nerwica atak

Czytasz wypowiedzi znalezione dla hasła: nerwica atak





Temat: lęk, złe samopoczucie
Witak Kasiu!!!!!!!

Po pierwsze pozytywne myślenie . Nie jesteś sama mozesz nam wszystkim o tym
napisać . ja mam takie same obiawy. Prace licencjacką mam już za sobą lecz
magisterium jest przede mną i to za parę mieisęcy . Apogeum nerwicy i ataki
paniki miały miejsce na poczatku sesji egzaminayjnej (został mi jeszce jak
dobrze pójdzie 1 egzamin) ja juz myslałem o przerwaniu studiów . wiem jakie to
jest mocne . Sam nie mogłemm pójśc do lekarza, do znajomych i ten cholerny
lęk . Ja zacząłem od Moklaru i doraźnie jak jadę do szkoły lorafen - to mi
pomogło przetrwać sesje . z nauką na przymus - trzeba i koniec . Nie wiem czy
wykonujesz jakieś ćwiczenia relaksacyjne ja właśnie niedługo zaczynam Trening
Schultza i Jacobsona - ponoc znakomicie pomagaja. ostatnio uczestniczę w
internetowej grupie wsparcia dla osób z podobnumi problemami. i korzystam z
pomocuy terapeuty Władysława Pitaka . Jak chcesz to napisz do niego jego adres:
logos@logos.pomorze.pl on napewno odpisze. jak chcesz należeć do grupy wsparcia
dam ci namiary na szefa tej grupy - fany koleś - ma nerwice i ataki paniki od
dawna i tez pomaga bardzo - pozdrawiam i zobaczysz bedzie dobrze ...musisz w
to uwierzyć !!!!!





Temat: Czy to nerwica?
Czy to nerwica?
Wkleiłam ten wątek tez na forum Zdrowie kobiety, mam nadzieje że nic się nie
stanie jak go tu zdubluje, może tu ktoś będzie mógł mi pomóc.
Będzie długie ale mam nadzieje że komuś uda się to przeczytać.
Dwa lata temu zaczęłam miewać ataki lękowe, bałam się jak szłam ulicą że np.
zaraz zemdleję, jak jechałam samochodem że zaraz coś mi się może stać, nawet
jak siedziałam w domu to bałam się czy np. jestem zdrowa, czy nic mi nie jest
doszukiwałam się powiększonych węzłów chłonnych, nietypowych pieprzyków i
wszytskich możliwych chorób, było też wiele innych przyczyn moich ataków lęku
nie tylko to. Doszły do tego takie objawy że zaczynało mi się robić zimno lub
gorąco, pociły mi się ręce, czułam "coś" w gardle, robiło mi się słabo, a
serce waliło jak oszalałe. Nie byłam z tym u specjalisty, gdy pewnego dnia
bylo mi przy taki ataku strasznie słabo (szczególnie przez to kołatanie serca
i duszność) rodzina wygoniła mnie do lekarza pierwszego kontaktu. Nie mówiłam
mu o lękach, jedynie o objawach jakie przy tym się pojawiały. Kazał mi brać
magnez w dość dużej dawce. Brałam, poza tym w tamtym czasie dużo zmieniło się
w moim życiu- stało się mozna powiedzieć spokojniejsze.
Ale teraz widze że to wszystko wraca, oczywiście nie tak często jak wtedy i
bez takich dużych objawów- ale wtedy one też nie pojawiły się od razu. Czy
jest to nerwica? Jak powinnam z tym walczyć?






Temat: wizyta w domu rodzinnym
wizyta w domu rodzinnym
Dzisiaj byłam w domu, ojca nie było i w związku z tym w domu było nawet spoko
(spodziewałam się oczywiście czego innego, więc do tej pory dziwnie się czuje.
Oczywiście pojechałam na prochach, zresztą 3 dni przed wyjazdem już nie spałam
w nocy i miałam typowe objawy nerwicowe. Dzisiaj około 10 km przed moim
miastem rodzinnym dostałam ataku nerwicy, nie pomogło nawet to, że rano brałam
procha antylękowego, ale w domu stało się coś , czego nigdy wcześniej nie
doświadczyłam. Zawsze atak trzyma mnie zwykle kilka godzin i w zasadzie nie
jestem w stanie wstać z łóżka, odmawiają mi posłuszeństwa ręce, nogi i głowa.
Dzisiaj do mieszkania wchodziłam juz po ścianach, zaczynałam mieć ciężką
głowę, zdrętwiałe ręce, zaczynały drętwieć mi nogi oraz nerwica zaczęła jak
zwykle wyginac mi palce, od razu padłam na łózku i wtedy moja mam powiedziała
że ojca nie ma aż do wieczora i wtedy stało się coś niesamowitego, w ciągu
dosłownie kilu minut atak mi przeszedł, nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się
coś takiego, raczej atak sięgał apogeum i lądowałam na pogotowiu. Chyba dzisaj
pierwszy raz przekonałam się na własnej skórze, jak psychika potrafi
momentalnie reagować na sytuację, w każdym razie cieszę się ze mam to wizytę
już za sobą.



Temat: brak tematu...
brak tematu...
Jestem ta nerwicą i depresja tak bardzo zmęczona ze po prostu już
nie mam sił by dalej żyć :(
Teraz przechodzę naprawdę trudny okres , jakieś pare dni temu miałam
bardzo mocny atak nerwicy w pracy, zaczęłam się cala trząść, miałam
palpitacje serca, nie mogłam oddychać, miałam zdrętwiałe nogi i rece
okropne zawroty głowy myślałam ze zaraz zemdleje , to było cos
strasznego, caly czas mialam w głowie myśle ze wszyscy na mnie
patrzą i się dziwią:( od tamtej pory jest bardzo zle , cala jestem
w środku roztrzęsiona, nie mogę się na niczym skupić, mam okropne
stany lękowe i ataki paniki, nie chce się w ogóle widywać z
ludźmi ,jestem ospała, rozdrażniona i czuje się bardzo zmęczona,
jestem zestresowana i cala sztywna, drżą mi mięśnie twarzy i nie
mogę tego wcale opanować .Pracuje między ludźmi, przedtem jakoś
sobie dawałam z tym rade ale teraz jest coraz gorzej, robie się
coraz bardziej zamknięta w sobie, zauważam ze ludzie juz nie chętnie
zemną rozmawiają i ze widza ze zemną jest cos nie tak , ja nie
potrafię już z nimi rozmawiać bo mam kompletna pustkę w głowie. mam
tego wszystkie naprawdę dosyć , boje się ze tego już dłużej nie
zniosę i zrobie sobie cos zlego:(



Temat: 3:00 AM
3:00 AM
No i za***iście, nieprzespana noc, dopadł mnie taki atak nerwicy, że aż mnie
trzęsie. Nienawidzę siebie, całego świata, wszystkich ludzi i całego swojego
dennego życia, które jest w istocie chaotycznym zbiorem elementów wzajemnie
do siebie niepasujących. Walę w klawisze, jakbym miał całą klawiaturę
rozwalić, nie mogę się zmieścić w sobie, skóra mnie parzy, wszystkie mięśnie
napięte, wnętrzności mi się gotują, mam ochotę kogoś zabić. Nawet nie mogę
sobie krzyknąć, ani pięścią strzelić w ścianę, bo w całym akustycznie
newralgicznym domu chrapie rodzina przybyła na świąteczny spęd. Za moment
eksploduję i będą mnie zdzierać szpachlą ze ścian. Co ja mam k***a w takich
chwilach ze sobą zrobić?! O śnie nie ma mowy...



Temat: 3:00 AM
negatywista napisał:

> No i za***iście, nieprzespana noc, dopadł mnie taki atak nerwicy, że aż mnie
> trzęsie.

A czy ty masz jakieś tabletki na uspokojenie?
Mnie pomaga lorafen, ale wolno go używać tylko sporadycznie, bo uzależnia (z tym że nie po
kilku razach).

Marta



Temat: Leki pomogly:))))
Życzę powodzenia z dzidziusiem :)) Oj warto, naprawdę warto!!!! JA mimo
koszmarnej ciąży (zmasowany atak nerwicy) teraz myślę o następnej. Mam nadzieję
że lepiej się do niej przygotuję (nie zaskoczy mnie;) i jakoś przetrwam. A
nawet jak trzeba się będzie wesprzeć jakąś (dopuszczalną) chemią, to trudno -
wiem że można mieć potem cuudowne dziecko (u mnie po domu takie biega:)).



Temat: Nadwrazliwosc
brad, nie rzępol!
Nadwrażliwość doskanale leczy się psychoterapią (wystarczy kilkanaście sesji) i
nie trzeba tu żadnych leków. Nie może być tak, że na każde złe samopoczucie
pigułka.
Trzeba nad sobą/ze sobą pracować. teraz to wiem
Kia, z 19 letnią silną nerwicą (ataki paniki prowadzace do utraty
przytomności), leczona milionem leków. Od dwóch lat na psychoterapii i
wspomaganiu Seroxatem (bo nie mogłam odstawić benzenodiazepin) - własnie
odstawiam seroxat , terapia przynosi efkty i jeszcze z pól roku/rok potrwa. Ale
jest OK!!!!



Temat: czy ZAWSZE lek który kiedyś pomógł pomoże znów
czy ZAWSZE lek który kiedyś pomógł pomoże znów
???
Biorę Seroxat (nerwica, ataki paniki), kolejny raz po przerwie, i znów pomógł.
Ale moja lekarka twierdzi, że nie zawsze lek który kiedyś pomógł za którymś
razem nie zawiedzie? Jak to jest? Czy organizm może się przyzwyczaić? Po
prostu kiedy przychodzi czas odstawienia mam stracha że jak trzeba będzie
znowu zacząć to stary wybawca nie pomoże...



Temat: Jak odstawia sie SEROXAT?
A ja mam inne pytanie. Też biorę Seroxat, właśnie na nerwicę i ataki paniki i
tez był on dla mnie wybawieniem. Wróciłam do niego po przerwie i nawrocie
objawów. Czy ZAWSZE lek który pomógł kiedyś pomoże za kolejnym razem? Bo ja mam
taką straszną obawę, że Seroxat, który działa na mnie znakomicie, może kiedyś
przy kolejnym nawrocie nie zadziałać i dlatego boję się przestać go brać.
Jak to jest?



Temat: Jak radzicie sobie z fobią w swoim środowisku?
ja kiedyś brałam tabletki Bioxetin i jakies psychotropy na noc bo juz nie
dawalam sobie z tym wszystkim rady ....przestalam brac po pół roku bez wiedzy
lekarza i po roku nie brania tabletek wszystko mi wróciło ...teraz niedwano
znowu miałam ataki nerwicy lękowej i to nawet ostre ....ale teraz posatnowiłam
walczyc z tym sama bez pomocy psychotropów i psychiatrów,wiesz że nawet dobrze
mi narazie idzie:)...ja próbuje tą myśl o strachu przed ludzmi i otoczeniem
wywalic z siebie,udaje że wcale nie jestem chora,próbuje myślec pozytywnie o
wszystkim na każdym kroku więc narazie jest dobrze oby tak dalej:)

pozdrawiam



Temat: Czy to napewno nerwica?
Czy to napewno nerwica?
Witam
Piszę tu po raz pierwszy. Ponad rok temu stwierdzono u mnie nerwicę lękową
(proszków nie biorę, chyba że doraźnie), miałam iść na psychoterapię , ale
sprawa chwilowo jest odwleczona w czasie. Mam pytanie, czy po objawach bez
dokładniejszych badań można stwierdzić że to nerwica lękowa. Nie wiem czy to
naturalne, ale ja ciągle mam wrażenie że to jakaś choroba somatyczna, a
lekarze wszystko zwalają na nerwicę, a może jest tak że ludzie borykający się
z nerwicą nie chcą w nią na początku uwierzyć.
Nerwicę stwierdzono u mnie po ataku (wtedy zabrało mnie pogotowie), miałam
wrażenie że umieram, zdrętwiałe ręce i nogi, niemożność wstania z łózka,
miałam tak silne skurcze mięśni, że wykrzywiało mi palce, potworne
osłabienie, poty, przyspieszony oddech itp. (wykonane badania to EKG, krew ,
badanie oczu )Takie ataki zdarzają mi się rzadko, na co dzień towarzyszy mi
potworne zamartwianie się (nie potrafię żyć bez problemów), z każdej
błahostki robię dramat, mam ciągle wrażenie że coś się stanie mojej rodzinie
i nie poradzę sobie w życiu, każde najdrobniejsze wyjśćie do znajomych, czy
wyjazd jest okupione bezsenną nocą, a czasem kilkoma (zależy od rangi
wydarzenia), jestem nadpobudliwa, wszystkiego się czepiam, przy najmniejszym
zdenerwowaniu mam sensacje żołądkowe.
Co sądzicie o tym wszystkim?



