nerwice wegetatywne u dzieci

Czytasz wypowiedzi znalezione dla hasła: nerwice wegetatywne u dzieci





Temat: Wniosek o udostępnienie dokumentacji medycznej męża
Witam serdecznie. Mam taki problem odnośnie męża. Jestem już po pierwszej sprawie rozwodowej i czeka mnie kolejna w związku z dzieckiem. Mianowicie mąż chce zabierać dziecko na niedziele do siebie. Ja nie chcę mu dac dziecka gdyż boję się,że nie poradzi sobie i dziecku stanie się krzywda. Mąż wogóle nie ma kontaktu z dzieckiem, gdyż nawet nie przychodził na odwiedziny. Również chcę się dowiedzieć na co leczy sie mąż u psychiatry, gdyż do tej pory nie poiwedział mi tego. Tylko mówił,że leczy się na nerwicę wegetatywną. Tylko to jest dziwne,że nie może podjac pracy do 2010 roku i pobera rentę i zasiłek pielęgnacyjny. Wiem, że na taką chorobę leczy się dużo ludzi a mimo to pracują. Z tego co zaobserwowałam mam podejżenia że jest to schizofrenia, chciałabym się dowiedzieć co to za choroba, gdyż dziecko też mogło odzieciczyć coś w genach a wtedy też musi być pod nadzorem lekarza. BARDZO PROSZĘ O POMOC JAK NAJSZYBCIEJ, GDYŻ JUŻ W PRZYSZŁYM MIESIĄCU MAM KOLEJNĄ SPRAWĘ.





Temat: Krwawienie z odbytu
Hemoroidy pojawiają się coraz wcześniej. mogą je już mieć nawet 5-6 letnie dzieci - podobnie jak z nerwicą, znam przypadki, gdzie dziecko 5 letnie już się musiało leczyć bo cierpiało na nerwicę wegetatywną Winny temu (hemoroidom, nie nerwicy ) jest pewnie przede wszystkim coraz bardziej siedzący tryb życia, nawet u maluchów...





Temat: schizofrenia a milosc
tak miłość nie jest prosta bo zazwyczaj dla zdrowego czlowieka coś takiego jak halucynacje czy głosy są czyms niewyobrażalnie dziwnym.
zdrowi ludzie nie mają ZIELONEGO POJĘCIA o schizofreni nie bedą w stanie zrozumieć osoby chorej na schizofrenie.
ja mialam to szczęście,że trafilam na czlowieka, który sam jest chory-nerwica wegetatywna , ale mial styczność z osobami chorami na schizofrenie i wie jak reagować na niektóre sytuacje.

ale niestety ciężko trafić na taką osobę.
poza tym często na forach można spotkac osoby, które np.są w związkach ze schizofrenikami/schizofreniczkami i się boję o siebie.o dzieci.o przyszłość.

...

gorzka



Temat: STYCZNIOWO LUTOWE MAMY VII
Werka to juz dorosla kobita!!! I jaka sliczna!!!

Linko a czy to nie jest np. nerwica wegetatywna? Czy wykluczyli to na bank?

My mielismy doslownie przes#ane Swieta. Pojechalismy do mojej cioci w sobote. W niedziele Tomek nic nie chcial jesc oprocz cyca, ja tez nie mialam apetytu. Zjadlam troche zurku, zeby cioci nie robic przykrosci. Odwiedzilismy moja mame (jest w fatalnym stanie). W niedziele po obiedzie cos mnie zaczelo mulic, pozniej mialam dreszcze. Tomek zasnal o 18:00 czego nigdy wczesniej nie robil. Obudzil sie po godzinie na cyca, zjadl, zasnal i zwymiotowal. Szybko sie spakowalismy, bo balam sie zostac w obcym miescie z chorym dzieckiem. Po powrocie u Tomka goraczka 39,5. Napaslam go Lakcidem, Nifuroksazydem... Sama tez wzielam. Mezu wypil kilka kieliszkow Becherowki do lustra, a ja wymiotowalam do trzeciej. Rano biegunka u mnie i u Tomka. Wezwalam lekarza, bo balam sie czy to nie od gardla u Tomka te wymioty. Sama nie umiem mu zajrzec . Gardlo OK, kazala kontynuowac leki. W nocy Tomek znow wymiotowal, rano biegunka, ale tylko raz. Je cyca, nic innego nie chce. Teraz mezu wrocil z pracy i jeczy ze go dopadlo. Dalam leki i miete. Nam juz jest lepiej, wiec i on wydobrzeje. Jedyny plus to schudlam 2 kilo.



Temat: PROCES POLAKA W EXETER

Nie mozna realiow UK mierzyc polska miarka, na zasadzie, "inny system = zly system", bo to jest na poziomie dziecka piecioletniego, a nie doroslego czlowieka
A czy wypowiadanie sie tez nie jest na poziomie doroslego czlowieka???Czy to tez jest zabronione w tym kraju?To ze tu zyje nie znaczy ze godze sie ze wszystkim a to ze wyrok uwazam za smieszny nie znaczy tez ze zaraz napisze do Trybunalu petycje o poprawki w kodeksie karnym.A poz tym skoro urodziles sie w Polsce ,wychowales(przypuszczam) to czemu nie pogodziles sie z tamtym systemem i wyjechales???-jaki by nie byl-przeciez musimy sie godzic z z sytemem kraju w ktorym przebywamy tak?tak zrozumialam ta wypowiedz wiec czemu wszyscy siedzicie w UK?????Pokochajcie polski system nawet jesli jest krzywdzacy!nie uciekajmy.Zaakceptujmy system i nauczmy sie z nim zyc!! !Tak wnioskuje z tych przeksiazkowych i mowiacych"i tak nie masz racji dziewczynko piecioletnia,zbuntowana,zgorzkniala,zdepresjonowana ,nieszczesliwa, z wegetatywna nerwica:D z fabryki i szczurasztej dzielnicy:D i tak ci pokaze ze g.....! wiesz:D" jestem taki madry!;)i nie dasz rady z riposta napewno dziewczynko;)
pozdro
[/list]



Temat: Niejasne wyniki badań
powinno ale wiesz jak to jest , najgorzej jak są obajwy a nie ma nic w wynikach, wtedy to właśnie lekarze traktują cię jak hipohondryka, zrzucają wszystko na stres , ja nawet w pierszych wypisach mam diagnozę nerwica wegetatywna, to własnie jest najgorsze ale nie pozostaje nic innego , tylko pilnować swojego zdrowia, jak sobie pomyślę ze jako zdrowa( wyniki super ) pracowałam na cały etat uczyłam się i wychowywałam 2 chorowitych dzieci , teraz myślę jak to było mozliwe ano nic mi nie było, trzeba było żyć ,
przed tobą trudna droga być moze diagnozę postawią szybciej, u mnie nie wiedzieli nawet gdzie szukać




Temat: Czerwcowe pogawędki o tuptaczkach!
my nadal zawieszenie w kontaktach z róznymi dziećmi z powodu ospy zastanawiamy sie co bedzie dalej i czy wyjedziemy na te wakacje 2 lipca - jednoczesnie odkryłam u siebie schize z powodu wyimaginowanego przeziębienia Darka, które na pewno przekształci sie zaraz w zapalenie płuc - to efekt uboczny u matki ponownej próby odtsawienia wszystkich leków - zobaczymy kiedy mnie zamkna, bo jak na razie na każde kaszlni ecie reaguje nerwica wegetatywna



Temat: 1
mam 28 lat i od 8 lat lecze sie na nerwice depresyjna.Zaczelo sie od nerwicy wegetatywnej,mialam lęki,ze dostane zawal i dotyczyly one glownie organow,potem doszly lęki psychiczne dotyczyly bycia samym gdzies w miescie lub w domu...potem nerwica natrectw i obwinianie siebie o wszystko co najgorsze,czyli widok noza i jazda mysli jak robie krzywde mym bliskim czyli mezowi dzieciom,mamie.....i wiecie co jak maz zostawil mni i wyjechal za chlebem to tak mnie dopadlo,ze wyladowalam w szpitalu psychiatrycznym i okaleczylam sie bardzo!Teraz patrze na to z innej perspektywy,natrafilam na psychobioenegoterapeute i on COS mi zrobil,mija rok od rozpoczecia pracy nad soba i swymi lękami i jest coraz lepiej,niestety mam natretne mysli jeszcze ,ze wyskocze przez okno to jest upierdliwe!Lub,ze sie powiesze,ale wiem z czego one wynikaja i tu jest sedno...to chec ucieczki spowodowana emocjami i teraz rozgryzam siebie i widze,ze to wszystko wynika z braku MILOSCI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
wszystkiego korzenie tkwia w dziecinstwie i kazdy musi rozszyfrowac siebie przedewszystkim,i WYBACZYC bliskim krzywde,ktora oni nam zrobili lub my im te nasze lęki to niedopuszczone do swiadomosci emocje,uczucia,nierozgryzione,niepozamykane sprawy!!!!!!!!!!!To nawet proste,ale uporac sie z tym kazdy musi indywidualnie!Przezylam koszmar,i teraz jeszcze nie jest to stan super oczekiwany ale....ciesze sie bo potrafie miec kontrole nad swym umyslem a nie on na den=mna!!!!!!!!To my mamy mu wydawac dyspozycje a nie byc jego ofiarami!Jeszcze jedno ta choroba nerwica czy tez depresja to nie przypadek ona o czyms nam mowi,i to o najwazniejszej lekcji do przerpbienia w naszym zyciu!!Dopiero w wieku28 lat ucze sie jak intuicyjnie zyc a nie za pomoca chorego kontrolowania mysli i sytuacji!Mam problemy w kolejkach w supermarketach i zawsze czulam ze zaraz eksploduje,ze zaczne wrzeszczec,ze zrobie cos glupiego....okazalo sie ,ze ja po prostu sie wstydze i zamiast pojac to i zaakceptowac to to ja walcze z wstydem i ta walka powoduje nakrecanie sie i lęki.....prostde nie?zawsze sie nakrecamy czyms co powoduje lęk!I tego podloze moze byc rozne ale sposob przechodzenia kazdy ma taki sam....nie dajmy sie musimy sie rozszyfrowac,oczyscic i zyc dalej....



