negatywne zachowania W pracy

Czytasz wypowiedzi znalezione dla hasła: negatywne zachowania W pracy





Temat: Pani w żłobku "przyłapana" na krzyczeniu na dzieck
Drogie Panie
Pani Karston! Nigdy nie nastawiałam się na "NIE" na żłobek (państwowy) bo w
takim przypadku nigdy bym tam dziecka nie posłała. Nie narzekam i nie neguje
umiejętności opiekunek, wyrażam tylko moje spostrzeżenia i określam zachowanie i
uczucie mojej córki. Jeśli zdarza się że dziecko ma brudną buźkę, no trudno,
może akurat w tym samym czasie wszystkie dzieci się ubrudziły i panie nie
zdążyły powycierać (choć powinny to zrobić - to jest ich praca i obowiązek). Ale
jeśli zdarza się że obca bądź co bądź osoba szarpie moje dziecko i podnosi na
nie głos to u mnie podnosi się poziom adrenaliny i nie godzę się na to! Mąż
zwrócił uwagę że nie życzy sobie takiego zachowania i mam nadzieję że to się nie
powtórzy. Dlatego stwierdziłam że jeśli zauważę zmianę w zachowaniu córci, co
mogłabym odebrać jako skutek negatywnych zachowań personelu w żłobku natychmiast
porozmawiam z kierownictwem. Nie może tak być, że ktoś będzie występował z
pozycji siły w stosunku do dzieci bo akurat ma zły dzień albo brak mu
cierpliwości. Jeśli nie kontroluje swoich emocji to nie powinien pracować z
dziećmi i tyle.






Temat: Mam problem, nie wiem co zrobic
Pedagog
Szkoda ,że macie takie przykre doświadczenia z pedagogiem i psychologiem
szkolnym.
Pełniłam tę funkcje przez 9 lat , do emerytury. Zawsze starałam się pomóc
dziecku. Rozmawialiśmy, tłumaczyłam , wyjaśnialiśmy.
Nigdy pochopnie nie ferowałam wyroków. Poznawałam racje 2 stron, a potem
dopiero starałam się wyciagać wnioski i oceniać.
Byłam raczej w konflikcie z nauczycielami , stojąc po stronie dzieci,jeśli
trzeba było , ale i twardo zwalczać różne negatywne zachowania. Tak rozumiałam
moją pracę.
Dogadywałam się prawie z wszystkimi , "najgorszymi uczniami" oraz osiedlowymi
menelami i karczychami.
Kłopoty w dogadywaniu się miałam często z nauczycielami i rodzicami, ale to już
inna historia.
Teraz , kiedy przychodzę do mojego gimnazjum , nawet najtrudniejsi nauczyciele
stwierdzają ,że szkoda ,iż mnie nie ma .
Trudno , nie ma ludzi niezastapionych.
Stwierdzam ,że dziewczyny w okresie dojrzewania są gorsze od dojrzewających
chłopaków.
Stąd moja 1 propozycja (podana wyżej), aby pogadać z synem i
podkreślić "reakcje na nowości", to działa .






Temat: My nie konfidenty - cd.
Panie Śliwerski, jak już wcześniej komentujący zauważyli - nie ma Pan
najmniejszego pojęcia o tym, jak obecnie wygląda sytuacja w podstawówce czy
gimnazjum. Czy zdaje Pan sobie sprawę, że nauczyciel nie ma praktycznie żadnych
możliwości zapanować nad uczniem? Nawet wyproszenie za drzwi uniemożliwiającego
prowadzenie lekcji gnojka jest w obecnych czasach niemożliwe. Poza tym
nauczyciel nie ma żadnego oparcia w rodzicach - na wywiadówce rodzic na
informację, że jego syn powoli zamienia się w bandytę krzyczy "mój Wojtuś???
Niemożliwe! To takie kochane dziecko!" i biegnie do dyrektora na skargę "bo
nauczyciel szykanuje Wojtusia!". Nierzadkie są też skargi do kuratorium, a ani
kuratorium, ani dyrekcja nie wdaje się w śledztwo wyjaśniające bandyckie zapędy
Wojtusia, tylko z założenia "usadza" nauczyciela.

"Bardziej niepokoi mnie bezradność niektórych nauczycieli wobec negatywnych
zachowań uczniów. Bo to oznacza, że zapominają o swojej roli wychowawczej.
Przychodzą do szkoły, jak do urzędu: zrealizować temat lekcji i do domu.
Bezradni nauczyciele jak najszybciej powinni zmienić pracę."
Tutaj Się Pan popisał.... Nauczyciele nie zapominają o swojej roli, tylko prawo,
urzędnicy i rodzice(!) utrudniają im tą rolę tak bardzo, jak to tylko można.
Fakty są takie, że coraz więcej bandytyzmu w szkołach i coraz mniej możliwości
zapanowania nad tym. Panu najłatwiej powiedzieć "winni są nauczyciele, a
uczniowie to niewinne ofiary", ale może zdobędzie się Pan na odrobinę wysiłku i
z bliska przyjrzy polskiej szkole?



Temat: Drogi Luzerze, mozebys kurtularnie porozmawial
Gość portalu: Ania napisał(a):

> ziutek007 napisał:
>
> > co po naszemu znaczi taka sorsjerszka?
> > u nasz to muj pradziadek był takim słórzomcym u państfa co bili verrii
> > zagramaniczne
> > u nih tesz bili takie cóś na sos i tysz tak sięm naziwali )))
> > to morze łona ot naszich jest? )))
> > pozdro ot ziutka
>
>
> Spoko spoko,sorsjezrszka ,troche jeszcze powalczy o watek z adminami.
> Sorslerszka sie za duzo napisala co by jej tak wycieli szybko.
>
> A nawet mi sie nie chce lodowac ziutek,takze ci przetlumacze
szybko.Sorsjerzka
> to znaczy Ania co ma pysk.
Dziś w Gdańsku odbyło się posiedzenie Prezydium Komisji Krajowej NSZZ
Solidarność, podczas którego omówiono projekt ustawy nowelizującej kodeks
pracy i inne przepisy prawa pracy (z listopada 2002 r.), w tym ustawę o
grupowych zwolnieniach pracowników (z września 2002 r.). Prezydium KK,
opiniując szczegółowo zapisy projektu, odniosło się negatywnie między innymi
do rozwiązań pozbawiających prawa do odprawy pracowników zwalnianych z
przyczyn dotyczących pracodawcy, jeśli ten zatrudnia mniej niż 20 pracowników.
Zwrócono również uwagę na konieczność zachowania w kodeksie pracy zapisu o
niedopuszczalności dyskryminacji pracowników za przynależność związkową czy
poglądy polityczne. Jednocześnie źle oceniono próbę pozbawienia zakładowych
organizacji związkowych (lub przedstawicieli załogi) prawa ustalania w
porozumieniu z pracodawcą rodzajów środków ochrony indywidualnej, odzieży i
obuwia roboczego.



Temat: Karma a pewien przykład
Karma a pewien przykład
Witam,

może ktoś łaskawie przemyśli poniższy przykład
i przemyśleniami się podzieli ?

Mistrzostwa Europy w lekkiej atletyce, zwycięzca biegu np. na 100 metrów,
zaraz po przybyciu na metę, świętuje radością sukces na który złożyła się
jego, trenera, fizjoterapeuty etc. ciężka praca.

Jednocześnie jest przynajmniej kilku innych zawodników plus ich otoczenie
którzy marzyli o wygranej i na nią liczyli, nie wygrali - cierpią.

Czyżby karą dla zwycięzcy i poniesionych wyrzeczeń jest negatywny skutek
karmiczny - ponieważ:

a) spowodował cierpienie,

czy też

b) zależy to od jego podejścia i traktowania przeciwników: współczucie że im
się nie udało versus złośliwa satysfakcja z ich przegranej ?

Jeżeli a) to czy skazanym się jest na neurotyczność i przegraną przy
współzawodnictwie z innymi osobami - chociażby przy ubieganiu się o pracę - w
imię zachowania "dobrej" karmy, czy też jest to po prostu głupota prowadząca
do odrodzenia się jako np. glista ?

Jeżeli b) to czy byłby możliwy absurd pod tytułem - osoba A bije osobę B
(wyładowuje swoje frustracje na kimś przypadkowym) jednoczesnie strasznie jej
z tego powodu współczując i dzięki temu nie ma żadnych negatywnych skutków
karmicznych dla A.



Temat: W Kanadzie nie ma pracy..........................
Nigdzie nie napisalem ze w innych krajach jest latwiej. Mam problem
po prostu z argumentami ze prace mozna zmieniac jak rekawiczki i
praca sama szuka ludzi po studiach - sa pewnie takie pojedyncze
przypadki ale prawie napewno nie sa one regula.

Latwo jest generalizowac - Polacy to nacja jak kazda inna. Plusem
Kanady jest to ze jak ktos ma tutaj oczy szeroko otwarte to szybko
sie przekona ze Polska na tak naprawde kraj bardzo sredni jezeli
chodzi o osiagniecia, historie, kulture, zachowanie ludzi itp. Ani
wybitny ani przy dnie. Polecam pozbawienie sie tych wszystkich
kompleksow (pozytywnych i negatywnych bo to w sumie dwa oblicza tej
samej monety)

rudywilk77 napisał:

> każdy pisze to co widzi i myśli z perspektywy własnego punktu
widzenia.
> Osobiście pracowałem we Francji nie w swoim zawodzie i zarabiałem
do 2,5 tyś
> Euro/miesiąc gdzie we Francji 1,5 tys aktualnie to już coś.
Aktualnie jestem w
> Polsce i uważam że zarobki to ciężki temat bo każdy ma inny zawód,
innego
> pracodawcę, pracuje w innym miejscu a to wszystko ma wpływ na
ostateczny wynik
> jakimi są zarobki.
> Co do emerytury nie liczę na żaden rząd czy przepis...takie już
mam podejście.
> Jest to chyba jedyny sposób żeby uniknąć rozczarowania haha. Jest
jeszcze inna
> sprawa. Polakom zawsze jest mało i zawsze jest źle...pozdrawiam
marudzących




Temat: O etyce komunistów i innych "lewaków"
wesoly3 napisał:

> napisz cos mosku o etyce kongresu zydow amerykanskich
> dlaczego zden jeszcze zyd nie dostal kasy tej, ktora daly banki
szwajcarskie ??
> ?
> kongresik czeka az umra ???
Wesoły3, czy ty kurwo wiesz, że dziś w Gdańsku odbyło się posiedzenie
Prezydium Komisji Krajowej NSZZ Solidarność, podczas którego omówiono projekt
ustawy nowelizującej kodeks pracy i inne przepisy prawa pracy (z listopada
2002 r.), w tym ustawę o grupowych zwolnieniach pracowników (z września 2002
r.). Prezydium KK, opiniując szczegółowo zapisy projektu, odniosło się
negatywnie między innymi do rozwiązań pozbawiających prawa do odprawy
pracowników zwalnianych z przyczyn dotyczących pracodawcy, jeśli ten zatrudnia
mniej niż 20 pracowników. Zwrócono również uwagę na konieczność zachowania w
kodeksie pracy zapisu o niedopuszczalności dyskryminacji pracowników za
przynależność związkową czy poglądy polityczne. Jednocześnie źle oceniono
próbę pozbawienia zakładowych organizacji związkowych (lub przedstawicieli
załogi) prawa ustalania w porozumieniu z pracodawcą rodzajów środków ochrony
indywidualnej, odzieży i obuwia roboczego.



Temat: Kanary prywatne czyli jak oszukiwac miasto.
Wyjaśnenie
Szanowny Panie,

w zwiazku z konfrontacja jaka miala miejsce w ZDiT w Lodzi w dn. 16.08.04r., uprzejmie informuje o wyciagnietych wnioskach oraz konsekwencjach.