Temat: nerwica, jak z tym żyć, jak leczyć????
nerwica, jak z tym żyć, jak leczyć????
Witam wszystkich, mam problem. Mam 32 lata.W styczniu br. trafilam do
szpitala z powodu dusznosci /bólu/ w klatce piersiowej,łomotania
serca,drętwienia lewej ręki, suchości w gardle i strasznych dreszczy. Na
początku zrobiono mi EKG i niby coś na nim wyszlo /bo zostawiono mnie w
szpitalu na obserwacji/.Lezałam tam tydzien mialam zrobione ekg jeszcze raz i
bylo w porzadku, potem echo serca równiez ok.,rtg kręgoslupa szyjnego, tu
wyszlo wypadanie kregu c-5 i c-6 /chodzilam na rehabilitacje,ale pomagalo na
krotko/. Generalnie podczas wypisywania stwierdzono:nerwica. Prosze sie nie
stresować,nie denerwowac i pojsc do poradni do psychologa lub psychiatry.Ale
oczywiscie "sa wazniejsze sprawy niz zdrowie" i nie poszlam.Wczoraj wlasnie
mialam taki "atak",ostatnio mialam sporo stresow. Bylo pogotowie, od razu
lekarz stwierdzil,ze to nerwica, dal mi zastrzyk i przeszlo.Bardzo prosze o
pomoc,teraz wystraszylam sie na powaznie,musze isc gdzies do poradni,zaczac
leczyc te nerwice, bo to jest rzeczywiscie męczące i wykanczajace dla mnie
samej. Prosze o porade gdzie moge isc,jakie sa ew. sposoby leczenia nerwicy.
Dziekuje



Temat: pierwszy i jedyny atak w wieku 37 lat....????
Edytkaur i Lisina - ja też piłam w zasadzie codziennie albo winko, albo piwko
(więcej niż Wy), albo driny (mocne driny), pół roku temu zaczęła mnie dopadać
tak jakby nerwica (nie wiem dokładnie, bo u żadnego specjalisty nie byłam...) i
mój lekarz pierwszego kontaktu dał mi hydroksyzynę i propanalol a potem
odstawiłam propanalol i znowu tylko "popijałałam" alkohol...i po Sylwestrze
dostałam ataku.
Zupełnie przez przypadek okazało się, że 11 lat temu na innej imprezie też
dostałam ataku (przez 11 lat o tym nie wiedziałam, ale za duży bym musiała
pisać, żeby Wam wytłumaczyć dlaczego tak się stało...) Czyli miałam w życiu dwa
ataki (grand male), badanie EEG robione dwa tygodnie po ataku - niedobre, napady
skroniowe, TK głowy w porządku. Ale: miałam w życiu też dwa duże urazy głowy,
więc chyba będą mi robić jeszcze rezonans.
Mój facet twierdzi, że ten atak wziął się na pewno z "przepicia" i stresu, i
faktycznie, teraz widzę, że mam problem ze stresem, ale zaczynam z tym walczyć i
dam radę - głupi stres mnie nie wykończy...ale cwana jestem -przed tym kompem, co?:)
A teraz to mnie wkurza, kiedy ludzie z pracy zapraszają mnie na jakieś popjawy -
nie wiem, jak mam się im tłumaczyć, bo nie ma mowy ,żebym im się przyznała do
tego, że biorę leki przeciwpadaczkowe...
Ale się napisałam!
Pozdro i trzymajcie się:) Ja sobie dziś papieroski kupiłam, a co!:)



Temat: PROSZę O INFORMACJę-MAMA
hmm jak juz niby choruje od 2 lat... teraz mam 19... na poczatku iedy ten
koszmar sie zaczynal miala ataki co dziennie... pozniej zaczelam brac leki i
ataki ustepowaly... byly raz na tydzien... zwiekszyli mi dawke i mialam spokoj
przez jakies 4-5 miesiecy... lek niewiadomo z jakich przyczyn przestal dzialac
i ataki pojawily sie zniw.. z tygodnia na tydzien a pozniej z dnia na dzien...
zmieniono mi lek na trileptal (wczesniej bralam depakine)... i znow pare
miesiecy spokoj... i pozniej wielki napad szpital... potem drugi, w ktorem
stwierdzono ze jestem okazem zdrowia i mam nerwice... zalecali spychiatrow...
oczywiscie nie poszlam... odstawili mi leki... atakow niby nie bylo, tylko
czesciowe... po 3 miesiacach pewnego dnia mam znalazla mnie a srodku pokoju...
mialam lekki wstrzas mozgu... odzyskalam przytomnosc po 1,5h... zawieziono mnie
do jakiegos glupiego lekarza ktory mi przepisal leki na uspokojenie...(nie
pamietam niestety nazwy ale jak powiedzialam o tym psychologowi to sie za glowe
zlapala- to byly jakies najsilniejsze leki psychotropowe)Bylam u dwoch
psychologow... obaj stwierdzili ze nie mam nerwicy ani depresji... od 3
miesiecy nie mialam ataku... czekaja na mnie jeszcze wizyty u neurologa... moze
on trafi w moj organizm i da cos odpowiedniego co wytrzyma dluzej niz pol
roku... a jesli chodzi o to czy mozna sie z tego wyleczyc... hmmm z tym jest
roznie.. padaczke nabyta da sie wyleczyc... chociaz to tez zalezy od jej
rodzaju... i dlugosci leczenia... moj lekarz powiedzial ze 3 lata i bedzie po
wszystkim i gleboko w to wierze...:)



Temat: Prowadzenie samochodu
W Anglii jest taki przepis, ze mozna prowadzic samochod jezeli przez
rok nie mialo sie napadu. Moja argumentacja nie jest taka 'masz
ataki co drugi dzien, ale nie lam sie tylko prowadz samochod'. Moja
argumentacja jest taka, ze osoba ze zdiagnozowana padaczka, bioraca
leki, nie majaca napadow juz od dluzszego czasu (moze wlasnie od
roku, nie wiem jakie jest prawo w Polsce), jest mniejszym
zagrozeniem niz kazdy inny przecietny czlowiek. Bo atak padaczkowy
moze sie przytrafic kazdemu. Sa pewnie grupy ryzyka, ale generalnie
do poki sie nam atak nie przytrafi to skad mamy wiedziec, ze to
padaczka. Tak wiec nikt nie powinien prowadzic samochodu, bo akurat
jakis atak utraty swiadomosci moze mu sie przydarzyc.
Ja mialam 3 ataki utraty swiadomosci rano. Przy jednym byl obecny
moj maz i na podstawie jego opisu lekarz wywnioskowal, ze to
epilepsja. Moja mama ma ciagle nadzieje, ze to nie to. Twierdzi, ze
moze to nerwica, albo cos w tym rodzaju. Dla mnie osobiscie
najwazniejsze jest to ze stracilam przytomnosc trzy razy. Nie wazne
czy to epilepsja, czy nie. Moglam wtedy prowadzic samochod wiozac
dzieci do szkoly... Jezeli, wiec wiemy ze mamy epilepsje, bierzemy
leki i mamy ataki pod kontrola, to jestesmy duzo mniejszym
zagrozeniem jako kierowcy, niz czlowiek ktory teoretycznie jest
zdrowy, bo przeciez przy badaniu na kierowce lekarz nie robi EEG,
wiec nie wiadomo co tam w glowie 'siedzi'. A palcem na czubka nosa,
to ja sie dotykam bez problemu.



Temat: -Co mi w końcu jest?-Kim jestem?-
Nie no proszę, tylko sie nie licytujmy teraz kto ma gorzej.
Wujku, to brzmi jak nerwica lękowa. Mam to samo, od bardzo dawna. Z nerwicą
mozna życ, są długie okresy, kiedy człowiek czuje się super, przy gorszych
okolicznościach pojawiają się objawy, takie jak opisujesz. Nieleczona nerwica
często przechodzi w depresję, mogą też wystąpić ataki paniki. Mi zalecono
psychoterapię - korzystam już rok i powiem ci, że bardzo, ale to bardzo mi
pomogła. Z leków biorę tylko xanax - doraźny uspokajający lek, który bardzo
szybko radzi sobie z lękiem i niepokojem (niestety szybko uzaleznia, więc
trzeba uważać).
Typowe dla nerwicy jest takie poczucie, że składasz się jakby z dwóch różnych
osób: jedna to ten clown, druga to ten, który się boi i przeżywa. Terapia jest
po to, żeby nauczyć się połączyć te postaci w jedną. Musisz pogodzić się z tym,
że jesteś wrażliwy, że przeżywasz. Życie z maską na twarzy zawsze staje się nie
do zniesienia. Co najdziwniejsze: kiedy już zaakceptujesz tę swoją emocjonalną
stronę: poziom tych emocji opadnie i wróci do normy. Polecam ci książkę Karen
Horney - Nerwica a rozwój człowieka. Myśle, że sporo spraw powinna ci wyjaśnić.
Pozdrawiam,
kontrr.



Temat: cierpie na migrene z aurą
cierpie na migrene z aurą

Ja nie cierpię na żaden rodzaj migreny ,ale mój maź właśnie na migrenę z aura
Wpierw ma drętwienie lewej strony od palców do głowy, brak czucia ,a następnie
migawki i wraca wtedy drętwienie ale w przeciwnym kierunku czyli od języka
przez głowę do palców u lewej ręki ,aż pojawi się ból . Ból trwa u niego do
2dni.
Widzę jak strasznie się meczy i nie moc w pomocy mu denerwuje mnie.

Kiedyś jako dziecko miął 1wsze ataki ,ale genialna pani neurolog ,która i mnie
leczyła bez badań u wszystkich dzieciaków stwierdzała padaczek i podawała na
prawo i lewo leki na nią, które nie pomagały .

W wojsku miał znów takie ataki ,ale lekarz stwierdził nerwice sytuacyjna- może
już bliżej był migreny niż ta neurolog:(.

Prze 6lat naszego małżeństwa nie miął tych ataków ,ale teraz to przeszło już
samo siebie , mógł mieć w dzień w dzień atak ,jeden kończył się 2 zaczynał. Ma
to chyba związek z stresem ,ma trochę nerwowe usposobienie i szybko denerwuje
się. Tyle razy mowie uspokój się ,spokojniej , ale byle "gówienko”(przepraszam)
potrafi wytrącić z równowagi.
Teraz lekarz 1 kontaktu zapisał mu witaminę B komplet- 3x dziennie i magnez,
jak bierze to miał w ciągu 3tyg 1 atak ,ale znów zaczęło się...

nie wiem co robić ,bo do neurologa idzie dopiero w czerwcu ,a na prywatne
leczenie nas nie stać, może są jakieś sposoby 'domowe"?

Pomocy!




Temat: jak poradzic sobie w tej podróży??
Niestety j mnie też męczą ataki paniki :((( Tu jest fajnie napisane jak to z
tymi atakami jest www.forum.nerwica.com/jak-opanowa-nerwice-vt1947.html
Depresyjka jak brałaś leki to wogule nie dostawałaś ataków paniki?



Temat: CZy na nerwice można umrzec?:( prosze o odp
Nie no kolega Fobik to teraz polecial ...
Czlowieku chlopak ma 19 lat, nie napisal ze ma fobie tylko ze ma nerwice to skad
wiesz jak wyglada jego zycie, to ze my mamy nie znaczy ze on tez...Napisal ze
lubi prowadzic aktywny tryb zycia ale boi sie raka czy chorob serca.... Jesli ma
nerwice to wiadomo ze jego obawy sa bezpodstawne...na nerwice nie mozna
umrzec...prawda jest taka ze zawalu dostanie predzej zdrowa psychicznie osoba,
ktora "zyje w biegu", pije, pali i malo odpoczywa, zle sie odzywia niz chory na
nerwice doswiadczajacy czestych napadow paniki....Wiadomo, ze stres jest
szkodliwy, ale moim zdaniem taki uzalajacy sie nad soba i swoim zyciem
"nerwicowiec" przezyje niejednego zdrowego fizycznie czlowieka....moze umierac
tysiace razy podczas atakow,ale tak naprawde nic mu nie grozi..
Pablooo glowa do gory i wyrzuc jak najszybciej z glowy te glupoty o raku i
innych chorobskach.Pozdrawiam!!