Temat: (do)Wolny temat

szczerze mówiąc ja sam czytam z reguły te krótsze posty ;)
dobranoc, Gambit ^^

analfabetyzm wsteczny objawia się tym, iż delikwent ma coraz większe problemy ze skupianiem się. poza tym ludzie siedzący zbyt często w internecie skupiają się tylko na krótkich tekstach bo przeczytanie czegoś nieco dłuższego staje się dla nich powoli za trudne...nie żebym straszyła, skądże znowu.

wstałam o 7, o 8 przyjechał po mnie T., podwiózł mnie pod pwr, zabrałam papiery, zrobiło mi się smutno, wróciłam do domu koło 9 ,walnęłam się w dżinsach na łóżko i spałam 3 godziny. dalej jestem nieprzytomna a spałam nie tak mało w nocy, nie wiem ciśnienie, depresja wegetatywna z nerwicą albo diabelski efekt ćpania gripexu i astmatycznych leków w nadmiarze.
za niewiele ponad godzinę muszę iśc na uczelnię i mam niewiele ponad godzinę żeby douczyć sie na filozofię i nauczyć się na diagnostykę, generalnie to Wam powiem że wiedziałam że te studia pozwolą mi zrozumieć moje niezwykle skomplikowane wnętrze ale nie wiedziałam ze zacznę je rozumieć już po tygodniu ^^
jestem taka tylko dlatego, że jestem dzieckiem postmodernizmu. mam wolną wolę, pluralizm dostępnych zasad, nikt mi nic nie narzuca i mogę sobie wszystko wybierać sama, mam prawo do relatywizmu moralnego i sama wybieram drogę życiową a to jest paradoksalnie najwiekszy problem człowieka ponowoczesności mimo, że sami sobie to wywalczyliśmy, tak tak moi mili. poza tym wszystko jest do szpiku kości konsumpcyjne, nawet związki między ludzkie o!
tego się właśnie uczymy na razie na filozofii. dlatego nie umiem podejmować decyzji i dlatego przeżywam dramat egzystencjalny. to jest wpisane w psychikę dzieci postmodernizmu więc że zacytuję Gretkowską która wcale nie taka głupia ,jak się okazuje 'postmodernizm,ku.rwa, postmodernizm'

postmodernizm jest wszystkiemu winien.
pa ^^



Temat: Region Łódzki - miejsca spotkań weekendowych.
W odległości 50 km od Łodzi, w Uniejowie, powstały baseny z wodą geotermalną. Baseny posiadają wody solankowe o bardzo dobrych właściwościach leczniczych, szczególnie na schorzenia układu kostno-stawowego, stanów pourazowych, chorobach mięśni, cellulitis, nerwicach wegetatywnych, chorobach alergicznych skóry, czy nadciśnieniu.
Woda jest pompowana z głębokości 2 000 m i na powierzchnię wypływa o temperaturze 68"C. Wydajność z trzech odwiertów to 120 m sześciennych na godzinę.
Na terenie term jest basen pływacki, brodzik dla dzieci, basen solankowy i zjeżdżalnia.
W podziemiach ulokowano sauny. Mamy tam turecką saunę parową, suchą fińską, aromaterapeutyczną, jest pomieszczenie z podgrzewanymi leżankami do fototerapi.
W sąsiedztwie term duża restauracja, boisko piłkarskie z podgrzewaną murawą, dwa boiska do siatkówki plażowej, dwie ścianki do tenisa.
Położenie bardzo atrakcyjne, tuż nad Wartą, z piaszczystą plażą i pod samym zamkiem uniejowskim z XIV w. Zamek świetnie zachowany, otoczony dobrze utrzymanym parkiem. Z wieży zamkowej piękny widok na Wartę i miasto. W pobliżu kasztel z wieżą widokową i restauracją. W kasztelu średniowieczne beki dębowe, w których może zażywać gorących kąpieli solankowych nawet sześć osób jednocześnie.
W soboty i niedzielę można doskonalić rzemiosło rycerskie ucząc się walki na miecze, strzelania z kuszy, czy łuku. Można też nauczyć się posługiwać średniowieczną bombardą miotającą kamieniami. Na miejscu jest wypożyczalnia kajaków, a w ofercie spływ z Uniejowa do Koła trwa 6 godzin, a z Jeziorska do Uniejowa 4 godziny. Ponieważ dawno temu pływałem na tej trasie kajakiem, mogę Wam powiedzieć, że trasa Uniejów - Koło to jedna z najpiękniejszych tras kajakowych w Polsce.
Na błoniach nadwarciańskich jest miejsce dla wielu kamperów, można tam też przenocować.
Pozycja GPS: N 51"58 10,12" E 18" 47 24,57".



Temat: HYDROXYZINUM
Hydroxyzinum

Sklad
"1 ampułka 2 ml zawiera 100 mg hydroksyzyny."
Dzialanie
"Lek o działaniu uspokajającym i przeciwlękowym. Wykazuje działanie przeciwhistaminowe, przeciwcholinergiczne, słabe spazmolityczne. Cechuje się także działaniem przeciwwymiotnym, w niewielkim stopniu obniża ciśnienie krwi. Zmniejsza napięcie wewnętrzne, niepokój, chwiejność emocjonalną oraz napięcie mięśniowe. Wykazuje słabe właściwości przeciwdrgawkowe, przeciwbólowe. Nie upośledza czynności o.u.n. T0,5 wynosi u dorosłych 13 h, u dzieci 7 h. Ulega zmetabolizowaniu do glukuronianów. Wydala się w 70% z kałem, pozostała część z moczem. Przenika przez barierę łożyskową i do mleka matki."
Wskazania
Nasilone zaburzenia wegetatywne pochodzenia psychogennego, nerwice z pobudzeniem ruchowym, stany lękowe u osób starszych, ostre podniecenie u alkoholików, w przygotowaniu do narkozy.
Przeciwwskazania
"Nadwrażliwość na hydroksyzynę, ciąża i okres karmienia piersią, niewydolność wątroby i nerek. Ostrożnie w jaskrze z zamkniętym kątem przesączania, u osób z przerostem gruczołu krokowego, u małych dzieci."
Niepozadane
"Objawy uboczne najczęściej o łagodnym charakterze. Senność, ospałość, ataksja, zmęczenie, wysychanie błony śluzowej jamy ustnej, drżenie rąk, zawroty głowy, tachykardia, alergiczne odczyny skórne, Bardzo rzadko: zaburzenia układu krwiotwórczego (szczególnie po długim zażywaniu). Lek może powodować ograniczenie sprawności psychoruchowej."
Interakcje
Nasila działanie środków wpływających depresyjnie na o.u.n. (leki uspokajające, nasenne, znieczulające, alkohol). Nie stosować pozajelitowych preparatów łącznie z chloramfenikolem, penicyliną, aviomarin.
Dawkowanie
"Dorośli: w ciężkich przypadkach domięśniowo 100-200 mg jednorazowo i nie więcej niż 400 mg/dobę; w premedykacji anestezjologicznej domięśniowo 100-200 mg na 1 h przed zabiegiem."
Uwagi
W czasie stosowania leku nie należy prowadzić pojazdów i obsługiwać maszyn będących w ruchu.




Temat: czy ja jestem w ciazy?
nazwa: Koci pazur - Cats Claw - 5000 mg (60kaps)
producent: NOW
cena: 48,00zł

REWELACYJNY IMMUNOSTYMULATOR (5000mg w jednej kapsułc)

Koci pazur - Cats Claw - 5000 mg (60 kaps)

Uncaria tomentosa jest rośliną rosnącą dziko na wyżynach peruwiańskiej Amazonki. Od tysięcy lat Indianie z plemienia Aschanical używali tej rośliny w leczeniu szerokiego zakresu chorób i dolegliwości, a także jako środek wzmacniający. Od 1970 roku roślina ta była badana w wielu placówkach naukowo - badawczych na świecie, m.in: w Niemczech, Anglii, Włoszech, na Węgrzech i USA. Badania te udowodniły, że zawarte w Uncaria tomentosa składniki posiadają olbrzymi leczniczy potencjał, przez co jest obiecującym lekiem w ziołolecznictwie.

SKŁAD CHEMICZNY: Związki sterolowe (beta-sitosterol, stygmasterol, campesterol), które posiadają niespotykane właściwości antyoksydacyjne. Służą one ochronie przed uszkadzającym wpływem wolnych rodników i skutecznie walcząz wirusami, bakteriami komórkami nowotworowymi. Alkaloidy oksyindolowe, pentacykliczne, tetracykliczne, które stymulują układ immunologiczny zwiększając tym samym obronne i regeneracyjne siły organizmu. Alkaloidy tych grup wspaniale oczyszczają orgnizm, a w szczególności: krew, stawy, kości, przewód pokarmowy i organy wewnętrzne. Jest to w dzisiejszych czasach bardzo istotne, ponieważ wiele chorób jest spowodowane intoksykacją i zaszlakowaniem organizmu, oraz w leczeniu chorób wymagających użycia środków chemicznych powodujących skutki uboczne. Izopteropodyna wzmacnia proces fagocytozy prowadzący do neutralizacji drobnoustrojów, obcej materii, produktów odpadowych, komórek rakowych. Alkaloid rynchophylina hamuje agregację płytek krwi, co zapobiega udarom, skrzepom i zawałom.

ZASTOSOWANIE: Choroby układu immunologicznego: schorzenia autoalergiczne, uczulenia, astma, stany immunodepresyjne, depresja organiczna, hipoglikemia (niedobór glukozy), ogólne wyczerpanie zmęczenie. Choroby skórne i zakaźne: opryszczka, półpasiec, owrzodzenia, grzybica,

infekcje górnych dróg oddechowych, kandydoza (zakażenie drożdżakowe), mononukleoza zakaźna (zakażenie śledziony), zakażenia wirusowe, infekcje i procesy zapalne narządów płciowych i układu moczowego, pasożyty układu trawiennego. Choroby przewodu pokarmowego: choroba Krohna (zapalenie i owrzodzenie śluzówki przewodu pokarmowego), drażliwość i zapalenie jelit. Zachwianie flory bakteryjnej jelit (również z powodu terapii antybiotykowej). Choroby układu krwionośnego: nadciśnienie, zaburzenia krążenia mózgowego spowodowane zakrzepicą tętnic (zawroty głowy, utrata pamięci, migreny, udary mózgowe), Alzheimera, zakrzepicą naczyń tętniczych. Zapobiega zawałom sercowym, zatorom płuc krwiowylewom w siatkówce oka, zakrzepowym zapaleniom żył, hemoroidom. Choroby układu kostnomięśniowego: artretyzm, reumatyzm, zapalenie torebki maziowej, choroby zwyrodnieniowe narządów ruchu, zapalenie mięśni. Toczeń układowy i inne kolagenozy. Choroby układu nerwowego: depresja, nerwica wegetatywna, nerwica narządów ruchu, choroba Parkinsona. Wskazany w profilaktyce i leczeniu chorób nowotworowych, zmniejsza skutki uboczne chemioterapii i naświetleń.

