudno mi dziś ufać we wszystko, co
piszą - gdyż nawet najpoważniejsi szukają czasami sensacji...
Tak jak pisałem. Mam takie wątpliwości: Jeżeli znają (znaliby) faceta, który to
rozsyła i potrafiliby do niego dotrzeć, to już dawno uchwyciliby go i
aresztowali. Tym samym nie miałby kto rozsyłać tego spamu, (bo chyba nie
użytkownik - użytkownikowi).
Poza tym, w wypadku takiego zagrożenia, taka poważna firma jak Symantec,
wprowadziłaby do swojego produktu (norton anti virus), uaktualnienie, które
reagowałoby natychmiast - odnajdując na komputerze plik o podanej nazwie. I na
pewno, starałaby się wprowadzić do użytku moduł sprawdzania wirusów w plikach
pps (podobne do tego, jaki działa gdy otwierasz plik worda)...

Widząc taki artykuł, tracę oczywiście całkowitą pewność tego co napisałem, ale
nie mam jednocześnie pełnego zaufania - do czasu gdy to sam sprawdzę (np.
wysyłając w związku z tym - pytanie do firmy symantec ).

A to artykuł, z linku który podałaś:

26 czerwca 2003 - List - żart "Welcome to the matrix.pps"
Informujemy o rozprzestrzenianiu się, stworzonego przez jakiegoś
żartownisia, nowego szkodnika. Z pewnością niektórzy z użytkowników otrzymali
już list, informujący o pojawieniu się nowego wirusa stworzonego przez osobnika
o imieniu "Nwin27", który zaczął poruszać się w sieci w poniedziałek po
południu. List zawiera informację o tym, jakoby wirus rozprzestrzeniał się pod
postacią pliku z rozszerzeniem .pps (format załącznika Power Point) i pod
nazwą "Welcome to the matrix.pps".

Należy zwrócić uwagę na to, że najbardziej zagrożeni są użytkownicy, którzy
posiadają bezpłatne skrzynki pocztowe na MSN, Yahoo, Wanadoo, AOL i Infonii.

Aby uwiarygodnić informacje zawarte w liście, jest w nim mowa o tym, że
Microsoft otrzymał ten list od firmy Norton (ta ostatnia w ogóle nie istnieje,
najwyraźniej jest to aluzja do firmy Symantec).

Nieznany "życzliwy" radzi nie otwierać otrzymanego załącznika pod taką nazwą i
natychmiast go usunąć, ponieważ w przeciwnym razie, w ciągu 10 sekund pojawi
się na ekranie monitora obrazek z informacją "You're hard drive is over", a
następnie wszystkie informacje zawarte na twardym dysku będą zniszczone, a
przestępca, który przesłał tę informację otrzyma adres IP waszego komputera i
adres waszej skrzynki pocztowej.

List - żart, jest napisany po francusku i nie wykluczone, że tak jak w
przypadku innych wirusów nieanglojęzycznych, z powodu braku znajomości języka,
a tym samym i nie zrozumienia treści, będzie od razu wrzucany do kosza. Podobne
listy - wykręty, oczywiście nie przynoszą dużej szkody użytkownikom komputerów.
Należy sobie jednak wyobrazić ile też czasu, pieniędzy i środków traci system
na przesyłanie podobnych informacji do wszystkich adresatów z waszej książki
adresowej i jeszcze dalej, przekształcając tym samym, niewinną informację w
prawdziwą bombę. Dlatego też, jeszcze raz radzimy wszystkim, którzy otrzymali
taką informację, aby nie działali na korzyść przestępcy, ponieważ jego żart
może okazać się nie takim niewinnym, jakim przedstawiał się na początku.