Temat: Ataki histerii i 2,5 rocznego dziecka
Ataki histerii i 2,5 rocznego dziecka
Witam wszystkich...
Jesteśmy rodzicami 2,5 letniej Oli. Do niedawna wychowanie dziecka nie
przysparzało nam większych problemów... Niestety od pewnego czasu nasza córka
dostaje niespodziewanych ataków histerii, w czasie których płacze, bądź
krzyczy, co może trwać do godziny a czasem i dłużej...Zdarza się to nie tylko
w domu... Wystarczy niewielka rzecz, aby wytrącić ją z równowagi, np. to, że
matka wyjątkowo nie siedziała z nią na tylnym siedzeniu, lecz prowadziła
samochód spowodowało taki atak, że ponad godzinę nie udało się dziecka
uspokoić...Na codzień jest pogodna, bystra, lubi się z nami bawić, czego
zresztą jej nie żałujemy, poświęcając każdą wolną chwilę...Wszystko
diametralnie się zmienia na jedną godzinę dziennie...Mocno się niepokoimy,
aby nie popadła w nerwicę, taka jest siła tych ataków. Przechodzą one różnie:
czasem stopniowo, kiedy się zmęczy, czasem dość nagle, gdy zobaczy, że mama
ma łzy w oczach i wtedy zaczyna ją pocieszać...Nie wiemy jak postępować w
takich momentach, o żadnym uspokajaniu nie ma mowy, córka odpędza wszystkich,
którzy znajdą się w pobliżu...Może zostawiać ją w takich chwilach w pokoju i
czekać aż ochłonie?...Naprawdę brakuje nam czasem sił i nerwów i zdarzy się
jakiś klaps, ale to tylko pogarsza sprawę...
Co mamy robić...
Czy może to mieć związek z zatwardzeniami i być może z zaparciami nawykowymi?
Prosimy o pomoc...



Temat: Co robicie, gdy przychodzi atak paniki?
Ależ ja nie walczę! Absolutnie! Wręcz przeciwnie – uczę się przyjmować to, co
przychodzi – ze spokojem i akceptacją. To jedyny sposób na przejście przez to i
– jak ja to nazywam – pozwolenie nerwicy odejść.

Im bardziej napierasz tym silniejszy jest atak na Ciebie – tak to jest. Dlatego
przestałam pojmować pracę z nerwicą w kategoriach walki.

Na nerwicę składa się zapewne wiele czynników, ale – jak sama wspomniałaś –
czasem wydarza się coś w naszym życiu co powoduje, że nerwica wychodzi na
światło dzienne, i już tak łatwo się nie wycofuje, prawda?

Też miałam taki czas, że bałam się iść do sklepu, wsiąść do autobusu, ale przede
wszystkim być sama w domu – czy w dzień czy w nocy. I teraz też zdecydowanie
jestem na prostej.



Temat: ku przestrodze od byłej EPI
ku przestrodze od byłej EPI
Dlaczego byłej? Otóż 16lat leczyłam się na epilepsję. bez skutku, ataki były.
Rózne leki, różni specjaliści. Beznadziejny przypadek. Mimo epi skończyłam
studia i jakoś sobie radziłam w zyciu.
Raz zdarzył mi sie atak na ulicy. Karetka, szpital, neurolog. Na moje
zapewnienia, ze badanie niepotrzebne, bo wiem, co mi jest, lecze się itp.
Pani doktor powiedziała "a co pani taka pewna?" Przekonała mnie do zostania w
szpitalu, baaardzo szczegółowych badań. i co???? Ano, okazało się, że nie mam
epi tylko nerwicę, która się do niej upodobniła. A drgawki to sa też przy
atakach paniki, na co - jak się okazało - cierpię. Teraz mija 2 lata od tej
diagnozy. Chodze na psychoterapię i bardzo cięzko nad sobą pracuję. Nie biorę
leków, ataki się zdarzają już rzadko, i coraz bardziej nad nimi panuję.
Zdarza się, że już prawie, prawie... i udaje mi sie uspokoić. Jesli więc
macie możliwość - przebadajcie się - szczegolnie Rezonans magnetyczny - jesli
nie ma uszkodzenia kory - to macie to co ja - ataki paniki (utrata
przytomności, drgawki, itp), a leczenie jest inne.
pozdrawiam
była epi



Temat: Boję się samej siebie
Ja wierze, ze nie przesadzasz. Moze to sa objawy nerwicowe, tym bardziej ze
nerwica i depresja moga byc ze soba zwiazane? Warto byloby udac sie do
psychologa.
Akurat sama przechodze obecnie takie wlasnie napady dusznosci,kolatania serca,
co prawda niezwiazane z dziecmi, ale nerwica moze objawiac sie na róznym
tle.Zaliczylam kilka wizyt pogotowia, ostre dyzury, "reanimacje" w wykonaniu
rodziny, sasiadów.Poczytalam sporo na temat nerwicy i dotarlo do mnie , ze te
ataki nie sa zagrozeniem zycia.Uswiadomienie sobie tego pozwolilo mi na
łagodniejsze ich przejscie, teraz gdy cos takiego sie dzieje, wychodze na
balkon, łykam powietrza i w miare szybko przechodzi, wczesniej, gdy jeszcze nie
wiedzialam, co ze mna sie dzieje, atak trwal nawet godzine.Popijam melise i
jakos daje rade.
Do tej pory nie sadzilam, ze psychika moze tak wplywac na uklad wegetatywny i
wywolywac typowo fizyczne objawy, teraz juz wiem ze jest to mozliwe.



Temat: Czy z epi w końcu można się wyleczyć ????
Hej!
Wydaje mi się,ze takiej osoby nie ma na forum a bardzo by sie przydały takie
"Świadectwa" osób,którym udało sie wyjsć z tej choroby (odstawiły leki i nie
maja ataków),myslę,że byłoby to krzepiące!
Najczęściej jest jednak tak,ze ta choroba towarzyszy ludziom przez całe życie
niestety..
Ale niektórzy rzeczywiście maja szanse na wyleczenie,tych osób jest na pewno
mniej,ale są.
Mnie neurolog mówił,ze zna takie osoby,które nie biora leków i nie maja ataków
już długo.Ale fajnie byłoby to wiedziec bezposrednio od tych osób.
Ja sama nie miałam ataku od 13 lat,ale za to od 7 mam takie straszne stany
lękowe i taki stan jakbym miała zemdleć i miec atak,ze jestem już tym strasznie
wymęczona.Teraz zajmuję się ustaleniem tego czy to od nerwicy czy może jednak od
epi.
Pozdrawiam Cie serdecznie!



Temat: Ksiazka "Powiedz STOP!!!"
Nerwicę miałam i mam nadal.
Pozbycie się nawyków i reakcji neurotycznych wymaga dużej pracy. Sesje
oddechowe zlikwidowały (mam nadzieję, że trwale) przyczynę ataków panicznego,
paraliżującego lęku. Ataków, który potrafiły trwać do 3 dni. Które
uniemożliwiały mi podjęcie jakiejkolwiek pracy nad sobą.
Obecnie te ataki nie występują. Pojawiające się od czasu do czasu stany
niepokoju, czy też rozmaite symptomy, które kiedyś ZAWSZE kończyły
się atakiem lęku, nie powodują w tej chwili takich skutków. Zmiana mojej
postawy wobec siebie i mojej nerwicy umożliwia mi realizowanie skutecznej pracy
nad sobą. Przynosi ona konkretne, zauważalne efekty.

Jeśli w jakimś momencie nie będę mogła sobie z czymś poradzić - na pewno zwrócę
się o pomoc. Ale raczej nie do psychiatry, a do psychoterapeuty i na pewno -
nie do pierwszego lepszego.

Dlatego myślę, że nie będę konkurować z milionynas o wizytę u Jego psychiatry:-
)))

Pozdrawiam
Elżbieta




Temat: Czy może ktoś ma tak jak ja?
Witaj chorutka25!
Mam dokładnie to samo, niestety.Również bardzo długo nie miałam ataków, bo
jakieś 10 lat, bardzo bałam się odstawić leki. Po pół roku od odstawienia miałam
atak, byłam w szoku, zaczęłam brać tegretol 200.i po roku teraz 1 stycznia po
nieprzespanej nocy kolejny atak! Szok.
To nerwica lękowa, ataki paniki.Towarzyszy mi to już kilka lat, moje życie to
koszmar przez ten ustawiczny lęk, strasznie mnie to ogranicza!! Spróbuj z
lekami, może ci pomogą, skorzystaj z pomocy psychologa, ale dobrego. Naprawdę
rozumiem co czujesz..Nienawidzę żadnych zebrań, nie cierpię zbiorowisk ludzi,
obawiam się kompromitacji, wciąż jestem czujna, wystraszona, wciąż w pogotowiu.
Pozdrawiam Cię ciepło i życzę siły by uporać się z tym paskudztwem:)pa



Temat: co oznaczaja i na czym polegaja ataki energetyczne
a jak mozna odroznic takie ataki od np choroby
psych ,nerwica ,depresja , lub fizycznej, tarczyca itp, bo objawy sa
identyczne czesto,
jesli egzorcysta nie moze pomoc to moze trzeba sie zwrocic do Boga w
modlitwie lub np . poprzez Charyzmatyka jak Ks.John.Bshobora itp,
a czy np leki psychotropy lub inne leki pomagaja przy tych atakach?
a moze sami nieswiadomie sciagamy te ataki wchodzac w okultyzm itp,
wszak cos za cos, zreszta niewiadomo skam i od kogo pochodzi energia
dar bioenergoterapety,,czesto slyszy sie ze wiele osob zajmujacych
sie magia jest opetanych nic o tym nie wiedzac nawet , i
nieswiadomie trzymaja sie z dala od Kosciola i Boga, moze trzeba
poprostu isc do egzorcysty ale takiego koscielnego, zeby to
wykluczyc? przeciez musi byc jakis sposob zeby zablokowac te ataki
raz na zawsze,albo przekonac jakos zeby te istaty przestaly same nas
atakowac? jaki w tym cel maja? moim zdaniem te swiaty nie powinny
sie przenikac wogule, zreszta 99,999% ludzi tego nie doswiadcza
chyba i w to nie wierzy,wiec moze o wiara to sie rozchodzi,moze
niewiedza jest blogoslawienstwem? pozdrawiam




Temat: pierwszy i jedyny atak w wieku 37 lat....????
Wiecie co wam powiem... moj atak też zbiegł sie z bardzo nerwowym
okresem w moim życiu. Leczyłam sie na depresję i brałam rózne leki
Może jest w tym coś prawdy ,że ataki sa wynikiem naszego życia i
bardziej jest to skutek nerwic i depresji niż samej padaczki. Ja tez
wczesniej nie chorowałam a rezonans i tomograf mam ok.Badanie eeg
moim zdaniem nie jest zbyt miatodajne z tego co sie dowiedziałama.
Więc jak stwierdzic tę padaczkę. Nadal jestem z jednym atakiem,
minęły dwa miesiące i nic i mam nadzieję ze nic sie nie będzie
działo...?



Temat: ku przestrodze od byłej EPI
A OTO MOJA HISTORIA!!!!!!!!
Wszystko zaczęło się mniej więcej w wieku dojrzewania. Miałam atak w wieku 16
lat karetka, pogotowie, szpital, oczywiście EEG , ktore było wspaniałe. Nawet
nie włączono leków. Potem za rok następny napad z utrata przytomności, po
napadzie długo odzyskiwałam przytomność. Dodam , że każdy napad zaczynał się
ogromnym atakiem paniki, na ktore już cierpię od szkoły podstawowej.Po drugim
napadzie włączono mi leki , ale następił za rok następny napad.każdy napad
poprzedzony był silną depresją i nerwicą, a po napadzie mi to ustępowało czyli
coś w rodzaju elektrowstrząsów sobie fundował mój organizm. Najśmieszniejsze
jest to że przy pierwszym i drugim napadzie nikt nawet nie pokusił się o
przyjrzeniu mi się pod kątem nerwicy.I tak zmagałam się parę lat z piętnem
padaczki, aż w końcu zacne konsylium postawiło diagnozę- nerwica ciężka. Teraz
leczę się u psychiatry i nie miałam już napadu 6 lat!!!!!