PRZECIWWSKAZANIA: Dzieci do lat 3, okres ciąży i laktacji, hemofilia, osoby zażywające insulinę, hormony, oraz po transplantacji organów, szpiku kostnego.

DAWKOWANIE: 1 kaps dziennie 30 min. przed posiłkiem.



Temat: 1
Dasz radę - tylko chciej! Nie pozwól by nerwica karmiła się Twoimi lękami - a Ty nie zagłebiaj się w nerwicy - to co Cię spotkało to lęk napadowy, blisko nerwicy a jednak to nie ona!!! To nie choroba psychiczna - w medycynie nazywa się nerwicą wegetatywną (dystonia wegetativa). Poczytaj moje posty (mam 36lat, zonę i wspaniałe dziecko, nerwicę zabijam 20 latami zawodniczego boksu). Chcieć to móc - i zaufaj mi to prawda!!!!

Mam tę myśl. Uczepiłem się jej z całych sił. Podążam za nią nieprzerwanie. Jest jak szklana kulka na szczycie wieży, staczając się na dół po spiralnych schodach - nie pęka lecz nabiera rozpędu. Na górze krucha, mała i niepozorna tak. Na dole potężna, nieubłagana i taka natrętna. Lęk niczym kulka – kulka niczym lęk. Myśl ta zawsze we mnie tkwiła tylko skutecznie potrafiłem ją na boczny tor skierować. Od zawsze się boję czegoś nierealnego. Czegoś nienazwanego. Nawet nie wiem czy to coś w ogóle istnieje. W podświadomości stworzonego strachu nie można okiełznać. A jednak sam strach jest taki realny. Bardzo prawdziwy!
NIGDY NIE MIAŁEM POCZUCIA BEZPIECZEŃSTWA
To wszystko tłumaczy i nic nie wyjaśnia.
Pierwotne zagrożenie.

Dom rodzinny nie jest bezpieczny! Nigdy nie potrafiłem w nim sam pozostać. Spać. Być. A gdy zostawałem – ów pobyt był jak szkoła przetrwania. Walczyłem z armią demonów. Każdy pokonany potwór odradzał się jeszcze większy, silniejszy, straszniejszy. Tykający zegar – skradał się cicho. Falujące firany – próbowały mnie złapać. Licznik gazu stukając cyklicznie – był jak wartownik nieubłagany, sen skutecznie z powiek spędzając. Wszystkie drzwi musiały być pozamykane. Im mniejsza przestrzeń wokół mnie, tym większa oaza spokoju. Okno musiało być zawsze uchylone – a gdybym potrzebował ratunku czy ktoś mnie usłyszy? Dobrze jest mieszkać na parterze, do ziemi taka krótka droga! Samotność i samodzielność a ja pragnąłem by ktoś mnie przytulił. Długo z matką spałem. Długo z domu nocami wychodziłem by się nie bać. Zła dzielnica. Ulice pełne zbirów. Ławki mętami wypełnione były niczym anielskie niebo w porównaniu z domem rodzinnym. Jak ja go teraz nienawidzę. Jak wielką ulgę przynoszą mi te słowa. Olać mój dom rodzinny!!!!!

Ulice nie są bezpieczne! Każdy stanowi potencjalne zagrożenie. Tu gdzie się wychowałem sami alkoholicy. Ich dzieci – to dzieci ulicy. Wtedy po raz pierwszy zapragnąłem uszyć sobie z mięśni garnitur na miarę. Praca ta tym trudniejsza im garnitur bardziej dopasowany. Patrząc w lustro w oczach widzę obłęd latami trenowany. To spojrzenie przerażało prawdziwych morderców. Ta mina i ostro zarysowana szczęka mówiły TO JA JESTEM NIEBEZPIECZNY. Byłem wtedy naprawdę nieobliczalny. Sztuki walki i morderczy trening stawały się jedynymi chwilami wytchnienia. Trening raz w tygodniu. Dwa. Trzy. Codziennie – a strach nie przemija. Postępy coraz większe. Sprawność lepsza, wytrzymałość doskonała, siła olbrzymia we mnie – a on zawsze znajdował słaby punkt, w który uderzał z impetem niszcząc to wszystko, co osiągnąłem. Mimo wielu wyrzeczeń zdaje się że jako wojownik słabo się sprawdzałem w towarzystwie, rozprawiając o wzruszeniach po przeczytaniu poezji MPJ. Samotność dębu – moje motto wtedy, dziś widzę jak do tego dębu starałem się upodobnić . Teraz ciągle jestem gotowy, stale napięty, czujny i uważny. Ty też możesz stanowić zagrożenie. Bój się!!!!!!!!!

Choroby nie są bezpieczne! Podobno chorowitym dzieckiem byłem. Zaczynam to czuć dopiero teraz. To w chorobach lęk jest ukryty. Hipochondria była moją nadzieją na normalność. Zawsze gdy chorowałem ojciec przestawał pić. Matka zaczynała dostrzegać moje potrzeby. Mnie. POJAWIAŁO się poczucie bezpieczeństwa. Wpadało na chwilę jak strudzony gość. By wraz z ozdrowieniem odejść – bo kogo zdrowy obchodziłem? Doskonale pamiętam gdy ospa mnie dopadła – ojciec pozwolił mi telewizor do późna oglądać. Wracał po pracy prosto do domu. Matka nie wy chodziła na ploty. Nagle wszyscy spełniali moje zachcianki, zaspokajali potrzebę miłości. RAJ. Teraz nerwica atakuje w przebraniu wielu chorób i za każdym razem daje jej się nabrać. Ciężko mi tak żyć. Czy strach będzie już zawsze moim gościem? Dziś to ja mam dawać poczucie bezpieczeństwa – a stale okazuję słabość. Obym miał siłę i chęć by pokonać ból i strach, bo teraz już wiem, że ZDROWY JESTEM.



Temat: dalej chudnę, a mimo wszysto jestem przerazona....
Właśnie wróciłam z apteki, byłam się ponownie zważyć po tygodniu i jestem miło zaskoczona, waga wydrukowała 89,800kg, super z 96,300kg. 6,5kg to już coś, w tak krótkim czasie. Całkowita 100% dieta moja trwa dopiero 14 dni. Dalej jem dużo warzyw, teraz więcej nabiału, oczywiście ryby, krewetki, indyk pierś, kurczak pierś, no i minimalne ilości oliwy z oliwek, Liczę nie tylko kalorie, ale i staram się zmniejszać liczb węglowodanów, a więcej białka. Po woli dochodzę do wprawy. No i oczywiście pilnuje nie łączenia, białka i tłuszczów. Efekty jak zarazie są, mimo ze dalej przyjmuję dużą dawkę encortonu. Dzisiaj również odebrałam kolejną morfologie i zadzwoniłam do lekarza. Morfologia ok. Płytek trochę mniej, bo 130 tys., a było w zeszłym tygodniu już 180 tys., ale lekarz stwierdził, żeby się tym nie denerwować, bo takie wahania mogą być, to jest normalne. Sód ok. Potasu troszkę przymało, ale jeszcze w granicach normy. W najbliższą środę jadę do instytutu, tam mi zrobią następną morfologie i płytki, oraz lekarz ma mi wszystko wyjaśnić, co do mojego Toczna, co dalej, jak będzie przebiegało moje leczenie itd. Jestem strasznie ciekawa, co dalej. Naczytałam się tyle tego na ten temat tutaj i w ogóle w Internecie, że na początku byłam przerażona, nie mogłam zasnąć. Wydaje mi się ze ja już żyje z tym długo. Objawy, jakie są podane w większości miałam: porody martwe 4 razy, po udanej ciąży motylek na nosie - męczyłam się z nim ok.3 lat non stop, żaden dermatolog, u których byłam nie umiał mi pomóc, kosmetyczka nie chciała tego ruszyć. Nie mogłam pracować w swoim pierwszym wyuczonym zawodzie (fryzjer), ponieważ dostałam egzemy na całym ciele (egzemę stwierdził lekarz), przekwalifikowałam się i jestem ekonomistą. Światłowstręt, przekrwione oczy to odkąd pamiętam, okuliści mnie badali i nic nie znaleźli, wzrok sokoli. Bóle głowy (migrena-diagnoza lekarza). Prolaps -serce. Bóle stawów - przeważnie od razu zapalenie, ale to miałam trzy razy dopiero - oczywiście antybiotyk. Nerwica wegetatywna, prawie wcale nie spałam, leki nocne, depresje, zawroty głowy, bardzo często musiałam wysiadać z autobusu po drodze, bo wydawało mi się, że zaraz zemdleje, nogi jak z waty, strach. Podawano mi Xanax przez 5 lat, w małych dawkach, przepisywał i neurolog i internista (diagnoza - nerwica). Częste infekcje (anginy). Bardzo, rzadko temperatura wysoka, raczej bez temperatury chyba, że przy zapaleniu stawów. Wymieniłam te najważniejsze. Czy to nie sporo? Dalej będę czytać o toczniu, aby jak najwięcej wiedzieć o tej chorobie. Na razie chyba mam za dużą dawkę wiedzy na raz, bo wszystko mi się miesza. Najbardziej wystraszyłam się, gdy przeczytałam, ze ludzie z toczniem, żyją 5-10 lat. Przecierz ja mam dziecko, chce widzieć, i uczestniczyć w jej rozwoju, ślubie, wnuczkach. Sama nie mogłam mieć swoich dzieci więcej, chociaż to było marzenie mojego życia, to, dlatego cały czas sobie powtarzałam, ze wnukami się nacieszę i będę je rozpuszczać. No i ogólnie mam jeszcze tyle w życiu do zrobienia. A ty taki artykuł, i takie perspektywy, nie mogę się z tym pogodzić.

