neuroleptyki w leczeniu schizofrenii

Czytasz wypowiedzi znalezione dla hasła: neuroleptyki w leczeniu schizofrenii





Temat: Abilify
Aripiprazol - nowy lek przeciwpsychotyczny.
Skutecznos w leczeniu psychoz z grupy schizofrenii
Aripiprazole — a new antipsychotic agent and its efficacy in the treatment of schizophrenia

Aripiprazol jest lekiem przeciwpsycho-tycznym o nowoczesnym profilu farmakologicznym,
polegajacym na po czeniu wasciwosci czesciowego agonizmu o wysokim powinowactwie
wobec receptorów dopamino-wych T)2 oraz serotoninowych 5-HTiA z antagonizmem wobec
receptorów 5HT2A. Ze wzgledu na swój odmienny profil receptorowy aripiprazol moze by
interesujaca alternatywa wobec pozostaych leków przeciw-psychotycznych, a nawet moze
by uznany za lek tzw. trzeciej generacji w leczeniu schizofrenii. Skutecznos
przeciwpsychotyczna aripiprazolu oceniano w porównaniu z lekami klasycznymi (haloperidolem)
oraz lekami II generacji (risperidonem lub olanzapi-na). Aripiprazol okaza sie równie skuteczny
w leczeniu schizofrenii co halope-ridol, zarówno ostrej postaci psychozy, jak i stabilnej,
przewlekej postaci. Korzystnie wpywa tez na negatywne objawy choroby. Lek cechuje sie
dobra tolerancja, powoduje mniej objawów niepozadanych niz inne leki przeciwpsychotyczne, co
sugeruje, ze lek ten moze by chetniej od innych neuroleptyków stosowany w leczeniu
dugoterminowym. Wyniki badan skutecznosci aripiprazolu sa zachecajace, wymagaja jednak
potwierdzenia w kolejnych próbach, na wiekszych grupach badanych.

copyright by mefi





Temat: Leki a D/D
Po wizycie u pani psycholog dostałem skierowanie do lekarza. Pani doktor chyba nie za bardzo zależało na pracy, nie przejawiała większego zaangażowania słuchając mnie, traciła wątek rozmowy, ziewała i chyba chciała iść jak najszybciej do domu,(wizyta na kasę chorych) i ot tak przepisała mi dwa neuroleptyki stosowane w leczeniu schizofrenii Zalasta i Sulpiryd czy jakoś tak
Przed braniem leków miałem i tak niezłe halo w głowie, ale po trzecim dniu na lekach dosłownie nie mogłem wstać z lózka, tak w głowie nie kręciło mi się nawet po Sylwestrze z dnia na dzień coraz gorzej, po kilku dniach wyrzuciłem całe to świństwo i umówiłem się na wizytę do psychiatry.
Ten zdziwił się że dostałem takie lekarstwa z dwóch względów, to nie jest schizofrenia a takie neuroleptyki stosuję się przy remisjach choroby.
co będzie dalej... zobaczę, w poniedziałek mam wizytę u psychiatry i ewentualne leczenie zaburzeń depresyjnych i nerwicowych
pzdr






Temat: nowy neuroleptyk.............
INVEGA otrzymała autoryzację w Unii Europejskiej dla leczenia schizofrenii
opublikowano: 2007-08-09
INVEGA daje nadzieję na bardziej skuteczne i bezpieczne leczenie schizofrenii.
Nowy lek o nazwie INVEGA (tabletki z paliperidonem o przedłużonym uwalnianiu) uzyskał 25 czerwca 2007 roku otrzymał autoryzację Komisji Europejskiej. W Europie nowe lekarstwo będzie sprzedawane przez Janssen-Cilag.
Europejska Agencja Leków (EMEA) zdecydowała o autoryzacji INVEGI opierając się na efektywności, bezpieczeństwie i długoterminowych rezultatach stwierdzonych na podstawie trzech sześciotygodniowych badań klinicznych. Wątroba nie metabolizuje INVEGI w większych ilościach a nerki wydzielają ten lek w większości niezmieniony, dlatego nie oczekuje się, żeby INVEGA powodowała interakcje z lekami metabolizowanymi przez wątrobę.



Temat: Co to jest Schizofrenia ? świeże idee i nowa szansa

Głupoty!!!

Zgadzam się w pełni z opinią Komy.

Choć nie wiadomo co powoduję schizofrenię, to jednak obrana metoda poprzez leczenie neuroleptykami jest najbliższa poznaniu tego problemu. Natomiast dlatego, że problem jest niepoznany, to się wciska takie "dziwolągi" o duchach i innych bzdurach, na które niestety nabierają się albo krańcowi desperaci, albo naiwniacy chcący szybko wyjść z choroby...
Żaden ksiądz i żaden egzorcysta nie wyleczy schizofrenii, bo to jest choroba potwierdzona medycznie i ma swoje podłoże w organiźmie, a nie w tym co sugeruje artykuł......
Gdyby było tak jak jest pisane, to neuroleptyki nie miałyby prawa działać i doprowadzić nas do stanu funkcjonowania (pomijam kwestię wyleczenia, bo ona jest dyskusyjna).



Temat: dopamina
Zbyt mała ilość dopaminy może spowodować pojawienie się z kolei stanów apatii, dezorientacjii, uczucia osamotnienia oraz ciągłego zmęczenia, co określane jest jako "objawy negatywne" czyli "deficytowe".

kurde wlasnie objawy negatywne a dokladnie uczucie osamotnienia u mnie wystepuja od poczatku leczenia, wczesniej ich nie bylo.
dostalem objawy negatywne w zamian za wytworcze, i to ma sie nazywac leczenie schizofrenii?
Zastanawia mnie jedna rzecz, dlaczego lekarze mowia ze neuroleptyki dzialaja rowniez na objawy negatywne skoro neuroleptyki obnizaja poziom dopaminy, co wlasnie te objawy negatywne poteguje.

Mi diagnoze tez od razu powiedzieli, ale jakos sie nie zdolowalem bo myslalem ze sa na to leki ktore zupelnie odmienia moje dotychczasowe zycie z choroba..



Temat: Typowe skuteczniejsze od atypowych???
Może i tak do końca nie jest, ale może być w tym trochę racji, bo neuroleptyki typowe stanowią bardzo ważną metodę leczenia schizofrenii. Są wysoce skuteczne wobec objawów wytwórczych, nie tyje się po nich tak jak po np. olanzapinie. Ponadto kombinacja neuroleptyku typowego z atypowym może być skuteczniejsza niż dwóch atypowych. Moje przekonania co do tego, że tylko atypowe nadają się do leczenia chorób schizofrenicznych były błędne, bo nie doceniałem tych typowych, a mogą one dać bardzo wiele. Chore jest bezwzględne myślenie, że typowe to te gorsze, a atypowe to te lepsze. Co o tym sądzicie i co sądzicie o tych starych dobrych lekach?



Temat: A jak u Was z lekami?
Ja jestem nieufna i oporna jeśli chodzi o leczenie neuroleptykami. Wiem, że gdybym brała sulpiryd dwa razy dziennie to czułabym się lepiej ale i tak robię swoje: leki biorę zamiast dwa razy dziennie tylko raz. Nie chodzi o to, że jestem po nich otępiona, to chyba kwestia akceptacji choroby, zaufania do lekarza, strachu przed nawrotem. Nie boję się tego, że zachoruję, zaufanie do lekarza średnie a akceptacja choroby mała. Może chcę też czasem powiedzieć: "źle się czuję, dajcie mi spokój i niczego nie wymagajcie bo jestem chora", może czasem chcę być chora żeby życie nie było takie monotonne i szare, nawrót choroby to średnia rozrywka ale przynajmniej nie jest nudno. Trochę żartuję ale myślę, że gdzieś podświadomie dążę do choroby, do tego żeby było mi źle, smutno, żeby się ktoś mną zaopiekował, potrzymał za rękę i powiedział, że moje życie jest dla niego ważne. Bo dla mnie często nie jest. A potem fajny wpis w karcie leczenia: "Leki bierze nieregularnie", ot i cała niepokorna ja, żyjąca z rozpoznaniem schizofrenii od prawie 4 lat (a wydaje się jakby to była wieczność).



Temat: Abilify
Witam, moja ciotka choruje na schizofrenię ponad 20 lat. Mieszkamy pod jednym dachem i wszyscy jesteśmy zaangażowani w jej leczenie. Rozmawiamy z lekarzami, jesteśmy na bieżąco z najnowszymi lekami na schizofrenię. Zdanie lekarzy na temat Abilify jest jedno. Świetny lek do dodania do innego neuroleptyku, natomiast próby leczenia schizofrenii tylko Abilify w większości zakańczają się niepowodzeniem... z uwagi na powodowanie psychozy.
Jeśli macie możliwość to zajrzyjcie do ulotki, Abilify jest przeciwwskazany u pacjentów z silną psychozą!!!



Temat: Fragment z artykułu na "Medycyna i zdrowie"
Z tego co mi wiadomo, seroxat tak jak np zoloft to psychoanaleptyk, zalicza sie do lekow przeciwdepresyjnych z grupy SSRI czyli wybiorczy inhibitor wychwytu zwrotnego serotoniny.Nalezy do nowej generacji lekow, ktore powoduja zwiekszenie wydzielania neuroprzekaznika - serotoniny.
A neuroleptyki to leki przeciwpsychotyczne, silnie uspokajajace, czesto stosowane w leczeniu schizofrenii.Z kolei benzodiazepiny to leki przeciwdepresyjne, przeciwlekowe,silnie uspokajajace, ktore po dlugim czasie stosowania moga doprowadzic do uzaleznienia.Stosuje sie je zamiast klasycznych lekow uspokajajaco nasennych, ktore bywaja bardziej toksyczne i maja wiecej efektow ubocznych.



Temat: Jakie leki mi jeszce zostały?
Nalezalo by zaczac od tego na co masz brac te leki. To nie takie hop.. Leki dobiera sie zaleznie od choroby. Neuroleptyki zaleznie od dawek i substancji czynnej lepiej dzialaja na objawy pozytywne lub negatywne, by wlasciwie dobrac leczenie w schizofrenii nalezy wlasnie ustalic te granice dla chorego bo inaczej wynik zazywania lekow moze byc gorszy niz same objawy choroby.



Temat: Jak postępować ze schizofrenikiem?
W tym wszystkim nie napisalas ile brat ma lat... u mnie ksiezulo po kolendzie opowiadal ze byl u ludzi ktory "bezstresowo" wychowuja dzieci, bynajmniej nie sa na nic chore np dziecko rzuci zabawke na podloge z premedytacja kilka krokow i mowi tata podaj :) tak przy innych ludziach, a ojciec wstaje z fotela idzie kilka metrow i podaje. No ale kazdy ma prawo do wlasnych metod wychowawczych.
Nie odczulas paskudnosci tej choroby wcaaale, takie problmy sprawiaja dzieci w wieku wychowaczym i zeby tylko takie.
Radzilbym isc do psychologa o tym porozmawiac otrzymasz fachowa pomoc i porady
a doraznie to poczytac cos o schizofrenii - zaburzeniach: mysli - emocje -> ambiwalencja, sampoczuciu podczas leczenia neuroleptykami moze to pomoze lepiej zrozumiec.