Dbamy o to, aby praca kontrolerow byla wykonywana wlasciwie i rzetelnie. Kontrolerzy wykonuja prace w warunkach o podwyzszonym ryzyku i wynikajacym stad stresie. Kontrolerzy samodzielnie podejmuja decyzje o tym, kogo kontroluja i w jakiej kolejnosci przebiega kontrola.
Rzecza niedopuszczalna jest aby kontrolerzy wdawali sie w nerwowe dyskusje z pasazerami i zachowywali sie w sposob niekulturalny. Dlatego tez bardzo Pana przepraszam za zaistniala sytuacje oraz za to, ze poczul sie Pan urazony zachowaniem kontrolerow.
Z kontrolerami (wskazanymi przez Pana), zostala przeprowadzona rozmowa oraz zostali upomniani w obecnosci wszystkich pracownikow podczas codziennej odprawy pracownikow. Z uwagi na to, iz taka sytuacja pojawila sie po raz pierwszy, zostali warunkowo przywroceni do pracy.
Pragne rowniez Pana poinformowac, iz wszyscy pracownicy naszej firmy zostali ponownie pouczeni o zasadach przeprowadzania kontroli.

Wyrazam nadzieje, ze powstala sytuacja nie wplynie negatywnie na wizerunek naszej firmy.

Z wyrazami szacunku

Andrzej Sass
kierownik Biura Obslugi Pasazera
CSG Polska Sp. z o.o.
Lodz, ul. Gdanska 54



Temat: Dieta a zachowanie
Wojtek najpierw przeszedł na dietę bm i bc. I faktycznie jego
zachowanie początkowo bardzo się pogorszyło, był rozdrażniony, skory
do histerycznych reakcji, gorzej spał - wręcz przez kilka nocy
budził się z krzykiem, ale właściwie to nie był do końca obudzony,
więc chwilę wyglądało to tak jakby był wręcz szalony, całkowicie
nieobecny, nie wiedział co się wokoło Niego działo, gdzie jest. Tak
jakby spła, ale nie spał. Było to dość przerażające. Trwało jakieś
dwa tygodnie. Podobno organizm oczyszcza się z kazeiny około 4 - 6
tygodni. Co do bg. to nie zauważyłam jakiś spektakularnych zmian,
ani negatywnych reakcji, z tymże nie można powiedzieć aby Jego
organizm miał szansę tak 100% oczyścić się z glutenu. Co do
postępów, to turno mi powiedzieć, bo jednocześnie z dietą Wojtek
przeszedł bardzo intensywną terapię - 20 godzin tygodniowo. Właśnie
tak po tych 4 tygodniach Wojtkowi ruszyła mowa. Potem znacząco
poprawiła się koncentracja i podporządkowanie. No ale jak to dziecko
po 6 miesiącach tak intensywnej pracy załapał mały regres w zakresie
zachowania i koncentracji. Teraz zmiany nie są już tak płynne,
raczej skokowe. Ale nadal spektakularne. Teraz wzmocnione jeszcze
SI... nadal super. A skąd wiem, że nadrobił dwa lata. Przed
przystąpieniem do terapii i teraz raz na rok ma przeprowadzane testy
psycho-edukacyjne, no i z nich wynika, że rozwój Wojtka w tej chwili
jest na poziomie 4 roku życia. No i nadal postępuje. A co do
zamienników to może na priva napiszesz mi czego szukasz i może uda
mi się jakoś pomóc lub wspólnie poszukamy :)



Temat: SKANDAL W NOVUM
Gość portalu: Malina napisał(a):

> Chyba troche przesadzasz. Chodze tam ponad 2 lata i nigdy nie widzialam tak
> niepoprawnego zachowania. Panie w recepcji (pielegniarki) to tez ludzie. Im
tez
>
> czasami moze zdarzyc sie zly dzien (tak, wiem,ze to malo profesjonalne, ale
> chyba nie znam osoby, ktora bylaby wiecznie mila i usmiechnieta).
> Mysle, ze byliscie bardzo zestresowani cala sytuacja, a w takiej chwili
> nietrudno o opaczne zrozumienie zachowania innych ludzi.
> Pewnie zaraz oberwe od kogos po uszach za w/w opinie, ale opisuje wlasne
> doswiadczenia z Novum i sa one pozytywne.

Malina, skoro tak prosisz to mozesz oberwac ode mnie.
Naganne jest jakiekolwiek zachowanie personelu placowki wskazujace na negatywny
stosunek do pacjenta. Niedopuszczalne natomiast jest ponizanie czy wysmiewanie
sie z i tak ciezkiej juz sytuacji jaka musza znosic pary borykajace sie z
nieplodnoscia. Tym bardziej, ze osoby te sa wyjatkowo czule na punkcie swojego
problemu.
Gdybym sie spotkala z taka sytuacja, na tej rozkosznej panience nie zostalaby
sucha nitka, i gwarantuje, ze musialaby sobie szukac nowej pracy.
Napisalam powyzsze poniewaz w przeszlosci korzystalam z uslug Novum (i nie byly
one przykre) a teraz mam swietne porownanie z Kanada. Panie pielegniarki
powinny sie bardzo duzo jeszcze uczyc.



Temat: Złe zachowanie uczniów
Źródłem SZOKUJĄCYCH! zachowań dzieci i młodzieży jest brak odpowiednich wzorców
wyniesionych z domu rodzinnego,moda na eksponowanie w mediach szczególnie
negatywnych zjawisk ,zarówno w życiu dorosłych jak i dzieci.Wiele jeszcze
innych przyczyn /bieda, wyjazdy rodziców za chlebem,wydłużony czas pracy
dorosłych, jeżeli taka jest,brak czasu dla rodziny.Szkoła przez ostatnie lata
została pozostawiona sama sobie.Ma jedynie wielu doradców na odległość i piękne
programy uzdrawiające? sytuację opracowywane przez instytucje, które nie mają
zielonego pojęcia o rzeczywistości szkolnej.Prawda jest taka, że na papierkowej
reformie szkolnej cwaniacy zbijają kapitał,a w szkołach są zbyt liczne klasy,
za mało etatów psychologów i pedagogów oraz zajęć pozalekcyjnych nieodpłatnych.



Temat: Oczyszczanie negatywnej karmy
60sekund napisał:

> W sumie to smutny wniosek - gdyz wynika z niego chyba,
> iz nie-buddysci a takze wiekszosc buddystow jest bezsilna
> wobec swojej negatywnej karmy i musi po
> prostu czekac az ona sie wypali.
>
Ejze hola! :-)) Zwróć uwagę na dalszy fragment zacytowanej przez Ciebie
wypowiedzi, buddyści czy nie-buddyści nie są wcale aż tacy bezsilni wobec
negatywnej karmy:

"Negatywne skutki naszych poprzednich działań można jednak złagodzić poprzez
kultywowanie pozytywnego zachowania, dzięki któremu rozwijamy miłość i
współczucie oraz mądrość. Kiedy pojawią się rezultaty negatywnych działań
dokonanych w przeszłości, będziemy lepiej przygotowani na pracę z niepożądanymi
emocjami, których wówczas doświadczymy."

jw




Temat: wstretna baba-pielegniarka z Ozarowskiej
Jestem mamą córeczki, która chodzi 3 rok do żłobka nr 37 na Ożarowskiej.
Spotkałam się tam z dobrą opieką i zyczliwością ze strony pań zajmujących się
moim dzieckiem. Przeczytałam krytyczne uwagi pod adresem pracującej tam
pielęgniarki. Uważam że te uwagi są w dużej części słuszne. Jest mi przykro, że
zachowanie tej osoby wpływa negatywnie na ocenę pracy całego personelu i opinii
o żłobku, która do tej pory była jedną z lepszych w całej Warszawie. Opinią tą
kierowałam się zapisując dziecko do żłobka. W dalszym ciągu uważam że praca
opiekunek nie zmieniła się mimo ciągle wprowadzanych nowych, nie do końca
przemyślanych i mądrych zmian.
Moja córeczka bardzo chętnie chodzi do żłobka a dla mnie jest to najlepsze
potwierdzenie że czuje się tam dobrze i bezpiecznie.
Wracając do krytyki pani pięlęgniarki dziwie się że rodzicce wypowiadający się
tu na forum martwią się bardziej o swoje relacje z tą osobą natomiast dobro i
bezpieczeństwo dziecka jest im chyba obojętne. Zamiast "kolekcjonować" nowych
niezadowolonych rodziców proponuje zdecydowaną interwencje u kierownika żłobka
a jak to nie pomoże poinformować paną dyrektor i żądać zdecydowanych działań.



Temat: Białe niewolnictwo
weź kobieto nie generalizuj.
To że Tobie się nie powiodło w pracy - nie świadczy że tak jest w całej Polsce.
Pracuję w rewelacyjnej firmie, w kapitalnym zespole, a szefów mam takich że
tylko wymarzyć, poza tym sam jestem szefem no i część obowiązków wykonuję na
stanowisku samodzielnym.
Ale nie chodzi o mnie.
Poruszałem tu kiedyś problem mobbingu, a to co chę powiedzieć - to fakt
sprzężenia zworotnego. Często mobbing działa jako odpowiedź na wk..wiające
zachowanie ofiary mobbingu. Ktoś, kto narzeka, jest smutasem, jest wciąż
poszkodowany itp - zaczyna mieć problem z sygnałami zwrotnymi - równie
negatywnymi.
Nie waż sie mówić że w 100% firm prawo jest nieprzestrzegane bo sam Cie do sądu
pozwę za zniesławienie.
Jak ci nie odpowiada praca, którą masz - to ją zmień
Pozdrawiam



Temat: Ach... tak sobie przypomniałam...
Uważam ,że i tak się wiele zmieniło.Wspomnienia traktuję
jak...wspomnienia,teraz ani mnie to grzeje,ani ziębi.Nie słyszę negatywnych
wypowiedzi,ani nawet zachowań.Myślę,że społeczeństwo jest bardziej
doinformowane.Oczywiście w szkole trafiały się słowa nauczycieli,że napewno
noje nieobecność była spowodowana symulką,ale ja kwitowałam to w następujący
sposób:"może chciałaby się pani ze mną zamienić,serdecznie polecam!".Teraz
zachodzę w głowę jacy ci ludzie byli puści.Rozumiem dzieciaki-głupie to i
młode,ale dorosłych niet.W mojej porzedniej pracy szefem był mój szwagier(brat
mojego małża)i jego żona także ma epi(efekt uboczny rzucawkiw 9 m-cu
ciąży,która zakończyła się 2 m-czną śpiączką).Najlepsze(albo najgłupsze!)jest
to,że on nie mógł zrozumieć ,że od czasu do czasu mogę się źle czuć.Nie były to
częste nieobecności(może 3-4 razy podczas sześciu lat pracy).Bardziej
wiarygodne była dla niego angina i dwutygodniowe zwolnienie.Ręce opadają!Ale
poza tymi incydentami potem już nigdy więcej nie spotkałam się z takim
traktowaniem.Mój ginekolog(podaczas którejś tam wizyt)stwierdził:"Pani nie
wygląda jakby chorowała na padaczkę."Uuuu...nie wiem,jak miałabym wyglądać.Może
zielona skóra,duża głowa,duże oczka,wzrost 150cm...e...to chyba Marsjanin.



Temat: komu sie jeszcze chce? cokolwiek.... [n/t]
ervumem napisał:
> Nic nie napisał !!! Nie chciało mu się?!