Nenya: czytam dużo również twoich komentarzy, i bardzo ciekawych wiadomości, za które bardzo Ci dziękuję. Ale zauważyłam, ze jesteś troszkę nerwowa osoba, i szybko się wkurzasz, co można wyczytać z twoich wypowiedzi do innych zwłaszcza świeżych ludzi na forum. Dlatego z góry Cię przepraszam, za moje marudzenie!!!. Ale ja dopiero wchodzę w świat tocznia, i jestem przerażona, tak jak inni byli przede mną. Proszę o wyrozumiałość i cierpliwość.




Temat: Melissa officinalis
MELISA (Melissa officinalis)
WŁAŚCIWOŚCI MAGICZNE

Miłość , sukces , leczenie , i duchowy/psychiczny rozwój . Używaj w czarach miłosnych i tych przyciągających partnera . Używaj w czarach leczniczych i rytuałach, szczególnie jeśli cierpisz z powodu nerwicy i zamieszania umysłowego.

ZASTOSOWANIE LECZNICZE

Napar i inne przetwory z liści melisy stosuje się najczęściej jako środek uspokajający w stanach ogólnego pobudzenia nerwowego, bezsenności i uczucia niepokoju, a także w nerwicy wegetatywnej, stanowiącej zespół różnorodnych objawów ze strony narządów wewnętrznych, np. żołądka, jelit, dróg żółciowych, serca i naczyń krwionośnych. Przetwory z liści melisy służą również w stanach skurczowych jelit i dróg żółciowych, wywołujących ból, a czasem kolkę, utrudnione przemieszczanie treści jelitowej i żółci, a także w niedostatecznym przyswajaniu składników pokarmowych. U kobiet dobre wyniki uzyskuje się niekiedy w dolegliwościach miesiączkowych, bólach i skąpym miesiączkowaniu lub jego zmiennym nasileniu.

Przetwory. Napar melisowy. 1-1 1/2 łyżki liści melisy zalać w termosie 1 1/2 szklanki wody wrzącej i pozostawić pod zamknięciem na 1 godz. Pić po 1-3 łyżki wielokrotnie w ciągu dnia jako środek uspokajający i rozkurczowy. Analogicznie stosuje się torebki Melissa-fix (Herbapol). Wino melisowe: 25 g rozdrobionych liści melisy macerować 3 dni w 1/2 1 białego wina gronowego i przecedzić. Pić 1-2 łyżki kilka razy dziennie w miarę potrzeby, jako środek uspokajający i przeciwskurczowy. Zioła uspokajające i nasenne: zmieszać po 25 g liści melisy i kwiatów rumianku, po 15 g ziela dziurawca i ziela bożego drzewka oraz po 10 g szyszek chmielu i liści mięty. Zalać 1/2 łyżki ziół 2/3 szklanki wody wrzącej i naparzać pod przykryciem 15 min. Przecedzić i wypić całość na 2 godz. przed snem. Zioła przeciwnerwicowe: zmieszać po 25 g liści melisy i ziela krwawnika oraz po 10 g liści pokrzywy, kwiatów nagietka, rozdrobnionego korzenia arcydzięgla i korzenia kozłka oraz rozgniecionych owoców kopru włoskiego. Zalać 1 1/2 łyżki ziół w termosie 2 szklankami wody wrzącej. Zamknąć termos i odstawić na 1 godz. Pić po 1/2 szklanki 3 razy dziennie po posiłkach. Zioła w nerwicy serca: zmieszać po 25 g liści melisy i rozdrobnionego korzenia biedrzeńca, po 15 g rozgniecionego owocu głogu i ziela serdecznika oraz po 10 g ziela jemioły i ziela srebrnika. Naparzać 1-1 1/2 łyżki ziół w 2 szklankach wody wrzącej w termosie przez 1-2 godz. Pić po przecedzeniu 1/5-1/2 szklanki 2-3 razy dziennie po jedzeniu, zależnie od stanu zaawansowania schorzenia. Nervosol (Herbapol), płyn zawierający wyciągi z melisy, lawendy, kozłka, arcydzięgla i szyszek chmielu. Dorosłym zaleca się zwykle 30-40 kropli w 1/4 szklanki wody 2-4 razy dziennie po jedzeniu w stanach zwiększonego napięcia nerwowego, uczuciu niepokoju i trudności w zasypianiu. W razie potrzeby dawkę można zwiększyć do 1 łyżeczki przed snem. Dzieciom podawać odpowiednio mniej, stosownie do wieku.






Temat: Naturgreen 13.10.2007r. godz. 17:00
Serdecznie zapraszam na Seminarium Szkoleniowe firmy Naturgreen, które odbędzie się w Gdańsku, na Wydziale Farmaceutycznym przy Al. Gen. Hallera 107 (skrzyżowanie z Ul. Mickiewicza), w sobotę 13 października 2007 o godzinie 17.00. Spotkanie potrwa 2 %u2013 3 godziny. Wstęp %u2013 10 pln.
Bardzo proszę o wcześniejszą rezerwację, ilość miejsc ograniczona!
Seminarium poprowadzi Pan mgr inż. Krzysztof Bartosiak, posiadający wszelkie kwalifikacje i uprawnienia do szkolenia lekarzy oraz służb medycznych.
Zaprezentujemy innowacyjną technologię, wykorzystaną do produkcji transdermalnego systemu Green Detox +, który jest jednoczesnym połączeniem detoksykacji, fizjoterapii, biostymulacji i mikrosuplementacji.
Oferujemy również wysokiej jakości plastry przeciwbólowe i wyszczuplające.
Wyjątkowym atutem firmy Naturgreen jest także organiczna krzemionka %u2013 Green Si +, która charakteryzuje się 70% biodostępnością dla organizmu. Regeneruje stawy, kości, ścięgna, serce, skórę, a także włosy i paznokcie.
Jako młoda farmaceutka, zainteresowana wszystkimi nowościami, mogę stwierdzić, że produkty są unikalne
i wyjątkowe zarówno pod względem składu jak i działania, a także zupełnie bezpieczne dla pacjentów.
Posiadają certyfikaty najwyższej jakości, m.in.; CE Certificate of Conformity, Medical Device Class I, oraz FDA Certificate Safety Test.
Coraz częściej współpracujemy z masażystami, fizjoterapeutami i kosmetologami, którzy łącząc obie techniki rehabilitacji i odnowy biologicznej zyskują coraz więcej zadowolonych klientów.
Pozdrawiam,

Maria Anna Jankowska
Przedstawiciel Medyczny Naturgreen
Tel kontaktowy - 0-791-333-883
http://www.naturgreen.com

P.S. W razie jakichkolwiek pytań i wątpliwości służę pomocą.
Chętnie oddzwonię na telefon stacjonarny i wszystko wyjaśnię.

BADANIA NAUKOWE I OBSERWACJE KLINICZNE POTWIERDZIŁY ZASTOSOWANIE GREEN DETOX+ w leczeniu:

zaburzeń przemiany materii
zaburzeń układu immunologicznego
przewlekłych infekcji: wirusowych, bakteryjnych, grzybiczych ...
zmniejszonej odporności organizmu
alergii
astmy oskrzelowej
cukrzycy
chorób kobiecych
choroby wieńcowej i miażdżycy naczyń krwionośnych
stanów po udarach mózgu, porażeń i niedowładów
stwardnienia rozsianego SM
choroby Parkinsona
nerwic wegetatywnych
stanów stresowych i depresji
zaburzeń snu
porażeń mózgowych
chorób zwyrodnieniowych układu kostno-stawowego
zapaleń reumatoidalnych tkanek miękkich

WYNIKI BADANIAŃ KLINICZNYCH POTWIERDZAJĄ, ŻE GREEN DETOX+ WYKAZUJE DZIAŁANIE:

Przeciwbólowe w przypadkach:
zmian zwyrodnieniowych układu kostno-stawowego
zwyrodnień kręgosłupa
reumatoidalnego zapalenia stawów
uszkodzenia tkanek miękkich
bólów migrenowych

Regeneracyjne w przypadkach:
utrudnionego gojenia ran
odleżyn
ran oparzeniowych
stanów pourazowych (zwichnięć stawów, naderwania ścięgien, krwiaków i obrzęków%u2026)

Stosowanie GREEN DETOX+ może być leczeniem podstawowym lub wspomaganiem leczenia zasadniczego

NIEDOBÓR KRZEMU POWODUJE :

osteoporozę
deformacje stawów i tkanki łącznej
miażdżycę
krwawienie z dziąseł
skłonności do siniaków
ogólne osłabienie
nadciśnienie
kruchość paznokci
łamliwość włosów
przedwczesne siwienie.
opóźnienie wzrostu u dzieci
zwiotczenie mięśni

ZASTOSOWANIE Green Si+:

aktywizuje wszelkie procesy restytucji tkanek, w tym kości (np. zwalczanie osteoporozy)
usprawnia działanie układu immunologicznego, (np. zwalczanie alergii i nowotworów)
poprawia kondycję naczyń krwionośnych (zmniejsza skutki miażdżycy i obniża ryzyko wystąpienia udaru mózgu, poprawia potencję)
odgrywa ważną rolę w restrukturyzacji włókien elasty i kolagenu
wspomaga utrzymanie przez organizm wilgotności tkanki łącznej
tworzy w moczu substancje koloidalne hamujące krystalizację minerałów, zapobiegając schorzeniom dróg moczowych
hamuje wchłanianie jonów glinu (aluminium) oraz tworzy z nim związki kompleksowe zabezpieczając przed chorobami otępiennymi w tym chorobą Alzheimera
wpływa korzystnie na metabolizm
przyspiesza proces zabliźniania ran i regeneracji tkanek
posiada właściwości przeciwzapalne i przeciwgrzybicze
wzmacnia siły odpornościowe organizmu
jest bardzo efektywnym środkiem przeciwbólowym i przeciwhistaminowym.
nie zaobserwowano żadnych objawów ubocznych
nie koliduje z żadnym sposobem leczenia przepisanym przez lekarza