Temat: Cieszę się bardzo że udało mi się tu trafić
Troche pisałam na tym forum o swoich atakach.Najważniejsze to to,że
one niby też były na tle nerwowym.(dlatego nie będę raczej dla
Ciebie dobrym przykładem).A dlatego tak,że od dawna mam nerwice i z
czym bym się nie zgłosiła do lekarza to od razu było ,że to z
nerwów.Moja nerwica kiedyś podszyła się już pod inną ciężką chorobe
to może teraz podszywa się pod epi.Wszystko byłoby ok gdyby nie
to,że takie dziwne rzeczy zaczęły mi się przytrafiać już baaardzo
dawno tylko ja nie zwracałam na to uwagi i z niczym tego nie
kojarzyłam.Trudno mi odpowiedzieć na Twoje pytania,bo nie wiem
dokładnie ile to trwa.Wiem,że raz krótko,raz długo(może dwie
min),nieraz często,a niekiedy bardzo rzadko.Ataki drgawkowe mam
tylko w nocy,ale też nie wiem jak często,bo świadka miałam tylko raz
i nie mogłam mu uwierzyć,że coś takiego miało miejsce(czułam się
świetnie).Często tylko się domyślam,że coś było bo rano wstaje z
bólem głowy,mięśni,wymiotuje,jestem zmęczona,śpiąca i przytłumiona
przez reszte dnia,a i pewne ślady po tym też są.Kilka razy też
czułam,że mam atak.A jak często? Czasem kilka razy w miesiącu,potem
może być kilkumiesięczna przerwa.Leków nie biore,bo lekarze nie mogą
się zdecydować co to jest,a u specjalisty z prawdziwego zdarzenia
jeszcze nie byłam.



Temat: młode mamy z nerwicą ...
młode mamy z nerwicą ...
hej!
Są tutaj moze jakies młode mamy z nerwicą. Jesli tak to chcialabym zapytac
jak sobie radzicie z tym cholerstwem??
Mam 26 lat i od 2,5 miesiaca jestem mama Emilki i co najgorsze zaczynaja
wracac mi lęki. Bralam przed ciazą seroxat przez pół roku i wszystko było ok
ale tak sie złozylo ze kuracja akurat sie zakonczyla,zaszłam w ciaze i jakos
dawalam sobie rade przez ten czas.Boje sie ze zachoruje na jakas chorobe, ze
cos mi sie stanie.Jak dostaje ataku to wydaje mi sie ze umieram, piecze mnie
klatka piersiowa, czuje ucisk, cięzko mi sie oddycha jakbym sie dusiła, mam
ciezką głowe, uderzenia goraca i wiele wiele innych okrótnych objawów.Nie
wiem juz co mam robic. Mam małego szkraba w domu z którego nie potrafie sie
cieszyc i czuje jak cała radosc ucieka mi przez palce.Dodam ze karmie mała
tylko piersia i nie biore zadnych leków ale widze ze idzie to w złym kierunku.



Temat: nerwica obsesyjna
Zasadnicza nazwa jest niezupelnie wazna, jakkolwiek wydaje mi sie, ze masz to
samo, co ja - zespol obsesyjno-kompulsywny (dawniej zwany nerwica natrectw) lub
ewentualnie rzeczywiscie nerwice lekowa. Clonazepamum moze uzalezniac, gdy sie
go bierze duzo i dlugo (przynajmniej tak mi mowili moi lekarze, a ja im
wierze), ale sa inne dobre leki na natrectwa. poza tym jest jeszcze terapia
poznawczo-behawioralna.
Na OCD (angielski skrot, mnie sie podoba, bo jest krotki) cierpie odkad
pamietam, leki biore od 6 lat, odkad tak naprawde zostalam zdiagnozowana. Teraz
lecze sie pilnie. Powiem Ci jedno: lęk nie zabija!
Jesli chcesz, napisz do mnie na priva, moge sie podzielic doswiadczeniami z
pierwszej reki z atakow paniki.
Iwona



Temat: jak przerwac ataki energetyczne?
monikkka1 napisała:
Witam, mam pare pytań,jak mozna przerwac na zawsze ataki
energetyczne na swoja osobe, jak sie przed nimi uchronic
ewentualnie ? jaka jest ich przyczyna?czy moga byc one powodem
bezssenosci ,nerwicy, lęków ,i ciaglego niepokoju?z góry dziekuje

Witam
Jak rozumieć ataki, o których piszesz? Jak to czujesz?
Pozdrawiam




Temat: Nerwica lękowa
Cieszę się, że ktoś może mnie pocieszyć poisząc o sobie i swoich zmaganiach.
Moja historia nerwicy chyba dopiero się zaczyna ale im więcej wiem o
innych "przypadkach" jest mi trochę łatwiej, bo najgorsze jest nieznane. Jestem
po badaniach i przyczyny somatyczne również zostały wykluczone, co też pomaga,
bo myślenie, że się umrze prawie nie występuje. Psychiatra zapisał xanax
doraźnie (mam napady lęku ogólnego) no i czekam na terapię grupową. Ale to
dopiero za 2 miesiące. Tyle muszę czekać na miejsce w grupie, niestety dobry
ośrodek i nie można szybciej. Z tego co się naczytałam to upraszczając nerwicę
powodują nieuświadomione i nierozwiązane problemy. Czyli, że coś cię nurtuje
ale podświadomie, mogą to być przeżycia z dzieciństwa, konflikty wynikłe ze
schematów zachowań itp. Patrząc na siebie, myślałam, że nie ma czegoś takiego u
mnie wydawało mi się, że jestem pogodzona z dzieciństwem ze sobą wogóle i
zadowoloną z życia. A tu proszę chyba nie do końca. Najbardziej przeszkadza mi
brak kontroli nad tym co się ze mną dzieje. Często jestem całkiem spokojna, nic
mnie nie denerwowuje ale i tak atak lęku z dusznościami, waleniem serca,
trudnościam w przełyku może przyjść. Staram sie żyć normalnie, tabletki biorę
rzeczywiście doraźnie wtedy kiedy jest bardzo źle. Poza tym dużo ziół
uspokajających, validolu, deprimu, magnezu, witamin. No i brak alkoholu bo po
nim straszna depresja i większy lęk niż zwykle. Dzielę się spostrzeżeniam może
komuś też będzie łatwiej...



Temat: drugi atak,,,a myślałam, że nie będzie
ago, ja tylko czytam to forum, nie jestem mama.
ale powiem Ci tak: nie zamartwiaj sie bardzo na zapas. jako 8-letnie dziecko
mialam 2 ataki, raczej tez lekkie, bez utraty przytomnosci. od razu znalazlam
sie u dobrego neurologa, leczylam sie kilka lat (do bodaj 14 roku zycia, czy 15,
juz nie pamietam), ale wiecej atakow nie bylo, tyle, ze musialam brac leki, miec
regularnie elektroencefalograf, rzadziej tomografie i tym podobne badania.
jestem zdrowa, 25letnia prawie kobieta.

pamietam, ze moim rodzicom, ktorzy skonsultowali sie wtedy tez z inna pania
neurolog, powiedziano tak: na taka forme nerwicy epileptycznej sa dwie szkoly:
leczy sie albo sie nie leczy wcale - mija sama z siebie. oczywiscie, to bylo
ponad 15 lat temu, nie wiem, co obecnie mowia neurolodzy. ale badz dobrej mysli.

pozdrawiam cieplo, jesli chcesz, wiecej napisze na priv.
imienniczka aniolka zalozycielki forum.




Temat: Jak przezyc ten weekend?
Jak przezyc ten weekend?
Nerwica wrocila po 7 latach. Od kilku tygodni ataki dusznosci, skoki
cisnienia, lek. Raz trafilam do szpitala z dusznosciami i omdleniami,
myslalam ze to z powodu bolu kregoslupa( mam skolioze miedzy innymi w
odcinku piersiowym co moze powodowac trudnosci z oddychaniem) i dlatego nie
poprosilam o leki. Polozyli mnie pod EKG i stwierdzili ze serce jest ok,
troche sie uspokoilam i wrocilam do domu. Ostatnio robie prawo jazdy i to
calkiem mnie rozbilo. Mialam juz 10 lekcji jazdy, przed kazda i po kazdej
ataki, leki przed atakiem. dzisiaj maz wzial mnie na jazde na duzym parkingu
i stwierdzil, ze niewiele sie nauczylam. Ale jak ja sie mam uczyc i w ogole
skupic kiedy caly czas mysle ze mnie lapie.
Po tej jezdzie znowu atak i histeria, pojechalismy prosto do mojego lekarza
ale bylo zamkniete. Musze czekac do poniedzialku i zastanawiam sie czy
wytrzymam czy skonczy sie na szpitalu. Poradzcie jak mam sobie pomoc.



Temat: ataki paniki a zawał
Ataki paniki a choroba
Wiążącej odpowiedzi może udzielić tylko lekarz.
Ja się wtrącę, jako osoba dotknięta tym i owym, że ataki paniki mogą
być objawem wielu rzeczy, Twój opis jest zbyt skromny, żeby
postawić próbę diagnozy.

A moż to hipochodria (bez urazy).
A może nerwica natręctw (jw)
A może początek choroby wieńcowej?

Czort wie.
Idź do DOBREGO lekarza, jeśli pisałaś o sobie (czy może było to
pytanie z czystej ciekawości?).

Pozdrawiam
Marta




Temat: prośba o poradę
Witam jeszcze raz,
Dziękuję za wasze opinie. Mam jeszcze jedną prośbę: moja siostra
miała kilka dni temu kolejny atak, znacznie słabszy - nie straciła
przytomności, dostała drgawek rąk. Teraz jest przerażona. Boi się
wychodzić z domu, boję się, że może zachorować na nerwicę lub
depresję. Czy jako karmiąca matka może zażywać jakieś leki
uspokajające? Czy powinna się zwrócić do psychologa?
I jeszcze jedno - wiem, że do momentu badania nic nie można
powiedzieć na temat podłoża ataków padaczkowych. Boję sie, że to
może być coś gorszego niż epilepsja. Czy to może być np. SM, albo
guz?
pozdrawiam



Temat: jak reaguje partner/partnerka na chorobe?
To nie musi być padaczka. Stracić przytomnośc i dostać drgawek można
z wielu powodów. Np - silnego stresu, choć nie tylko.
Wypuśc córkę z domu i "pozwól" (18 latce???) iśc do szkoły.
Na razie nie informuj nikogo, bo i o czym???
Nie zabraniaj jej niczego, bo nie wiesz co jej jest.
Reakcją otoczenia nie ma się co martrtwić, ja dostawałam ataków
chyba już wszędzie - i wzyscy reagują normalnie i normalnie mnie
traktują.
I stanowczo - a może przede wszystkim - przestan być nadopiekuńcza,
bo to może być przyczyna 'ataku' Twojej córki. Nadopiekuńczośc jest
jedną z przyczyn nerwicy, a ta może się objawiać właśnie takimi
atakami. fachowo nazywają się one napadami rzekomopadaczkowymi. Nie
są jednak (!!!) oadaczką i leczy się je u psychologa - najlepiej z
cała rodziną.




Temat: Tylko ból oka?
Ja bylabym bardzo ostrozna z takimi diagnozami jak "nerwica z somatyzacja". kto
mnie dluzej zna to wie za ja w ogole w to nie wierze.
Mi tez wmawiali ze moje rozne symptomy sa psychosomatyczne, az trafilam na
madrego neurologa i USA forum gdzie bylo wielu takich jak ja.

Jesli cierpisz na migrene to spokojnie 90% objawow moze sie brac z migreny.
Jest to w koncu choroba/zaburzenie neurologiczne i wszystko jest mozliwe.

To ze w "glowie nic nie ma" to tylko moze potwierdzac ze moze to byc migrena.
(Moze byc tez depresja, oczywscie, to moze na pewno stwierdzic tylko lekarz)

Jakie sa przyczyny migreny nikt nie wie ale jedno wiemy ze rezonanse,
romografie zwykle zadnych zmian nie wykazuja. No chyba ze ma sie akurat atak to
mozna wygladac tak jakby mialo sie zapalenie opon mozgowych. Poza tym w
migrenie zadnych specjalnie zmian nie widac.