Mam taki problem, że mimo swoich lat i doświadczeń, raczej negatywnych -
częściej chce mi się nadal, niż mi się nie chce. W wielu przypadkach, wbrew
wszystkiemu i wbrew bardzo wielu. W moim otoczeniu nie jest to entuzjastycznie
przyjmowane, a oceniane bywa jako głupota, czy też bardziej literacko -
"porywanie się na wiatraki". Widać, taki już jestem popierd****y. Mam swoją
interpretację dla takich ocen. Znaczna część krytyków przymuje tu konwencję
negatywnej oceny tzw. socjalistycznych, wyśmianych "przodowników
pracy", "stachanowców". Ale wg mnie, nie chodzi tu o wykpiwanie "wyrywania się
przed szereg", a raczej o zachowanie przez tych recenzentów wygodnickiej
postawy "tumiwisizmu" i asekuranctwa (nie wychylania się), bo można oberwać po
ryju. Występuje tu też obawa przed mechnizmami tzw. "polskiego piekła". Tylko,
kto to piekło tworzy?!! Ruskie przysłowie: "Tisze jediesz, dalszie budiesz",
świadczące o "wschodniej, niewolniczej powolności", uległości, posłuszeństwie,
braku inicjatywy, zachowaniu ponad wszystko, własnego spokoju i bezpieczeństwa,
choćby było niewiele warte, pokutuje w powszechnej mentalności. Widać mam
samobójczą ,szaleńczą naturę, bo mnie to drażni i prowokuje do kolejnych
pomysłów i działań. Wg mojej oceny stan "bo nie warto, bo się nie opłaca, bo
nic z tego nie wyjdzie, itd." jest potworną stagnacją, jest nienormalny, jest
dowodem lenistwa i zadowalania się byle czym. Zaś, z chwilą połączenia się z
tak odmiennym światem europejskim przesunie nas to na jeszcze głębsze zadupie.



Temat: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY
W PEŁNI SIĘ Z TOBĄ SOLIDARYZUJĘ BEATA,TYM BARDZIEJ ZE NIEJEDEN RAZ MLASKANIA I
SZELESTY WIDOWNI ROZPRASZAŁY MOJA UWAGĘ PODCZAS SEANSU I UPRZYKRZAŁY OGLĄDANIE
FILMU.BULWERSUJE MNIE ROZPRZEZENIE OBYCZJÓW I ORDYNARNE ZACHOWANIE MŁODZIEŻY
(GADANIE,ŚMIECHY,BRZĘCZĄCE TELEFONY KOMÓRKOWE)GŁÓWNIE W MULTIPLEKSACH.POŁOWA
NIEKOMPETENTNEJ OBSŁUGI PRZYZWALAJĄCEJ NA TEN PROCEDER POWINNA WYLECIEĆ Z
PRACY.TO PRZYGNĘBIAJĄCE,ŻE WYPRAWA DO KINA WZBUDZA CZASAMI NEGATYWNE EMOCJE I
ZAMIAST CIESZYC GŁÓWNIE FRUSTRUJE.



Temat: nie rozumiem niechęci wobec bezdzietnych
pozwolę sobie się nie zgadzać z rozważaniami pseudopsychologicznymi
z tego wątku, które można streścić mniej-więcej tak: ludzie, którzy
mówią innym (w tym też bezdzietnym), że fajnie jest mieć dzieci,
robią to z czystej perfidii - bo oni dzieci mieć nie lubią, więc
chcą w to wrobić innych też, niech zdechnie też krowa sąsiada

jakbym chciała się bawić w pseudopsychologię, powiedziałabym, że to
pięknie pokazuje negatywny stosunek do świata tych (bezdzietnych),
którzy tak uważają

ja myślę, że ludzie, którzy mają dzieci, dlatego mówią innym, że
fajnie jest mieć dzieci, bo uważają, że fajnie jest mieć dzieci

nie jest to zachowanie odosobnione - ludzie, którzy mają psy,
opowiadają tym, którzy nie mają, że fajnie jest mieć psy, i
że "spróbuj, sam się przekonasz", ludzie, którzy jeżdżą do pracy
samochodem, mówią tym, którzy jeżdżą tramwajem, że fajnie jest
jeżdzić samochodem, i że "spróbuj, to sam się przekonasz", i tak
dalej, i tak podobnie...

normalnie, jeśli człowiek dobrze się czuje ze swoim wyborem, z
zainteresowaniem wysłucha, co cieszy innych
a jeśli czuje się w jakiś sposób ze swoim wyborem "nie w porządku",
to się wkurza...

pozdrawiam
Judyta



Temat: zapytanie... szczególnie do mieszkańców Przylesia
Hej, mieszkam na przylesiu musisz lub mozesz zrozumiec negatywne nastawienie
sasiadow do nowych mieszkancow, obiecywano nam boiska dla dzieci i 2 male
apartamentowce tymczasem przez 2 lata placu budowy, nieogrodzonego,
niebezpiecznego terenu postawiono iles tam domow wypelniajac teren niczym
blokowisko w Piasecznie. Nie masz racji mowiac o tym ze problemy z parkowaniem
sa wszedzie jakbym miala miec problemy z parkowaniem to kupilabym mieszkanie na
krolewskiej, po to dojezdzam 1h dziennie do pracy zeby wracac do domu pod
ktorym moge po prostu stanac w garazu lub nie. Takze tak to wyglada, nie
usprawiedliwia to moze niegrzecznego zachowania jakis ludzi ale tlumaczy
niechec, mimo wszystko przykro mi ze znalezliscie sie w takiej nieciekawej
atmosferze. mam nadzieje, ze rozejdzie sie po kosciach :) pozdrawiam. m.
ps jesli chodzi o pytanie o osiedle jako takie to ostrzegam przed wadami
konstrukcyjnymi budynkow ktorych jest masa i mozna sie o nich chyba dowiedziec
z www przylesia. ostrzegam tez przed przynaleznoscia do wspolnoty zarzadzanej
przez administratora tam sie odbywaja jakies niestworzone historie i
niekontrolowany przeplyw gotowki i lepiej pozostac w ramach wspolnoty w ramach
wlasnego budynku niz sie potem zastanawiac gdzie sa Twoje pieniadze.



Temat: Polacy to obrzydliwy narod
jeszcze do poprzedniego wątku: ja z wieloma rzeczami jakie KK propaguje sie nie
zgadzam, ale nie znaczy, że musze zaraz wieszać na nich psy, mimo ze również w
pewnym sensie mam negatywne doswiadczenia. krytykowac nikt ci nie broni
nie sadze tez ze nie mozesz znalezc normalnej jak piszesz dziewczyny z tego
powodu,że jesteś niewierzący czy że nie popierasz papieża.mi by to nie
przeszkadzalo, oczywiscie jezeli nie byloby poprate agresja i nienawiścią-bo
tego nie lubie, na tym sie nic nie zbuduje.
jestem Polką i nie zgadzam sie z wieloma rzeczami ktore serwuje nam nasz rząd, z
tym jak sie traktuje szarego człowieka...uwazam za chore pewne zachowania i
zawsze zastanawiam sie co ja moge zrobic...i wychodzi na to ze sama nic niestety
nie zrobie w tej kwestii(chyba najgorsza jest bezsilność)..
czytalam watek, ktory wkleiłeś, akurat wielu rzeczy naszym rodakom w tej kwestii
brakuje, mieszkałam przez jakis czas na zachodzie i widziałam obsługe w
sklepie...niestety nie można kompletnie porównać...tam klient jest na pierwszym
miejscu; nie wiem ile lat świetlnych musi upłynąć by u nas było podobnie:)
Ale jak wszystkiego:są dobre i złe strony..póki co, staram się nie
narzekać(chyba starsznie tego nie lubię, nie wiem może też kiedyś taka
byłam)..niestety zagranicą spotkałam rodaków niczym się nie różnicych od
tutejszych, jeżeli nie gorszych-bo na każdym kroku widać było że jeden drugiemu
by oczy wydrapał za lepszą pracę; a co ciekawe mimo tego że polepszył im się byt
materialny ciągle narzekają..ale nie generalizuję(może tak trafiłam)




Temat: Konflikt w bibliotece przy Duracza
Brawo Pani Naczelnik!
Co to znaczy, że P. Janina M. była świetną radną? Przecież przez 4 lata brała
nie małe pieniądze + pełne pobory w pracy, dobrze że coś zrobiła dla swojego
środowiska. Trochę zagalopowała się Pani w hymnie pochwalnym dla Pani J.M..
Wiem, że często wypowiadała się Pani negatywnie na temat jej zachowań i
wulgarnego języka. Zastanawia też fakt, że od wielu lat Pani Janina nie jest
już radną a biblioteki nadal mają się dobrze. Może nie była to tylko jej
zasługa. Naczelnik Wydziału Kultury powinien to wiedzieć
Radny poprzedniej Kadencji.



Temat: Rachelka to zły żeński nick
superspec napisał:

> Wmawia mi że jestem alkoholikiem. Ogólnie to chce
> mnie wyprowadzic z równowagi. Wogóle wykazuje postawy i zachowania
> manipulacyjne. Koncentruje się na tym co ujemne w innych. Przesyła innym
> negatywne komunikaty.

no jak tam wytracony z rownowagi zmanipulowany superalkoholiku, dostales prace?
nie wiedzialam,ze chlopy w polsce juz takie slabe? wystarczy byle wiadomosc,aby
zamienic cie w szczekajacego psa. idz pocwicz troche to ci humor wroci.



Temat: Wybory w Mongolii wygrali opozycyjni demokraci
"Jednym z tych zjawisk jest niewątpliwie zjawisko tzw. Hip-Hopu.
Więzienna moda, agresywne zachowanie, nienawiść, złość.
Negatywne zjawisko Hip - hopu wywodzące się z rynsztoka
społecznego, podsubkultury więziennej, stwarza zagrożenie dla
kultury publicznej i bezpieczeństwa publicznego. Kto nosi głowe
ogoloną na łyso ten przejawia cechy debilizmu i
żywi bezzasadną agresje w stosunku do normalnych obywateli. Należałoby
zrujnować studia muzyczne i miejsca produkcji tzw. muzyki hip-hopowej.
Pod przykrywką muzyki rzekomo podobnej do muzyki murzynów
amerykańskich, próbuje się rozwijać zjawisko zwykłej przestępczości.
Zjawisko które można uznać za objaw patologii życia społecznego.
Drugiej ważnej patologii naszego ustroju publicznego, obok
wpływów dawnego totalitarnego państwa.
Zróbcie wszystko aby wyeliminować debilizm, objawiający się jako tzw. "łysi",
z życia publicznego. Zwalniajcie ich z pracy, nie dopuszczajcie do głosu,
stosujcie wobec nich mobbing ogólny i spróbujcie ich zwalczyć."




Temat: "charakter narodowy" - mit? czy "coś w tym jest"?
Napewno cos w tym jest, jako, ze charakter narodowy jest zbiorem drobnych
nawykow/zachowan poszczegolnych jednostek wyroslych w takich uwarunkowaniach i
na takim gruncie, jnp: zeby cos zalatwic w jakimkolwiek urzedzie, to trzeba sie
podlizac sekretarce, czy dac prezent lub wrecz lapowke.

Historycznie Polska byla nekana okupantami z lewej czy z prawej strony, ktorzy
nie rozwijali ani przemyslu ani silnej moralnie praworzadnosci spoleczenstwa.
Za czasow okupacji, okradanie dobr materialnych okupantowi bylo wrecz
patriotyczne, pozniej jak juz nastapila wlasciwa "nasza wladza" to ak oduczyc
spoleczenstwo, ze zmienily sie reguly gry, zwlaszcza, ze nie wszystkim odrazu
warunki materialne sie poprawily.

Historycznie w Polsce zawsze bylo brak okreslonych dobr potrzebnych do zycia,
to bylo/jest powodem do rodzenia sie "spryciarstwa", ktore nie zawsze jest
oparte na prostolinijnym poszanowaniu istniejacych praw. Kazdy obywatel jak
dostanie sie do dobrej pracy to chce jak najszybciej nadrobic tzw. zaleglosci
standardu zycia i to pobudza wlasnie te negatywne cechy poszczegolnych
jednostek, bo jutro moze byc inaczej. Ludzie unikaja dlugoplanowego gromadzenia
zasobow finasowo materialnych, bo chca zyc dostatnio dzis i natychmiast.