Temat: troche teorii nt neuroleptykow
ZASADY STOSOWANIA NEUROLEPTYKÓW
Zasady stosowania neuroleptyków w psychozach:
1. Rodzaj i dawkę terapeutyczną (stosować najmniejszą, skuteczną dawkę) ustalamy indywidualnie w zależności od:
• obrazu klinicznego zaburzeń
• stanu somatycznego i neurologicznego
• tolerancji danego leku przez chorego
2. Kurację zaczynamy od dawek małych i następnie powoli ją zwiększamy (dawkę terapeutyczną osiąga się po kilku (niekiedy kilkunastu) dniach leczenia.
3. Leczenie epizodu psychotycznego (zespoły paranoidalne, urojeniowe, maniakalne) trwa kilka tygodni.
4. Brak istotnej poprawy po 6-8 tygodniach leczenia jest wskazaniem do zmiany neuroleptyku.
5. Dawki należy zmniejszać stopniowo.
6. Stosowanie przeciwpsychotycznych dawek neuroleptyków wymaga systematycznej kontroli stanu somatycznego, neurologicznego oraz niektórych wskaźników laboratoryjnych.
7. U części chorych, którzy przebyli psychozę zachodzi potrzeba stosowania leczenia podtrzymującego przez dalsze kilka tygodni, a niekiedy miesięcy.
8. Część chorych z rozpoznaniem schizofrenii przewlekłej wymaga długoterminowego (wieloletniego) przyjmowania neuroleptyków (leki w formie depot) oraz oddziaływania rehabilitacyjnego.
9. Decyzję o przerwaniu stosowania neuroleptyków w psychozach powinien podejmować doświadczony psychiatra



Temat: Do ADMINA......


1.czy można lekiem antydepresyjnym w 100% znieść lęk uogólniony w schizofrenii u pacjenta nie będącego w remisji i mającego zaburzone myślenie?.
2.czy dobrym pomysłem byłaby próba leczenia u mnie lęku remeronem(Mirzaten) z grupy
nassa?
pozdrawiam.


Z zasady nie wypowiadam się na temat leczenia na łamach forum - lepiej porozmawiać o tym ze swoim lekarzem/terapeutą. Nasuwa mi się jednak refleksja że w schizofrenii uczucie nieokreślonego lęku świadczy najczęściej o niepełnej remisji (którą można uzyskać zazwyczaj poprzez neuroleptyki + psychoterapię). Mirtazapina (Remeron, Mirzaten) jest lekiem przeciwdepresyjnym, który u części pacjentów może nasilać objawy schizofrenii (co zresztą zaznaczył producent leku w swojej ulotce). Ale decyzja zawsze należy do lekarza prowadzącego, który zna najlepiej swojego pacjenta.



Temat: schizofrenia dziecięca
Witam!
Czy jest to ktoś kto ma dziecko ze schizofrenią? Bo ja przypuszczalnie mam, diagnozy były różne, począwszy od autyzmu po podejrzenie schizofrenii. Lekarz sugeruje, ze teraz, gdy ma 11 lat i wchodzi w okres dojrzewania jego choroba zaczyna się różnicować w stronę schizofreni. Jest mi okropnie trudno , nie wiem jakie naprawdę jest moje dziecko . Zanim zaczęło mówić- zachorowało. Nie było nigdy zdrowe wyjąwszy okres niemowlęcy. Próbowano go leczyć Rispoleptem ( pewna poprawa zachowania ale ograniczona) Zyprexa- skutek odwrotny. Lekarz twierdzi, ze było leczone do tej pory" łagodnie",ale są inne leki, które mogą pomóc. Kto wie jakie możliwe są leki, jakie są skutki uboczne, czy skoro zawodzą neuroleptyki- są inne, w miarę bezpieczne rozwiązania?
Dodam, ze głównym objawem choroby jest pobudzenie, mowa nieadekwatna, dziwna, poszatkowana na fragmenty skojarzeń, dziwne i nielogiczne rozumowanie, chaos w myśleniu. Mamy ograniczony kontakt, ale dziecko jest( bywa) dość czułe i potrafi być wesołe , aby za moment wpaść w furię z błahego powodu.



Temat: Czy tez tak mieliscie??
Też tak miałam. Teraz mogę wreszcie powiedzieć o tym w czasie przeszłym. Bardzo pomogła mi farmakoterapia, a konkretnie trafienie po trzech latach leczenia na właściwy neuroleptyk. Wcześniejsze leczenie było skuteczne, ale nie satysfakcjonowało mnie do końca, neuroleptyki usuwały objawy pozytywne, negatywne pozostawały. Właściwie byłam bezradna wobec swojej bezsilności. Lekarz przepisywał antydepresanty i rozkładał ręce. Mówił, żeby czekać... Nie wiem, czy jest jakiś sposób na to, żeby zachciało się człowiekowi cokolwiek chcieć.
Przed chorobą byłam osobą niezbyt aktywną, ale miałam swoje pasje, które pochłaniały mnie bez reszty. Po epizodzie nie mogłam patrzeć na to, co do tej pory mnie cieszyło. Do wszelkiej aktywności czułam wielką niechęć. Tej niechęci nie da się nawet opisać słowami. Teraz nastąpiła widoczna poprawa, małymi kroczkami usiłuję wrócić do tego, co porzuciłam, chociaż nie jest to łatwe. Pomaga trochę psychoterapia.
Chyba nie ma lepszego lekarstwa, niż czas. To minie, zobaczysz. Nic nie jest wieczne. I nie zmuszaj się, nie rób niczego wbrew sobie, jeśli masz ochotę kolejny dzień nic nie robić-pozwól sobie na to bez wyrzutów sumienia. Jak poczujesz się lepiej-nadrobisz te wszystkie "stracone" dni. Wtedy dostaje się takiej mocy, że można góry przenosić... I takiej mocy Ci życzę.
Pozdrawiam cieplusieńko.

Acha: Takie zachowanie moim zdaniem jest normalne w schizofrenii, a trwa to różnie, zależy od człowieka, nie ma jakiegoś określonego terminu, po którym to ustępuje. O Solianie słyszałam same dobre rzeczy.



Temat: Fobie
Jasne, że lęk przed urwaniem sie windy będzie paraliżował przed wejściem do niej. Jednak pomiędzy fobiami a paranoja są ogromne różnice. Przede wszystkim, urojenia w paranojach są uporządkowane. W fobiach chory rozumie, że to czego się boi jest nierealne, ale lęk istnieje nadal. W paranojach urojenia pojawiają się powoli, podstępnie i stopniowo coraz bardziej się rozbudowują w skomplikowaną, ale pozornie sensowną siatkę zależności. Chory rozumuje tak precyzyjnie i logicznie, że nawet doświadczony psychiatra może mieć wątpliwości, czy rzeczywiście ma do czynienia z człowiekiem chorym psychicznie, zwłaszcza że urojenia osoby chorej na paranoję są bardziej spójne i mniej dziwne, niż urojenia występujące w schizofrenii. Chory może na przykład uznać, że sąsiad chce się włamać do jego mieszkania, więc zakłada kraty w oknach i szuka pomocy na policji. Kiedy "złodziej" nie zostaje aresztowany, chory dochodzi do wniosku, że oni też są z nim w zmowie, więc musi bronić się sam.
A leczenie?? No cóż... fobie łatwiej leczyć. Paranoje trzeba leczyć głównie przy pomocy odpowiednio dobranego zestawu neuroleptyków a rokowania są niepewne. Objawy choroby mogą powrócić po odstawieniu leków. Fobie leczy sie głównie za pomocą psychoterapii.



Temat: NERWICA NATRECTW - prosba.
A ja mam mnóstwo obsesji i natręctw, można by diagnozować śmiało tą nerwicę, tylko niestety że na podłożu schizofrenicznym, tak też czasami bywa. Też tak może być dlatego z tym rispoleptem u Ciebie Enelde, że się często dołącza do leków na natręctwa neuroleptyki, a czasami tylko po to aby optymalizować to leczenie przeciw-obsesyjne w samej nerwicy. A rispolept to standard na obsesje. Też tak jakby chyba neuroleptykami optymalizującymi to leczenie są perazyna, olanzapina, kwetiapina, aripiprazol, ziprasidon. W natręctwach na podłożu schizofrenii można stosować nawet amisulprid, czy klozapinę...



Temat: Metody leczenia
schizofrenia jest chorobą, która obecnie może być skutecznie leczona. Warunkiem jest regularne przyjmowanie leków, przepisanych przez lekarza psychiatrę. Leki stosowane w schizofrenii nazywamy neuroleptykami. Przywracają one choremu precyzję myślenia, powodują ustąpienie omamów i urojeń. Są niezbędnym elementem terapii. Efekt działania leków nie jest natychmiastowy, do uzyskania poprawy potrzeba przynajmniej 2-3 tygodni. Neuroleptyki można podzielić na dwie grupy:

1.
Leki pierwszej generacji - skutecznie usuwają omamy i urojenia, zmniejszają u chorego lęk, mają działanie uspokajające. Niekiedy mogą wywoływać efekty uboczne (senność, osłabienie, sztywność mięśni), ustępujące zwykle po okresie 1-2 tygodni przyjmowania leku lub po zmniejszeniu dawki.
2.
Leki drugiej generacji - skutecznie usuwają omamy i urojenia, równocześnie poprawiają kontakt chorego z otoczeniem. Powodują ustępowanie dziwacznych zachowań i wypowiedzi, zwiększają aktywność chorego, przeciwdziałają izolacji od najbliższych. Mają mniej niepożądanych działań ubocznych. Dla wygody pacjenta można je stosować w jednej dawce, przed snem.



Temat: Objawy somatopsychiczne
W szpitalu znalazłem odpowiedź na pytanie odnośnie najbardziej trapiących mnie objawów. Są nimi zmiany nosa, skrobanie w okolicy nosa i czołowej, ścisk głowy, mrówki i skała nachodzące na oczy (metaforycznie tutaj piszę), odczówanie języka w zębach i jego widzenie oczami wyobraźni, widzenie własnego procesu oddychania też oczami wyobraźni z jednoczesnym odczuwaniem jego jako zaburzonego (choć tutaj bym się spierał, bo chyba naprawdę źle oddycham i nikt mi nie chce w to uwierzyć), odczówanie takiego jakby gwoździa nad nosem wbitego w czoło, odczówanie zablokowanej klatki piersiowej i zmieniony obraz własnego ciała (czuję się jak drobny chłopiec). Są to objawy somatopsychiczne schizofrenii, a nie objawy nerwicowe, choć z nerwicowymi mają dużo wspólnego. Mieszają się one z natręctwami i omamami i urojeniami. Moja lekarka powiedziała, że w sumie omamami i urojeniami by się u mnie nie przejmowała, bo to w tym przypadku łatwo by było wyleczyć, natręctwa też nie są tak trudne do leczenia, ale objawy somatopsychiczne są najtrudniejszymi do leczenia objawami jakie są i są mocno oporne na leki neuroleptyczne, nie da się ich praktycznie wyleczyć, jednak da się zminimalizować ich wpływ na życie chorego. Jednak muszę powiedzieć, że solian wpływa na te objawy, jednak tylko je trochę minimalizuje, a słabo leczy.