Temat: panda antywirus -prosze o rade
linux-bobas napisał(a):

> i nie mogę na niego narzekać-w trybie zaawansowanym miał bardzo dużo opcji,
> to była wersja 3, potem unowocześnili go ale wersja 4 była zbyt rozbudowana i
> nowoczesna na kompa z 400 MHz procesorem i 128 MB RAMU-zwieszał się obraz i
> poza antywirusem nie starczało pamięci dla innych programów

To sa wlasnie typowe problemy z niektorymi programami anti vir, sczegolnoe
z McAfee i Norton. Obciazenie CPU / RAM jest tak wysokie ze komputer ni
moze funkcjonowac!

> teraz mam linux i choć lepiej mieć-na razie nie mam-antywirusa, ale siostra
> sprawdza sobie swój windows skanerem pandy i jakoś nie ma kłopotów-raz wykrył
> aż cztery wirusy-dwa usunął sam a resztę usuwam jak napisałam-trzeba poczytać
> ze stron programów antywirusowych-czyli po wpisaniu np.w google nazwy
> wirusa, jak go usunąć,a jak jest szczepionka to ściągnać sobie ten program i
> on usunie wirusa jak coś wydaje się jeszcze podejrzane to najlepiej
> sprawdzić jeszcze kolejnym programem antywirusowym

dobry program anty virusowy nie pozwala na dodanie do folderow
systemowych nowych files, na egzekucje programow i zmiany kluczy w
rejestrze bez twojej zgody. Po za tym po przez specyficzna pattern
rozpoznaje znane jemu "sekwencje" virusowe.

Virusy najczesciej po za e-mail dostaja sie na komputer po przez
temporary internet files folder poprzez przegladarke, i z tamtad zaczynaja
spustoszenie! tu sa rozne mechanizmy ich dzialania, albo jako rezydent
RAM, albo po przez egzekutowane rozkazy zaczynaja "poprawiac", dodawac
i zmieniac pliki, i klucze w rejestrze bez "twojej zgody".

Zadaniem programu antywirusowego jest nie poinformowanie ciebie o probie
takich akcji, i nie pozwolenie na ich egzekucje. Znane programowi
antywirusowemu (aktualizowane) sa automatycznie kasowane, a inne
informuja ciebie i pytaja sie czy pozwalasz na specyficzne egzekucje
programow lub probe zmiany rejestrow.

Jak ktos nie wie co robi to sam "wpuszcza" wirusa a pozniej narzeka ze
to byl zly program anty vir.

> na programy szpiegujące i niektóre trojany (np.te upierdliwe-sory za
> słowo-zmieniające strone startową w Internet Explorer) jest taki mały sprytny
> programik-CWShredder-mam go na dyskietce, uaktualnia się go ze strony
> internetowej, wykrywa oraz część usuwa sam.

Wlasnie bez twojej zgody dobry program anty vir nie powinien pozwolic na
egzkucje kommand i zmiane kluczy w rejestrze! W takim wypadku powinien
ciebie poinformowac o tym i czekac na twoje instrukcje odnosnie
zamierzanych zmian.

I tu daje ci wybor abys "zamknal" taka akcje i skasowal ten "malware".
dobry program nie pozwala tez na wysylanie jakich kolwiek informacji
(wlaczajac e-mails) z twojego komputera bez twojej zgody!
Zly program szuka virusow i pozwala na zmiany w rejestrze, dodawanie
nowych files do folderow systemowych, czy ich wymiany.

Program anty vir musi byc "lekki" dla CPU i RAM, i w tym jest
najwiekszy problem!