Biorac to wszystko pod uwage, napewno posiadamy cechy narodowe jak wypadkowa
kazdego z nas. Inaczej mowiac mnie sie wydaje, ze to niejest mit a cos w tym je



Temat: wstretna baba-pielegniarka z Ozarowskiej
cyber_mama_37 napisała:

dowiedziałam się że ta
> piekielna baba ma obowązek pracy w grupie z dziećmi przez kilka godziń
> dziennie!!!! Co wy na to????

- CYBER MAMO TOBIE TEŻ MOŻNA POGRATULOIWAĆ ODWAGI !!! W POPRZEDNICH SWOICH
WYPOWIEDZIACH WYRAŻAŁAŚ SIĘ NEGATYWNIE NA TEMAT P.PIELĘGNIARKI, A JEDNAK BĘDĄC
NA ZEBRANIU NIE ZABRAŁAŚ GŁOSU KIEDY PADŁO PYTANIE DOTYCZACE ZŁEGO JEJ
ZACHOWANIA W STOSUNKU DO RODZICÓW !!!! JESTES KOBIETO ŚMIESZNA I LEPIEJ JUŻ NIE
ZABIERAJ GŁOSU W TEJ SPRAWIE !!! SZKODA, ŻE NIE MIAŁAŚ ODWAGI POWIEDZIEĆ O
SWOICH ZASTRZEŻENIACH OTWARCIE...




Temat: Pracownik na okresie próbnym
Pracownik na okresie próbnym
Sytuacja jak z Monty Pytona:-(
Zatrudniłem pracownika na okres probny-3 m-ce.Po upływie 2 m-cy
zawnioskowałem o zwolnienie z 2 tyg.wypowiedzeniem.
W mojej opinii-w/w zupelnie sie nie nadaje do
pracy,nieodpowiedzialny,niesamodzielny,konfliktowy,nadpobudliwy.

W odpowiedzi tenze,zaatakowal mnie do przełozonych podając za
przyczyne mobbing z mojej strony,utrudnianie mu zycia,stres z mojego
powodu etc.
Bardzo chcialby zdobyc zatrudnienie a sprawa wymyka sie z rak.
Moj przelozony zarzuca mi niewlasciwe zachowanie w stosunku do
pracownika(bez faktow negatywnych oczywiscie,bo takich nie bylo)

To jak ktos na probnym okaze sie swirem to rozstac sie z nim nie
mozna??????



Temat: Uchodźcy w Polsce. Spuść oczy, płacz
Dla wyjasnienia - nikogo nie usprawiedliwiam. Zwracam tylko uwage na pewne
mechanizmy, ktore istnieja jako fakt socjologiczny, niezaleznie od tego czy
role negatywnych bohaterow odgrywaja Czeczeni, inni uchodzcy, czy np. zolnierze
w polskiej armii w ramach tzw. fali. W konkretnym przypadku osrodka dla
uchodzcow smutne jest to, ze mimo calej wiedzy teoretycznej o mechanizmach
wladzy i przemocy, nie robi sie nic by zapobiec takiej sytuacji, gdzie
silniejsi teroryzuja slabszych, wykorzystuja ich, itd. Tym bardziej, ze wlasnie
osrodki dla uchodzcow, podobnie jak wiezienia i inne zamkniete placowki sa
podatne na tego typu zachowania. Rozumiem, ze brak jest srodkow finansowych i
ludzi, ale czy naprawde trzeba pisac specjalne podanie by moc dzielic pokoj z
druga kobieta, a nie z obcymi mezczyznami. Czy nikt z pracownikow nie pomyslal,
ze nawet kosztem dzielenia rodzin, mozna stworzyc chociaz troche poczucia
bezpieczenstwa.... To konkretny i bardzo przyziemny przyklad z artykulu, a
uogolniajac, w Polsce wielu braknie chyba wyobrazni i przygotowania do takiej
pracy.

aa.



Temat: jak sobie radzic z depresja u drugiej osoby??
Mysle ze Jego zachowanie nie wynika z tego ze bierze leki. On coraz czesciej
wybiera te mysli ktore sa przeciwko Niemu, przeciwko Tobie i milosci.
To jest wlasnie depresja, utrata wartosci ktore promuja sens, milosc,
zrozumienie, wybaczenie.
Na miejsce tych dobrych pojawiaja sie nienawisc, strach, bezsens, itp. Coraz
trudniej rozmawiac z taka Osoba, zreszta taka Osoba zamyka sie, unika ludzi.
Jesli chcesz Mu pomoc to musisz przywrocic te wartosci ale to bardzo zmudna i
bardzo niewdzieczna praca. Probujac natrafisz na wiele dzialan skierowanych
przeciwko Tobie. Bedzie Cie ranil na kazdym kroku. Jesli to wytrzymasz i nie
pozwolisz aby te negatywne mysli nie opanowaly Ciebie to mozesz Mu pomoc, wtedy
wygrasz milosc.
Serdeczne pozdrowienia.



Temat: Nowe rady nadzorcze komunalnych spółek w Bydgos...
Panie XXL, nie znam kwalifikacji wybranych osób, ale czytająć
Pańską wypowiedź odnoszę wrażenie, że Pan również ich nie zna.
Pytam więc jak można oceniać i wydawać opinię o innych nie
znając tych ludzi i w dodatku w tak mało kulturalny sposób (jest
na takie zachowanie pewne określenie, którego jednak nie chcę tu
przytaczać)? To świadczy tylko o braku jakiejkolwiek kultury u
Pana (może także zazdrości?). Dla mnie logicznym wydaje się, że
Pan Prezydent powołuje ludzi sobie zaufanych. Jeśli ma brać za
cokolwiek odpowiedzialność to musi mieć nad tym kontrole. Niech
Pan pokaże mi gdzie na świecie jest inaczej? Proponuję, by
poczekał Pan pół roku i wtedy oceniał pracę członków rad, jeśli
się nie sprawdzą sam ich chętnie negatywnie ocenię ale postaram
się to zrobić kulturalnie. Z poważaniem Marek



Temat: rytr i r.... + mamy - nakierujcie mnie jak możecie
No niestety jak mi wiadomo (przerobione na własnej skórze) w
Krakowie nie ma ośrodka z prawdziwego zdarzenia zajmującego się
dziećmi z zaburzeniami autyst. szeroko pojętymi.Je4den jest ale
zajmuje się tylko bardzo zaburzonymi dziećmi (typowymi z którymi
brak kontaktu takimi "co to siedzą i się kiwają")jest chyba (?)jedna
psychoterapeutka zajmująca się psychoterapią właśnie dzieci autyst.
(chodzimy do niej),jest ośrodek terapii behawioralnej (odradzanej
przez wszystkich znajomych psychologów),sa terapeuci si i to
wszystko.
Właściwie pomoc jakakolwiek jest jedynie dla małych dzieci (albo do
3 lat albo do wieku szkolnego)To cud,że moje dziecko bez praktycznie
żadnej pomocy ze strony specjalistów (nie licząc psychoterapii)jest
coraz lepsze,coraz lepiej funkcjonuje.
W Krakówku pomocy fachowej raczej nie dostaniesz albo w bardzo
szczątkowym zakresie.Czasami mam wrażenie,że różnej maści
psycholodzy traktują swoją wiedzę jako tajemną i byle "plebsowi" nie
udostępnią.
Jedyne na co można liczyć to okrągłe zdania w stylu: jest
problem,dziecku trzeba pomóc...Ale jak to już nie powiedzą.
Praca nad rozwojem manualnym,wzmmacnianie zachowań pozytywnych-
pożądanych,ignorowanie zachowań negatywnych,konsekwencja...
Hitem było wysłanie nas na zajęcia z garncarstwa (z tego co wiem od
innych matek dzieci autyst.lub z cechami to stały pkt.programu)
przez ośrodek współpracujący z Kraj.Tow.Autyst.Czyli zamiast pomocy
d..pa blada.Jak słyszę,że gdzie indziej są tworzone programy pomocy
dzieciom plany pracy i współpracy między domem przedszkolem,poradnią
to mam ochotę skopać tyłki naszych krakowskich "specjalistów".
I wynieść się z tego skąd inąd pięknego miasta...



Temat: Gazomontaż w Ząbkach
Gość portalu: Piotr 2 napisał(a):

> Witam,
> Co do olewczego stosunku do klienta to trochę chyba przesadziłeś. Po prostu
w
> biurze sprzedażą mieszkań zajmuje się starsza pani.

To prawda - od tej strony nie mogę powiedzieć nic na ich niekorzyść. Obsługa
bardzo miła i kulturalna, przynajmniej nie doświadczyłem żadnych negatywnych
zachowań. Wyjątkiem jest pani prawnik Gazomontażu, która bardzo olewczo
podchodzi do klienta - "albo pan bierze albo są inni deweloperzy", usłyszałem,
gdy chciałem omówić zmiany w umowie... :-o

Co do linii wysokiego
> napięcia to masz rację. Byłem natomiast w Urzędzie Miejskim i sprawdzałem
plan
> zagospodarowania przestrzennego. Cały obszar jest pod zabudowę
wielorodzinną.
> Jest szansa, że za dwa – trzy lata linia będzie pod ziemią.

Też tak słyszałem, że linia nadziemna ma być zlikwidowana.

Ja kupiłem
> mieszkanie trzy pokojowe w budynku numer jeden. Termin zakończenia to połowa
> czerwca br. W chwili obecnej mieszkania są gotowe pozostały tylko pracę na
> klatkach i pracę wokół budynku.

Kupiłeś????? Jak??? Tzn. nie zrozum mnie źle, ale mieszkanie będzie Twoje, gdy
dostaniesz potwierdzony notarialnie akt własności. Tymczasem oni tylko
OBIECUJĄ, że taki akt Ci przekażą do końca grudnia. Do tej pory dałeś im
pieniądze, ale nie KUPIŁEŚ mieszkania, ono nie jest Twoje.

O tym właśnie chciałem porozmawiać z ich prawnikiem. Podpisanie umowy
zobowiązującej w formie aktu prawnego daje Ci gwarancję wpisu w księgę
wieczystą, czego rzecz jasna nikt nie zrobi w przypadku zwykłej umowy cywilno-
prawnej. Nie chcą jednak słyszeć o JAKICHKOLWIEK zmianach w umowie. Tak samo
nie są zainteresowani formą notarialną - w tej chwili obiecują Ci, że może
kiedyś (do końca grudnia....?) przeniosą właśność na Ciebie, chociaż całość
kasy żądają już do końca maja. Kasę dostaną, Bóg jeden raczy wiedzieć, czy
akty własnośći przeniosą, czy zrobią przewał. A o zmianach w umowie nie chcą
słyszeć. W tej formie to BARDZO, BARDZO ŚMIERDZI...