Temat: Czy schizofrenia jest uleczalna
Religia może być czasem także zła...nie chcę w żadnym wypadku nikomu w jakiś sposób zaszkodzić...Tak bardzo bym chciała zachęcić cię koma i innych...do życia !
Są tu na forum tematy związane z wiarą i tam tylko będę pisać jak już swoje posty...
Schizofrenia jak każda choroba powinna być leczona , wymaga na pewno pomocy ze strony bliskich i rehabilitacji . Jest ona także uleczalna . Można złagodzić jej objawy i doprowadzić do cofnięcia się choroby . Chory może i powinien funkcjonować w świecie , wśród bliskich i w danym środowisku w jakim żyje , winien być akceptowany i rozumiany . Jest takim samym wartościowym człowiekiem jak każdy inny . Choroba na pewno utrudnia życie ale nie odbiera godności i praw . To prawda , że chory nie dość , że boryka się z chorobą to jeszcze z różnymi przesądami . Kiedyś chorych zamykano w szpitalach , dziś leczenie prowadzi się w danym środowisku . Nowoczesne leki neuroleptyczne daja dobre efekty , blokują neuroprzekażniki w mózgu odpowiedzialne za omamy i halucynacje . Nadal nie wiadomo jaka jest przyczyna choroby , mówi się o wrażliwości osoby chorej oraz o czynnikach środowiskowych a także o wirusach lub przemianach biochemicznych zachodzących w mózgu . Prawdopodobnie istota szara mózgu odpowiada za halucynacje i omamy , które występują w chorobie . Czytałam ostatnio na ten temat artykuł ,który tu teraz streściłam . Życzę wszystkim wiele zdrowia i wiary w wyleczenie choroby ! Pozdr!



Temat: Schizofrenia a ciąża
Chciałam się dowiedzieć, jak to jest z ciążą u osoby chorej na schizofrenię, jakie jest leczenie, czy trzeba odkładać leczenie dla dobra dziecka. Wiem, że nie wolno karmić w czasie przyjmowania neuroleptyków... Słyszałam o przypadku brania leków w czasie ciąży, które to nie zaszkodziło dziecku. Jestem młoda ale tyle wątpliwości chodzi po głowie... Ma ktoś podobne problemy?



Temat: anty nobel w dziedzinie psychiatrii ;):)
W ilości obecnej egzorcyści to bardziej kościelni psycholodzy, jeśli chodzi o "opętania" to ja bardziej wierzyłbym w odziaływanie ludzi niż złych duchów. Szkodzimy sobie nawzajem wywolujemy nienawiść, szukamy zemsty, obwiniamy itd., niestety takie życie, nie ma sensu tego zwalać na złe duchy. Ja radziłbym odpuścić sobie to wszystko !! i być zdrowszym :), cieżko nie obwiniać jeśli zostało sie skrzywdzonym, cieżko nie poddawać sie chorobie i urojeniom ale trzeba się starać. Zamiast negatywów wnieść na ten świat troche poztywów na przekór i mimo wszystko.

Prawidłowe lecznie schizofrenii to zmiana miejsca zamieszkania, pracy, znajomych, nawyków, całego życia. To tak jak z bolącym zębem, sygnał że coś nie w porzadku, samo nie przestanie trzeba wyleczyć - załatać albo wyrwać. Leki mogą zabić ból najwyżej. Długodystansowo neuroleptyki dają wytchnienie, leczą oszukując organizm że jest dobrze ale to nie przejdzie bez zmian w życiu, zażywając leki można się zakopać i zgubić jeszcze bardziej, szczególnie przy nieodpowiednim lekarzu prowadzącym. Taki sam stan jak po lekach można osiagnąć w sprzyjających warunkach ale też nie na hop.
Biedniejsza wersja leczenia to leki. Moim zdaniem.

Ok... idę po swoją tabletkę ;) :)



Temat: Czy ktoś zna metodę na lęki?
Prawda jest taka, że lęk lękowi nierówny. Występuje zarówno w nerwicy, depresji jak i schizofrenii. Czasem pojawia się nagle, w postaci ataku paniki ("zaraz zemdleję, umrę, zwariuję"), kiedy indziej utrzymuje się stale ("jestem ciągle napięta, nie mogę się rozluźnić, stale się czegoś obawiam, trzęsę się w środku...").
I tak jak wiele jest przyczyn lęku tak samo wiele jest sposobów jego leczenia. W lęku psychotycznym najważniejsze jest zastosowanie leków neuroleptycznych. W depresji z lękiem zasadniczą sprawą jest uzyskanie poprawy nastroju. W nerwicy podstawą jest odnalezienie właściwej przyczyny lęku poprzez psychoterapię.
Dlatego tak ważna jest wizyta u dobrego lekarza lub psychoterapeuty. Bez określenia podłoża lęku nie można się go pozbyć. Moja rada dla Ciebie, krasnalica: skorzystaj z pomocy dobrego psychiatry lub psychoterapeuty. Takiego, który wysłucha, porozmawia, nie narzuci z góry swojej wizji choroby. Masz wtedy szansę uwolnić się od lęku na dobre. Pozdrawiam.



Temat: anty nobel w dziedzinie psychiatrii ;):)

W ilości obecnej egzorcyści to bardziej kościelni psycholodzy, jeśli chodzi o "opętania" to ja bardziej wierzyłbym w odziaływanie ludzi niż złych duchów. Szkodzimy sobie nawzajem wywolujemy nienawiść, szukamy zemsty, obwiniamy itd., niestety takie życie, nie ma sensu tego zwalać na złe duchy. Ja radziłbym odpuścić sobie to wszystko !! i być zdrowszym :), cieżko nie obwiniać jeśli zostało sie skrzywdzonym, cieżko nie poddawać sie chorobie i urojeniom ale trzeba się starać. Zamiast negatywów wnieść na ten świat troche poztywów na przekór i mimo wszystko.

Prawidłowe lecznie schizofrenii to zmiana miejsca zamieszkania, pracy, znajomych, nawyków, całego życia. To tak jak z bolącym zębem, sygnał że coś nie w porzadku, samo nie przestanie trzeba wyleczyć - załatać albo wyrwać. Leki mogą zabić ból najwyżej. Długodystansowo neuroleptyki dają wytchnienie, leczą oszukując organizm że jest dobrze ale to nie przejdzie bez zmian w życiu, zażywając leki można się zakopać i zgubić jeszcze bardziej, szczególnie przy nieodpowiednim lekarzu prowadzącym. Taki sam stan jak po lekach można osiagnąć w sprzyjających warunkach ale też nie na hop.
Biedniejsza wersja leczenia to leki. Moim zdaniem.

Ok... idę po swoją tabletkę ;) :)


Zmiana miejsca zamieszkania jak najbardziej...
Znajomych nie tak do końca. Ja nie zmieniłam <lol>
Ale zamieszkanie... zgadzam się w 101%



Temat: Dziś czuje się...
Tak, ale leki przeciwpsychotyczne, a w szczególności quetiapina mają tak szerokie zastosowanie, że nawet można je używać w leczeniu stanów nerwicowych takich jak fobia szkolna, obsesje, czy inne. Rzeczywiście jest głównie ona na schizofrenię, ale takie zawężanie neuroleptyku do samej schizofrenii jest nie do końca prawdziwe.



Temat: choroby psychiczne ich pokonowyanie oraz handel narkotykami
Nie wydaje mi się, żeby leczenie farmakologiczne rzekomych "zaburzeń psychicznych" miało jakiś sens. Oczywiście poza napychaniem portfeli ich producentom i psychiatrom.
http://www.cchr.org/?gcli...sease-mongering

Skoro nie ma naukowych dowodów na istnienie "choroby psychicznej" jak można mówić o stworzeniu lekarstwa dla potrzebujących - narkotyk to narkotyk. Ten cały bełkot.. neuroleptyki i srututu to z pewnością robi wrażenie na laikach i poprawia samopoczucie psychiatrów, ale nic pozatym. Zacznijmy nazywać pewne zjawiska po imieniu. Nawet definicja słynnej schizofrenii nie jest naukowa, a raczej stanowi specyficzny rodzaj umowy społecznej.

Pozdro



Temat: Aseksualni...

aseksualnosc to objaw choroby, to nie choroba. przyczyn moze byc dokladnie 6:
1. bardzo ciezkie uszkodzenie mozgu (wylew, wypadek)
2. spiaczka, zgon
3. ptsd - post traumatic stress disorder - zespol stresu pourazowego
4. schizofrenia (lub choroby z jej spektrum) i towarzyszace temu branie neuroleptykow, bladosc afektywna czesto jest mylona z aseksualnoscia;
5. faza depresyjna chad
6. ozieblosc na KONKRETNA, pojedyncza osobe.

leczenie:
-psychoterapia
-lerivon 60mg
-trittico 300 - 450 lub 600mg
jesli powyzszy zestaw nie pomoze, nalezy dodac nandrolon lub omnadren250 w zaszczykach.

podales problem, ja podalem najbardziej logiczne rozwiazanie. temat mozna zamknac. rownie dobrze mozna by dyskutowac o wyzszosci exploracyjnej laparotomii nad nyktotomia.


zonk! mieles kiedys taki problem i to się zmieniło? :>



Temat: Aseksualni...
aseksualnosc to objaw choroby, to nie choroba. przyczyn moze byc dokladnie 6:
1. bardzo ciezkie uszkodzenie mozgu (wylew, wypadek)
2. spiaczka, zgon
3. ptsd - post traumatic stress disorder - zespol stresu pourazowego
4. schizofrenia (lub choroby z jej spektrum) i towarzyszace temu branie neuroleptykow, bladosc afektywna czesto jest mylona z aseksualnoscia;
5. faza depresyjna chad
6. ozieblosc na KONKRETNA, pojedyncza osobe.

leczenie:
-psychoterapia
-lerivon 60mg
-trittico 300 - 450 lub 600mg
jesli powyzszy zestaw nie pomoze, nalezy dodac nandrolon lub omnadren250 w zaszczykach.

podales problem, ja podalem najbardziej logiczne rozwiazanie. temat mozna zamknac. rownie dobrze mozna by dyskutowac o wyzszosci exploracyjnej laparotomii nad nyktotomia.