Bol przypuszczalnie bierze sie stad ze naczynia krwionosne jak sa rozszerzone
to powoduja ucisk na nerwy w glowie ale nawet ta teoria jest ostatnio pod
obstrzalem.

Z kolei wszelkie zaburzenia widzenia wystepuja zwykle w fazie zwezenia naczyn.

Poza tym mozna miec cala baterie symptomow wynikajacych z migreny- niepokoje,
paniki, irytacje, drzenia -roznych czesci ciala, ataki zlosci, euforii, placzu
smutku, mdlosci, rozne bole to tu to tam np ucha, zeba, - you name it-
cokolwiek bys nie nazwala.. i nie jest to somatyzacja.

Mam nadzieje ze badania nie wykaza nic nieprawidlowego.

Venus



Temat: Zespół napięcia przedmiesiączkowego
Hej, możesz się wygadać, pewnie. Tylko ja się martwię czy Ty zbyt się wszystkim
nie zamartwiasz. Sylwiu, chodzi mi o to, że jak się ciągle myśli o swoim
problemie, to nie można dobrze funkcjonować. Kiedyś przez coś podobnego
przeszłam, nabawiłam się nerwicy i od czasu do czasu ataki mnie dopadają
(drętwieje mi kark, mam uderzenia gorąca, robi mi się słabo itp.) Ale ja się
nauczyłam walczyć z tą nerwicą, a przede wszystkim wiem, że nie mogę
się "nakręcać" (czyli nie mogę mnożyć problemów).
Rozumiem, że chcesz komuś o swoich problemach mówić, tylko myślę, że
wszystkiego nie powinnaś traktować śmiertelnie poważnie. Nawet jeżeli np.
lekarz mówi, że ma pewne podejrzenia, to nie możesz drżeć z obawy. Możesz
zacząć się martwić, gdy diagnoza się potwierdzi. Szkoda nerwów na martwienie
się na zaspas.
Trzymaj się i pisz.



Temat: ku przestrodze od byłej EPI
Szanowna Martini, Drogi Maszar!
Nikomu pokora nie zaszkodziła, ale i nikomu nie zaszkodzi brak ślepej wiary.
Odnosząc się do tego co napisaliście:
1. Przez 16 lat nie byłam pod opieką hydraulika (niczego hydraulikom nie
ujmując), ale lekarzy neurologów, z których jeden miał II st. specjalizacji.
Wniosek z tego taki, że bycie lekarzem nie stanowi patentu na nieomylność.
2. Skąd wiesz martini, że Maszar jest lekarzem? Bo to napisał na forum? Maszar,
nie poddają w wątpliwośc Twojej prawdomówności, ale przyznasz, że czyjeś
oświadczenie na forum , że jest lekarzem to stanowczo za mało aby uprawomocnić
jego opinie w kwestiach medycznych
3. Ja nikomu nie wystawiłam diagnozy, ani nie zachęciłam do odstawienia leków i
ignorowania choroby. Moim celem było jedynie wskazanie komuś z podobnym obrazem
klinicznym istnienia takiej mozliwości - niech ROZWAŻY i taką (tj.ataków
panicznego lęku) mozliwość. I niech się pod tym kątem przebada. Od tego się nie
umiera, a może będzie jak u mnie??? Podkreślam slowo MOŻE. Jeśli takich
przypadków jak mój będzie 1% ogólu to uważam, że warto było taki post napisać.
Poza tym stwierdzenie nerwicy lękowej i ataków paniki nie oznacza wyzwolenia
się spod opieki lekarza. Jest się pod opieka psychiatry i psychologa a i jakiś
czas neurologa, a więc nie ma mowy o natychmiastowym odstawiniu leków i
domowych sposobach leczenia.
Martini, gratuluje pewności diagnozy. Bo to też coś, mam nadzieję, ze pociąga
to u Ciebie skutecznośc terapii. U mnie terapia przeciwpadaczkowa była
średnioskuteczna - dzialały tylko leki uspokajające, a i to nie w 100% - teraz
wiadomo dlaczego.



Temat: jesli faceta wszytsko drażni to znaczy???
Reaguja, reaguje... Ci z nerwica na pewno (moj maz ma z 5 razy w tygodniu takie
ataki, ale mijaja mu po parunastu minutach).
Ja bym stawiala na przemeczenie, nerwice itp.

Gość portalu: olioli1 napisał(a):

> hej, to mi wygląda na to, ze facet chce sie wycofac, albo ma kogos...
> ASorki, że jestem okrutna, ale faceci nie reaguja w taki sposob, tak po
prostu.
>
> Inaczej okazuja problemy w pracy, w życiu.
> Czy wczesniej tez sie tak zachowywal?
>
> pozdrawiam




Temat: Czy to duża dawka?
Dziękuję Panie Doktorze!
Rozumiem,że jezeli idzie o trudności odstawiania Clonazepamu to chodzi o to,że
lek ten uzaleznia.Wiem o tym.Trzeba go odstawiac bardzo powoli.Ja wybiore chyba
opcję 1/2 tabl. co pół roku + kontrolne eeg.Teraz jest mi trudno podjąć taką
decyzję(żeby odstawiać powoli),bo dokucza mi strasznie nerwica lękowa z całą
gamą objawów somatycznych i paniką,lękiem.Zaraz myslę,że zemdleję,że będę miała
atak.To te objawy jeszcze potęguje,nasila.No i tak wytwarza się błędne koło.
A ataku nie miałam prawie 10 lat.Epi mam pourazową od 12 r.ż.
Co do kompetencji ginekologów...Doprawdy nie wiem gdzie są tacy,którzy mają
pojęcie o epi.Trzeba szukać i dowiadywać się na własną rękę,najwięcej
wiadomości mozna uzyskać od ludzi chorujących na epi.
Pozdrawiam!
Ps.Aha!Widzę,że ta sprawa antykoncepcji u kobiet z epi wciąż niestety kuleje.
(na neuronecie duzo o tym).
Wiele kobiet ma problemy z tym związane.Nie wiem,może coś da się zrobić.A
neurolog czy ginekolog nie zawsze są dobrze poinformowani i po prostu nie są w
stanie pomóc.




Temat: Dziwny atak w nocy
Ja mam tak:"budze" się w nocy i czuje,że mną szarpie.Oczy raczej mam
otwarte,bo coś widze.Słysze to całe szarpanie i potrafie jakoś jakby
przez sen myśleć.Zawsze chce wtedy to przerwać np.wstać,ale nie mogę
w żaden sposób zareagować.Nigdy nie wiem kiedy się to zaczyna,kiedy
kończy i ile trwa.Ale ja nie wiem czy moje napady są na tle
padaczkowym ,czy psychogennym.(Jeśli ktoś nie wie to psychogenne
napady drgawkowe mogą wyglądać tak samo jak padaczkowe,ale powstają
z innej przyczyny)Dużo wskazuje na p.skroniową,ale nerwice mam na
pewno więc wstępnie lekarze i ja sama podejrzewamy to drugie.Oprócz
tego co opisałam mam też ataki,przy których nie mam świadomości,ale
zawsze w nocy.



Temat: Leki
Nerwica lekowa, czy tez ataki paniki to jedno a migrene to drugie.
Mozna miec jedno i drugie.

Mnie sie nie wydaje ze ty Mrockata masz ataki paniki a swiatlo
zwlaszcza fluroscencyjne i z komputera moze miec ogromny wplyw na
migrene ze wzgledu na bardzo szybkie mruganie ktorego sie nawet nie
widzi ale ktore mozg "rejestruje"

Niedawno o niedobrym wplywie nawet tych nowych ekologicznych,
pobierajacych niska energie zarowek na migrene wypowiadal sie dr S.
Gupta ktory jest rezydentem CNN.

Tak ze na pewno, Mrockata, jesli zauwazasz zwiazek pomiedzy
oswietleniem, komputerem a twoimi zlym sampoczuciem to nic ci sie
nie wydaje. Jesli mozesz cos z tym zrobic (oswietleniem), to zrob.

Minnie




Temat: pierwszy i jedyny atak w wieku 37 lat....????
hej, ja mialam tez wlasciwie poltora miesiaca temu swoj pierwszy i jedyny atak
typu grand i podobnie jak Ciebie zavzeto mnie lecyc tegretolem. Tez jestem wiec
na atapie zastanawiania sie czy nie jest to przypadkiem bledna diagnoza a ja bez
przyczyny faszeruje sie chemia. Dodamtylko, ze wczesniej mialam rozne inne
historia jak oslabnenia, nagle kolatania serca, omamwy wechowe. Ale te wszystkie
objawy jak dotad skladano na karb rodzacej sie nerwicy.
Mysle o konsultacji dodatkowo u innego lekarza bo wciaz nie bardzo chce mi sie
wierzyc w to ze mam epi (zwlaszcza ze wykonane do tej pory badania typu EEG i
tomograf byly w porzadu)
Daj znac jak u Ciebie potoczyly sie sprawy. Jestem cielawa bo jestesmy w
podobnej sytuacji:-)



Temat: lęk przed jazdą samochodem
przepraszam, że tak urwałam się wczoraj, ale miałam problem z netem:-(

wracając do Ciebie...musisz iść do lekarza, masz typowe objawy nerwicy, ja mam
prawo jazdy, ale nie wyobrażam sobie siebie za kierownicą, już dawno czuję się
komfortowo w roli pasażera, ataki paniki to standard...nie lekceważ tego, bo
przed trzydziestką nerwica dobija na maksa...
a jak się czujesz w tłumie, na dużych otwartych powierzchniach?masz problemy ze
snem?



Temat: do mika261
dzięki
nie wiem jak ci dziękować choć to nie zmieni mojej sytuacji ale cieszę sie żę
mnie rozumiesz i pocieszasz.jak ja mam sie nie denerowować jak mam nerwicę
lekąwą:)u mnie stres wywołują nawet zwykłe smutne mysli...tojest
straszne.Właśnie dlatego ze jestem nadwrażliwa zachorowałam na nerwicę, dla
mnie najdrobniejsze stresujace sytuacje urastały do rangii tragedii, tony
wypalanych papierosów,był okres kiedy uciekałąm w alkohol, ataki szału i
histerii, potem dzięki terapii troche wyszłąm z tego ale włąśnie wtedy gdy juz
udało mi sie dojść do siebie zaczeło siez hirustyzmem który sie powstał prawie
w ciagu 4 miesięcy!skok testosteronu był tak duży.a co za tym idzie moja
przemiana w potwora!do dziś nie moge w to uwierzyć co rano budzę sie patrze w
lustro bo myślę że to tylko koszmarny sen..ale niestety.przy życiu
utrzymujęmnie tylko nikłą nadzieja że moze uda mi sie choć w jakimś stopniu to
zaleczyć.Żeby móc wyjśc na ulice tak zeby nikt sie na mnie nie patrzył jak na
wynalazek...:((((dziekuje że mogłam ci to napisać...
jedyne co dobre to dzięki tej chorobie zobaczyłam jak ważna byłam dla ludzi mi
bliskich-wszyscy odeszli...



Temat: dlaczego niektórzy się tu wycofują?
Ja w ciężkich okresach mojej nerwicy dołączałam się do różnych forów i grup
dyskusyjnych na ten temat i szybko się z nich wycofywałam, bo byłam tak chora,
że nawet czytanie o objawach powodowało u mnie ataki paniki. Po prostu nie byłam
w stanie czytać o nerwicy. I musiało być to konsekwentne to nawet nie byłam w
stanie wejść na takie forum, żeby powiedzieć, że znikam. Czasem pojawiałam się
po kilku miesiącach dopiero, żeby się wytłumaczyć.

A jak inni to nie wiem, może mają podobne powody.