Temat: nerwica lękowa
Witam!
Od wielu lat cierpie na nerwicę
lękową połączoną z wegetatywną. Byłam juz u wielu specjalistów, jak na
razie nie osiągnełam pożądanego skutku.Moj problem polega na tym ze
bardzo boje sie chorowac i boje sie panicznie wymiotowac. Ten lęk
obezwładnia mnie, komplikuje mi życie. Przeważnie ten lęk nachodzi
mnie wieczorami, po kolacji. Wtedy wiem ze mam czym zwymiotowac.
Zaczynam panikowac. Moj oddech staje sie krotszy i płytki, do tego mam
uczucie, że cos stoi mi w gardle, pije wtedy duzo wody i jem cukierki
miętowe, zaczyna bolec mnie brzuch, nie potrafie usiedzeic w miejscu,
ciągam sie za włosy i bije po głowie, drapie sie mocno, czesto az
zostaja mi slady. Wiem ze wyda sie to Panu
śmieszne ale taka jest rzeczywistość. Bardzo chciałabym poddac sie
hipnozie aby wymazac ze mnie ten strach, abym nie pamietała tego czego
sie tak bardzo w chwili obecnej boje. Zaczeło się od wizyt w poradni
zdrowia psychicznego, tam udałam sie najpierw w poszukiwaniu pomocy.
Rozmawiałam z psychologiem. psychiatra przepisal mi leki
psychotropowe, lecz nie czułam żadnej róznicy oporcz tego ze po
zażyciu jednej tabletki na pół godziny przed snem do łóżka juz nie
doszłam, bo zwyczajnie nie dałam rady. Kładłam sie i nie wiedziałam
kiedy zasypiam. Rano budziłam sie nie wyspana, obijałam sie osciany.
Psycholog wypytywał mnie o bardzo rózne sytuacje z mojego życia i
chyba znalazł przyczyne tego wszystkiego. Moj tata jest alkoholikiem
ale uśpionym. (Pomogła mu terapia pod hipnozą przeporwadzona przez
rosyjskiego terapeute, hipnoza ta miała miejsce w 1998 roku i od
tamtej pory jest wszystko dobrze). Być moze przyczyna lezy własnie
tutaj. Jestem od dziecka bardzo wziązana z tata, jestem nawet do niego
bardzo podobna. On bardzo kocha mnie a ja jego. Kiedy pił byłam
świadkiem kłotni rodziców, byłam w centrum tego wszystkiego.
Skierowano mnie do innego psychologa, który pomagał dorosłym dzieciom
alkoholikow. Tam miała byc terapia raz w tygodniu. W miescie oddalonym
od mojego o 30 km. Nie posiadam samochodu, nie naleze tez do ludzi
zamożnych więc ze względów finansowych nie moglam sie tego podjac bo
ta terapia miala trwa 1,5 roku. Zreszta na horyzoncie pojawila sie
kolejna bardzo realna szansa powrotu do normalnego zycia. Przypadkowo
trafiłam na adres internetowy Centrum Terapi w którym to moj tata
znalazl skuteczna pomoc. Bez wahania umowiłam sie z tym specjalistą,
który był terapeuta kinezjologiem,artterapeuta, parapsychologiem, terapeuta
pedagogicznym. Byłam tam na 5 wizytach. Lezałam na kozetce i byłam
poddawana relaksacji w trakcie której wracałam do lat dziecinnych i
odpowiadałam na zadawane mi pytania, nie byla to hipnoza, byłam
świadoma tego co robie i mowie. Lecz to równiez nie przyniosło mi
ulgi. Nie wiem juz gdzie mam szukac pomocy, chyba zaczynam sie
poddawac, nie wiem co mam ze soba zrobic. ostatnio o swoim problemie
powiedzialam Cioci, która jest bardzo wyrozumiała i mieszka w
Warszawie. Bardzo sie przejeła tym co jej powiedzialam, obiecała ze
pomoze mi.
Chciałabym wiedziec czy byłby Pan w stanie pomoc skutecznie, poniewaz
jestem na skarju wyczerpania psychicznego. Bardzo prosze o odpowiedz i
o ewentualnych kosztach takiej terapi.



Temat: Krakow - promocje w jaskini...
Bedąc w Warszawie i dysponując wolnym czasem odwiedziłam jaskinię Galos...w Centrum mikroklimatu Morskiego.45 minutowy seans był pełnym relaksem.Sciany i sufit i podłoga jaskini pokryte sąkryształami i naciekami z soli morskich pochodzących z Morza Czarnego i Morza Czerwonego.Tonacja niebieskawa,lezy się w wygodnych fotelach ,muzyka relaksacyjna ,szum fal morskich...morkie powietrze..
Tu:Przekopiowałam ulotkę:
"Grota Solna jest najnowszą oryginalną metodą zastosowania soli morskiej w celach leczniczych i rekreacyjnych, według opatentowanej technologii.

Wszystko zaczyna się na Krymie, gdzie woda z Morza Czarnego I Czerwonego wprowadzona zostaje do ogromnych basenów i wystawiona jest na działanie słońca przez okres 5-6 lat. Krystalizująca się sól zawiera w sobie całą życiodajną energię i skondensowaną siłę leczniczą.

Dziś wiemy doskonale, iż dzięki swym unikalnym właściwościom zdrowotnym sól morska ma szerokie zastosowanie w kosmetyce. Napina i wygładza skórę, pomaga w odchudzaniu i walce z cellulitem. Słone kąpiele oczyszczają skórę, wzmacniają drobne naczynia krwionośne, poprawiają krążenie krwi, regulują równowagę kwasowo-zasadową skóry, podnoszą odporność na infekcje, likwidują obrzęki i chronią skórę przed wolnymi rodnikami.

Naturalna sól morska, zawiera wszystkie mikroelementy niezbędne do stworzenia unikalnego mikroklimatu morskiego, który korzystnie wpływa na nasze samopoczucie i działa relaksująco. Ściany groty wyłożone są cegłami z soli, z sufitu zwisają solne sople, kryształki soli pokrywają podłogę. Specjalny system podgrzewania i przedmuchiwania słonych "murów" sprawia, że sól paruje, jonizując ujemnie powietrze oraz nasycając je cennymi dla zdrowia biopierwiastkami. Ich stężenie jest kilkakrotnie większe niż nad morzem!

A należy pamiętać, że:

JOD - jest odpowiedzialny za prawidłowe funkcjonowanie tarczycy, która zarządza naszą przemianą materii i reguluje wagę.

WAPŃ - wzmacnia odporność naszego organizmu, łagodzi podrażnienia oraz reguluje funkcje układu krwionośnego.

MAGNEZ - to znany pierwiastek antystresowy. Wywiera pozytywny wpływ na układ sercowo - naczyniowy.

POTAS, SÓD I CHLORKI - te również wpływają korzystnie na funkcje serca i poprawiają ukrwienie skóry.

ŻELAZO - jak wiesz, jest niezbędnym składnikiem hemoglobiny.

MIEDŹ - działa przeciwgrzybicznie, wpływa na syntezę hemoglobiny oraz na gruczoły wydzielania wewnętrznego np. przysadkę lub tarczycę.

SELEN - spowalnia proces starzenia się skóry.

Tak bogate w pierwiastki powietrze wykorzystywane do seansów inhalacyjnych jest dodatkowym elementem uzupełniającym leczenie zalecone przez lekarza, wpływa na przyspieszenie procesu dochodzenia do zdrowia i sprawia, że nasz organizm odzyskuje ogólną równowagę. Czyste zjonizowane powietrze pozwala polepszyć kondycję zdrowotną i działa wspomagająco przy leczeniu:

CHORÓB PŁUC I OSKRZELI

astma oskrzelowa,

chroniczne zapalenie oskrzeli z elementami astmatycznymi,

przewlekłe zapalenie płuc,

pozostałe typowe choroby płuc i oskrzeli

SCHORZEŃ SERCOWO - NACZYNIOWYCH

niewydolność krążenia,

stany pozawałowe,

nadciśnienie

SCHORZEŃ PRZEWODU POKARMOWEGO

choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy,

nieżyt żołądka,

zapalenia jelita grubego,

choroba Crohn'a

SCHORZEŃ DERMATOLOGICZNYCH

łuszczyca,

zapalenie skóry,

DYSFUNKCJI WEGETATYWNEGO UKŁADU NERWOWEGO

zaburzenia krążenia uwarunkowane naruszeniem wyższych poziomów regulacji aktywności naczyniowej,

zaburzenia ruchów jelita grubego,

ALERGII I UCZULEŃ

NADWAGI

NERWIC I STANÓW NERWICOWYCH

uwarunkowane przewlekłymi schorzeniami,

nerwice i stres wywołany przemęczeniem,

stres wywołany niedoborem mikroelementów.

Dolegliwości psychosomatyczne, a już na pewno te, których podłożem jest stres, dają się wyleczyć nawet w 100%.

***********

We wnętrzu Groty Solnej utrzymuje się jedyny w swoim rodzaju mikroklimat - stała optymalna temperatura na poziomie 22-23°C, wilgotność nigdy nieprzekraczająca 40 %, a jonizacja zawsze ujemna.

Teraz taka jaskinie zrobili blisko mojego domu...ceny 15 zł dodrosli polowe dzieci,ruch tam bardzo duzy ,ale moze dlatego ze nowośc?



Temat: chore serducho
Cześć
Rozumiem problem i współczuję. To że musisz skorzystać z porady kardiologa to jest nie do podważenia. Ale jest kilka metod które moga złagodzic twój problem. Poniżej znajdziesz pierwszą z nich , przeczytaj wszystko od dechy do dechy.
Sam ćwiczę od kilkunastu lat i wiem że nie kazdy organizm nadaje sie do ćwiczeń siłowych o niektórych schorzeniach dowiadujemy sie dopiero po czasie... Dlatego warto stosować profilaktykę ziołową+diete i rozsadny trening. Na twoim miejscu zaopatrzyłbym sie w dobry cisnieniomierz i mierzył cisnienie rano po południu i wieczorem i przed i po treningu , wtedy zobaczysz czy te róznice są az tak znacząco duze.Notuj wszystko skrupulatnie(pomiary ciśnienia) co pomoże w kontakcie z lekarzem. Jeśli Cię interesuje dalsze pisanie daj znać...