Temat: Mężczyźni - pomóżcie zrozumieć..
Mężczyźni - pomóżcie zrozumieć..
..człowieka, z którym nie dawno związałam swój los. Po co mężczyzna żeni się
z kobietą, by po ślubie „sprowadzić ją do parteru”? Przed ślubem znaliśmy się
przeszło 2 lata. Nic nas do niego nie zmuszało, zrobiliśmy to świadomie – z
miłości i chęci bycia razem. Tak mi się wówczas wydawało. To jego drugi ślub,
jest po rozwodzie.
Potem coś się zmieniło. Nasiliły się jego negatywne zachowania, docinki. Nie
rozumiem tego. Czy można czerpać przyjemność z poniżania żony?! Mój mąż
pracuje na bardzo odpowiedzialnym stanowisku i jest powszechnie lubiany i
doceniany. Bo gra. Takiego idealnego gościa, kumpla „wszystkim pomoże, o
każdej porze, O Mój Boże!”. Ma b.silny charakter, jest stanowczy, choć moim
zdaniem prawdziwy mężczyzna nie traktuje surowo kobiety, którą jak twierdzi,
kocha??
Na zewnątrz gramy idealną parę, ale w domu zaczyna się mój koszmar. Wytyka mi
każde potknięcie, ba, każdy defekt mojego ciała, każdą zmarszczkę (ja nie mam
jeszcze trzydziestki!) każdą niefortunna wypowiedź. Nie przeszkadza to mu w
zachwycaniu się innymi kobietami. Czyni to w sposób nad wyraz bolesny i
pogardliwy .Najgorszy jest chyba ten jego krzyk. Na moje prośby, żeby
przestał, bo mnie tym rani – krzywi się, że jestem słaba i mam się wziąć w
garść, życie to nie bajka etc. Kiedy zaczynam płakać, ostentacyjnie zamyka
drzwi i robi głośniej np. telewizję.
Nie jestem ideałem, znam swoje wady...choć jestem uważana za piękną kobietę,
i taką zaradną – pracuje w tzw. elitarnym zawodzie. Wiem, że jestem dziecinna
i zbyt wrażliwa. Ale do cholery jaka mam być? Twarda i nieczuła?
Na co dzień nie jest aż tak tragicznie, jest poprawnie. Dla mnie to za mało.
Nie rozumiem tego, że człowiek, który był kiedyś taki czuły i kochający mógł
się aż tak zmienić? Kiedy całe wieczory spędzaliśmy na rozmowie, a teraz woli
te przed telewizorem, wiecznie dzwoniąca komórka...Czuły jest dla mnie tylko
w jednej sytuacji. Tak naprawdę tylko wtedy czuje się kochana. Potem jest
dzień i stała dawka złośliwości i lekceważenia. Po co tak żyć? Próbowałam się
zająć pracą i innymi zajęciami. Tylko to wydaje mi się bez sensu..




Temat: Na co zgodziła się Polska
Hip Hop to imbecylizm
Pewne zjawiska rozgrywają się w polskim
życiu społecznym. W ostatnich kilkunastu latach (od czasu
upadku dawnego ustroju, który miał wprawdzie upaść,
ale jego bezpośredni spadkobiercy dobrze dostosowali
sie do warunków nowego państwa, co stanowi jedno z
bardzo negatywnych zjawisk we współczesnej Polsce)
nie wszystko jednak co rozgrywało się w naszym życiu publicznym
i społecznym było pożyteczne, ba można nawet powiedzieć
że być może więcej było zjawisk negatywnych niż pozytywnych.
Abstrachując jednak od tego czy zjawisk negatywnych było więcej
od pozytywnych, warto wymienić przynajmniej kilka negatywnych
(gdyby był to list o optymistycznym wydzwięku, wtedy pewnie
wymienił był zjawiska pozytywne, jednak ten ten list nie mówi o
rzeczach przyjemnych i wróżących dobrze na przyszłość, ale o
trudnych problemach)
Jednym z tych zjawisk jest niewątpliwie zjawisko tzw. Hip-Hopu.
Więzienna moda, agresywne zachowanie, nienawiść, złość.
Negatywne zjawisko Hip - hopu wywodzące się z rynsztoka
społecznego, podsubkultury więziennej, stwarza zagrożenie dla
kultury publicznej i bezpieczeństwa publicznego. Kto nosi głowe
ogoloną na łyso ten przejawia cechy niedorozwoju umysłowego i
żywi bezzasadną agresje w stosunku do normalnych obywateli. Należałoby
zrujnować studia muzyczne i miejsca produkcji tzw. muzyki hip-hopowej.
Pod przykrywką muzyki rzekomo podobnej do muzyki murzynów
amerykańskich, próbuje się rozwijać zjawisko zwykłej przestępczości.
Zjawisko które można uznać za objaw patologii życia społecznego.
Drugiej ważnej patologii naszego ustroju publicznego, obok
wpływów dawnego totalitarnego państwa.
Zróbcie wszystko aby wyeliminować debilizm, objawiający się jako tzw. "łysi",
z życia publicznego. Zwalniajcie ich z pracy, nie dopuszczajcie do głosu,
stosujcie wobec nich mobbing ogólny i spróbujcie ich zwalczyć.




Temat: Hip-Hop jest przestępczością pospolitą
Hip-Hop jest przestępczością pospolitą
Pewne zjawiska rozgrywają się w polskim
życiu społecznym. W ostatnich kilkunastu latach (od czasu
upadku dawnego ustroju, który miał wprawdzie upaść,
ale jego bezpośredni spadkobiercy dobrze dostosowali
sie do warunków nowego państwa, co stanowi jedno z
bardzo negatywnych zjawisk we współczesnej Polsce)
nie wszystko jednak co rozgrywało się w naszym życiu publicznym
i społecznym było pożyteczne, ba można nawet powiedzieć
że być może więcej było zjawisk negatywnych niż pozytywnych.
Abstrachując jednak od tego czy zjawisk negatywnych było więcej
od pozytywnych, warto wymienić przynajmniej kilka negatywnych
(gdyby był to list o optymistycznym wydzwięku, wtedy pewnie
wymienił był zjawiska pozytywne, jednak ten ten list nie mówi o
rzeczach przyjemnych i wróżących dobrze na przyszłość, ale o
trudnych problemach)
Jednym z tych zjawisk jest niewątpliwie zjawisko tzw. Hip-Hopu.
Więzienna moda, agresywne zachowanie, nienawiść, złość.
Negatywne zjawisko Hip - hopu wywodzące się z rynsztoka
społecznego, podsubkultury więziennej, stwarza zagrożenie dla
kultury publicznej i bezpieczeństwa publicznego. Kto nosi głowe
ogoloną na łyso ten przejawia cechy niedorozwoju umysłowego i
żywi bezzasadną agresje w stosunku do normalnych obywateli. Należałoby
zrujnować studia muzyczne i miejsca produkcji tzw. muzyki hip-hopowej.
Pod przykrywką muzyki rzekomo podobnej do muzyki murzynów
amerykańskich, próbuje się rozwijać zjawisko zwykłej przestępczości.
Zjawisko które można uznać za objaw patologii życia społecznego.
Drugiej ważnej patologii naszego ustroju publicznego, obok
wpływów dawnego totalitarnego państwa.
Zróbcie wszystko aby wyeliminować debilizm, objawiający się jako tzw. "łysi",
z życia publicznego. Zwalniajcie ich z pracy, nie dopuszczajcie do głosu,
stosujcie wobec nich mobbing ogólny i spróbujcie ich zwalczyć.




Temat: Hip-Hop to przestępczość
Hip-Hop to przestępczość
Pewne zjawiska rozgrywają się w polskim
życiu społecznym. W ostatnich kilkunastu latach (od czasu
upadku dawnego ustroju, który miał wprawdzie upaść,
ale jego bezpośredni spadkobiercy dobrze dostosowali
sie do warunków nowego państwa, co stanowi jedno z
bardzo negatywnych zjawisk we współczesnej Polsce)
nie wszystko jednak co rozgrywało się w naszym życiu publicznym
i społecznym było pożyteczne, ba można nawet powiedzieć
że być może więcej było zjawisk negatywnych niż pozytywnych.
Abstrachując jednak od tego czy zjawisk negatywnych było więcej
od pozytywnych, warto wymienić przynajmniej kilka negatywnych
(gdyby był to list o optymistycznym wydzwięku, wtedy pewnie
wymienił był zjawiska pozytywne, jednak ten ten list nie mówi o
rzeczach przyjemnych i wróżących dobrze na przyszłość, ale o
trudnych problemach)
Jednym z tych zjawisk jest niewątpliwie zjawisko tzw. Hip-Hopu.
Więzienna moda, agresywne zachowanie, nienawiść, złość.
Negatywne zjawisko Hip - hopu wywodzące się z rynsztoka
społecznego, podsubkultury więziennej, stwarza zagrożenie dla
kultury publicznej i bezpieczeństwa publicznego. Kto nosi głowe
ogoloną na łyso ten przejawia cechy niedorozwoju umysłowego i
żywi bezzasadną agresje w stosunku do normalnych obywateli. Należałoby
zrujnować studia muzyczne i miejsca produkcji tzw. muzyki hip-hopowej.
Pod przykrywką muzyki rzekomo podobnej do muzyki murzynów
amerykańskich, próbuje się rozwijać zjawisko zwykłej przestępczości.
Zjawisko które można uznać za objaw patologii życia społecznego.
Drugiej ważnej patologii naszego ustroju publicznego, obok
wpływów dawnego totalitarnego państwa.
Zróbcie wszystko aby wyeliminować debilizm, objawiający się jako tzw. "łysi",
z życia publicznego. Zwalniajcie ich z pracy, nie dopuszczajcie do głosu,
stosujcie wobec nich mobbing ogólny i spróbujcie ich zwalczyć.




Temat: nasze życie publiczne
nasze życie publiczne
Napewno nie obce, i na pewno ważne sa dla Panstwa
zjawiska rozgrywajace sie w Polskim życiu publicznym
i społecznym. W ostatnich kilkunastu latach (od czasu
upadku dawnego ustroju, który miał wprawdzie upaść,
ale jego bezpośredni spadkobiercy dobrze dostosowali
sie do warunków nowego państwa, co stanowi jedno z
bardzo negatywnych zjawisk we współczesnej Polsce)
nie wszystko co rozgrywało się w naszym życiu publicznym
i społecznym było pożyteczne, ba można nawet powiedzieć
że być może więcej było zjawisk negatywnych niż pozytywnych.
Abstrachując jednak od tego czy zjawisk negatywnych było więcej
od pozytywnych, warto wymienić przynajmniej kilka negatywnych
(gdyby był to list o optymistycznym wydzwięku, wtedy pewnie
wymienił był zjawiska pozytywne, jednak ten ten list nie mówi o
rzeczach przyjemnych i wróżących dobrze na przyszłość, ale o
trudnych problemach)
Jednym z tych zjawisk jest niewątpliwie zjawisko tzw. Hip-Hopu.
Więzienna moda, agresywne zachowanie, nienawiść, złość.
Negatywne zjawisko Hip - hopu wywodzące się z rynsztoka
społecznego, podsubkultury więziennej, stwarza zagrożenie dla
kultury publicznej i bezpieczeństwa publicznego. Kto nosi głowe
ogoloną na łyso ten przejawia cechy niedorozwoju umysłowego i
żywi bezzasadną agresje w stosunku do normalnych obywateli. Należałoby
zrujnować studia muzyczne i miejsca produkcji tzw. muzyki hip-hopowej.
Pod przykrywką muzyki rzekomo podobnej do muzyki murzynów
amerykańskich, próbuje się rozwijać zjawisko zwykłej przestępczości.
Zjawisko które można uznać za objaw patologii życia społecznego.
Drugiej ważnej patologii naszego ustroju publicznego, obok
wpływów dawnego totalitarnego państwa.
Zróbcie wszystko aby wyeliminować debilizm, objawiający się jako tzw. "łysi",
z życia publicznego. Zwalniajcie ich z pracy, nie dopuszczajcie do głosu,
stosujcie wobec nich mobbing ogólny i spróbujcie ich zwalczyć.