Temat: Leki przeciwschizofreniczne (LPS)
Leki przeciwschizofreniczne (LPS)
Przedstawiono charakterystykę zarejestrowanych w Polsce leków przeciwpsychotycznych. Za podstawę podziału leku przyjęto właściwości działania farmakologicznego. Grupy utworzone na podstawie dotychczas poznanego powinowactwa do receptorów neuroprzekaźnictwa omówiono pod względem działania klinicznego (celowanego na objawy psychopatologiczne oraz działań ubocznych).
Leki przeciwschizofreniczne to leki, które znoszą objawy wytwórcze psychoz (omamy, urojenia, zaburzenia aktywności, uczuciowości, świadomości) niezależnie od przyczyny powstawania zaburzeń.

Termin „leki przeciwschizofreniczne” wyparł niemal zupełnie wcześniej stosowane określenie „neuroleptyki”, ponieważ do lecznictwa wprowadzono wiele substancji działających farmakologicznie odmiennie (pod względem wpływu na układ pozapiramidowy) od leków spełniających kryteria zaliczania do neuroleptyków.

Oczywistym i głównym wskazaniem do stosowania leków przeciwschizofrenicznych (LPS) jest leczenie zaostrzeń i podtrzymujące schizofrenii. Leki te są także stosowane w leczeniu manii i psychotycznych depresji. Są też używane w leczeniu podtrzymującym choroby afektywnej dwubiegunowej jako leki dołączane do litu lub leków przeciwpadaczkowych w przypadku niepełnej ich skuteczności (chociaż istnieją wątpliwości co do tego wskazania). Są szeroko stosowane w leczeniu zaburzeń psychotycznych i zachowania towarzyszących otępieniom czy chorobom neurologicznym takim jak: choroba Alzheimera, Gilles de la Tourette, pląsawica Huntingtona itp. Są przydatne w leczeniu zaburzeń urojeniowych, schizofrenopodobnych, schizoafektywnych. Pomimo, że leki przeciwschizofreniczne są w wielu z tych zaburzeniach wskazane i szeroko stosowane, to w wielu chorobach nie ustalono dotychczas długości niezbędnego leczenia.

Mamy wystarczające dane świadczące o celowościprzewlekłego leczenia u chorych na schizofrenię, ustalono bowiem, że długotrwałe stosowanie leków zapobiega rehospitalizacji i nasilonej deterioracji osobowości chorych [1,2].

Współczesne leczenie schizofrenii stawia sobie za cel znoszenie objawów wytwórczych, negatywnych i poznawczych. Dysponujemy lekami wywierającymi takie działania, chociaż nie u wszystkich chorych są one dostatecznie skuteczne. Nie znamy jednak leków, które znosiłyby tendencję choroby do nawrotów, objawy późne i ubytkowe

Cały artykuł dostępny w postaci PDF

Publikacja za zgodą redakcji Lek w Polsce.



Temat: PROBLEMY Z MAMĄ - ZABURZENIA SCHIZOFRENICZNE
Witam,

Moja mama od kilku dobrych lat cierpi na zaburzenia typowo schizofreniczne, zaburzenia urojeniowe (tak stwierdziliśmy z psychiatrą). Nigdy nie była leczona - było to zaniedbane głównie przez rodzinę. Być może nikt nie posiadał wystarczającej wiedzy z dziedziny psychologii, aby stwierdzić, że z mamą jest coś nie tak (a nawet jeżeli ktoś coś stwierdził to nie myślał o leczeniu). Mama ma 42 lata. Niestety, za żadne skarby nie chce pójść do psychiatry, unika tego, czuje przed tym lęk, ma jakąś obawę. Raz ze mną była - to cud, że udało się mi się ją nakłonić. Psychiatra już wcześniej wiedział na co cierpi moja mama. Miał tylko pierwszy kontakt z mamą. Minęły 2tyg. i mama powiedziała mi, że tam więcej ze mną nie pójdzie. Chce uniknąć poradni zdrowia psychicznego, ucieka od tego miejsca, dla niej leki psychotropowe to już tragedia. Co z tego, że dam jej odpowiednie leki psychotropowe (neuroleptyki w dużych dawkach), jak i tak nie weźmie - nic na siłę niestety. Mama pracuje, ale wiem, że ciężko jej to idzie - dusi się w środku (cierpi). Powinna dostać rentę, bo lepszej/innej pracy podjąć nie może - nie pozwolę na to, bo wiem że nie da rady. Może jakbym powiedział dla mamy, że dostanie tylko jakieś depresanty, witaminki itp. to nawet jeżeli wykupię dla mamy leki i ona będzie tego chciała to potem np. weźmie ulotkę i przeczyta od czego jest dany lek, jeżeli zobaczy coś w stylu "schizofrenia, psychozy" to dostanie szału i pomyśli, że ludzie (wszyscy) uważają ją za chorą psychicznie. Niestety u mamy występuje taka dysymulacja. Sprawa jest bardzo poważna. Nie chce się leczyć, leków nie będzie brała żyje jak żyje. Staram się ją nakłonić do wizyty u psychiatry, ale jest ciężko - będę walczył i ją nakłaniał. Jeżeli mimo to nic nie zdziałam to czeka niestety szpital psychiatryczny, przymusowe leczenie.

Moje pytanie jest następujące:

Czy ktoś zna jakieś ciekawe metody dzięki którym będę mógł nakłonić mamę do leczenia? Może ktoś miał podobną sytuację?

PS. Dziedzina psychologii jest mi bardzo dobrze znana. Sam nad mamą pracuję codziennie. Może Wy macie jakieś ciekawe pomysły? Mam nadzieję, że są tutaj na forum kompetentni użytkownicy.

Pozdrawiam,



Temat: Schizofrenia
Czy ktoś mógłby w skrócie opisać, jak przebiega leczenie schizefreników, jakie są etapy, co się dzieje z takim człowiekiem, na czym polega wyleczenie, czy to jest prawdziwe wyleczenie, czy tylko ukrycie choroby (tak jak może się ona ujawnić, to czy może znowu zostać stłumiona? A może oswojona).

Spróbuje w miarę swoich kompetencji udzielić wiarygodnej i rzetelnej odpowiedzi.

1. Tak w skrócie:

Schizofrenia zwana jest w środowisku psychiatrycznym "chorobą królewską", znaną ludzkości od niepamiętnych czasów starożytności. Ludzie nią owładnięci od zawsze budzili lęk, wynikający ze skrajnej dziwaczności, wręcz magiczności, przypisywanej diabłu.

schizo[/] - rozszczepiam, rozłupuje, rozdzieram.
[i]fren - przepona, serce, umysł, wola.

Sam początek choroby ma kilka oblicz:

- początek nagły ( dramatyczne zaostrzenie psychozy, nie pozostawiające żadnej wątpliwości że ma się do czynienia z chorobą umysłową np. atak szału, nacechowane silne ataki lękowe, ostre zamącenie, rozkojarzenie procesów myślowych, nieusystematyzowane urojenia, omamy, gwałtowne pęknięcie dotychczasowej struktury Ja, a także próby samobójcze )

- początek powolny ( pozornie żadnych zmian, zachowanie form towarzyskich, utrzymywanie pracy. Przy takim początku schizofrenii zmiany u człowieka raczej się wyczuwa niż zauważa. Jest coś nieuchwytnego. Epizod ten może umknąć niezauważenie )

- początek choroby nerwicowy ( tak zwana "pseudonerwica", jawiąca się na pierwszym planie objawami hipochondrycznymi, neurastenicznymi, anankastycznymi oraz histerycznymi, które w późniejszym czasie nabierają charakteru inności, dziwności, a doznania te wkraczają w świat "magicznego myślenia" o swoim ciele, o sobie, o bliskich ).

Wyróżniamy cztery postacie schizofrenii:

- postać prostą ( charakteryzująca się stopniowym narastaniem zobojętnienia, bezczynnością, apatią, obniżeniem nastroju. Chory przestaje się interesować losem swoim i najbliższych ).

- postać hebefreniczną ( nadmiar inicjatywy, ruchliwość, wygłupianie się, ironiczny humor względem życia, wyrażająca pustkę i niechęć do życia ).

- postać katatoniczną ( gwałtowne wyładowania ekspresji ruchowej, w postaci chaotycznej i bezcelowej konfiguracji. Zahamowania ruchowe, totalne osłupienie oraz szczyt objawów czyli szał katatoniczny - furor katatonicus).

- postać urojeniowa ( istotną cechą jest zmiana struktury własnego i otaczającego świata )

2. Jak przebiega leczenie ?

Leczenie schizofrenii przede wszystkim polega na zatrzymaniu na pewnym etapie, postępującego rozbicia osi osobowości, pod naporem psychozy, która swoją intensywnością, złożonością i bogactwem objawów, przyrównywana jest do iluminacji, wypowiedzenia i odkrycia prawdy ostatecznej. Ludzie chorzy na schizofrenie, są oderwani od rzeczywistości znanej nam jako "rzeczywistość powszechna" dostępna każdemu normalnie funkcjonującemu w społeczeństwie człowiekowi, by ten dystans zminimalizować, psycholodzy sprowadzają terapie ku szerszym i częstszym interakcjom w grupie, aby chory poczuł realność świata zewnętrznego. Poza środkami psychologicznymi, niezbędna do wspomagania procesu leczenia, jest farmakologia, a dokładniej rzecz mówiąc neuroleptyki. Minimalizujące częstotliwość i natężenie objawów psychotycznych. Leczenie jest bardzo długie i trudne, może ono trwać latami, dziesiątkami lat a nawet całe życie..

3. Czy to jest wyleczalne ?

Nie można wyleczyć tego całkowicie, ślad chaotycznych zmian na gruncie rozwoju osobowości, pozostaje odciśniętym piętnem. Nie jest to zbyt optymistyczne, ale na dzisiejsze warunki i stopień wiedzy o tym schorzeniu, smutnie prawdziwe. Chory może natomiast powrócić i żyć rzeczywistością znaną nam na co dzień i funkcjonować w niej, co pozostawia nutę nadziei..

Pozdrawiam.



Temat: czym się różnią zab. schizoafekt. od schizofrenii prostej?
Eksperci WHO wyodrębniają trzy podstawowe postacie przebiegu psychozy schizoafektywnej:
a) maniakalny (F25.0)
b) depresyjny (F25.1)
c) mieszany (F25.2)
W typie maniakalnym i depresyjnym musi być wyraźnie obecny co najmniej jeden, a lepiej dwa typowe objawy schizofrenii, które łączą się jednocześnie z objawami maniakalnymi (podwyższony nastrój, idee wielkościowe, zwiększenie napędu) lub depresyjnymi (utrata zainteresowań, poczucie winy, pesymistyczne perspektywy na przyszłość). Przy mieszanych zaburzeniach schizoafektywnych występują jednocześnie objawy maniakalne i depresyjne lub ich nagłe zmiany.
Międzynarodowa Statystyczna Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych wymienia także inne zaburzenia schizoafektywne (F25.8) oraz zaburzenia schizoafektywne nieokreślone (F25.9).