Głóg - Crataegus (Rosaceae)

Opis

1. Głóg jednoszyjkowy - Crataegus monogyna - krzew dorastający do 5 m wys. (niekiedy ma postać drzewka do 8 m wys.), opatrzony w kolce; liście szeroko- lub odwrotnie jajowate, 3-7-klapowe, głęboko wcięte; kwiaty w podbaldachach; kielich 5-dzielny o rurce zrośniętej z zalążnią; korona złożona z 5 okrągławych, białych lub nieco różowawych płatków; pręcików wiele; słupek 1 jednoszyjkowy; owoc jabłkowaty, jajowaty lub okrągły, czerwony, z 1 pestką. Rośnie w lasach i w zaroślach.

2). Głóg dwuszyjkowy - Crataegus oxyacantha - krzew dorastający do 5 m wys.; liście odwrotnie jajowate, 3-5 klapowe; kwiaty w baldachogronach; kielich 5-dzielny o rurce zrośniętej z zalążnią; korona złożona z 5 okrągławych, białych lub różowawych płatków; słupek dolny zaopatrzony w 2 szyjki, zrośnięty z dnem kwiatowym; owoc jabłkowaty, okrągławy, ciemnoczerwony. Rośnie w lasach, w zaroślach, często sadzony w polach, na zboczach i na zrębach.

Surowiec

Surowcem jest kwiatostan, liść i owoc - Inflorescentia, Folium et Fructus Crataegi (FP T,II,III,IV IV). W aptekach i w sklepach zielarskich surowce farmakopealne: kwiatostan (Herba Lux, Herbapol, Kawon, Phytopharm) – op. 25 lub 50 g; owoc głogu (Herbapol, Kawon) – op. 50 g; intrakt głogowy Intractum Crataegi (Phytopharm) – płyn we flakonach po 100 g.

Kwiaty zbiera się w I fazie kwitnienia i suszy w temp. do 40o C. Owoce zrywa się jesienią, gdy są dojrzałe i suszy w otwartym piekarniku ogrzanym do temp. 80o C. Liście zbiera się przed lub w czasie kwitnienia i suszy w temp. do 40o C. Kwiaty i liście można połączyć.

Skład chemiczny

Liście zawierają kw. głogowy = krategusowy, flawony, flawonoidy, garbniki, cholinę i kumaryny.

Kwiaty w swym składzie chemicznym posiadają kw. kawowy, kw. chlorogenowy, hiperozyd, acetylocholinę, cholinę, trojmetyloaminę, cukrowce, puryny, olejek eteryczny, kumaryny i związki glikozydowe.

W owocach można znaleźć wit. C (54 mg/100 g), karoten (300 j.m.), tiaminę (1300 ug), pektyny (1,50%), sole mineralne (1,20%), zw. azotowe (0,80%), flawonoidy, kw. jabłkowy (0,30%), cukier inwertowy (3,80%), kw. ursolowy, kw. oleinowy, kw. krateogolowy, kw. kawowy, sorbitol, adenozynę, guaninę, glikozydy, garbniki, sacharydy, fitochinony, ryboflawinę, niacynę, pirydoksynę i in.

Spośród flawonoidów ważne są: hiperozyd, kwercetyna i witeksyna.

Działanie

Przetwory z głogu tonizują i zwalniają czynność serca, rozszerzają naczynia wieńcowe (wyciągi alkoholowe !), obniżają ciśnienie krwi, uszczelniają i wzmacniają naczynia krwionośne oraz błony międzykomórkowe, zapobiegając w ten sposób powstawaniu wysięków; regulują pracę nerek; działają uspokajająco, rozkurczowo i moczopędnie.

Wskazania: choroba nadciśnieniowa, nadczynność tarczycy, częstoskurcz, nerwice serca, nerwobóle, miażdżyca, choroba wieńcowa, zdenerwowanie, bezsenność, stres, kołatanie serca, reumatyzm, obrzęki i wysięki, zaburzenia metabolizmu, skąpomocz.

Napar: 3 łyżki kwiatów, liści lub owoców zalać 2 szkl. wrzącej wody; odstawić na 20 minut; przecedzić. Pić 3-4 razy dz, po 150-200 ml; dzieci ważące; 4-5 kg - 8,5 ml; 10-15 kg - 28,5 ml, 20-25 kg - 57 rai, 30-35kg - 85,7 ml, 40-45 kg - 114 ml, 50-55 kg - 142 ml, 3-4 razy dz.

Alkoholatura zimna: pół szkl, świeżych kwiatów i liści lub owoców zalać 400 ml wódki; wytrawiać 14 dni; przefiltrować. Zażywać 3-4 razy dz. po 10 ml; dzieci ważące 10-15 kg - 1,5-2 ml, 20-25 kg - 2-3 ml, 30-35 kg - 4 ml, 40-45kg - 5-6 ml, 50-55 kg - 7 ml, 3-4 razy dz.

Intrakt głogowy - Intractum Crataegi: pół szkl. świeżych liści i kwiatów lub owoców zalać 400 ml gorącej wódki; wytrawiać 10 dni; przefiltrować. Zażywać jak alkoholaturę.

Nalewka głogowa - Tinctura Crataegi: pół szkl. suchych kwiatów, liści i kwaitów lub owoców zalać 400 ml wódki; macerować 14 dni; przefiltrować. Zażywać jak alkoholaturę.

Alkoholmel Crataegi: do 100 ml dowolnego wyciągu alkoholowego wlać 100 ml miodu, wymieszać. Zażywać 3-4 razy dz. po 1-2 łyżki; dzieciom podawać 1-2 łyżeczki płynu. Znakomity środek wzmacniający, przeciwmiażdżycowy i kardiotoniczny.

Miód głogowy - Mel Crataegi: suche owoce lub liście z kwiatami zmielić na drobniutki proszek. Na każdą łyżeczkę proszku dać 1 łyżkę miodu i 10 kropli alkoholu lub gliceryny, wymieszać. Zażywać 3-4 razy dz. po 1 czubatej łyżeczce.

Rp. Mikstura CAV nasercowa i obniżająca ciśnienie krwi

Nalewka (intrakt) głogowa - 10 ml

Nalewka rutowa lub nalewka arnikowa - 10 ml

Nalewka lub intrakt jemiołowy – 10 ml

Valeriana – nalewka lub intrakt – 10 ml

Miód naturalny - 1 łyżka

Wymieszać. Zażywać 3-4 razy dz. po 1 łyżeczce lub przed snem 1 łyżkę. Tyle też można podawać dzieciom.

Wskazania: nadciśnienie, podniecenie nerwowe, lęk, bezsenność, nerwice, kołatanie serca, choroby alergiczne i skórne (pomocniczo).

Rp. Mikstura nasercowa, uspokajająca, przeciwcukrzycowa
i obniżająca ciśnienie krwi

Nalewka głogowa - 10 ml

Nalewka serdecznikowa - 10 ml

Nalewka kokoryczkowa - 10 ml

Mentowal - krople - 10 ml lub nalewka miętowa – 15 ml

Waleriana - 10 ml

Wymieszać. Zażywać 3-4 razy dz, po pół łyżeczki.

Wskazania: zaburzenia trawienia, nadciśnienie, zawroty głowy, bóle brzucha, wyczerpanie nerwowe, stres, nerwice wegetatywne, bezsenność, kłucie w sercu, osłabienie serca