Temat: 10 programów, których należy unikać
Unikać to można mało przemyślanych tekstów
Nie rozumiem, w czym tkwi logika, by zastępować wszystko wszystkim, jeśli to nie
ma fundamentalnego znaczenia dla działania komputera i rodzaju wykonywanych za
jego pomocą czynności. I tak na przykład nie uznałem za słuszne, by dobrego w
końcu WMP zastępować czym innym, tym bardziej, ze jest już w systemie i
jakościowo się sprawdza. Alternatywą jest w moim przypadku player dostarczony
wraz z kartą muzyczną Creative, ale wierzcie mi, że WMP jest nawet lepszy. Co do
przeglądarki - tu raczej wyjścia nie ma i IE to nie jest to, czego uzywac
nalezy. Dlatego Firefox 3 - mozillowych programów w zasadzie używałem "od zawsze".
GG nie używam, bo po co mi jeszcze jeden śmieć. Ale co kto lubi i tu nie będę
arogancki w stosunku do tych, którzy to coś uwielbiają. Wystarcza mi Skype.
O Jawie juz tu napisano - moje słowo zbędne.
Nero - dostałem razem z wypalarką i nie widzę w nim, ani z nim żadnych
problemów. Robi to, do czego został stworzony. Żadnych "alternatyw" nie trzeba,
bo po co.
Antywirus - tu będę nieco ekscentryczny, bo żadnego nie mam. I to od jakichś
dwóch lat. Typowy zamulacz, a większośc niewiele warta. Raz w tygodniu skanuję
prawie wszystkim, co jest dostepne online, a wirusów jak nie było tak nie ma.
Tyle tylko, że trzeba wiedzieć, co dla komputera jest "higieniczne", a co nie i
kłopotów można unikać.
Nie prowadzę biura, więc do pisania tekstów w zupełności wystarcza mi darmowy
AbiWord. Jeśli ktoś nie jest biurwą, szczerze polecam. Małe to i w zupełności
wystarcza.
Co do PDF-ów: tu zaszalałem i po kupieniu adobowej Creative Suite mam
superdrogiego i super pod kazdym innym względem Acrobata. Dlatego też patrząc z
tych wysokości nie wypowiadam się na temat darmowych programów, bo mnie to nie
dotyczy. Tylko słówko na marginesie - jeżeli podstawowym kryterium działania
programów według niektórych użytkowników jest czas ich "inicjacji", to dla mnie
tacy ludzie są trochę niepowazni. Dokąd się tak, ludziska, spieszycie?
Czy ja mam Photoshopa zastapić jakimś "Maluj z nami", bo trzeba poczekać
kilkanaście sekund, nim się otworzy? Toż to szaleństwo i paranoja. Nie patrzcie
tylko na to, bo okaże sie, że nie ma dla was uzytecznych programów.
Jeśli chodzi o zipy, rary i tym podobne: tu tez jestem dość oryginalny, bo
uzywam programu o nazwie StuffIt - podoba mi się w nim szczególnie sposób
(sposoby) rozpakowywania archiwów. Wcześniej zatrudniałem darmowego ZipGeniusa.
Też dobry program, bardzo rozbudowany. Ale niech tam każdy ma, co mu pasuje. W
końcu we wszystkich tego typu programach jest to, co najbardziej w powszechnym
uzytkowaniu potrzebne.
Co do Visty - nie mam jeszcze żadnych doświadczeń, więc trudno, bym sie
wypowiadał."Chodzę" na XP Prof SP3 i nie zaprzatam sobie głowy oesem, bo
wszystko działa jak nalezy.
A z tymi "wtyczkami" to autor pojechał. Mniejsza, że chodzi o rozszerzenia.
"Golizna" po prostu traci na walorach używalności. Plusem takich rozwiązań, jak
w FF jest to, że kazdy może uczynić sobie program takim, jakim go potrzebuje,
innymi słowy jest to ukłon w stronę indywidualizacji i niepowtarzalności, a nie
urawniłowki. Coś będzie wolniejsze? Pisałem już powyżej o tym chorobliwym
syndromie trzech sekund. Jeśli będzie cztery, to koniecznie trzeba wyrzucić
program, bo jak tak można?
Quick Tajma mam (a nawet iTunes), bo tak kazał zrobić mi Wielki Manitou z firmy
Adobe dla możliwości pracy z Flashem. Tu nigdy się nie kłócę, bo autorytet Adobe
Manitou jest tak wielki, że wypada mi tylko uczynić głęboki skłon i bez
szemrania wszystko wykonać.
I na koniec - artykuły artykułami, lecz przede wszystkim środowisko
uzyszkodników komputerów powinna cechować podstawowa cecha, jaką jest
umiejętnośc samodzielnego myslenia. Bo kazdy widzi różnicę w zakupie komputera i
takiego dajmy na to telewizora. W tym ostatnim mamy tyle do gadania, że możemy
go zakwalifikować do tej samej kategorii, co lodówka.
No i nalezy pamiętać, że komputer nie jest wartością samą w sobie, nie jest też
nią system, na podstawie którego działa. To po prostu narzędzie, coraz prostsze
i powszechniejsze, jak łopata. No, powiedzmy, że jednak łopacie czegoś brakuje
do tych porównań.
Ale i tak wazne pozostaje jedynie to, co udaje się uczynić jako efekt działania
narzędzia.