Schizofrenia (gr. σχίζειν, schizein, "rozszczepić" i gr. φρήν, φρεν-, phrēn, phren-, "umysł", rzadziej stosowana nazwa – choroba Bleulera, łac. Morbus Bleuleri, w skrócie MB) – zaburzenie psychiczne zaliczane do grupy psychoz endogennych. Objawia się upośledzeniem postrzegania lub wyrażania rzeczywistości, najczęściej pod postacią omamów słuchowych, paranoidalnych lub dziwacznych urojeń albo zaburzeniami mowy i myślenia, co powoduje znaczącą dysfunkcję społeczną lub zawodową.
Początek choroby występuje najczęściej we wczesnej dorosłości[1], dotykając 0,4-0,6%[2][3] populacji. Diagnozę stawia się na podstawie wywiadu z pacjentem, a także na podstawie zaobserwowanego zachowania. Wykrycie schizofrenii nie jest możliwe za pomocą współcześnie dostępnych badań laboratoryjnych[4]. Z uwagi jednak na możliwe rozwinięcie na podłożu organicznych schorzeń mózgu zaburzeń o obrazie podobnym do schizofrenii, należy je wykluczyć. Kryteria diagnostyczne ICD-10 nie pozwalają także rozpoznać schizofrenii u osób z upośledzeniem umysłowym oraz przebytymi poważnymi urazami mózgu.
Wyniki badań wskazują na to, że w patogenezie choroby mają znaczenie czynniki genetyczne, wczesne warunki środowiskowe, procesy socjologiczne i neurobiologiczne. Aktualne badania psychiatryczne są skoncentrowane na neurobiologii, lecz nie udało się odnaleźć konkretnej przyczyny organicznej.
Ze względu na często niejednorodny obraz kliniczny powstała hipoteza, że schizofrenia to nie jedno zaburzenie, lecz grupa chorób, dla których stosuje się określenie zbiorcze psychozy schizofreniczne. Z tego powodu Eugen Bleuler określił chorobę jako schizofrenie (liczba mnoga), gdy nazwał zaburzenie. Słowo "schizofrenia" dosłownie oznacza "rozszczepienie umysłu", ale pomimo swojej etymologii, nazwa ta nie oznacza posiadania więcej niż jednej osobowości (tzw. osobowość mnoga, "rozdwojenie jaźni")[5]; według obowiązujących w psychiatrii kryteriów diagnostycznych podstawowym objawem schizofrenii jest rozszczepienie (gr. schisis) pomiędzy myśleniem, zachowaniem, emocjami, sferą motywacyjną, ekspresją emocji, przejawiające się m.in. niedostosowaniu zachowania, emocji pacjenta do sytuacji i treści jego wypowiedzi. W chorobie zwiększona jest aktywność dopaminergiczna w szlaku mezolimbicznym mózgu, co konsekwentnie wykazują różne badania. Szczególną rolę odgrywa tu receptor D2 (układ dopaminergiczny). Podejrzewa się, że jego niewłaściwe funkcjonowanie jest odpowiedzialne za część objawów występujących w tej chorobie. Podstawą leczenia jest farmakoterapia z użyciem środków przeciwpsychotycznych, które działają głównie poprzez hamowanie aktywności dopaminergicznej. Stosowane dawki są zazwyczaj niższe, niż w początkowych dekadach ich używania. Ważną rolę pełnią atypowe neuroleptyki (początkowo klozapina wprowadzona na przełomie lat 70. i 80. XX wieku, obecnie też risperidon, olanzapina i inne). Z jednej strony nie powodują one tak wyraźnych objawów pozapiramidowych oraz późnych dyskinez poneuroleptycznymi na tle wtórnej nadwrażliwości receptora D2, z drugiej strony część z nich ma niekorzystny profil metaboliczny, może w związku z tym zwiększać ryzyko otyłości, cukrzycy i chorób serca. Psychoterapia, zawodowa i społeczna rehabilitacja są także ważne. W poważniejszych przypadkach, gdy istnieje zagrożenie dla osoby chorej lub innych, może być konieczna przymusowa hospitalizacja, chociaż obecnie pobyty w szpitalu są krótsze i mniej częste niż w dawniejszych czasach.



Temat: Solian
amisulpride
neurolepticum
N05AL

Działanie: Neuroleptyk z grupy benzamidów. Wiąże się wybiórczo z receptorami dopaminowymi podtypu D2/D3, do których wykazuje duże powinowactwo. Nie wykazuje powinowactwa do receptorów podtypów D1, D4 i D5. W przeciwieństwie do klasycznych i atypowych neuroleptyków, amisulpryd nie wykazuje powinowactwa do receptorów serotoninowych, a-adrenergicznych, histaminowych H1 czy cholinergicznych. Amisulpryd w dużych dawkach silniej blokuje postsynaptyczne receptory D2 w strukturach układu limbicznego niż w prążkowiu. W przeciwieństwie do klasycznych neuroleptyków nie powoduje katalepsji. Nawet w czasie dłuższego leczenia amisulprydem nie występuje nadwrażliwość receptorów dopaminowych D2. Lek stosowany w małych dawkach preferencyjnie blokuje presynaptyczne receptory D2/D3 - skutkiem jest uwalnianie dopaminy i zjawisko "odhamowania".

Wskazania: Ostra i przewlekła schizofrenia z objawami pozytywnymi, np.: urojenia, omamy, zaburzenia myślenia i(lub) objawami negatywnymi, np.: stępienie uczuć, wycofanie emocjonalne i socjalne, także u chorych z przewagą objawów negatywnych.

Przeciwwskazania: Nadwrażliwość na amisulpryd. Nowotwory, których wzrost jest zależny od stężenia prolaktyny, np. gruczolak przysadki typu prolactinoma. Guz chromochłonny. Dzieci przed okresem pokwitania. Okres karmienia piersią. Ciężka niewydolność nerek (klirens kreatyniny <10 ml/min). Zachować ostrożność w przypadkach łagodnej do umiarkowanej niewydolności nerek - zmniejszyć dawkę leku. Chorzy z padaczką w wywiadzie powinni być uważnie obserwowani w czasie leczenia. Zachować szczególną ostrożność u chorych w podeszłym wieku z uwagi na możliwość wystąpienia spadków ciśnienia tętniczego oraz nadmiernego uspokojenia. Amisulpryd może nasilać objawy choroby Parkinsona.

Interakcje: Amisulpryd może nasilać wpływ alkoholu na OUN, wg niektórych źródeł interakcja taka jest jedak mało prawdopodobna. Należy zachować ostrożność, jeżeli stosuje się amisulpryd równolegle z lekami o hamującym działaniu na OUN (np. narkotyczne leki przeciwbólowe, leki stosowane w anestezjologii, leki uspokajające o działaniu antagonistycznym w stosunku do receptorów H1, barbiturany, pochodne benzodiazepiny i inne leki anksjolityczne, klonidyna i jej pochodne) lub z lekami obniżającymi ciśnienie tętnicze. Amisulpryd może osłabiać działanie agonistów receptorów dopaminowych (np. lewodopa).

Działanie niepożądane: Często: bezsenność, niepokój, pobudzenie. Rzadziej: senność; objawy ze strony przewodu pokarmowego (zaparcia, nudności, wymioty, suchość błony śluzowej jamy ustnej); hiperprolaktynemia (mlekotok, zatrzymanie miesiączki lub inne zaburzenia miesiączkowania, ginekomastia, ból sutków, zaburzenia szczytowania, impotencja), zwiększenie masy ciała; ostra dystonia, objawy pozapiramidowe (np. drżenie i sztywność mięśni, hipokinezja, zwiększenie wydzielania śliny, akatyzja), późne dyskinezy po długotrwałym leczeniu (np. rytmiczne mimowolne ruchy przede wszystkim języka i[lub] mięśni twarzy). Sporadycznie spadek ciśnienia tętniczego, bradykardia, wydłużenie odstępu QT, zwiększenie aktywności enzymów wątrobowych, zapalenie trzustki, reakcje alergiczne, drgawki, astma, hiponatremia, zespół nieprawidłowego wydzielania hormonu antydiuretycznego. Rzadko przypadki złośliwego zespołu neuroleptycznego, z takimi objawami, jak hipertermia, sztywność mięśni, zaburzenia czynności autonomicznego układu nerwowego oraz zwiększenie aktywności kinazy kreatynowej w surowicy. W przypadku przedawkowania: zawroty głowy, nadmierne uspokojenie, spadek ciśnienia tętniczego oraz objawy pozapiramidowe, śpiączka. Amisulpryd nie jest usuwany z organizmu za pomocą hemodializy. Brak swoistego antidotum. Należy zastosować leczenie podtrzymujące i objawowe. W przypadku znacznego nasilenia objawów pozapiramidowych należy stosować leki antycholinergiczne.

Ciąża i laktacja: Nie określono bezpieczeństwa stosowania w ciąży. Nie zaleca się stosowania w ciąży i w okresie karmienia piersią.

Dawkowanie: W ostrych zaburzeniach psychotycznych p.o. 400-800 mg/d, maksymalnie 1200 mg/d. U chorych, u których występują jednocześnie objawy pozytywne i negatywne, dawki leku należy ustalić tak, by uzyskać optymalną kontrolę objawów pozytywnych - 400-800 mg/d. Leczenie podtrzymujące należy prowadzić najmniejszą skuteczną dawką preparatu. W przypadkach z przewagą objawów negatywnych 50-300 mg/d p.o. Jeżeli dawka dobowa nie jest większa niż 400 mg, lek może być podawany raz na dobę. W przypadku dawek większych niż 400 mg/d zaleca się podawanie leku w 2 dawkach podzielonych. U chorych z klirensem kreatyniny 30-60 ml/min dawkę należy zmniejszyć do 50% dawki należnej, z klirensem 10-30 ml/min - do 1/3 dawki. Nie ma konieczności modyfikowania dawki w przypadku zaburzeń czynności wątroby.

Uwagi: Amisulpryd może wydłużać czas reakcji, zmniejszając w ten sposób zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi urządzeń mechanicznych.



Temat: "Dopalacze" - Newsweek23/2005 - Doping mozgu:(
FIRMA NA SPRZEDAŻ

Łatwiej uspokoić,stłumic, niz pobudzić,
bo łatwiej zabić niż wskrzesić.
Dlatego prawdziwe leki pobudzające są trudno osiągalne,
przeciwdepresanty pobudzające w rzeczywistości są bardzo słabe.
Skuteczne tylko w cyklofrenii,gdzie jest samoistna tendencja do zmiany fazy w maniakalna.
W przewlekej schizofrenii, mozna je z powodzeniem stosować, bez obawy,
że chorego "nakręci".A działanie odwracające katalepsję to najbardziej widoczne jest na szczurach. U ludzi tego nie widać. Pojawiły się nawet pewne standardy,
ale to za mało.Moim zdaniem pobudzające antydepresanty to jedyne leki,
które skutecznie mogą leczyć katatonię, i pare innych klasycznych objawów schi.
Dziwne?
-A prosze przypomnieć sobie czasy,gdy w latach 60-tych próbowano leczyć depresje fenactilem.
Prawdzxiwe leczenie ma na celu życie, a nie tłumienie.