Temat: dr Pustak (z domu Cegła)
Badał chorych lupą, latarką i amperomierzem. Zasada była prosta: najpierw nastraszyć pacjenta, a potem sprzedawać drogie zioła i wątpliwe masaże, robione przez rejestratorkę nielegalnej przychodni. "Doktorem" zajęła się policja i prokuratura. Teraz były obywatel radziecki Włodzimierz Sz. stanie przed sądem pod zarzutem działania niezgodnie z ustawą o zawodzie lekarza. Nie miał nigdy uprawnień do leczenia ludzi. Leczył ziołami kolkę u kilkumiesięcznego dziecka i chorującą na padaczkę dziewczynkę. Mimo to niektórzy pacjenci wciąż twierdzą, że to niezrównany fachowiec i uzdrowiciel. – Chodzili do niego różni ludzie, z całej Polski - mówi mieszkaniec osiedla w Żywcu, w którym fałszywy doktor przyjmował raz w miesiącu. Swoją nielegalną praktykę prowadził w Bielsku-Białej, Żywcu i na Śląsku.
Włodzimierz Sz. od dawna procesował się z Beskidzką Izbą Lekarską o prawo do wykonywania w Polsce zawodu lekarza. Legitymował się dyplomem lekarskim z Worożyna w Rosji. Minister zdrowia uznał ten dokument za równoważny z dyplomem ukończenia studiów wyższych w Polsce i tytułem zawodowym lekarza. Zastrzegł jednak, że do wykonywania zawodu w Polsce wymagane są: zgoda i zaświadczenie z izby lekarskiej. Beskidzka Izba Lekarska nie wystawiła mu jednak takiego zaświadczenia, bo uważała, że doktor działa nieetycznie. Już wcześniej, nie mając prawa wykonywania zawodu lekarza, zajmował się medycyną niekonwencjonalną o niejasnych praktykach.
Rosjanin odwołał się do sądu administracyjnego, bo świadczenie usług paramedycznych nie jest wykonywaniem zawodu lekarza, a on jako obywatel polski od 2001 roku miał prawo wyboru zawodu. Sąd uznał jego skargę, a izba lekarska wniosła o kasację wyroku. Nie przychylił się do tego jednak Naczelny Sąd Administracyjny. Sprawa wróciła do izby.
Tymczasem rosyjski medyk nadal badał ludzi latarką i amperomierzem, oglądał oczy przez lupę i przewietrzał mózgi suszarką do włosów. Badanie stetoskopem uważał za śmieszne. Aplikował pacjentom zioła po 100 zł za paczkę i polecał masaże wykonywane przez jego rejestratorkę i przyjaciółkę. Kiedy do jego mieszkania-przychodni wkroczyła policja, oświadczył, że nikogo nie leczy, a siedzący w przedpokoju ludzie to jego znajomi, którzy czasem dobrowolnie dają mu pieniądze.
Po Żywcu i Bielsku od dawna krążyły powieści o niezwykłym medyku z Rosji. Diagnozował podobno bezbłędnie, choć przy pomocy latarki i lupy, a jego zioła - po sto złotych za paczkę - miały działać cuda. Zdecydowałam się na wizytę i umówiłam telefonicznie. Drzwi zwykłego mieszkania w bloku, obite dźwiękochłonną gąbką otworzyła pani Lucynka, gospodyni i rejestratorka. Zaprosiła mnie do pokoju gościnnego, czyli poczekalni. Na półkach stały mieszanki ziołowe - do picia, do okładów i kąpieli. Potem dowiedziałam się, że pani Lucynka wykonuje też masaże. Była tak biegła, że masowała nawet mężczyznę po operacji kręgosłupa. Oczywiście odpłatnie.
W gabinecie, czyli w jadalni dwupokojowego mieszkania, oddzielonej kotarą od kuchni, przy stole nakrytym kwiecistym obrusem przyjmował doktor. Mężczyzna w wieku około 50 lat. Z rosyjskim akcentem zapytał mnie o cel wizyty. Oświadczył, że był wykładowcą Akademii Medycznej Związku Radzieckiego. Posługiwał się medyczną terminologią i mówił płynnie po polsku, czasem dorzucając rosyjskie słowa. Stosował metody nie uznawane w Polsce za medyczne: homeopatię, ziołolecznictwo i irydologię, czyli badanie oka.
Stwierdził, że musi zbadać, jaki jest stan mojego organizmu, żeby przygotować odpowiednie zioła. Na białej karcie zapisał moje dane i przeprowadził wywiad lekarski. – Biegunki? Nadkwasota? Zatoki? Bóle głowy? - pytał. Przyznałam się do bólu głowy. – Widzę, że pani coś skrywa, trzeba się przed lekarzem otworzyć - ośmielał mnie doktor. Równocześnie do irydologicznych badań oka - używał zwykłej latarki i porysowanej lupy. Wystarczyły dwie minuty na "czytanie z oczu".
Potem, w innej jego przychodni, hotelowej, dowiedziałam się, że pan doktor stosuje też elektrometrię. Na własnej skórze przekonałam się, jak doktor Włodzimierz tę elektrometrię robił. Do nadgarstka przyłożył mi końcówkę amperomierza. Spisał cyferki z wyświetlacza. Potem końcówkę przytykał do uszu. Próba wykonywana była trzykrotnie: w spoczynku, po wykonaniu 10 wydechów (czas wykonania doktor mierzył stoperem) i po wstrzymaniu oddechu. Przy każdej próbie wykonywał pomiar ciśnienia krwi i tętna aparatem zapinanym na nadgarstek. Diagnoza miała być gotowa za kilka dni. I okazała się groźna.
– Nie jest dobrze - usłyszałam. – Organizm w krańcowym wyczerpaniu. Zaburzone jest krążenie w prawej półkuli mózgowej. To może być efekt jakiejś choroby, zapalenia narządu w dzieciństwie - kontynuował doktor. – Tętnice nie funkcjonują w rytmie serca. Kurczą się i nie puszczają krwi. Jest to niezgodne z krążeniem sercowym. Serce jest w nadmiernym wysiłku. Już zaczyna się wyczerpanie, które się pogłębia. Jest też nerwica wegetatywna. Nie obiecuję, że moja mieszanka cudownie uchroni panią od nerwicy, ale może pomóc – wyjaśniał. Dowiedziałam się też, że mam złe toksyczne tło, niewydolną śluzówkę żołądka, nietypową strukturę przemiany materii i zatrucie splotu słonecznego.
W czasie tych badań doktor Włodzimierz mówił z entuzjazmem o radzieckiej irydologii: – To kliniczna metoda, ale nie została uznana w Polsce. Akademia Nauk Związku Radzieckiego kiedyś bardzo poważnie do tego podchodziła, żeby mieć wiarygodny sposób weryfikacji zdrowia całego narodu - ciągnął. – Ja w tym brałem udział w latach 70. To się nazywało ekspres diagnostyka. Żadnymi wróżbami nie mamię - zapewniał z uśmiechem.
Na poprawę krążenia krwi w mózgu doktor zalecił mi dmuchanie w ucho rozgrzaną suszarką do włosów. – Sprawdzanie serca stetoskopem jest śmieszne - oświadczył. – Lekarz słucha, ale nie wie, czy są szmery. A diagnoza irydologiczna jest sprawdzalna i wiarygodna - zapewniał. Za amperomierz i poradę z suszarką skasował 50 zł. Pani Lucynka zapisała masaże i zioła. Czekałam kilka dni. Były drobno zmielone w odpowiednich proporcjach. Pachniały dziurawcem, szałwią, miętą i kosztowały 100 zł.
Miesiąc później przyszłam do mieszkania pani Lucynki, gdy wkraczała tam policja. W pokoju na wizytę czekało 10 osób, z Żywiecczyzny, Bielska-Białej i spod Warszawy. Twierdzili, że przyszli z towarzyską wizytą. W mieszkaniu policjanci znaleźli kilogramy różnych ziół, dziwne urządzenia sprzed kilkudziesięciu lat do naświetleń i masaży i przyrządy do stawiania diagnozy: stoper, lupę, latarkę i amperomierz. Zatrzymany Włodzimierz Sz. zapewniał, że nie stawiał diagnoz, nie leczył, a ludzie dawali mu pieniądze dobrowolnie, za pomoc. A tak w ogóle, to utrzymuje go brat.



Temat: pyłek pszczeli
Pyłek kwiatowy to męskie komórki rozrodcze produkowane przez kwiaty. Do wydania przez roślinę owoców, nasion konieczne jest dostanie się pyłku z pylników na znamię słupka, następnie zapłodnienie i rozwój zarodka nowej rośliny. Aby zwiększyć szansę na zapłodnienie, rośliny produkują pyłek w bardzo dużych ilościach.Pyłek kwiatowy jest oprócz miodu podstawowym pokarmem pszczół. Miód to pokarm energetyczny, pyłek to białko, tłuszcze, sole mineralne, witaminy, kwasy organiczne i hormony.Pszczoły zbierają z kwiatów pyłek, mieszają z odrobiną miodu, nektaru lub śliny i w postaci uformowanych kulek, obnóży przenoszą do ula w specjalnych koszyczkach na tylnych nogach. Pyłek w formie obnóży nazywamy pyłkiem pszczelim.

Znoszony do ula pyłek przeznaczony jest na bieżące potrzeby pokarmowe, oraz tworzone są zapasy na okres braku pyłku w przyrodzie. Świeży pyłek składany jest do komórek, ubijany, pokrywany miodem. Następuje proces fermentacji (zbliżony do fermentacji kiszonej kapusty). Zakonserwowany pyłek to pierzga.Pyłek pszczeli może być w części przechwytywany przez pszczelarza przy użyciu poławiaczy pyłku. Następnie jest suszony, zamrażany lub w inny sposób konserwowany. Jest cennym produktem odżywczym i leczniczym.

Wysuszony pyłek pszczeli.

Skład chemiczny pyłku
Właściwości odżywcze i terapeutyczne pyłku wynikają z bardzo bogatego składu chemicznego, zidentyfikowano w nim ponad 250 różnych związków chemicznych.Są to: węglowodany, tłuszcze, białka, składniki mineralne, witaminy, rutyna, olejki eteryczne, fitocydy, antybiotyki-inhybiny, hormony, enzymy, kwasy organiczne,stymulatory wzrostu.Węglowodany - to przede wszystkim fruktoza, glukoza, maltoza, oraz w mniejszej ilości: arabinoza, ryboza, izomaltoza i wiele innych. Tłuszcze. W pyłku wyodrębniono 12 kwasów tłuszczowych, między innymi: kwas palmitynowy, linolowy, linoleowy, arachidonowy.Białka W pyłku wykryto 32 aminokwasów. Są to: fenyloalanina, izoleucyna, leucyna, lizyna, metionina, treonina, walina, alanina, prolina, seryna, histydyna, glicyna i inne. Zawartość aminokwasów w pyłku dochodzi do 12%. Składniki mineralne. Pyłek jest bogaty w wiele składników mineralnych: makroelementów i mikroelementów. Wyodrębniono: potas, fosfor, wapń, magnez, sód, krzem, mangan, żelazo, miedź, cynk, jod, selen i inne.Witaminy. W pyłku pszczelim zidentyfikowano następujące witaminy: A, B1, B2, B3, E, C, B6, PP, P, D, H, B12, kwas foliowy, inozytol, biotynę, kwas pantotenowy, kwercytynę.Inne składniki. Enzymy: amylaza, inwertaza, fosfatazy, peroksydazy i inne, których stwierdzono 42. Kwasy organiczne: jabłkowy, mlekowy, cytrynowy, winowy, szczawiowy, bursztynowy, i wiele innych.

Właściwości odżywcze i lecznicze pyłku pszczelego

Własności biologiczne pyłku wynikają z jego składu chemicznego. Zobacz!
"Pyłek jest bez wątpienia najwartościowszym odżywczym produktem roślinnym. Wszak to męskie komórki płciowe roślin decydujące o ich budowie i rozwoju. W nich koncentrują się wszelkie składniki, podstawa budowy organizmu przyszłej rośliny". -Cz. Bańskowoski ("Farmacja Polska")Badania przeprowadzone nad pyłkiem pszczelim, szczególnie z ostatnich lat potwierdzają korzystny wpływ pyłku na zdrowie człowieka.
Badania potwierdziły następujące właściwości pyłku:

Odżywcze. Pyłek stanowi bardzo cenną odżywkę uzupełniającą dzienne racje żywnościowe w aminokwasy, biopierwiastki, witaminy.
wzmacnia apetyt, skutek widoczny już po kilku dniach przyjmowania,
reguluje przemianę materii, doprowadza do normalizacji, spadku wagi osób otyłych,
wzmacnia organizm, szczególnie zalecany osobom ciężko pracującym w szkodliwych warunkach, dzieciom, osobom starszym, osłabionym, regeneruje,
działa antyanemicznie (zwiększa liczbę czerwonych ciałek krwi), zwiększa poziom żelaza w surowicy krwi.

Odtruwające (detoksykacyjne). Pyłek eliminuje lub zmniejsza szkodliwe oddziaływanie szeregu czynników chemicznych na organizm człowieka.
pyłek osłania tkankę wątrobową przed zatruciem substancjami toksycznymi, a w przypadku zatrucia ułatwia wydalanie toksyn,
ułatwia odnawianie tkanki wątrobowej uszkodzonej innymi przewlekłymi chorobami, przyjmowaniem dużej ilości leków,
wspomaga leczenie choroby alkoholowej, uzupełnia niedobory bioelementów (będące wynikiem choroby),
pyłek podnosi odporność organizmu na zakażenia, zwiększa ilość limfocytów, zwiększa ilość przeciwciał, przyspiesza leczenie zakażeń.