Temat: potrzebuję się wygadać
heja,
słuchaj, ja też sie musze wygadać. chodziłam i miałczalam,że cgce poznac kogos
z epi... bo inni tego nie kumają.jak ktos nie miał sam ataku to nie wie o co
chodzi, albo jesli ktos nie był blisko takiej osoby , też nie ma pojęcia
często, że to właśnie teraz cos się dzieje.mieszkam w studenckim mieszkaniu i
mije współlokatorki z popkokju nawet nie wiedzą kiedy ja mam ataki grand mall.
Choruje od siedmiu lat, ale diagnoze mam od marca, kiedy to spadlam na środku
Wrcławia na ulicy. Nie było milo. Ale ludzie sie mna zajęli, w szpitalu
wreszcie wykryli...a wczesniej leczono mnie na wszystko:cukrzyca, anemia,
nerwica...parodia, czeski film.
cieplutkie pozdrowienia dla Ciebie i męża
papa



Temat: Wątek o rodzicach-choć już był...
Ja też po każdym ataku przez dłuższy czas mam stracha. Od 2 lat leczę się
dodatkowo na nerwicę depresyjno-lękową (z dosyć dobrym skutkiem)bo nie umiałam
sobie sama ze sobą poradzić po ataku. Rodziców niestety się nie wybiera i nie
zazdroszczę Ci ich reakcji. Niestety dopóki któreś z nich nie przeżyje tego co
ty nie będzie miał o tym zielonego pjęcia. Pozdrawiam ciepło :)



Temat: Czy to może być nerwica.....??
Awo, to mi wyglada na ataki paniki, tez takie mialam, a z czasem bylo tyko
gorzej (czestsze, dluzsze i gorsze). Po ponad roku odwazylam sie w koncu pojsc
do psychiatry i teraz zaluje tylko jednego - ze poszlam tak pozno. To byly
objawy nerwicy, jesli pojdziesz dostatecznie wczesnie, to wystarcza lekkie, malo
szkodliwe antydepresanty i bedzie po sprawie. Naprawde odwagi, psychiatrzy to
mili ludzie :)! Pozdr.



Temat: Dr Henryk Słodkowski - ODRADZAM - pic na wodę :(((
hej
ja bylam u Pani Kwapiszewskiej-Petrow przyjmuje na ul. Ariańskiej 9. Przemila
starsza pani ze sercem na dloni.
www.cud.com.pl/bioterapia/terapeuci.php nie przejmuj sie ze widnieje tam
ten Slodkowski. Dzwoni sie na telefon w kontakcie.
Bylam 3 razy z guzem na tarczycy i wydaje mi sie ze zaczelo pomagac, (nie
robilam jeszcze usg) moj ale podkreslam OSOBISTY problem to to ze cierpie na
ataki paniki i nerwice lękową i raz po wizycie u niej dostalam ataku i sie
przestraszylam- ale wierz mi to cecha "panikarzy" a nie pani bio :) chodza do
niej dziewczyny w ciazy. :)
innych w krakowie nie znam.



Temat: Wątek o rodzicach-choć już był...
Witaj!
Rozumiem Twoja nadmierna ostrożność-mam podobnie.I ciągle się boję.Cały czas
boje się, że zemdeleję,że będę miała atak.Trwa to juz kilka ładnych lat, to
nerwica.Leczę się ale na razie nie jest lepiej.3 lipca umówiona jestem na
konsultację do specjalisty neurologa.I chyba zmienię terapeute..
Moja mama tez nigdy nie przejmowała sie moją chorobą,nawet nie rozmawiało się o
niej w domu.Nie akceptuję tej choroby,muszę zacząć od nowa,trudno się pogodzić z
tym,że nie ma się wpływu na ataki..Jak mój mąż jest ze mną to tez się nie boję a
sama to boję się pójść np. do marketu..Strasznie to utrudnia życie.
Pozdrawiam:)



Temat: Moze ktos ma podobne objawy???Moje wyniki badan
Witamy, Wojtito!

Przewlekly bol kazdego, nawet stoika o mocnych nerwach, moze doprowadzic
do "nerwicy".
Jezli twoja pierwsza migrena nastapila w wyniku urazu w glowe to chyba logiczne
jest ze to jest glowna "przyczyna" twojego nerwowego zachowania nie odwrotnie.
Ilez mozna zyc w bolu!

z drugiej strony istotnie stres moze byc "bodzcem" pobudzajacym do wystepienia
bolu wiec to jest troche bledne kolo. mimo to uwazam ze nerwowym sie jest od
zycia w bolu, rzadko odwrotnie.
moze jakies masaze i techniki relaksacyjne by pomogly?

Objawy jakie opisujesz podczas bolu glowy mam bardzo wiele z nas. zachecam do
poczytania wpisow, rowniez starych, i skorzytania z wyszukiwarki. wrzuc slowo
ktore cie interesuje np "zapominanie" i nie zapomnij posprawdzac inne daty tez
(lata) :)
I jest to raczej normalne podczas ataku migrenowego- zanik pamieci, klopoty z
mowa, "oglupienie" itd. Sama tego doswiadczam.

jakimim lekami do tej pory cie leczono? czy poinstruowano cie o bodzcach
wywolujacych ataki migreny i jak ich unikac? zalicza sie do nich pokarmy,
stres, halas, swiatlo, zapach, zbyt dlugi i zbyt krotki sen, hormony, pogoda i
wiele innych.
Warto to poznac aby unikac czegos co moze u nas wywolac bol glowy.

Moze pomogloby ci sie branie magnezu z wit B6. Uwaza sie ze u migrenikow czesto
wystepuje niedobor tych elementow.

Na wyniach badan niestety sie nie znam ale sadzac z opisu jakies "blizny" po
urazie pozostaly. Prawdopodobnie to powoduje bol? co lekarz na to?

Venus



Temat: CZy na nerwice można umrzec?:( prosze o odp
" O ludziach co "palą i piją" może się nie rozpisujmy, bo jak się
pytają dziadków co mają po 115 lat: " co w życiu robili ? " - to ci
najczęsciej odpowiadają: " piłem, paliłem, używałem życia... i nigdy
niczym się nie przejmowałem "..."
Taaa jasne, ja mam prababcie-97 lat, kobieta spedzila cale zycie na wsi, nigdy
nie palila, alkohol pila sporadycznie a wiadomo ze o narkotykach nigdy nie
slyszala no i nie brala udzialu w "wyscigu szczurow naszych czasow:))
A wracajac do tematu mozemy sie spierac komu i kiedy szybciej bije serce itp.
itd.tylko po co... prawda jest taka ze czlowiek chory na nerwice przejmuje sie
wszystkim za bardzo, a juz obawy Pablo, ze dostanie raka czy jakiejs choroby
serca sa zupelnie bezpodstawne...przeciez wlasnie na tym to polega ze chory
doswiadczajacy ataku mysli ze zaraz umrze badz zwariuje a takie cos mu nie grozi
i to probuja mu wbic do glowy lekarze..owszem serce moze mu bic niewiarygodnie
szybko ale jest zdrowe wiec czlowiekowi nic nie grozi...




Temat: Czy to już ciężka depresja?Pomocy
Czy to już ciężka depresja?Pomocy
Facet - lat 25.Stan taki (o nim dalej) utrzymuje się od 3 lat ale ostatnio
stało się to nie do zniesienia:Przy najmniejszym nawet zdenerwowaniu
występują u mnie potworne duszności.Czasami (ostatnio coraz częściej - raz w
tygodniu) mam jakieś dziwne ataki lękowe - serce przyspiesza jak sportowy
wóz, duszności się nasilają, pot mnie oblewa i kręci mi się w głowie.Jakieś
dwa lata temu stwierdzono u mnie nadciśnienie, zrobiłem wszystkie badania
jakie można było i nic....zdrowy jak ryba ale nadciścnienie pozostało
(przyjmuje leki) a lekarze powiedzieli, ze "taka moja uroda".Gdzieś czytałem,
ze wyzej wymienione objawy to klasyczne objawy nerwicy (depresji?).Ataki
tak silne, ze nieraz boje się nawet zostać gdzieś sam, najmniejszy stres
uruchamia objawy.Próbuje się ratować Persenami czy Validolem ale to nic nie
daje.Dodam, ze moje otoczenie nie ma pojęcia o mych przypadłościach.Post jest
najzupełniej poważny.Proszę o radę.Pzdr



Temat: POMOCY-CO TO JEST???
Ja mam cos podobnego i zdiagnozowano u mnie nerwice lekowa. Mialam straszne
ataki porownywalne ze stanem zawalowym ( w opisie tak jak Twoje). Ataki
nastepowaly w pracy, w domu, na zakupach. Kiedy sie czyms zdenerwowalam to
czulam sie koszmarnie- omdlenia, wymioty, dlawienie, szczekoscisk, umieralam
doslownie.
Doktor przypisal mi Cipramil, ktory zaczal dzialac dopiero po 3 tygodniach
zazywania. Do tego czasu pomagalam sobie alkoholem, czasami bralam jeszcze
Serepax.
Tez myslalam o jakims silnym zastrzyku czy innym silnym srodku, ale doktor mi
nie przypisal.
Ciagle jestem na Cypramilu, zdzialal cuda, czuje sie jak nowo narodzona.
Czuje jednak, ze musze kontunuowac terapie przez kilka nastepnych miesiecy.
Trzymaj sie! Wiem jak sie czujesz, bo przeszlam przez to jak przez horror.



Temat: napady lęku i stres w ciąży
Moja miła "wspólniczko niedoli"!

Mam obecnie ten sam problem. Prawdopodobnie jestem w ciąży, a cierpię na ataki
paniki, nerwicę, lęki itp. Trzy lata temu poronilam. To co mi pomaga na strach
to: zaczelam lykac witamine E (podobno zapobiega poronieniom - ale spytaj
najpierw lekarza!!!!) i kwas foliowy. Poza tym chodze na psychoterapie. Po
trzecie, co moze niektorym wydac by sie moglo dziwne, staram sie wzmocnic moja
wiare chodzac do spowiedzi i do komunii, jak mi zle modle sie. W koncu ciaza to
stan blogoslawiony.
Powiem Ci na pocieszenie, ze mimo nerwicy urodzilam juz jedno dziecko. Naprawde
ciaza dala mi ogromna sile. Tobie tez da, zobaczysz!! A w czasie porodu
dzialaja naturalne substancje uspokajające...

Nie martw się, będzie dobrze. Odpoczywaj dużo, relaksuj się i staraj się cały
czas powtarzać: UDA SIĘ!!!

Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie



Temat: Mały koszmarek nad ranem
ja mam nerwicę, i najgorsze ataki lęku, jakichś niejasnych samooskarżeń,
obrzydzenia do siebie mam właśnie po przebudzeniu. uporczywe, dojmujące
poczucie tkwienia w jakimś bagnie. po prostu człowiek nasiąka treściami
podświadomości, uwolnionymi przez sen – a tam właśnie tak siebie postrzega.
trzeba rozpracować przyczyny tej autoagresji. robienie pompek to próba
usunięcia samych skutków - i właśnie dlatego skazana na niepowodzenie. to co
piszę odnosi się do nerwicy depresyjnej. nie wiem jak jest przy czystej
depresji – być może komuś pomogły pompki i przysiady.



Temat: urojenia?..
Nevado!
Powinnaś powiedziec o tym lekarzowi. To może objawy świadczace o stan podpsychotycznym (taki wstęp do psychozy), ale moga one też powstawac w stanach przewlekłego i skrajnie silnego stresu w przebiegu nerwicy. Jeżeli przyjmukesz jakiś neuroleptyk to powinien on działac na takie właśnie objawy. To co Ci się przytrafia to na pewno nie nazywa sie urojenia ale raczej wyglada na omamy.
I nie koniecznie jest zawsze wynikiem psychozy, ale też np. uszkodzen w ośrodkowym układzie nerwowym (np. atak padaczki może przejawiac się poprzez silne odczuwanie zapachu, którego tak naprawdę nie ma lub przez przeżywanie jak gdyby na nowo jakiegoś wydarzenia z przeszłości).

Niektóre z objawów, które opisujesz to objawy tzw. derealizacje charakterystyczne dla silnej nerwicy.

Pozdrawiam serdecznie.
Trzymaj się jakoś.
- awanturka



Temat: nerwica lękowa
Kasiu!Widze,ze masz calkiem podobnie jak ja...jak mam wyjsc na ulice to
sprawdzam ze 100 razy jak mam cos zrobic to dostaje atakow lęku, obecnie jestem
na silnych srodkach ,ktore je tlumia choc troszeczke,co do kregoslupa szyjnego
mam to samo:zniesienie lordozy...Najgorsze jest to,ze mam te napadowe bole
glowy,ktore przechodza pozniej w stan przewlekly i jak zasypiam sie to0 mnie
boli, a budze sie z bolu. To jest dla mnie najgorsze.Nie jem nie pije nawet
wody-od wszystkiego mnie odtraca i zamykam sie w sobie,dodatkow mam bardzo
ciezka sytuacje domowa, ktora dodaje mi mase dodatkowych stresow...Nie wiem co
bedzie jak chce z tego wyjsc i zyc normalnie a nie zawsze miec leki ze soba"na
wypadek" .Na pocatku jak zachorowałam to je miałam zawsze ze soba ale pottem
jak mnie podleczyli to nawet dwazylam sie w tym roku-2 lata od zachorowania-nie
wziac ich ze soba-hmmm ale to nie bylo dobre-nerwica wrocila z podwojna
depresja.No coz koncze i Was nie znaudzam.Jak cos to napiszcie tutaj czy na
mejla.