Co do narkotyków - to działanie pobudzające jest złudzeniem: póżniej jest przemęczenie, albo zejście śmiertelne.
Podobnie z uzasadnianiem, że pewne neuroleptyki ułatwiają zasypianie-
Rzeczywiście śpisz,ale w ciągu dni ,jesteś po nich senny i przemęczony "jakbys miał kilka nocy nieprzespanych".
Te tłumiące tendencje w psychiatrii sa klasycznymi przejawami tkzw. Cywilizacji Śmierci.
Niestety...

A co do Newsweeka, to są prowokatorzy,
psychiatria jest obecnie "firmą na sprzedaż",
- z perspektywą wykorzystania wiedzy,doswiadczenia 50-ciu lat psychofarmakologii,
w zastosowaniu elektronicznych stymulatorów stosowanych w schizofreniach,i nie tylko.
Wystarczy podłączyć to do GPS'u, albo do satelity.
Wszczepienie programowalnej elektrody jest wyjątkowo proste i prymitywne.
Nie jest nawet istotne gdzie zostanie wprowadzona ,jest cienka jak włos,
zabieg przeprowadza się bez uśpienia z kontaktem słownym z pacjentem,odbiornik umieszcza w okolicach klatki piersiowej,cała sztuka polega na zaprogramowaniu,
zajmującym na razie więcej czasu niż zabieg.
To stanieje progresywnie
jak kompy 486, będzie proste jak zaplombowanie zęba.

Nie chciałbym, żeby mnie ktos np. uspokajał przez GPS , albo fundował
"ustawienia" odpowiadające końskiej dawce fenactilu,
albo strzelił programikiem typu LSD ,czy "panic disorder".

Niech się to tylko dostanie w niepowołane ręce.A po zamachach na WTC
sa coraz więkrze naciski na wszczepianie czipów lokalizacyjnych ludziom,
co juz zaczęto robić w USA dawniej, w miejsce kart kredytowych.

Cała psychofarmakologia urosła w cieniu,
a w rzeczywistości z wielu ludzi zrobila Tyranozaury, albo inne psychiczne mutanty.

Wpomne tylko, że w systematycznych badaniach nad schizofrenią od wielu lat
w obraz choroby wpisuje się działanie leków !!
No bo nie ma juz schizofreników na świecie którzy by leków nie brali.
No to jak robic badania ? A przekłamanie? - zlikwiduje się
nowymi generacjami leków ! Co oznacza ,że leki nowej generacji leczą razem
z psychozą negatywne skutki starych leków,które od 50 lat były zatajane.
Np. neuroleptyki usp-przeciwurojeniowe powodują autyzm,
inne nasilają depresje/powodują depresje też u ludzi zdrowych/...itd.
Jescze o tym może napiszę przy innej okazji.

NEWSWEEK PROWOKATORZY ! -na co zdrowym ludziom wiedziec co to jest
np. dopamina ,albo receptor ..hę...firma na sprzedaż



Temat: Moja diagnoza - wersja A
Uprzedzam na wstępie, że ten temat to z lekka żart. Ma jednak na celu pewną refleksję, jak to do pacjenta można przykleić różne diagnozy.
A czy w rzeczywistości mamy zawsze tą właściwą diagnozę? Przecież nikt pacjenta nie bada dokładnie, ani z nim sumiennie nie porozmawia. Tego nie da się zrobić w pięć minut. Tak jak to się robi.

Ordynatorka szpitala psychiatrycznego przypisała mi schizofrenię paranoidalną - i żadnemu z kilku psychiatrów po kolei nie przyszło do głowy nawet pomyśleć, czy diagnoza jest prawidłowa.

Jak czytałem w internecie wszystkim nowym pacjentom stawia się rozpoznanie schizofrenii paranoidalnej. W trakcie leczenia może wyjść co naprawdę komuś jest - i wtedy diagnozę zmienia się na bardziej właściwą.

Internet opisuje osobowość schizotypową.

Książka kuracja podsunęła pomysł zespołu oreinoidalnego, trochę szalony - to przeżywanie snów na jawie.

W rzeczywistości wszystko co mi jest to kolejna faza nerwicy.

Leczenie mam nieprawidłowe - nie ma wątpliwości, ale też i nie ma specjalistów na świecie, z którymi na drodze współpracy można by uzgodnić dobre, prawidłowe leczenie.

Jak kiedyś powiedziałem psychiatrze, że to ja muszę wyrazić zgodę na leki, jakie będę zażywał, to się zdziwił. Był zaskoczony - to on jest psychiatrą, ja pacjentem - i mówię mu, że to ja decyduję na które leki się zgodzę. Powiedział ze zdziwieniem - może i mam prawo do jakiegoś zdania w kwestii czym będę leczony.

(A w sumie może to go zdziwiło, że wcześniej na mocy postanowienia Sądu Rodzinnego, który przyjeżdża do szpitala, musiałem przez dwa miesiące połykać cokolwiek by mi dali - choćby to był zastrzyk powodujący zgon. Jednak pozostawili mi prawo do zapytania się co mi podają i w jakiej dawce. Było tego 6 miligramów Rispoleptu, bo ci lekarze byli szaleni. Nie byli ciężko chorzy - wariaci daliby mi z 10 mg).

Ale coś znalazłem - bardzo ciekawy opis. Umówmy się na postawienie mi takiej diagnozy:

(...) jak najdosłowniej umierałem i zmartwychwstawałem kilkakrotnie; jak mówiłem głosami różnych ludzi, jak dwa razy zaniemówiłem, jak bardzo było to realne, jak zostałem podzielony na lewą i prawą stronę, jak bardzo to bolało, jak zamieniłem się w pół-kobietę i pół-mężczyznę, jak bardzo było to realne, jak rozmawiałem z kimś potężnym i inteligentnym, jak błagałem o niemotę, gdy już nie mogłem mówić z nim, choć było to euforyczne; jak błagałem go, by mnie zabił, jak pomagał mi umrzeć "manipulując" oddechem moim, ustami, dziurkami od nosa i tak dalej (...).

E. Stachura, Pogodzić się ze światem

Depresja psychotyczna przysparza często wiele problemów diagnostycznych, a leczenie jej zdecydowanie różni się od pozostałych.

Około 1/6 pacjentów z depresją psychotyczną dobrze rokuje pod względem terapeutycznym.

Wg statystyk 90% pacjentów ma nawrót lub nawroty, przed upływem jednego roku od pierwszego zachorowania.
Ja należę do tych 10 %.

Ponad połowa chorujących na tę formę depresji nie poprawia się nawet po silnych antydepresantach. Dopiero skojarzenie z jednym z silniejszych neuroleptyków stwarza szanse na ustąpienie objawów depresyjnych i psychotycznych.

Stosujemy - jako tymoleptyki - np Anafranil - plus neuroleptyki - od 1994 roku (teksańską masakrę piłą mechaniczną) - czyli to, co mi osobiście zadało ubytek na zdrowiu - Risperidon, Rispolept.

Zaleca się utrzymywanie leku przeciwdepresyjnego, i Risperidonu przez okres około 2 lat od początku uzyskania remisji.
Potem czekamy na pogorszenie - i od nowa - bo jak nie, pozostaje pacjentowi wmówić inną chorobę, lub poddać się i uznać za zdrowego.

Pacjent urojeniowy swych najbliższych już dawno włączył w krąg osób podejrzanych, a tym samym nie posiada oparcia społecznego, zapobiegającego popełnieniu samobójstwa.

Co wy na to? Nie wiem, czy komisja do spraw niepełnosprawności by na to poszła. "Panie, bez szpitala nie uznajemy".



Temat: Nerwica, a zaburzenia psychotyczne- pytanie
Witam. Ja w zasadzie miałem do tej pory dwie diagnozy postawione. Pierwsza, to zespół paranoidalny. Druga, to zaburzenia psychotyczne rezydualne wywołane uzależnieniem mieszanym. Jedno jest pewne, że kłopoty uwydatniły się w wyniku długotrwałego przyjmowania narkotyków. Nie jestem przekonany jednak, co do trafności tych diagnoz, bo wydaje mi się, że mało możliwym jest fakt, że mimo właściwie to braku stosowania farmakoterapii (na powiedzmy 6 lat tych zaburzeń, to może neuroleptyki łącznie z 6 miesięcy brałem) zaburzenia nie zmieniałyby natężenie, a wręcz, to natężenie w pewnym momencie zmniejszyło się. Moje urojenia dotyczą głównie aktów agresji, przemocy wobec mnie. Objawia się, to tym, że boję się wychodzić do miasta, bo ciągle mam wrażenie, że ktoś mnie napadnie, okradnie, pobije. Gdy idę ulicą, to często mam wrażenie, że młode osoby za chwilę się do mnie doczepią itp. Mimo tego jakoś daje radę i pracuję nawet w galerii miesczącej się w dużym markecie i nie mówię, że jest ekstra, ale nie jest też tak źle. Ja zawsze byłem wyczulony na punkcie bezpieczeństwa, nigdy się zbyt pewnie w mieście nie czułem, a pod wpływem narkotyków te uczucia uwydatniły się ze zwielokrotnioną siłą. Zdaję sobie sprawę z tych urojeń, jednak kiedy wydaje mi się, że ktoś za mną idzie w mieście, żeby mnie zaatakować, to nie mogę jakoś wyperswadowac sobie, że to nie prawda. W chwili kiedy to występuje wydaje mi się realne, ale po całym zdarzeniu- na chłodno- wiem, że to nie była prawda. Mimo wielu dowodów, że to myślenie jest mylne, nie mogę go zmienić. Gdy brałem leki, to nie pomogły mi one w najmniejszym stopniu. Nigdy nie zlikwidowały tych myśli i strachu przed wychodzeniem do miasta, poza swoje osiedle, gdzie czuję się bezpiecznie. Dlatego wydaje mi się, że to mogą być zaburzenia inne niż psychotyczne, może jakieś osobowościowe. Ciężko mi się teraz zabrać do stosowania neuroleptyków, wiedząc, ze wczesniej mi nie pomogły. Jedynie na abilify miałem więcej energii, ale te "urojenia" się zwiększały. Obserwując kolegę u którego stwierdzono schizofrenię, widzę, że leczenie farmakologiczne jest niezbędne, bo jeżeli nie stosuje lekarstw, to urojenia i omamy nasilają się. Gdy bierze regularnie lekarstwa, to mimo występowania pewnych objawów chorobowych funkcjonuje całkiem nieźle. Dodatkowo korzysta z wizyt u psychologa i wydaje mi się, że po konsultacjach psychologicznych zaczyna się stosować do rad. Dostaje pewien bodziec motywacyjny. Ja również staram się pomagać koledze, bo jest świetnym człowiekiem, obecnie trudniej do niego dotrzeć, ale próbuję. Mam troszkę ciężko, bo tez mam swoje kłopoty zdrowotne, ale, gdy troszkę zdrowia odbuduję, to będę się starał więcej pomagać.
Powyższy przykład potwierdzałby słusznośc tezy o konieczności łącznie farmakologii z psychoterapią.
Co do mojego przypadku, to wydaje mi się, że diagnoza w kierunku schizofrenii nie jest słuszna, choć jedna lekarka powiedziała mi kiedyś, że "co człowiek, to inna schizofrenia"...