Temat: Hip -Hop to pospolita przestępczość
Hip -Hop to pospolita przestępczość
Pewne zjawiska rozgrywają się w polskim
życiu społecznym. W ostatnich kilkunastu latach (od czasu
upadku dawnego ustroju, który miał wprawdzie upaść,
ale jego bezpośredni spadkobiercy dobrze dostosowali
sie do warunków nowego państwa, co stanowi jedno z
bardzo negatywnych zjawisk we współczesnej Polsce)
nie wszystko jednak co rozgrywało się w naszym życiu publicznym
i społecznym było pożyteczne, ba można nawet powiedzieć
że być może więcej było zjawisk negatywnych niż pozytywnych.
Abstrachując jednak od tego czy zjawisk negatywnych było więcej
od pozytywnych, warto wymienić przynajmniej kilka negatywnych
(gdyby był to list o optymistycznym wydzwięku, wtedy pewnie
wymienił był zjawiska pozytywne, jednak ten ten list nie mówi o
rzeczach przyjemnych i wróżących dobrze na przyszłość, ale o
trudnych problemach)
Jednym z tych zjawisk jest niewątpliwie zjawisko tzw. Hip-Hopu.
Więzienna moda, agresywne zachowanie, nienawiść, złość.
Negatywne zjawisko Hip - hopu wywodzące się z rynsztoka
społecznego, podsubkultury więziennej, stwarza zagrożenie dla
kultury publicznej i bezpieczeństwa publicznego. Kto nosi głowe
ogoloną na łyso ten przejawia cechy niedorozwoju umysłowego i
żywi bezzasadną agresje w stosunku do normalnych obywateli. Należałoby
zrujnować studia muzyczne i miejsca produkcji tzw. muzyki hip-hopowej.
Pod przykrywką muzyki rzekomo podobnej do muzyki murzynów
amerykańskich, próbuje się rozwijać zjawisko zwykłej przestępczości.
Zjawisko które można uznać za objaw patologii życia społecznego.
Drugiej ważnej patologii naszego ustroju publicznego, obok
wpływów dawnego totalitarnego państwa.
Zróbcie wszystko aby wyeliminować debilizm, objawiający się jako tzw. "łysi",
z życia publicznego. Zwalniajcie ich z pracy, nie dopuszczajcie do głosu,
stosujcie wobec nich mobbing ogólny i spróbujcie ich zwalczyć.




Temat: Kto w sejmowej komisji do spraw PKN Orlen
Hip hop = debilizm, przeczytaj
z troche innej beczki ale bardzo ciekawie

Pewne zjawiska rozgrywają się w polskim
życiu społecznym. W ostatnich kilkunastu latach (od czasu
upadku dawnego ustroju, który miał wprawdzie upaść,
ale jego bezpośredni spadkobiercy dobrze dostosowali
sie do warunków nowego państwa, co stanowi jedno z
bardzo negatywnych zjawisk we współczesnej Polsce)
nie wszystko jednak co rozgrywało się w naszym życiu publicznym
i społecznym było pożyteczne, ba można nawet powiedzieć
że być może więcej było zjawisk negatywnych niż pozytywnych.
Abstrachując jednak od tego czy zjawisk negatywnych było więcej
od pozytywnych, warto wymienić przynajmniej kilka negatywnych
(gdyby był to list o optymistycznym wydzwięku, wtedy pewnie
wymienił był zjawiska pozytywne, jednak ten ten list nie mówi o
rzeczach przyjemnych i wróżących dobrze na przyszłość, ale o
trudnych problemach)
Jednym z tych zjawisk jest niewątpliwie zjawisko tzw. Hip-Hopu.
Więzienna moda, agresywne zachowanie, nienawiść, złość.
Negatywne zjawisko Hip - hopu wywodzące się z rynsztoka
społecznego, podsubkultury więziennej, stwarza zagrożenie dla
kultury publicznej i bezpieczeństwa publicznego. Kto nosi głowe
ogoloną na łyso ten przejawia cechy debilizmu i
żywi bezzasadną agresje w stosunku do normalnych obywateli. Należałoby
zrujnować studia muzyczne i miejsca produkcji tzw. muzyki hip-hopowej.
Pod przykrywką muzyki rzekomo podobnej do muzyki murzynów
amerykańskich, próbuje się rozwijać zjawisko zwykłej przestępczości.
Zjawisko które można uznać za objaw patologii życia społecznego.
Drugiej ważnej patologii naszego ustroju publicznego, obok
wpływów dawnego totalitarnego państwa.
Zróbcie wszystko aby wyeliminować debilizm, objawiający się jako tzw. "łysi",
z życia publicznego. Zwalniajcie ich z pracy, nie dopuszczajcie do głosu,
stosujcie wobec nich mobbing ogólny i spróbujcie ich zwalczyć.




Temat: życie publicznego
życie publicznego
Napewno nie obce, i na pewno ważne sa dla Panstwa
zjawiska rozgrywajace sie w Polskim życiu publicznym
i społecznym. W ostatnich kilkunastu latach (od czasu
upadku dawnego ustroju, który miał wprawdzie upaść,
ale jego bezpośredni spadkobiercy dobrze dostosowali
sie do warunków nowego państwa, co stanowi jedno z
bardzo negatywnych zjawisk we współczesnej Polsce)
nie wszystko co rozgrywało się w naszym życiu publicznym
i społecznym było pożyteczne, ba można nawet powiedzieć
że być może więcej było zjawisk negatywnych niż pozytywnych.
Abstrachując jednak od tego czy zjawisk negatywnych było więcej
od pozytywnych, warto wymienić przynajmniej kilka negatywnych
(gdyby był to list o optymistycznym wydzwięku, wtedy pewnie
wymienił był zjawiska pozytywne, jednak ten ten list nie mówi o
rzeczach przyjemnych i wróżących dobrze na przyszłość, ale o
trudnych problemach)
Jednym z tych zjawisk jest niewątpliwie zjawisko tzw. Hip-Hopu.
Więzienna moda, agresywne zachowanie, nienawiść, złość.
Negatywne zjawisko Hip - hopu wywodzące się z rynsztoka
społecznego, podsubkultury więziennej, stwarza zagrożenie dla
kultury publicznej i bezpieczeństwa publicznego. Kto nosi głowe
ogoloną na łyso ten przejawia cechy niedorozwoju umysłowego i
żywi bezzasadną agresje w stosunku do normalnych obywateli. Należałoby
zrujnować studia muzyczne i miejsca produkcji tzw. muzyki hip-hopowej.
Pod przykrywką muzyki rzekomo podobnej do muzyki murzynów
amerykańskich, próbuje się rozwijać zjawisko zwykłej przestępczości.
Zjawisko które można uznać za objaw patologii życia społecznego.
Drugiej ważnej patologii naszego ustroju publicznego, obok
wpływów dawnego totalitarnego państwa.
Zróbcie wszystko aby wyeliminować debilizm, objawiający się jako tzw. "łysi",
z życia publicznego. Zwalniajcie ich z pracy, nie dopuszczajcie do głosu i
spróbujcie ich zwalczyć.




Temat: Wykopki na wyremontowanej Wisłostradzie
Hip Hop to choroba umysłowa, przeczytaj
z troche innej beczki ale bardzo ciekawie

Pewne zjawiska rozgrywają się w polskim
życiu społecznym. W ostatnich kilkunastu latach (od czasu
upadku dawnego ustroju, który miał wprawdzie upaść,
ale jego bezpośredni spadkobiercy dobrze dostosowali
sie do warunków nowego państwa, co stanowi jedno z
bardzo negatywnych zjawisk we współczesnej Polsce)
nie wszystko jednak co rozgrywało się w naszym życiu publicznym
i społecznym było pożyteczne, ba można nawet powiedzieć
że być może więcej było zjawisk negatywnych niż pozytywnych.
Abstrachując jednak od tego czy zjawisk negatywnych było więcej
od pozytywnych, warto wymienić przynajmniej kilka negatywnych
(gdyby był to list o optymistycznym wydzwięku, wtedy pewnie
wymienił był zjawiska pozytywne, jednak ten ten list nie mówi o
rzeczach przyjemnych i wróżących dobrze na przyszłość, ale o
trudnych problemach)
Jednym z tych zjawisk jest niewątpliwie zjawisko tzw. Hip-Hopu.
Więzienna moda, agresywne zachowanie, nienawiść, złość.
Negatywne zjawisko Hip - hopu wywodzące się z rynsztoka
społecznego, podsubkultury więziennej, stwarza zagrożenie dla
kultury publicznej i bezpieczeństwa publicznego. Kto nosi głowe
ogoloną na łyso ten przejawia cechy debilizmu i
żywi bezzasadną agresje w stosunku do normalnych obywateli. Należałoby
zrujnować studia muzyczne i miejsca produkcji tzw. muzyki hip-hopowej.
Pod przykrywką muzyki rzekomo podobnej do muzyki murzynów
amerykańskich, próbuje się rozwijać zjawisko zwykłej przestępczości.
Zjawisko które można uznać za objaw patologii życia społecznego.
Drugiej ważnej patologii naszego ustroju publicznego, obok
wpływów dawnego totalitarnego państwa.
Zróbcie wszystko aby wyeliminować debilizm, objawiający się jako tzw. "łysi",
z życia publicznego. Zwalniajcie ich z pracy, nie dopuszczajcie do głosu,
stosujcie wobec nich mobbing ogólny i spróbujcie ich zwalczyć.




Temat: zagrożenie życia publicznego
zagrożenie życia publicznego
Napewno nie obce, i na pewno ważne sa dla Panstwa
zjawiska rozgrywajace sie w Polskim życiu publicznym
i społecznym. W ostatnich kilkunastu latach (od czasu
upadku dawnego ustroju, który miał wprawdzie upaść,
ale jego bezpośredni spadkobiercy dobrze dostosowali
sie do warunków nowego państwa, co stanowi jedno z
bardzo negatywnych zjawisk we współczesnej Polsce)
nie wszystko co rozgrywało się w naszym życiu publicznym
i społecznym było pożyteczne, ba można nawet powiedzieć
że być może więcej było zjawisk negatywnych niż pozytywnych.
Abstrachując jednak od tego czy zjawisk negatywnych było więcej
od pozytywnych, warto wymienić przynajmniej kilka negatywnych
(gdyby był to list o optymistycznym wydzwięku, wtedy pewnie
wymienił był zjawiska pozytywne, jednak ten ten list nie mówi o
rzeczach przyjemnych i wróżących dobrze na przyszłość, ale o
trudnych problemach)
Jednym z tych zjawisk jest niewątpliwie zjawisko tzw. Hip-Hopu.
Więzienna moda, agresywne zachowanie, nienawiść, złość.
Negatywne zjawisko Hip - hopu wywodzące się z rynsztoka
społecznego, podsubkultury więziennej, stwarza zagrożenie dla
kultury publicznej i bezpieczeństwa publicznego. Kto nosi głowe
ogoloną na łyso ten przejawia cechy niedorozwoju umysłowego i
żywi bezzasadną agresje w stosunku do normalnych obywateli. Należałoby
zrujnować studia muzyczne i miejsca produkcji tzw. muzyki hip-hopowej.
Pod przykrywką muzyki rzekomo podobnej do muzyki murzynów
amerykańskich, próbuje się rozwijać zjawisko zwykłej przestępczości.
Zjawisko które można uznać za objaw patologii życia społecznego.
Drugiej ważnej patologii naszego ustroju publicznego, obok
wpływów dawnego totalitarnego państwa.
Zróbcie wszystko aby wyeliminować debilizm, objawiający się jako tzw. "łysi",
z życia publicznego. Zwalniajcie ich z pracy, nie dopuszczajcie do głosu,
stosujcie wobec nich mobbing ogólny i spróbujcie ich zwalczyć.