Pozdrawiam

Nicolle




Temat: ataki paniki a zawał
tylko gdzie są ci dobrzy lekrze? Pisze o sobie jak najbardziej. Ogólnie mam problemy z krążeniem i lecze nadcisneinie. W okresach nawrotów nerwicy problemy z
cisnieniem sięgają zenitu, w czasie ataku lekowe skacze potwornie. Wiele osób na forum pisało o proplanololu. Ja tego jeszcze nie brałam , moze to jest wyjscie.
Pewnie jest w tym troche hipochondrii jak sądze choć mam wątpliwości(może jak kazdy hipochondryk albo cos jest nie tak). Wczoraj dowiedziałam się ze znajoma
która leczy neriwce od kliku lat własnie umiera na raka. Wszyskie jej dolegliwości były jak najbardziej prawdziwe a teraz jest za późno. Pewnie stąd wzięły się moje
wątpliwości.



Temat: z dnia na dzien mniej sil
Tata pogada z psychiatrą, ale na jego gust litium
carbonicum leczy manie wyższosci (a ja tego nie
mam), a aurorix jest dobry na rozne depresje.Wg taty
powinnam brac aurorix z czyms innym, ale popyta.
Glowne problemy to:
- z jednej strony nerwica, brak koncenteracji,
zmeczenie, brak motywacji, brak energii, sklonnosci do
alkoholu, bezsennosc, brak sensu zycia, niechcec do
pracy, do czegokolwiek (depresja)
- z drugiej pedanctwo, perfekcjonizm, maniakalne
planowanie wszystkiego, mowienie do siebie, naterectwa,
wszystko musi byc jak ja chce (byl taki film wczoraj
Obsesja - jakby o mnie:)
- z trzeciej stosunek do partnera, ciagle marudzenie,
obsesje, wszystko jest zle, nie tak jak sobie
wymarzylam, narzucanie wlasnego zdania, tylko ja mam
racje, despotyzm, egoizm
- no i czwarta sprawa - ciagly starch o rodzine
(rodzicow, dziadkow..)ze cos sie stanie, telefon
pod wieczor strach, ze dziadziu mial jakis atak, jak
ktos byl w szpitalu to ja nie spalam, dzwonilam w nocy
do pielgniarek, mialam ataki placzu, na sama mysl, ze
cos mogloby sie stac

To na tyle, uff...



Temat: lęk
Nie ma ludzi bez leku, sila jego zalezy tylko od nas. Jesli pozwolimy dzialac
lekowi bez proby jego opanowania to lek zmienia sie w panike, kazdy jest w
stanie doprowadzic sie do takiego stanu.
Nawet czlowiek bez nerwicy l deperesji potrafi wywolac lek tak silny jak ten
kto ma depresje i nerwice, wystarczy ze pojawi sie silny strach zwiazany z
zyciem.
U nerwicowcow zwykly objaw somatyczny, potrafi wywolac strach, czy zmieni sie
on w panike zalezy od nas. Jesli sie poddamy wtedy pojawi sie panika, jesli nie
to nie bedzie paniki.
Najwiekszym sprzymierzencem leku jest brak wiary ze mozna go pokonac. W czasie
ataku pojawiaja sie wiele watpliwosci, jesli one wezma gore to pojawia sie lek
tak silny jak tylko mozna sobie wyobrazic.
Zrozumienie ze sila leku zalezy od nas przychodzi zwykle wtedy kiedy uda sie
lek pokonac. Dla tych ktorzy nie pokonali go, lek jest autortetem nie do
podwazenia, czesto decyduje o zyciu. Dla tych ktorzy mnauczyli sie z nim
radzic, nie ma wiecej terroru z nim zwiazanego, lek traci sile.
Serdeczne pozdrowienia.



Temat: nerwica lękowa - dobry psychiatra w Trójmieście
Lęk (ciągły lekki i czasami silniejszy który ustępuje kiedy staram się nad sobą
panować), jak narazie dwa silne ataki paniki, ucisk w głowie, ciągła obawa że
jestem na coś chory (ale żadne badania : kardiolog,krew,mocz,dno oka i inne...
niczego nie wykazały), trudności z zasypianiem, nadwrażliwość na bodźce,
rozczulenie wewnętrzne, bradykardie, wszystko od jakiegoś miesiąca. Dużo
czytałem o nerwicach i sam postawiłem diagnoze. Ostatnio miałem dużo stresów i
przykrych przeżyć, muszę szybko się tego pozbyć (tzn. nerwicy) by znów móc
normalnie funkcjonować. Wolę wizytę u psychiatry (tylko on przepisze mi leki).
Nie mam czasu ani pieniędzy na chodzenie do psychologa i opowiadanie o moim
życiu. Dlatego proszę o rade gdzie się najlepiej udać.



Temat: Moje refleksje nt terapii
a ja od mojej wychodze jak z kawiarni... jest miło in przyjemnie, choć
terapeutka wyciąga wszystko na swiatło dzienne. Ale - moja - pomaga mi równiez
w klopotach dnia codziennego oraz - w rozsupływaniu 'zaszlości'.
Efekt? Jestem obecnie po pol roku i widze postepy, malo tego - inni tez je
widza!!! Mowia mi, ze cos sie zmienilam, lepiej wygladam i fajniej sie ze mna
jest. A ja jestem spokojniejsza i bez atakow paniki, choc wiem, ze jeszcze
sporo pracy przede mna.
Na nerwice chorowalam od wczesnego dziecinstwa, teraz mam prawie 30. Przez
kilkanascie lat leczono mnie na cos innego niz nerwica. Dopiero niedawno pewna
genialna pani doktor postawila prawidlowa diagnoze. Wychodze z matni. Od pol
roku...
Noell



Temat: Jak to wyglada u mnie
Jak to wyglada u mnie
Pierwszy atak miałam w październiku 2000 kiedy wszystko zmnieniło się w moim
zyciu: preprowadziłam sie do faceta do Warszawy, znalazłam pracę. Kiedy
wracałam z angielskiego autobusem zaczęłam się dusić, nie mogłam przełknąc
sliny, serce miałam w gardle. Wtedy powtarzało się to kilka razy w ciągu
krótkiego czasu. Poszłam do lejkarza ogólnego, potem do endokrynooga,
dostałam jkieś tabletki na uspokojenie, parę tabletek wziełam i uspokoiło się
aż do teraz. Znowu sie powtórzył atak pare dni temu w nocy. Nie mogłam
zasnąć , bo wydawao mi się że coś siedzi mi na piersiach, potem duszności
zaczęly sie nasilać, czułam niepokój, nie było to tak silne jak za pierwsym
razem, ale byo na tyle niepokojace ze zczęlam się już zbierać do lekarza, ale
mi przeszłloo. Potem na drugi dzień czułam lęk, myślałam że znowu się
zaczyna, ale wzięłam calms i jakoś przeszło.
Czy to jest nerwica. Boję się że to się powtórzy ?Jak mozna temu zaradzić?
Myślę , że to jest związane z tym , że wczasie urlopu bylam cały czas sama (z
psem co praawda) a mój facet pracował na naszej działce?Czy dlateo że
zgodziłam się nakupno działki jakby dla świętego spokoju. Możecie mi coś
poradzić? Czy powinnam już iść do dr?



Temat: gloom, pacanie, nie dręcz ludzi częstochowskiemy
gloom napisał:

> Honoryfikacje w tekście pisanym są sprawą uprzejmości, nie zaś ortografii.
Tego
> nie wiesz.

Wiem. Pisze się "Tobie, Ci, Pani, Babciu" itd., ale nie - Sobie.

Co widziałem, nie Tobie sądzić. O poczucie humoru nie posądzam Cię
> wcale a wcale. O wybujałe ego - owszem. O moją nerwicę nie troszcz się
zanadto,
> wystarczy, że ona troszczy się o mnie.

A Ty niby masz poczucie humoru?! litości, walnęłam durny tekst, a Ty
zinterpretowałeś go jako atak; zażartowałam z nerwicy, a Ty się zapieniłeś!

Co do wybujałego ego, to chyba tylko Ty tak je oceniasz. Dlaczego wybujałe? Bo
cptniamo pisze, co wie? Bo cptniamo pisze? Bo cptniamo? Bo w 3. osobie? to
pytanie nie jest retoryczne.




Temat: kołatanie serca - co robić
Kochana - nie jestem lekarzem, ale dokładnie własnie mam takie objawy, moje
tetno w czasie takiego ataku to jakieś 200/min... koszmar na podst. tych ataków
został zdiagnozowany mój czestoskurcz... teraz jestem po ablacji (zabieg) i te
częstoskurcze sa krótsze i wolniejsze....ale nigdy nie wiadomo
Radzę Ci (nie straszę) idź do kardiologa! sprawdx to - może to tylko objaw
nerwicy... warto być pewnym, bo w czasie ciąży kardiolodzy odradzają branie
leków... ja mam wskazanie, że gdy nie przechodzi mam jechac do najbliższego
szpitala na kroplówkę (elektrolity) i miec nadzieję, że jakoś to będzie...
W czasie ciąży tętno wzrasta -fizjologia...
jesli jesteś z Wa-wy skontaktuj sie z dr Koźlukiem - pracuje w szpitalu na
banacha, w przychodni przy szpitalu przyjmuje też prywatnie - to jeden z
najlepszych w Polsce specjalista kardiolog - elektryk
Joahna



Temat: nagly pierwszy atak paniki, ratunku
no i tak. nie mam pracy (zostaly mi dwa tyg wypowiedzenia). po pierwszym ataku
paniki nastepnego dnia czulam sie wrecz dobrze wiec zwalilam wszystko na
klopoty zdrowotne. wypowiedzenie zmartwilo mnie ale nie dobilo.nadal czulam sie
dobrze mi mo ze systucja nieciekawa (perpektywa kolejnej zmiany miejsca
zamieszkania-to juz ktorys raz z kolei w ciagu kilku lat), wieczporam nastroj
tprche sie pogorszyl ale jakos udalo sie zasnac bez wspomagaczy. kolejny dzien
w pracy wrecz wesoly, wszyscy chyba zdziwieni ze sie nie martwie. wieczorem
stopniowe pogorszenie nastroju, podobny ucisk w okolicy serca, niepwenosc.
czulam ze zowu sie zbliza, wiec szybko hydroksizina (25 mg), oddechy przy
otwartym oknie. ale i tak zasnelam po pierwszej w nocy. dzis zbudzilam sie o
15, czuje klucie w okol serca, nie moge oddychac tzw "pelna piersia".
samopoczucie tak sobie, ale bez tragedii. teraz lepsze niz po przebudzeniu.
dziwne to wszystko...na pewno bede potrzebowala lekow zeby zniesc stres
bezrobocia, potem nowej pracy i zmiany otoczenia (=samotnosc), ale jakich?
zakladajac ze to lagodna forma nerwicy depresyjnej (?) co byscie polecili (wiem
ze powinnam do psychiatry, pojde ale chce misc mozliwosc wyboru)...