Temat: Uwaga na emeil od Elen
Uwaga na emeil od Elen
Wygląda na to że jakaś osoba sprzedała maile z forum,albo celowo wysyła po
przez zagraniczny servic maile z wirusami-wirus ten jest z rodziny trojanów
i
po zagnieżdzeniu się w kompie może udostępniać nasze dane i informacje
osobie
która przysyła te maile. I tą drogą prubuje wydębić dane lub też hasła do
loginów na gazeta.pl a tam
przy zakładaniu konta podaje się dużo danych. Ale te numery to dzieci z
przedszkola potrafią i wystarczy antyvirus w kompie i mozna spac spokojnie
Dla
obawiających się bardziej polecam zainstalowac jakikolwiek firewal u siebie-
wersji freeware dostępne pod adresami www.pcworld.pl www.chip.pl itp.

Baza wirusów - Dumaru.J
26 stycznia 2004

Również znany jako: Worm.Dumaru.J
Typ: robak
Niszczący dyski: nie
Niszczący pliki: nie
Efekty wizualne: nie
Efekty dźwiękowe: nie

Dumaru.J jest kolejnym członkiem rodziny robaków internetowych, których
działanie polega na rozsyłaniu własnych kopii za pomocą poczty elektronicznej.

Zwykle robak pojawia się w komputerze ofiary w postaci załącznika do listu
elektronicznego o następujących parametrach:

Od: "Elene" (censored)

Temat: Important information for you. Read it immediately !

Treść:
Hi !
Here is my photo, that you asked for yesterday.

Załącznik: myphoto.zip

Po rozpakowaniu przez użytkownika załączonego archiwum i uruchomieniu
znajdującego się w nim pliku myphoto.jpg.[wiele spacji].exe robak tworzy na
dysku swoje kopie w następujących plikach:

L32x.exe
Vxd32v.exe
Dllxw.exe
Zip.tmp

oraz modyfikuje tak rejestr by jego kopia była automatycznie uruchamiana przy
każdym starcie systemu Windows oraz przy logowaniu się do systemu. W
systemach
Windows 95/98/Me robak modyfikuje również plik system.ini dodając do niego
swoje wywołanie.

Robak rozsyła własne kopie za pomocą poczty elektronicznej do wszystkich
adresatów, których adresy odnajdzie w plikach z rozszerzeniami: htm, wab,
html, dbx, tbb, abd, znajdujących się na dysku."

Uważajcie jeszcze na tego:
"
Baza wirusów - Mydoom.A
27 stycznia 2004

Również znany jako: Worm.Mydoom.A
Typ: robak
Długość: 22528
Niszczący dyski: nie
Niszczący pliki: nie
Efekty wizualne: nie
Efekty dźwiękowe: nie
Data aktywacji: 1 lutego

Mydoom.A jest robakiem internetowym, którego działanie polega na rozsyłaniu
własnych kopii za pomocą poczty elektronicznej oraz udostępnianiu możliwości
przejęcia kontroli nad zainfekowanym komputerem. Robak umożliwia również
przeprowadzanie ataku typu Denial of Service.