Temat: Choroba naszych dzieci to nie schorzenie przewlekłe dla NFZ
Kochani wpisując sie na forum już jakiś czas temu pisałam że korespondowałam sobie z Ministerstwem Zdrowia odnośnie uznania schorzenia naszych dzieci za schorzenie przewlełe...bo od tego zaczynają sie nasze kłopoty z uzyskaniem wszelkich dotacji do leków.....oto cytat tamtego posta'''Od grudnia zaczęłam walke z urzednikami ;jako pierwsze wysłalam list do kancelarii premiera gdzie opisałam między innymi właśnie zbyt niskie świadczenia pielegnacyjne i rodzinne brak refundacji leków oraz fakt iż schorzenie naszych dzieci RK i wszystkie z tym idace choroby wspólistniejące nie są uznane za choroby przewlekłe i ciągle mylone zMPD!!!! tak tak w tym kraju refunduje sie leki na katar bo alergia jest uznana za chorobę przewlekła a nasze dzieci !!!jak mi to odpisali z ministerstwa zdrowia ?? w wykazie chorób przewlekłych wymienione są choroby o największym znaczeniu społecznym!!!! sugestia !!!jak mi cieżko to doMOPS-u!!!!! a przecież nie o to mi chodziło !!!''
Dla naszego Ministerstwa nasz problem jest marginalny....zróbmy coś z tym...dlaczego tak ciężka choroba ma nie mieć refundacji leków...To że otrzymujemy Driptane na ''P''to tylko dobra wola lekarzy..nie uregulowania prawne.Jesteśmy tak licznym forum ...mnie potraktowano jednostkowo ale tylu osób nie da sie potraktować zbywając.
Z Vesicare ...który Ola bierze od niedawna to już istna granda...200-300 zł za 30 tabl. tylko w kilku aptekach na terenie kraju jest za ok 100 zł!!!
A gdzie reszta naszych potrzeb związanych z cewnikowaniem-Lignokainum ,płyn dezynfekujący, gaziki,sół fizjologiczna do płukania pęcherza ,podkłady, wlewki....
Czy jest szansa abyśmy wspólnie w tej sprawie napisały do Ministerstwa Zdrowia i walczyły o zmniejszenie dla nas kosztów leczenia naszych dzieci....poprzez refundacje niezbędnych im leków branych do końca ich życia....
Wklejam stronę NFZ -dla lekarzy gdzie są podane wszystkie refundowane leki i uznane choroby przewlekłe..wad cewy nerwowej oczywiście nie ma.....

http://www.nfz-warszawa.pl/index/lekarz
.
A driptane w dalszym ciągu na ''P''przysługuje tylko na stwardnienie rozsiane......
A to lista obowiązujących schorzeń przewlekłych...

01) Akromegalia
02) Astma, przewlekłe zespoły oskrzelowo-płucne
03) Choroba Alzheimera
04) Choroba i zespół Parkinsona
05) Choroby psychiczne lub upośledzenia umysłowe
06) Cukrzyca
07) Epidermolysis bullosa
08) Fenyloketonuria
09) Gruźlica, tym również gruźlica wielolekooporna i inne mykobakteriozy
10) Hipercholesterolemia LDL-C powyżej 130 mg/dl utrzymująca się pomimo terapii statynami w przypadku: stanu po zawale serca lub rewaskularyzacji wieńcowej (przezskórnej lub kardiochirurgicznej) stanu po rewaskularyzacji obwodowej lub amputacji obwodowej z powodu choroby miażdżycowej, hipercholesterolemii rodzinnej
11) Jaskra
12) Miastenia
13) Miażdżyca objawowa naczyń wieńcowych leczona stentami metalowymi (do 6 tygodni od implantacji stentu) lub stentami antyrestenotycznymi uwalniającymi leki (do 12 miesięcy od implantacji stentu) w celu zapobiegania zakrzepom
14) Moczówka prosta przysadkowa
15) Mukowiscydoza
16) Neuralgia popółpaścowa przewlekła
17) Niedoczynność tarczycy
18) Nowotwory złośliwe
a) Neutropenia w chorobach nowotworowych
b) Przerzuty osteolityczne w chorobach nowotworowych
c) Rak piersi i rak trzonu macicy
d) Rak piersi w II rzucie hormonoterapii
e) Rak prostaty
19) Osteoporoza
20) Padaczka
21) Padaczka oporna na leczenie
22) Pierwotna dyskineza rzęsek
23) Przewlekła obturacyjna choroba płuc
24) Przewlekłe owrzodzenia
25) Schizofrenia
26) Schizofrenia w przypadku nawrotu objawów psychotycznych podczas terapii neuroleptykami w wyniku udokumentowanego, uporczywego braku współpracy chorego
27) Stabilna dławica piersiowa u pacjentów z prawidłowym rytmem zatokowym, udokumentowanymi przeciwwskazaniami lub nietolerancją beta-adrenolityków
28) Stan po przeszczepie narządu unaczynionego bądź szpiku
29) Stan po resekcji trzustki
30) Stan po zawale mięśnia sercowego bez uniesienia odcinka ST do 12 miesięcy stosowania
31) Stan po zawale mięśnia sercowego z uniesieniem odcinka ST do 30 dni stosowania
32) Stwardnienie rozsiane
33) Stwardnienie zanikowe boczne
34) Udokumentowana niewydolność serca w klasach NYHA II – NYHA IV
35) Wieloobjawowy miejscowy zespół bólowy typu I - odruchowa dystrofia współczulna oraz typu II – kauzalgia
36) Zespoły wrodzonych defektów metabolicznych, alergie pokarmowe i biegunki przewlekłe

Zrobimy z tym coś wreszcie...



Temat: Wgniecenie osady
Walhala1 - kolego drogi, jak masz pisać aby pisać to nie pisz wcale.

Kolega gostek spytał grzecznie jak można to naprawić i oczekuje dokładnie takiej samej grzecznej odpowiedzi. Widocznie jest estetą i chce mieć ładnie wyglądającą broń.

Na dodatek paranoi u niego nie stwierdziłem.

Jeśli nie wiesz co oznacza słowo paranoja to go nie używaj!!!

Poniżej zamieszcza w razie wątpliwości opis choroby zawje PARANOJĄ.

Paranoja
to rzadka choroba psychiczna, której objawem są uporządkowane urojenia.
Przyczyny i czynniki ryzyka

Nieznane. Paranoja częściej występuje u osób podejrzliwych, nieufnych i unikających bliższych kontaktów z innymi ludźmi.

Objawy

Jedynym objawem paranoi jest obecność uporządkowanych urojeń. W przeciwieństwie do schizofrenii paranoidalnej, w paranoi nigdy nie występują inne nieprawidłowości myślenia, omamy, zaburzenia uczuciowe ani upośledzenie intelektu.

Urojenia pojawiają się powoli, podstępnie i stopniowo coraz bardziej się rozbudowują w skomplikowaną, ale pozornie sensowną siatkę zależności. Chory rozumuje tak precyzyjnie i logicznie, że nawet doświadczony psychiatra może mieć wątpliwości, czy rzeczywiście ma do czynienia z człowiekiem chorym psychicznie, zwłaszcza że urojenia osoby chorej na paranoję są bardziej spójne i mniej dziwne, niż urojenia występujące w schizofrenii. Chory może na przykład uznać, że sąsiad chce się włamać do jego mieszkania, więc zakłada kraty w oknach i szuka pomocy na policji. Kiedy "złodziej" nie zostaje aresztowany, chory dochodzi do wniosku, że oni też są z nim w zmowie, więc musi bronić się sam. Taki łańcuszek urojeń może skończyć się wybuchem agresji i atakiem na sąsiada, który oczywiście niczego nie podejrzewa.

Urojenia w paranoi nie zawsze mają charakter prześladowczy. U innych chorych mogą pojawiać się na przykład urojenia wielkościowe albo urojenia zazdrości, które mogą się łączyć z urojeniami erotycznymi.

Diagnostyka

Psychiatra rozpoznaje paranoję na podstawie obecności usystematyzowanych urojeń. Brak innych zaburzeń psychicznych odróżnia paranoję od schizofrenii paranoidalnej. Rozróżnienie tych dwóch chorób może być bardzo trudne.

Paranoję należy też odróżnić od reakcji paranoicznych, które charakteryzują się takimi samymi objawami, ale występują w przebiegu innych chorób (np. padaczki, uszkodzenia mózgu). Reakcje paranoiczne mogą też być spowodowane ciężkim wstrząsem psychicznym albo zażyciem narkotyków.

Leczenie

Głównie przy pomocy odpowiednio dobranego zestawu neuroleptyków.

Rokowanie

Niepewne. Objawy choroby mogą powrócić po odstawieniu leków.

Pozdrawiam i upraszam o troszke więcej tolerancji na tym forum.

Gostek uważaj jednak ponieważ można łatwo zniszczyć lakier. Ja zrobiłem to kiedyś nieumiejętnie i porobiły sie nieładne białe odpryski. Fakt to była BSA... ale mimo wszystko szkoda było.



Temat: Wgniecenie osady

Walhala1 - kolego drogi, jak masz pisać aby pisać to nie pisz wcale.

Kolega gostek spytał grzecznie jak można to naprawić i oczekuje dokładnie takiej samej grzecznej odpowiedzi. Widocznie jest estetą i chce mieć ładnie wyglądającą broń.

Na dodatek paranoi u niego nie stwierdziłem.

Jeśli nie wiesz co oznacza słowo paranoja to go nie używaj!!!

Poniżej zamieszcza w razie wątpliwości opis choroby zawje PARANOJĄ.

Paranoja
to rzadka choroba psychiczna, której objawem są uporządkowane urojenia.
Przyczyny i czynniki ryzyka

Nieznane. Paranoja częściej występuje u osób podejrzliwych, nieufnych i unikających bliższych kontaktów z innymi ludźmi.

Objawy

Jedynym objawem paranoi jest obecność uporządkowanych urojeń. W przeciwieństwie do schizofrenii paranoidalnej, w paranoi nigdy nie występują inne nieprawidłowości myślenia, omamy, zaburzenia uczuciowe ani upośledzenie intelektu.