Antydepresyjne, uspokajające. Pyłek pszczeli poprawia psychiczne samopoczucie człowieka.
zmniejsza nerwowość, rozdrażnienie, wzmacnia system nerwowy osłabiony na skutek stresu lub przepracowania,
wspomaga leczenie depresji, umożliwia obniżenie dawek preparatów antydepresyjnych,
wspomaga także leczenie nerwic wegetatywnych,
zwiększa ukrwienie tkanki nerwowej, podwyższa sprawność psychiczną, zwiększa koncentrację układu nerwowego,

Antyalergiczne. Pyłek pszczeli wspólnie z miodem może służyć do leczenia chorób alergicznych.
stosowanie pyłku wspólnie z miodem skutecznie leczy katar sienny, astmę lub znacznie łagodzi ich objawy.

Przeciwmiażdżycowe. Pyłek ma wyraźne działanie przeciwmiażdżycowe.
pyłek obniża poziom lipidów (trójglicerydów i cholesterolu), hamuje agregacje (zlepianie) płytek krwi, wspomaga więc ograniczanie miażdżycy,
wspomaga leczenie stanów pozawałowych,
wspomaga leczenie nadciśnienia, zaburzeń krążenia obwodowego.

Antybiotyczne. Wyciągi z pyłku kwiatowego mają silne działanie przeciwdrobnoustrojowe, działają na bakterie, na grzyby.
jest skuteczny w leczeniu stanów zapalnych jamy ustnej, szczególnie gdy jest użyty razem z propolisem,
w przewodzie pokarmowym pyłek niszczy lub wstrzymuje działalność bakterii chorobotwórczych.

Regulujące trawienie. Pyłek jest stosowany przy rozstroju żołądka.
wspomaga leczenie silnych zaparć.
przynosi poprawę w niektórych biegunkach,
wspomaga leczenie choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy, zmniejsza krwawienia.

Lecznicze schorzeń prostaty. Wyciągi z pyłku wykazują lecznicze działanie w schorzeniach gruczołu krokowego.
w początkowym stadium choroby hamuje ją, zmniejsza możliwość nawrotów,
w przewlekłym zapaleniu wspomaga leczenie prostaty antybiotykami i fizykoterapią.

Wspomagające leczenie cukrzycy. Wyciągi z pyłku kwiatowego zwiększają wydzielanie insuliny. Pyłek spożywany przez chorych na cukrzycę skutecznie pomaga obniżyć poziom cukru we krwi.

Poprawiające wzrok. Pyłek poprawia ostrość widzenia, jest to skutek dużej zawartości ryboflawiny (wit. B2) i innych bioelementów w pyłku.
Przeciwzapalne. Pyłek wspomaga leczenie wewnętrznych stanów zapalnych organizmu.

Kosmetyczne. Odżywiające, wzbogacające i odmładzające skórę.

żródło



Temat: www.logos.pomorze.pl
Wszystko o Treningu Autogennym

Trening autogenny powstał w pierwszej połowie ubiegłego wieku lat temu we wrocławskim Instytucie Hipnozy. dr Heinrich Schultz zauważył ,że jego pacjenci podczas hipnotyzowania przechodzili przez dwa stany: ciężar i ciepło w różnych częściach ciała. Na podstawie wczesniejszych eksperymentów , Schultz wywnioskował ,że takie "przełączenie" neurowegetatywne może być spowodowane przez samego pacjenta. To spostrzeżenie dało mu podstawy do opracowania treningu, który od greckich słów autos i genesis- autorskie powstawanie, nazwał autogennym.

Początkujący powinni go ćwiczyć co najmniej dwa - trzy razy dziennie o tej samej porze: rano -po przebudzeniu, po obiedzie - podczas tzw. "martwego punktu" i wieczorem, bezpośrednio przed zaśnięciem. Osoby zaawansowane mogą ćwiczyć raz dziennie - wieczorem.

Początkowo ćwiczenia powinny ograniczać się do kilku minut , np. odczuwanie cięzaru , po kilku dniach można przedłużyć ćwiczenie do kilkunastu minut - dołączyć odczuwanie ciepła. W trzecim tygodniu dołączamy odczuwanie pozostałych autosugestii: spokojne serce, spokojny oddech, ciepłe całe ciało i chłodne czoło. Na każdym etapie można dołączać modyfikacje osobowościowe, ale najskuteczniej zastosować je w ostatnim - trzecim etapie ( trzeci tydzień).

Podaję kilka nowych informacji dot. treningu autogennego:

Nazwa " trening autogenny" pochodzi od greckiego słowa "autos"- sam i "genos"- początek, pochodzenie, ród. Autogenny znaczy więc: ćwiczący własne EGO.

Różnica między stanem hipnotycznym a autogennym polega na tym, że w pierwszym przypadku człowiek znajduje się pod wpływem działania hipnotyzera, a w autogenii - pod wpływem samego siebie.

Trening Schultza ma bardzo szerokie zastosowanie w leczeniu wspomagającym przy różnego rodzaju neurozach i zaburzeniach psychosomatycznych, dolegliwościach hormonalnych, w neurologii, foniatrii, położnictwie, stomatologii i przy drobnych zabiegach chirurgicznych.

Metoda sprawdziła się w wielu dziedzinach , m.in. w poradniach wychowawczych i małżeńskich, w sporcie (przed startem) i sztuce aktorskiej (przy opanowywaniu tremy przed występami).

Tak więc metoda treningu autogennego znajduje zastosowanie we wszystkich stanach chorobowych, które mają źródło psychogenne, a także przed wykonaniem ważnych działań, wymagających wysiłku fizycznego i psychicznego.

Obiektywne badania kliniczne (EEG, EKG) dowodzą, że metoda ta wpływa na łagodzenie, a nierzadko usuwa objawy chorobowe. Stosuje sie tę metodę przy następujących chorobach:

- nerwicowy częstoskurcz serca i nerwowe - połykanie powietrza,
- choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy,
- dławica sercowa (połączona ze stanami lękowymi),
- dusznica oskrzelowa,
-nerwice narządowe (dyskinezje dróg żółciowych, spastyczne stany jelit, zaparcie),
- męczliwość, migrena i moczenie nocne,
- naczynioruchowe bóle głowy,
- nadciśnienie tętnicze,
- nadczynność tarczycy,
- pokrzywka i świąd nerwicowy,
- ruchy przymusowe (tiki) i wymioty psychogenne,
- wegetatywne zaburzenia krążenia i przewodu pokarmowego.

W swoim opracowaniu (nagrania na kasetach magnetofonowych i wideo,na płytach CD i VCD), uzupełniałem trening autogenny modyfikacjami i postanowieniami zmierzającymi do osiągnięcia pozytywnego obrazu siebie oraz do twórczego rozwiązywania problemów życiowych.

Ćwiczenia przeprowadzamy w pokoju przewietrzonym, cichym, z dobrą temperaturą powietrza (ok. 20 stopni C) tak, aby nie drażniło odczuwanie zimna, gorąca czy duszności. Trzeba rozluźnić kołnierzyk, pasek i inne krępujące ciało części garderoby. Należy położyć się na wygodnym tapczanie, leżaku przykrytym materacem lub na materacu na podłodze. Pod kark podłożyć wałek lub twardą poduszkę. Można przykryć się lekkim kocem ,ręcznikiem kąpielowym lub prześcieradłem. Nawet lekkie przykrycie chroni przed zewnętrznymi wahaniami powietrza.

Po wygodnym zajęciu miejsca, zalecam 2-3 razy głęboko odetchnąć, a następnie starać się wygasić w sobie wszelkie aktualne tematy myślowe, z wyjątkiem jednej intencji - zupełnego odprężenia psychicznego.
Dla stworzenia bariery dźwiękowo-tematycznej sugestie słowne sa podawane na podkładzie odpowiedniej (spokojnej) muzyki. Dzięki niej szybciej uzyskuje się stan zupełnego rozluźnienia wszystkich mięśni szkieletowych, zwiotczenia mięśni brzucha, szyi, karku, mimicznych twarzy, nawet języka i podniebienia. Wystarczy 5 minut, aby odprężenie mięśniowe i naczyniowe dało pełne odprężenie psychiczne. Wszystko zależy od umiejętności koncentracji.

Dla dobrego opanowania treningu nieraz trzeba ćwiczyć 3-9 miesięcy. Ale warto spróbować, gdyż autogenia przeżywana jest jako stan błogości, a równocześnie jako stan bliski senności.

Po upływie 5-10 minut relaksu , należy sugestywnie wyprowadzić się z tego stanu, wstać powoli, odetchnąć kilka razy głęboko, wykonać kilka ruchów gimnastycznych i zacząć coś robić.

Stan treningu autogennego jest podobny do stanu hipnozy, choć świadomość jest zachowana. W czasie treningu świadomość ograniczona jest do poczucia istnienia, egzystencji i jeśli sugestie są pozytywne, to istotnie pacjent w tym stanie odczuwa subiektywnie poczucie sprawności psychicznej i fizycznej, a więc zdrowia.

Poczucie to pozostaje przez dłuższy czas, a jednocześnie różne zaburzone funkcje narządów organizmu wracają do normy.

Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do ćwiczeń. Kto nie ma jeszcze nagrań z treningiem autogennym , może je zamówić w tow. Logos.
[telefon](094) 340-60-06
www.logos.pomorze.pl/oferty

Mgr Władysław Pitak (logopeda i psychoterapeuta rodzinny)

Opracowano na podstawie:

Levi,V.: Umeni sebevlady. Praha, Mlada Fronta 1981. Edice Kolumbus.

Kratochvil, S.: Jak żit s neurozou. Praha, Avicenum 1981.

Pitak,W.: Twórcza funkcja ekspresji dramatycznej, WSP, Słupsk 1983

Pitak, W.: Techniki muzyczno-dramatyczne w terapii dzieci z emocjonalnymi zaburzeniami mowy, Podyplomowe Studium Logopedyczne, Uniwersytet Gdański, Gdańsk 1987

Seefeldt, D.: Nebojte se stresu. Bratislava, Smena 1982.


 

Powered by WordPress. Design by Free WordPress Themes.