Temat: nerwica
Od lat biore Lorafen 1 mg ( wiem -uzaleznia) z tym ze kiedys bralam je
regularnie ,gdy bylo dobrze odstawialam ale bez nich nigdzie sie nie
ruszam.Teraz siegam po nie co kilka dni raczac sie okruszynka-bo to dziala na
mnie placebo,generalnie jedna tabl.dziele na okruszki .Wiem ze jest to malo ale
nigdy nie wezme wiecej jak cwiarteczke -ale jestem od nich psychicznie
uzalezniona.Mam za soba nieudana probe (3 lata temu) przejscia na
antydepresanty te ktore (podobno) nie uzalezniaja ale skutki uboczne mnie
przerosly i ....wrocilam wowczas do tego Lorafenu i jakos mi sie wtedy
unormowalo -bo sobie wmowilam ze to on mi pomogl.
Dzis juz tym cwiarteczkom nie ufam i nosze sie z zamiarem jeszcze jednej proby
zmiany leku tym razem takiego ktory leczy a nie dziala doraznie.Tylko boje sie
tych przykrych objawow.
Ja na tyle znam te paskudna nerwice i jej mozliwe wsciekle objawy ze czesto
przechodze "atak" bez lekow i udaje mi sie go zatrzymac....a po nim o dziwo
czuje sie bardzo silna i moge gory przenosic a tylko czasem zwala mnie z nog



Temat: co mi moze być ? pomocy :(
Spieszę z odpowiedzią. Objawy takie męczyły mnie przez dłuższy czas, chodziłam
do internisty, badałam serce (bo może to stan przedzawałowy?) ale wszyscy
jednogłośnie twierdzili, że to nerwica. Rozmowy z psychologiem dawały chwilowe
ukojenie ale było coraz gorzej. Doszły ataki lęku. Przestałam panować nad swoim
życiem. W końcu wybrałam się do psychiatry. Dostałam Asentrę 50mg. raz
dziennie, rano. Pierwszy tydzień był ciężki, miałam nadal ataki lękowe, które
objawiały się ogólnymi "piekącymi ciarkami", które przerażały mnie. Nie chciało
mi się jeść. Ale po kolejnych dwóch - trzech tygodniach zrobiło się dużo
lepiej. Jestem bardzo wdzięczna lekarzowi za tą pomoc. Lek ten akurat dobrze na
mnie działa ale będę go musiała brać przez około rok. Poczekaj jeszcze na to
jak Twój organizm zareaguje na leki. Trzeba się uzbroić w cierpliwość przez
najbliższe trzy tygodnie. Wszystko musi się ustabilizować i dopiero jeżeli
naprawdę nie będzie poprawy skonsultuj z lekarzem zmianę leku, może właśnie na
Asentrę? Trzymam kciuki, pamiętaj, że teraz to kwestia czasu a lepsze
samopoczucie na pewno wróci!



Temat: co jest przyczyna chorob?
co jest przyczyna chorob?
sa na forum pewne grupy lub osoby które trwaja przy swoich
przekonaniach ale nie moga ich naukowo udowdnic a wiec za wzystko co
złe odpowiadaja:
1.borelioza
2.grzybica
3,ataki energetycze
3jakies podlaczenia
5.nerwica depresja
6.zla dieta
7.pasozyty




Temat: Nocny i poranny kaszel
Ja miałam nocny i poranny kaszel z powodu nerwicy. Najczęściej
objawiał się wiosną, a to z tego powodu, że w tym okresie miewałam
wiele sytuacji stresujących. Tak było przez kilka wiosen. Zrobiłam
testy alergiczne, które nic nie wykazały, a lekarz internista
podejrzewał u mnie bronchit. Kaszel był tak silny, że nie pozwalał
złapać tchu a przy tym cały czas odkrztuszany był śluz. Kilka
wiosennych miesięcy nie spałam nocami a szczególnie budził mnie ok.
1 godz. w nocy i tak do rana. Nie mogłam leżeć w łóżku tylko
chodziłam lub siedziałam. Chodziłam zapuchnięta, niewyspana i
półprzytomna. Trafiłam do psychiatry, który próbował faszerować mnie
psychotropami ale się nie dałam, musiałam prowadzić samochód. W
momencie kiedy sytuacje stresujące mijały, wracałam do normy bez
żadnych powodów. Z dnia na dzień bez śladu. Były to lata 1992 -
1996. Wiem teraz, że u mnie takie objawy są powodem blokady czakry
splotu słonecznego powodujące brak prawidłowego przepływu energii.
Teraz też zdarza mi się atak kaszlu tyle, że bardzo rzadko(jest
odczuwalny w charakterystyczny sposób) ale bioenergoterapeuta
którego mam w rodzinie wykonuje mi zabieg udrażniający kanały
energetyczne, stabilizuje przepływ energii i NATYCHMIAST kaszel
ustępuje. Weź pod uwagę mój przypadek i zastanów się czy nie masz
czegoś podobnego.
Życzę zdrowia i pozdrawiam.



Temat: cz to było konieczne????????? PILNE
mr_hyde napisała:

> Nie?????Każdy psychiatra może Cię tam zamknąć jak by mu się chciało.

W Polsce nie ma przymusu leczenia psychiatrycznego, chyba że zagrażasz
bezpieczeństwu/życiu swojemu lub innych osób. Jeśli lekarz chce Cię wysłać do
psychiatryka, to zmień lekarza. Inna sprawa, że w ostrych przypadkach leczenie
w szpitalu może okazać się jedynym wyjściem. Jeśli ktoś zupełnie traci kontakt
z rzeczywistością i nie może normalnie funkcjonować, to trudno zostawić go
samemu sobie.
Co do autora wątku, to nie musi to być żadna ostra psychoza. Ludzie z nerwicą
mają czasem takie ataki paniki, dezorientacji, zasłabnięcia + wszelkiego
rodzaju dolegliwości somatyczne, po których często "lądują" na pogotowiu lub w
szpitalu.
To jest _moje zdanie_ i uprzedzam, że nie będę się wdawać w żadne słowne
przepychanki. Pozdrawiam :)



Temat: Huskowski to porządny uczciwy człowiek.
Gość portalu: STrup napisał(a):

> Gość portalu: bibi napisał(a):
>
> > scriba, a co to? a skad to? a kto to ten janina???? jakas jednostka
> niezdrowa?
>
> Raczej niezdrowa. Maniakalna psychoza wraz z nerwicą antyprezydencką.
> No i typowy objaw: nadmierna wiara w słowo drukowane. Gdzieś przeczytała i
> teraz mi Stasia H. atakuje.
> A poważnie: Stasia znam - dość luźno (wątpię, żeby mnie kojarzył), ale i dośc
> długo - ale uważam za uczciwego i prazowitego faceta. A rzadko się w takich
> sprawach mylę. Słowo honoru.

Janina co ty pierdolisz ? Stasiek Huskowski, dopuki go Rafałek Guzowski nie
sypnie, może spać spokojnie. No chyba, że o kasę upomni się Edek R. razem z
Bartkiem D. Ale na razie może kłaść lachę na nich.

STrup, ruro niedomyta. Sam bardzo dobrze wiesz, że Stasinek to jeden z
najwiekszych przekrętów w dziejach miasta i koleś osławionego Andrzeja Cz.
(CMM, dawniej SKL). Więc nie pierdol krów !




Temat: Xanax - ile tego bierzecie?
Ja biore Lorafen 1 mg kiedys 2 razy dziennie ,po ustpieniu objawow coraz mniej
az do dzielenia tabl.na czastki,potem sporadycznie tylko w razie wyzszej
koniecznosci ale tylko polowke.Obecnie mam nawrot nerwicy wiec znowu Lorafen
(zawsze go mam)-jestem psychicznie uzalezniona do jego posiadania nie
koniecznie brania,ale teraz jestem w gorszym stanie wiec rano i wieczorem po
cwiarteczce tabl.i psychicznie czuje sie lepiej ze cos mnie chroni wtedy jestem
odwazniejsza i umiem powstrzymac "atak".Ale mysle ze moze zmiana na jakies inne
dzialajace nie tylko doraznie bylaby wskazana ale tak sie boje bo juz mialam
taka probe kiedys i zrezygnowalam na rzecz Lorafenu
Lorafen jest bardzo tani i dla mnie najlepszy-za 1 opak.razem 25 sztuk place 6-
7 zl



Temat: Huskowski to porządny uczciwy człowiek.
Ubogie życie wewnętrzne janiny.el
Gość portalu: bibi napisał(a):

> scriba, a co to? a skad to? a kto to ten janina???? jakas jednostka
niezdrowa?

Raczej niezdrowa. Maniakalna psychoza wraz z nerwicą antyprezydencką.
No i typowy objaw: nadmierna wiara w słowo drukowane. Gdzieś przeczytała i
teraz mi Stasia H. atakuje.
A poważnie: Stasia znam - dość luźno (wątpię, żeby mnie kojarzył), ale i dośc
długo - ale uważam za uczciwego i prazowitego faceta. A rzadko się w takich
sprawach mylę. Słowo honoru.



Temat: Do Ani Babikowej II
lady68 napisała:

> z tego co ostatnio czytam wydaje mi się że chyba powinnaś z powrotem
zaglądnąć
> na forum o nerwicy czy depresji. Powinnaś się uspokoić bo zaczyna mnie
troszkę
> niepokoić twoja wieczna agresja. Daj sobie na wstrzymanie, dlaczego myslisz
że
> bez przerwy ciebie ktos atakuje? czy masz tak małe poczucie swojej wartości?.
> Jesteś inteligentna, dowcipna więc nie musisz zwracać na siebie uwagi w tak
> głupiej formie.
> pozdr. Justyna

po prostu nie znoszę jak ktoś się czepia tańca i tyle...
jasne?



Temat: Do Ani Babikowej II
z tego co ostatnio czytam wydaje mi się że chyba powinnaś z powrotem zaglądnąć
na forum o nerwicy czy depresji. Powinnaś się uspokoić bo zaczyna mnie troszkę
niepokoić twoja wieczna agresja. Daj sobie na wstrzymanie, dlaczego myslisz że
bez przerwy ciebie ktos atakuje? czy masz tak małe poczucie swojej wartości?.
Jesteś inteligentna, dowcipna więc nie musisz zwracać na siebie uwagi w tak
głupiej formie.
pozdr. Justyna




Temat: po ignatia amara, cd. czy dobre czy zle objawy?
po ignatia amara, cd. czy dobre czy zle objawy?
wiec tak, biore ignatie miesiąc ponad, jest lepiej tzn. ból głowy zniknął,
zawroty są o 90% mniejsze, mam wiecej sił, nie trzęsę się, nie płaczę, nie
mam ataków paniki - czyli mogę normalnie pracować i dawno się tak dobrze nie
czułam. pryszcze, które wyskoczyły na początku, zeszły ale:
- mam dość niską temperaturę (zaczęło się po ignati, ale moze to niezalezne
zjawisko) - 36,0-36,4
- poce się (a nie potliwa byłam nigdy)jak nie wiem co,
i co mnie bardzo martwi - powikeszyły mi sie wezły chłonne po jednej stronie
(pod żuchwą i pachą - wczoraj, po lewej stronie, wczoraj też dostałam okres,
wiec nie wiem czy to ma związek)- wiec ide do lekarza, bo się martwie
generalnie jest lepiej - dostaam ignatie na zmeczenie/wycienczenie organizmu
i nerwicę, i działa, wreszcie coś! bo wresxcie swiat mi nie pływa, głowa nie
boli, ale wciąż jestem nieufna i musi troche portwac ten stan, jak zaczne się
cieszyc.
co o tym myslec?
z góry dziekuje za odpowiedz
maszya



Temat: reakcje po phosphorus??
owszem duzo ale ponoc na chwile. Bylam dzis na usg i po 4 miesiacach moj guz
zmalal o ok pol centymetra. niby niewiele ale cos sie zaczyna ruszac. A Dr Zet
mowil ze najpierw zbombarduje moja tarczyce ze roznych stron:(( Jakbym do niego
z sama nerwica przyszla to bylo by klasycznie:( A ja mam juz metlik w glowie
buuu. Jedni mowia tak inni inaczej i co ja mam biedna robic. Wytrzymam jeszcze
troche tym sposobem leczenia- pognebie go tylko czy aby ten phosphorus to to i
zobaczymy co nastepne usg pokaze chyba ze wczesniej mnie ataki strachu
wykoncza:)))



Temat: Co myslicie o Przeworsku? ;)
yapkovitz napisał:
> Jezeli tak uwazasz, to wyrazaj sie w sposob kulturalny. Jezeli piszesz o kims
> obcym, o osobie ktorej nie znasz, to nie pisz w sposob chamski.

Nie sadzisz, ze cierpisz na jakas wielce zlosliwa forme nerwicy chamstwa? W
kazdym widzisz chama, wszystkie wypowiedzi (oprocz Twoich i kolegi Twego po
fachu Dareckiego) sa chamskie, zdaje sie , ze jakas nawalnica chamow wywala sie
na Ciebie i atakuje Cie z kazdego kata...Daj znac, jak zona okaze sie chamem
zdradzajac Cie z chamem ,Twoj spowiednik zada Ci chamska pokute a z kubeczka
jogurtu wyskoczy na Ciebie chamski Acidophillus..




Strona 1 z 3 • Znaleźliśmy 193 postów • 1, 2, 3  

Powered by WordPress. Design by Free WordPress Themes.