Zwykle robak pojawia się w komputerze ofiary w postaci załącznika do listu
elektronicznego o następujących parametrach :

Temat: [jeden z poniższych]
test
hi
hello
Mail Delivery System
Mail Transaction Failed
Server Report
Status
Error

Treść: [jedna z poniższych]

Mail transaction failed. Partial message is available.

The message contains Unicode characters and has been sent
as a binary attachment.

The message cannot be represented in 7-bit ASCII encoding
and has been sent as a binary attachment.

Załącznik: [poniższa nazwa]

document
readme
doc
text
file
data
test
message
body

[z jednym z poniższych rozszerzeń]

.pif
.scr
.exe
.cmd
.bat
.zip

Po uruchomieniu przez użytkownika pliku załącznika robak tworzy na dysku
następujące pliki: shimgapi.dll, taskmon.exe oraz modyfikuje tak rejestr by
jego kopia była automatycznie uruchamiana przy każdym starcie systemu Windows.

Robak wyszukuje adresy poczty elektronicznej z plików z rozszerzeniami htm,
sht, php, asp, dbx, tbb, adb, pl, wab, txt i następnie wysyła na nie swoje
kopie za pomocą poczty elektronicznej. Również adres nadawcy jest jednym z
adresów odnalezionych w powyższych plikach. Do wysyłania poczty robak
korzysta
z własnego silnika SMTP.

Dodatkowo robak umożliwia nieautoryzowany dostęp do zainfekowanego komputera
oczekując na połączenia na portach od 3127 do 3198. Ponadto robak zawiera
procedurę przeprowadzaniu ataku typu Denial of Service aktywowaną 1 lutego
2004.

12 lutego robak przestaje się rozprzestrzeniać."

U mnie była dziś jedna Elen i 5 Mydoom. Mamo_oli, jakim antywirem znalazłaś
robala? żaden mi nie znajduje bo nie mają robala w bazie. Mks_vir ma, więc
ściągam mksa. Miałam zainstalowanego Avasta, który przy odbieraniu poczty
usunął załączniki a jednak robal się u mnie zadomowił, bo sie sam wysyła i
przysyła na mojego maila wiadomość o terści Hello z konta mojego męża. Oj
podszywa się bestia :)

A tu jeszcze linki do antywirusow:
www.f-secure.com/tools/f-mydoom.exe
programy.onet.pl/74,63,9371,programy.html

Pozdrawiam serdecznie
BeataCh1




Temat: Prośba do Forumowicza
Eee tam, to tylko kolejna Wojna Trolli
To sa trolle. Na szczęście dla otoczenia gryzą się głównie między sobą. Im
wszystkim real z wirtualem pomieszał się do tego stopnia, że to już właściwie
są zachowania dalece patologiczne. Prekursorem ujawniania danych osobowych był
nieboszczyk Vist. Trolle go wtedy z entuzjazmem poparły. Robił również inne
brzydkie rzeczy w realu, aż w końcu został dopadnięty, również w realu. No i co
zrobił? Jako własny syn zawiesił na portalu swój wysoce podniosły nekrolog. Sam
podał, że w chwilę po jego śmierci, hihi Ani jemu ani pozostałym trollom nie
przeszkadzały pytania co przytomniejszych forumowiczów, że dziwny to syn, który
na widok trupa własnego ojca przy klawiaturze odsuwa go od komputera, podłącza
sie pod forum żeby napisać utwór literacki, a ciało ojca niech sobie stygnie
tymczasem... Kondukty żałobne trolli do dzisiaj od czasu do czasu sie przez
portal przetaczają )))) Potem Wylęgarnia wypuszczała z siebie kolejne wyskoki,
i jak to słusznie Krzysio zauważył, że jak na przykład po jego sąsiadach ktoś
chamskie majle pisał, to nie widzieli w tym nic złego.