Temat: problemy społeczne
problemy społeczne
Napewno nie obce, i na pewno ważne sa dla Panstwa
zjawiska rozgrywajace sie w Polskim życiu publicznym
i społecznym. W ostatnich kilkunastu latach (od czasu
upadku dawnego ustroju, który miał wprawdzie upaść,
ale jego bezpośredni spadkobiercy dobrze dostosowali
sie do warunków nowego państwa, co stanowi jedno z
bardzo negatywnych zjawisk we współczesnej Polsce)
nie wszystko co rozgrywało się w naszym życiu publicznym
i społecznym było pożyteczne, ba można nawet powiedzieć
że być może więcej było zjawisk negatywnych niż pozytywnych.
Abstrachując jednak od tego czy zjawisk negatywnych było więcej
od pozytywnych, warto wymienić przynajmniej kilka negatywnych
(gdyby był to list o optymistycznym wydzwięku, wtedy pewnie
wymienił był zjawiska pozytywne, jednak ten ten list nie mówi o
rzeczach przyjemnych i wróżących dobrze na przyszłość, ale o
trudnych problemach)
Jednym z tych zjawisk jest niewątpliwie zjawisko tzw. Hip-Hopu.
Więzienna moda, agresywne zachowanie, nienawiść, złość.
Negatywne zjawisko Hip - hopu wywodzące się z rynsztoka
społecznego, podsubkultury więziennej, stwarza zagrożenie dla
kultury publicznej i bezpieczeństwa publicznego. Kto nosi głowe
ogoloną na łyso ten przejawia cechy niedorozwoju umysłowego i
żywi bezzasadną agresje w stosunku do normalnych obywateli. Należałoby
zrujnować studia muzyczne i miejsca produkcji tzw. muzyki hip-hopowej.
Pod przykrywką muzyki rzekomo podobnej do muzyki murzynów
amerykańskich, próbuje się rozwijać zjawisko zwykłej przestępczości.
Zjawisko które można uznać za objaw patologii życia społecznego.
Drugiej ważnej patologii naszego ustroju publicznego, obok
wpływów dawnego totalitarnego państwa.
Zróbcie wszystko aby wyeliminować debilizm, objawiający się jako tzw. "łysi",
z życia publicznego. Zwalniajcie ich z pracy, nie dopuszczajcie do głosu,
stosujcie wobec nich mobbing ogólny i spróbujcie ich zwalczyć.




Temat: życie publiczne
życie publiczne
Pewne zjawiska rozgrywają się w polskim
życiu społecznym. W ostatnich kilkunastu latach (od czasu
upadku dawnego ustroju, który miał wprawdzie upaść,
ale jego bezpośredni spadkobiercy dobrze dostosowali
sie do warunków nowego państwa, co stanowi jedno z
bardzo negatywnych zjawisk we współczesnej Polsce)
nie wszystko jednak co rozgrywało się w naszym życiu publicznym
i społecznym było pożyteczne, ba można nawet powiedzieć
że być może więcej było zjawisk negatywnych niż pozytywnych.
Abstrachując jednak od tego czy zjawisk negatywnych było więcej
od pozytywnych, warto wymienić przynajmniej kilka negatywnych
(gdyby był to list o optymistycznym wydzwięku, wtedy pewnie
wymienił był zjawiska pozytywne, jednak ten ten list nie mówi o
rzeczach przyjemnych i wróżących dobrze na przyszłość, ale o
trudnych problemach)
Jednym z tych zjawisk jest niewątpliwie zjawisko tzw. Hip-Hopu.
Więzienna moda, agresywne zachowanie, nienawiść, złość.
Negatywne zjawisko Hip - hopu wywodzące się z rynsztoka
społecznego, podsubkultury więziennej, stwarza zagrożenie dla
kultury publicznej i bezpieczeństwa publicznego. Kto nosi głowe
ogoloną na łyso ten przejawia cechy niedorozwoju umysłowego i
żywi bezzasadną agresje w stosunku do normalnych obywateli. Należałoby
zrujnować studia muzyczne i miejsca produkcji tzw. muzyki hip-hopowej.
Pod przykrywką muzyki rzekomo podobnej do muzyki murzynów
amerykańskich, próbuje się rozwijać zjawisko zwykłej przestępczości.
Zjawisko które można uznać za objaw patologii życia społecznego.
Drugiej ważnej patologii naszego ustroju publicznego, obok
wpływów dawnego totalitarnego państwa.
Zróbcie wszystko aby wyeliminować debilizm, objawiający się jako tzw. "łysi",
z życia publicznego. Zwalniajcie ich z pracy, nie dopuszczajcie do głosu,
stosujcie wobec nich mobbing ogólny i spróbujcie ich zwalczyć.




Temat: Hip-Hop jest pospolitą przestępczością
Hip-Hop jest pospolitą przestępczością
Napewno nie obce, i na pewno ważne sa dla Panstwa
zjawiska rozgrywajace sie w Polskim życiu publicznym
i społecznym. W ostatnich kilkunastu latach (od czasu
upadku dawnego ustroju, który miał wprawdzie upaść,
ale jego bezpośredni spadkobiercy dobrze dostosowali
sie do warunków nowego państwa, co stanowi jedno z
bardzo negatywnych zjawisk we współczesnej Polsce)
nie wszystko co rozgrywało się w naszym życiu publicznym
i społecznym było pożyteczne, ba można nawet powiedzieć
że być może więcej było zjawisk negatywnych niż pozytywnych.
Abstrachując jednak od tego czy zjawisk negatywnych było więcej
od pozytywnych, warto wymienić przynajmniej kilka negatywnych
(gdyby był to list o optymistycznym wydzwięku, wtedy pewnie
wymienił był zjawiska pozytywne, jednak ten ten list nie mówi o
rzeczach przyjemnych i wróżących dobrze na przyszłość, ale o
trudnych problemach)
Jednym z tych zjawisk jest niewątpliwie zjawisko tzw. Hip-Hopu.
Więzienna moda, agresywne zachowanie, nienawiść, złość.
Negatywne zjawisko Hip - hopu wywodzące się z rynsztoka
społecznego, podsubkultury więziennej, stwarza zagrożenie dla
kultury publicznej i bezpieczeństwa publicznego. Kto nosi głowe
ogoloną na łyso ten przejawia cechy niedorozwoju umysłowego i
żywi bezzasadną agresje w stosunku do normalnych obywateli. Należałoby
zrujnować studia muzyczne i miejsca produkcji tzw. muzyki hip-hopowej.
Pod przykrywką muzyki rzekomo podobnej do muzyki murzynów
amerykańskich, próbuje się rozwijać zjawisko zwykłej przestępczości.
Zjawisko które można uznać za objaw patologii życia społecznego.
Drugiej ważnej patologii naszego ustroju publicznego, obok
wpływów dawnego totalitarnego państwa.
Zróbcie wszystko aby wyeliminować debilizm, objawiający się jako tzw. "łysi",
z życia publicznego. Zwalniajcie ich z pracy, nie dopuszczajcie do głosu,
stosujcie wobec nich mobbing ogólny i spróbujcie ich zwalczyć.




Temat: Co myślicie o takich zarobkach?
Drogi Lodbroku nie przesadzajmy ... posiadanie odmiennego zdania i
zaopiniowanie go nie jest równoznaczne z atakiem. A przy okazji zwróciłeś uwagę
na ważny czynnik który również powinien determinować płacę a nie był chyba
wspominany wcześniej – chodzi o wydajność , chęć i jakość pracy. Przecież to
jedna z ważniejszych rzeczy szczególnie jeśli chodzi o rozróżnienie zarobkami
ludzi pracujących na tych samych stanowiskach, ale to u Luciferr’a przyjdzie
dopiero z czasem.

PS.

Wracając jeszcze do mojego ulubionego dylematu walenia młotkiem ... Lucyfer
powiedział że jego zdaniem zawsze będzie ono mniej odpowiedzialne i mniej
opłacan od pracy umysłowej. Hmmm mój natrętny przykład z szybkobieżnymi
pociągami i ludźmi wykonującymi na nich poszycie nie potwierdza tej reguły. Po
pierwsze nie zapominajmy, że ta ręka, która dzierży to prymitywne narzędzie nie
porusza się samoczynnie a jest sterowana umysłem tego nieszczęśnika. A po
drugie zakład wysoko opłaca tych panów, ponieważ przeciętny czas dojścia do
perfekcji w tej profesji wynosi od 10 do 15 lat, więc gdy ktoś osiągnie status
mistrza w tym zawodzie to opłacany jest on w takim wymiarze aby nawet nie
wpadło mu do głowy przejście na inne stanowisko (co w zasadzie u Japończyka
sprzeczne jest z jego kulturowym podejściem do pracy, zazwyczaj zaczyna i
kończy karierę zawodową w jednym przedsiębiorstwie).
Dlatego moim zdaniem lepiej jest nie generalizować ani szufladkować. Człowiek
jest człowiekiem i jego propabilistyczne zachowanie sprawia, że równie łatwo
można zaskoczyć się jego zachowaniem pozytywnie jak i równie łatwo negatywnie.

Pozdrawiam




Temat: Nieśmiałość a szukanie pracy
www.cbt.pl/cbt.php?ac=cont&id=15
www.pttpb.pl/index2.php?go=100
www.ctpb.pl/?pID=4783
www.naukawpolsce.pap.pl/nauka/index.jsp?place=Lead07&news_cat_id=137&news_id=1046&layout=6&page=text
Trochę tu brak szczegułów

"Terapeuci nurtu poznawczo- behawiaoralnego zakładają, że to, w jaki sposób interpretujemy zdarzenia jest determinatem naszych emocji i zachowań; czyli zmieniając myślenie można zmienić emocje i zachowania.

Ta terapia jest nastawiona na rozwiązanie konkretnego problemu, stąd mówi się, że jest bardzo skuteczna w m.in takich problemach jak:
lęki, fobie, poczucie bezradności, nieadekwatności w kontaktach z ludźmi, uporczywe zamarwianie się, natręctwa... itp.,itd...

Terapia poznawczo-behawioralna jest pracą zespołową pacjenta i terapeuty. to pacjent jest ekspertem od swojego problemu. Terapeuta metodą pytań sokratejskich, czyli głównie otwartych (dlaczego? czemu w ten sposób? co by było gdybś to zrobił? itd. czyli to pytania na ktore nie da się odpowiedzieć Tak albo Nie) naprowadza go na rozwiazanie trudności. Pytania te służą wykształeceniu umiejetnosci samodzielnego poddawania ocenie tych mysli i przekonań, ktore podtrzymują negatywny stan emocjonalny.
W tej terapii pacjent jst aktywny zarówno podczas sesji, jak i pomiedzy nimi, kiedy wykonuje zadania opracowane wcześniej z terapeutą.
Praca terapeutyczna koncentruje się na myślach i przekonaniach pacjenta/klienta, które mają związek z przeżywanym problemem. I tak:
jeśli cierpisz na depresję i dominującą myślą w Twojej głowie jest np. przekonanie- "Nikt mnie nie kocha"- to terapeuta zakłada, że rzeczywiście tak może być (hipoteza A), ale jednocześnie nakłania do sprawdzenia, czy aby na pewno nie ma osób, którym by na Tobie zależało (hipoteza B).
Za pomocą otwartych pytań (sokratejskich) terapeuta i pacjentt wspólnie sprawdzają, która z hipotez jest prawdziwa.

Celem tego rodzaju terapii jest "wyposażenie" osoby, która się jej poddaje w niezbędne umiejętności, dzięki którym będzie sobie mogła radzić z potencjalnymi problemami."
Na Podstawie "Charakterów" z września 2005r.

Swoją drogą z tego co czytałem to parę osob czytających to forum korzystają/li obecnie z tej terapii na Sobieskiego w Warszawie. Może byście się podzielili spostrzeżeniami na ten temat.