Potem w Wylęgarni zakwitł Hiacuś, Naczelny Archiwista i Prokurator we własnej
osobie. Tropił pacynki oraz homoseksualistów, aż wpadł na tym, że to on
pacynkuje, a jego forumowa bogdanka to również on sam, na zmianę z bliżej
nikomu nie znanym indywiduum z Katowic, płci nie do końca rozstrzygniętej. A
nawiasem mówiąc, z logowania się jako własna bogdanka tłumaczył się w ten
sposób, że ona ma komputer zawirusowany i on go naprawia za pomocą logowania
się na jej konto na Forum Aktualności... Nazwy tego oryginalnego wirusa, który
się w ten sposób da usunąć, jednak już nie podał )))))

A teraz widocznie Abe postanowiła zostać wodzem trolli. Widzisz, co wynika z
jej postów w tym wątku? Ano, że gdyby rzeczywiście chciała załatwić w realu
swojego wroga, to w ogóle nie potrzebuje Forumowicza Nieznanego. Wystarczy to
co ma, czyli Forumowicz Znany, a raczej jego komputer, z którego spokojnie
można odzyskać dane i na przykład wytoczyć proces o zniesławienie. Aczkolwiek
tu się zgadzam z Rychem, i to w 2 sprawach: wątpliwe są podstawy do takiego
procesu, nawet po odzyskaniu zdjęcia, nie będę powtarzać za Rychem dlaczego. A
w związku z tym, że gdzieś tam uprzejmie poinformowała, że jej małżonek prawnik
się w pełni zgadza z tym co ona wyczynia na forum, a co więcej, nawet podpisuje
pod jej postem, mimo, że puszczanym z jej konta, to bym sugerowała żeby ujawnił
nie tyle swoje dane osobowe, co dane kancelarii w której pracuje, żeby ludzie
ją omijali z daleka, jako hm... dziwną. Jeśli mianowicie prawnik nie wie co
jest potrzebne żeby wytoczyć proces... Jeśli o odzyskiwaniu danych z kompa
Jakubowskiej nie słyszał... to sa nastepujące możliwości: a) ów prawnik nie
jest w ogóle prawnikiem; b) prawnikiem jest, ale nieświadomym tego, co jego
małżonka wyrabia na forum; c) jest postacią wymyśloną na potrzeby tego wątku;
d) jest prawnikiem do d... którego należy unikać, jeśli chce się swoją sprawę
wygrać )))).

Chce przez to powiedziec ze absolutnie nikogo nie skopałam. To tylko
Wylęgarnia, i to, co w normalnym świecie uważane jest za zachowania naganne, u
nich jest normą. Danek napisał że to jak serial brazylijski. Otóż się nie
zgadzam, seriale brazylijskie są jednak lepsze. W każdym kolejnym odcinku dba
się o spójność scenariusza i jego wewnętrzną logikę, dopiero jak się obejrzy
więcej odcinków, to te historyjki zaczynają wyglądać na niebywałe. Wylęgarnia
niestety nie potrafi zadbać o logikę wewnętrzną pojedyńczego odcinka. Autorzy
scenariuszy powinni się lepiej zaznajamiać z tematyką o której piszą. Np. Vist
powinien się zastanowić lepiej nad psychologią człowieka, który właśnie poniósł
ciężką stratę. Hiacuś - przydałaby mu się większa wiedza na temat wirusów,
skoro zaczął pisać scenariusz o wirusach. Abe z kolei zaniedbała zapoznania się
z technologią, o której pisze, o prawie nie wspominając. Jeśli więc cokolwiek
skopałam, to nie osobę, a jej scenariusz. Jest do d... )))))))

Miłej zabawy życzę, zarówno Wylęgarni, jak i jej obserwatorom i badaczom ))))))

Patience





Strona 3 z 4 • Znaleźliśmy 172 postów • 1, 2, 3, 4  

Powered by WordPress. Design by Free WordPress Themes.