Temat: Czy już jest bardzo źle?
Czy już jest bardzo źle?
Cześć. Mam 43 lata, wyższe wykształcenie, jestem kochanym i kochającym mężem
i ojcem 2 córek, mam niezłą pracę na kierowniczym stanowisku. Status
majątkowy określam jako średni, ale w dolnym pułapie. Czasami z życia jestem
naprawdę bardzo zadowolony, jednak od dwóch lat coś się ze mną dzieje. Ma to
pewnie związek z alkoholem, który do 40 roku życia był częstym gościem w moim
życiu, teraz trochę przyhamowałem, ale nie wyrzekłem się go całkowicie.
Czasami przychodzą takie dni (zauważyłem, że po zakrapianej imprezie, albo
jakimś stresującym, negatywnym przeżyciu), że problemy stają się nie do
pokonania. Te same problemy, kiedy indziej widzę jako banalne, nie warte
rozmyślania. Dawniej nazywałem to kacem „moralniakiem”. Teraz, stan
utrzymujący się tygodniami i to nie raz bez wcześniejszego udziału alkoholu,
trudno nazwać kacem. Stres wywołany jakimś przeżyciem w pracy wywołuje u mnie
chorobliwe zachowania. Często myślę, że to początki Alzheimera, zapominam,
czasami jestem nieobecny. Byle drobne uchybienie w pracy, potrafi wyprowadzić
mnie z równowagi. I jeszcze jedna ważna rzecz, o której wcześniej nie
mówiłem. Przestałem ufać ludziom, swoim współpracownikom, zwierzchnikom,
podwładnym. Wszędzie widzę intrygi i zagrożenie. Tak żyć się nie da. Zdaję
sobie sprawę, że jak tak dalej będę postępował, to rzeczywiście utracę
wszystkich swoich przyjaciół. Co robić, jak nie potrafię odróżnić szczerości
od obłudy? Do tej pory takich problemów nie miałem i czułem, że byłem w pracy
lubiany, teraz mam wątpliwości czy moje intencje odbierane są szczerze, czy
też traktowany jestem z dystansem. Coraz częściej borykam się z myślami, że
koniec życia to koniec problemów, ale z drugiej strony wiem, że nie jest to
wyjście. Na razie staram się utrzymywać w jako takiej psychicznej kondycji,
ale cały czas mam obawy żebym nie popełnił jakiegoś poważnego głupstwa, bo
drobnych na swoim koncie notuję coraz więcej.



Temat: Pocztówka z Polski
Przeczytalam pocztowke z Polski z prawdziwa przyjemnoscia. Nareszcie
pisze ktos, kto stara sie byc obiektywny ale daje swoj punkt
widzenia, kady kto to przeczyta te pocztowke, bedzie interpretowal
zawartosc na swoj sposob z nienawiscia i pogarda wlacznie, ratpole
jest tego przykladem. Ale do rzeczy albo sedna sprawy. mieszkam poza
Polska od prawie dwudziestu lat, nawet nie chce mi sie wierzyc jak
szybko to minelo i mam na karku ponad pol wieku. Moj wyjazd byl
natury osobistej, malzenstwo. Dobrze mi sie wiedzie, mam udana
rodzine, zyje ciagle z tym samym mezczyzna, mam prace w ktorej
jestem ceniona, finasowo tez niezle stoje. Dodam ze wyjechalam z
Polski w 1988 a wiec przed wielkimi zmianami. Nigdy nie czulam
niecheci czy nienawisci do wlasnego kraju, chociaz zylo mi sie
ponizej przecietnej, mialam nawet problemy ze znalezieniem pracy i w
zwiaku z tym musialam przeniesc. Mieszkalam przez jakis czas na
Slaski opolskim w nieduzym miasteczku.
Zaznaczam, ze nigdy nie plulam i nie pluje na Polske i nie widze jej
jako najwiekszego zla. Wrecz przeciwnie odwiedzajac Polske widze
wiele zmian na dobre, oprocz oczywiscie bezrobocia. Uwazam, ze
dobrobytmozna miec wszedzie, zalezy od tego jaki ma sie zawod, czy
potrafi sie odpowiednio gospodarowac swoimi pieniedzmi. Nie zawsze
wyjazd zagranice jest spelnieniem marzen. Zdarza sie, ze ludzie,
ktorzy mieli dobry status materialny i spoleczny w Polsce, nie
spelnili sie zagranica. Wrecz przeciwnie poszli na dno, zalamanie
psychiczne (pracuje w tej branzy i spotkalam wielu Polakow i Polki,
ktorym pobyt zagranica "poszedl na mozg"), samobojstwa, narkomania,
alkoholizm, przestepczosc, niski status spoleczny, nizszy niz mieli
w Polsce (ludzie wykonuja prace ponizej swoich kwalifikacji,
wyksztalcenia i ambicji) i to wieczne bycie kims obcym. Odwiedzam
Polske czesto, zaznaczam, ze nie mam najblizszej rodziny, rodzice
juz dawno nie zyja, nie mam rodzenstwa, sa dalsi krewni z ktorymi
nie mam zadnych kontaktow. Nie tesknie za Polska w takim stopniu, ze
musz emiec polskie jedzenie, ogladac polska telewizje czy szukac
kontaktow z Polakami. zamiast tesknoty jest u mnie cos innego,
podswiadomie wiem, ze soba moge byc tylkow Polsce. Pewne normy
zachowan czy nawet oceny sytuacji, zdarzen roznia sie od tego co
obowiazuje w krajuw ktorym mieszkam. nie widze to jako cos
negatywnego raczej jako cos, co jest obce mojej mentalnosci, co nie
pozwala mi byc w 100% soba. Kazdy, kto mieszka zagranica bedzie mial
inne wyobrazenia i oczekiwania. Niektorzy beda szczerzy inni beda
klamac i tworzyc mity. nie uwazam Polski za jeden wielki syf, nie
twierdze ze w Polsce jest wieksza przestepczosc niz w innych krajach
i wiele innych negatywnych spraw. Staram sie widziec swiat taki jaki
jest. wszedzie sa blaski i cienie.



Temat: konflikt w zespole - jak byście go rozwiązali?
Rozumiem w takim razie, że problemem jest Grażyna, ktora nastawia negatywnie resztę zespołu do Ewy, czy tak?
A probowalas rozmawiac z Grazyna na ten temat? Czy moze problemem jest już kiepska opinia jaką wyrobila sobie Ewa i cokolwiek by nie zrobila to bedzie sie ona za nia ciagnela?
Sama piszesz, ze wszystko za daleko zabrnelo mimo pozytywnych zmian w zachowaniu Ewy.
Ja na Twoim miejscu poobserwowałabym jeszcze na spokojnie rozwoj sytuacji. Zorientowala sie jak oceniaja Ewe i Grazyne osoby z innych zespolow. A moze jest jakas osoba w Twoim zespole, ogolnie lubiana, jaka nie ma interesu aby zaszkodzic jednej z nich i poruszyc z nia ten temat w luznej rozmowie na osobnosci?A moze ktoras z nich zwierzala sie jej z osobistych problemow? Wiem ze to zakrecone ale nie chodzi o to zeby od razu opisywac jej wszystkie Twoje watpilwosci.Po prostu takie tam pytania "a jak ci sie wspolpracuje w zespole? a jak z Ewa/grazyna? " i w zaleznosci jak sie potoczy rozmowa wyciagac potrzebne informacje. Czesto problemy w zyciu prywatnym przenosza sie na prace i moze sa przyczyna trudnego zachowania.
Co jak co ale ludzie plotkowali we wszystkich firmach w jakich dane mi bylo pracowac :)
I zorientowac sie co jest prawdziwa przyczyna kiepskiej wspolpracy w zespole. Piszesz ze Ewa lubi narzucac innym swoje opinie, tzn. ze wtraca sie nieproszona do zadan innych? probuje zrzucic na kogos swoje obowiazki? Mnie tez to by denerwowalo.
Z jednej strony nie zmusisz nikogo do zaprzyjaznienia sie z ta dziewczyna ale kazdy powinnien tez wykonywac swoje obowiazki za ktore bierze pieniadze i starac sie z nia wspolpracowac. Jak trafia mi sie trudny klient to co mam powiedziec: "przepraszam, ale my obslugujemy tylko osoby zrownowazone emocjonalnie, z odpowiednim ilorazem inteligencji i po pozytywnie zaliczonych testach psychologicznych" :) ? Nie zawsze lubi sie to co sie ma a o poziomie czlowieka swiadczy tez w jaki sposob dostosowuje swoje zachowanie do takich trudnych przypadkow jak Ewa.
Chyba ze ta dziewczyna obraza innych i jest agresywna. Teraz ludzie bywaja rozni i jak piszesz o jej docinkach wobec innych osob w zespole to widac ze jeszcze chyba nikt jej nie oskarzyl nigdy o mobbing ani nie pisal na nia oficjalnych skarg do Ciebie jako bezposredniej przelozonej.
A kto wie, moze wraz ze zmiana jej zachowania atmosfera w zespole powoli bedzie sie oczyszczac.



Temat: Prostytucja, sponsoring – praca dla studentki!!!!!
> Wiesz, tak się zastanawiam, dlaczego tak napisałeś
Już tłumaczę.

>Możliwe, że dlatego, że dla
> Ciebie brak zbulwersowania jest równoznaczy z pogodzeniem się z........

Moje zbulwersowanie dotyczyło by mojej bezradności w tej sytuacji a nie osoby.
Dotyczyło by czegoś nieodwracalnego, czego nie mogę już zmienić. Jednocześnie
próbowałbym moją córkę wyciągnąć z tej sytuacji wszelkim kosztem. Ty
prawdopodobnie nie miałaś nigdy kontaktu z narkomanami i prostytutkami więc nie
wiesz co się z nimi dzieje – co się dzieje w ich głowach, jak są podatni na
wszelkiego rodzaju negatywne bodźce i jak szybko staczają się coraz niżej. To
nie jest fajny widok – zapewniam Cię.

Piszesz:
> Będzie mi przykro - ale nie będe zbulwersowana (zgorszona)
i pod koniec tego samego postu
>Przykro mi, że cialo kobiety bywa traktowane jak
>towar - i przez różnych mężczczyzn, i przez różne kobiety

„Co tam ,sami tego chcą. To ich ciała i ich pieniądze RUBTA CO CHCETA” - w ten
sposób rozumiem twoją wypowiedz.
Takimi słowami dajesz zły przykład dla swoich dzieci. Zapytasz pewnie: Dlaczego
zły? A ja Ci odpowiem: Dlatego bo ignorowanie takich zachowań nie powoduje
tego, że jesteś neutralna w tej sprawie. To jest takie ciche przyzwolenie – nie
wypowiedziane wprost.
Twoja wypowiedz rozumiem jak takie bezstresowe wychowanie. „Pozwalać na
wszystko. To nic, że złamie sobie dzieciak kark – to jego wybór.” To nic nie
szkodzi, że Ty wiesz, że dana rzecz jest zła – dziecko czy młody człowiek tego
nie musi wiedzieć. To właśnie Ty, matka swojego dziecka, musisz mu wpoić pewne
zasady i to właśnie Ty musisz wykształcić w dziecku kręgosłup moralny wsparty
swoim przykładem.

> Podobnie jak nie
>będę zbulwersowana, jeśli mój syn po skończeniu gimnazjum nie będzie chciał
iść
>do szkoły średnie, bo będzie mu odpowiadać praca stróża na parkingu
Myślę, że tego jednak byś nie chciała. A twoje zadanie polega właśnie na tym
by jednak chciał iść do szkoły średniej i dalej.

Podsumowując:
Obojętność jest takim cichym przyzwoleniem. Nie sprzeciwiając się negatywnym
tendencjom popierasz je. Myślę, że wyraziłem się bardzo jasno. I mam nadzieje,
że źle zrozumiałem twoja postawę na początku – mam nadzieje, że taka nie jesteś

Pozdrawiam.





Strona 1 z 4 • Znaleźliśmy 100 postów • 1, 2, 3, 4  

Powered by WordPress. Design by Free WordPress Themes.