Urojenia pojawiają się powoli, podstępnie i stopniowo coraz bardziej się rozbudowują w skomplikowaną, ale pozornie sensowną siatkę zależności. Chory rozumuje tak precyzyjnie i logicznie, że nawet doświadczony psychiatra może mieć wątpliwości, czy rzeczywiście ma do czynienia z człowiekiem chorym psychicznie, zwłaszcza że urojenia osoby chorej na paranoję są bardziej spójne i mniej dziwne, niż urojenia występujące w schizofrenii. Chory może na przykład uznać, że sąsiad chce się włamać do jego mieszkania, więc zakłada kraty w oknach i szuka pomocy na policji. Kiedy "złodziej" nie zostaje aresztowany, chory dochodzi do wniosku, że oni też są z nim w zmowie, więc musi bronić się sam. Taki łańcuszek urojeń może skończyć się wybuchem agresji i atakiem na sąsiada, który oczywiście niczego nie podejrzewa.

Urojenia w paranoi nie zawsze mają charakter prześladowczy. U innych chorych mogą pojawiać się na przykład urojenia wielkościowe albo urojenia zazdrości, które mogą się łączyć z urojeniami erotycznymi.

Diagnostyka

Psychiatra rozpoznaje paranoję na podstawie obecności usystematyzowanych urojeń. Brak innych zaburzeń psychicznych odróżnia paranoję od schizofrenii paranoidalnej. Rozróżnienie tych dwóch chorób może być bardzo trudne.

Paranoję należy też odróżnić od reakcji paranoicznych, które charakteryzują się takimi samymi objawami, ale występują w przebiegu innych chorób (np. padaczki, uszkodzenia mózgu). Reakcje paranoiczne mogą też być spowodowane ciężkim wstrząsem psychicznym albo zażyciem narkotyków.

Leczenie

Głównie przy pomocy odpowiednio dobranego zestawu neuroleptyków.

Rokowanie

Niepewne. Objawy choroby mogą powrócić po odstawieniu leków.

Pozdrawiam i upraszam o troszke więcej tolerancji na tym forum.

Gostek uważaj jednak ponieważ można łatwo zniszczyć lakier. Ja zrobiłem to kiedyś nieumiejętnie i porobiły sie nieładne białe odpryski. Fakt to była BSA... ale mimo wszystko szkoda było. :wink:


JM przeczytaj swój post i zobacz jak dużo napisałeś i jak mało na temat naprawy wgniecenia na kolbie ... a teraz zastanów się chwileczkę weż sobie coś na uspokojenie bo jesteś zankomitym "lekarzem" i pomyśl że napisałeś koledze, który wypowiadał się prze tobą że " jak ma pisać tylko dla pisania to niech wcale nie pisze " . Czy świta ci coś w główce ... ?
Nie piszę więcej ( chociaż aż się prosisz o lekcję kultury) bo zaśmiecamy post takimi "czatopodobnymi" pyskówkami.
Pzdrawiam Tomek



Temat: "Dowody" na istnienie i nieistnienie Boga

Jesli przyjmujesz za pewnik fakt, ze nie istnieje nic poza materia - jakiekolwiek przeplywy energii albo nie beda przez ciebie nawet obserwowane albo negowane, albo tez bedziesz poszukiwal formalnego, materialnego wytlumaczenia dla tych zjawisk.

Fale radiowe, oddziaływania słabe i silne, pole magnetyczne to siły niewidzialne. przy użyciu pewnych instrumentów można je jednak zaobserwować. Boga nie zbadano żadnym miernikiem, nawet jeżeli taki istnieje, to ludzie, którzy go wymyślili, nim nie dysponowali. Dlatego min. śmiem wątpic w słuszność ich twierdzeń.


Jesli choc raz doswiadczy sie istnienia innego kontinuum i zaobserwuje sie procesy tam zachodzace - koniecznym bedzie wlaczenie tego w swoj obraz wszechswiata, w swoja rzeczywistosc.


Czesto ludzi, ktorzy maja zwiekszona wrazliwosc, pewnego rodzaju otwarcie na procesy energetyczne, ktorych jednak nie rozumieja i, nad ktorymi nie panuja - nazywa sie ludzmi chorymi, wariatami, schizofrenikami, nadpobudliwymi itd...
Nie jest to żadne otwarcie na procesy energetyczne. Schizofrenia, zaburzenia schizotypowe, borderline itd. to choroby naukowo wyjaśnione. Nad tymi chorobami można panować do pewnego stopnia. Jest to związane wyłącznie z chemią i fizjologią mózgu.


Separuje sie takich ludzi od reszty spoleczenstwa i poddaje "terapii" polegajacej glownie na otepieniu wszystkich zmyslow oraz nadzmyslow co powoduje odciecie ich od ich wyzszego wymiaru, znieksztalcenie lub calkowite zniszczenie wehikulow energetycznych...

Separuje się tylko ludzi niebezpiecznych dla otoczenia. Przy niektórych zaburzeniach kontakt z otoczeniem jest nawet wskazany. "Terapia" o której piszesz nie polega na otępianiu. Otępienie może być skutkiem ubocznym. Terapia polega na wytegulowaniu pewnych procesów chemicznych w mózgu - zastosowaniu neuroleptyków czy tymoleptyków. Ludzie ci od niczego się nie odrywają, leki pozwalają im normalnie żyć.


...i sporo innych rzeczy, o ktorych wiekszosc lekarzy nie ma zielonego pojecia, gdyz nie sa czescia ich rzeczywistosci.

Ty nie masz natomiast pojęcia o psychiatrii. Większość lekarzy rzeczywiście jest ignorancja, przypadki traktowania o jakich piszesz - rodem z "interwencji" czy filmu (izolowanie, otępianie) nie są jednak normalne i nie są to metody leczenia. Zanim zaczniesz prawić o energiach zainteresuj się wieć psychiatrią, bo pomijasz ważne fakty, na rzecz swoich teorii


Wg ostatnich badan, trzy osoby na cztery z calej populacji ziemi miala, ma lub bedzie miec problemy zwiazane z zaburzeniami rownowagi emocjonalnej lub umyslowej i spedzi - dluzszy lub krotszy okres czasu w szpitalu psychiatrycznym.

Zaburzenia równowagi emocjonalnej to jedno, same emocje to drugie. Wg. mnie zarówno zaburzenia jak i działanie emocji podlegać powinno leczeniu.
Szpitale natomiast to ostateczność stosowana bardzo rzadko. Większość pacjentów tych szpitali to akurat symulanci.


Czy wydaje Wam sie, ze jestescie w tej pozostalej cwiartce??? Warto o tym pomyslec...

Niezadowolony ze swojego zaburzonego uczuciami umysłu, już podjąłem próby zniwelowania pewnych aspektów swojej emocjonalności i łykałem jak na razie SSRI.


Wracajac jednak do tematu - obiektywnych, materialnych dowodow na istnienie boga (...) Nie ma tez najmniejszego sensu pozniejsze rozpowiadanie o tym, gdyz wlasny, wewnetrzny dowod bedzie bez wartosci dla innych - zwlaszcza tych, ktorzy tego nie doswiadczyli...

Nie ma sensu, bo nie masz argumentu/dowodu? O wewnętrznych dowodach też pisałem. Jeżeli jednak chcesz zachować ten dowód dla siebie, to go miej. Nie mów tylko ludziom, że to prawda.



Temat: Leki i dostęp do specjalistów..
Właśnie znalazłam ciekawą stronkę dla lekarzy ...i spójrzcie same ...nie ma ani przepukliny op-rdzeniowej ani pęcherza neurogennego czy ogólnie mówiąc wady cewy nerwowej....w chorobach przewlekłych jest nasz lek tylko nadal przy stwardnieniu rozsianym.....

32) Stwardnienie rozsiane

Methylprednisolonum
Methylprednisolonum
Solu-Medrol
liofilizat + rozpuszczalnik do wstrzyknięć
0,5 g
1 fiol.s.subs.+rozp.
30,94
13,26
Methylprednisolonum
Solu-Medrol
liofilizat + rozpuszczalnik do wstrzyknięć
1 g
1 fiol.s.subs.+rozp.
58,69
25,16
Oxybutyninum
Oxybutyninum
Uroton
tabl. powl.
5 mg
30 tabl.
8,88
3,81
Oxybutyninum
Ditropan
tabl.
5 mg
30 tabl.
8,88
6,93
Oxybutyninum
Driptane
tabl.
5 mg
60 tabl.
17,77
9,56

A to wszystkie choroby przewlekłe......

A - Przewód pokarmowy i metabolizm
B - Krew i układ krwiotwórczy
C - Układ sercowo-naczyniowy
D - Dermatologia
G - Układ moczowo-płciowy i hormony płciowe
H - Leki hormonalne do stosowania wewnętrznego (bez hormonów płciowych)
J - Leki stosowane w zakażeniach (przeciwinfekcyjne)
L - Leki przeciwnowotworowe i immunomodulujące
M - Układ mięśniowo-szkieletowy
N - Ośrodkowy układ nerwowy
P - Leki przeciwpasożytnicze, owadobójcze i repelenty
R - Układ oddechowy
S - Narządy wzroku i słuchu
V - Różne (varia)

01) Akromegalia
02) Astma, przewlekłe zespoły oskrzelowo-płucne
03) Choroba Alzheimera
04) Choroba i zespół Parkinsona
05) Choroby psychiczne lub upośledzenia umysłowe
06) Cukrzyca
07) Epidermolysis bullosa
08) Fenyloketonuria
09) Gruźlica, tym również gruźlica wielolekooporna i inne mykobakteriozy
10) Hipercholesterolemia LDL-C powyżej 130 mg/dl utrzymująca się pomimo terapii statynami w przypadku: stanu po zawale serca lub rewaskularyzacji wieńcowej (przezskórnej lub kardiochirurgicznej) stanu po rewaskularyzacji obwodowej lub amputacji obwodowej z powodu choroby miażdżycowej, hipercholesterolemii rodzinnej
11) Jaskra
12) Miastenia
13) Miażdżyca objawowa naczyń wieńcowych leczona stentami metalowymi (do 6 tygodni od implantacji stentu) lub stentami antyrestenotycznymi uwalniającymi leki (do 12 miesięcy od implantacji stentu) w celu zapobiegania zakrzepom
14) Moczówka prosta przysadkowa
15) Mukowiscydoza
16) Neuralgia popółpaścowa przewlekła
17) Niedoczynność tarczycy
18) Nowotwory złośliwe
a) Neutropenia w chorobach nowotworowych
b) Przerzuty osteolityczne w chorobach nowotworowych
c) Rak piersi i rak trzonu macicy
d) Rak piersi w II rzucie hormonoterapii
e) Rak prostaty
19) Osteoporoza
20) Padaczka
21) Padaczka oporna na leczenie
22) Pierwotna dyskineza rzęsek
23) Przewlekła obturacyjna choroba płuc
24) Przewlekłe owrzodzenia
25) Schizofrenia
26) Schizofrenia w przypadku nawrotu objawów psychotycznych podczas terapii neuroleptykami w wyniku udokumentowanego, uporczywego braku współpracy chorego
27) Stabilna dławica piersiowa u pacjentów z prawidłowym rytmem zatokowym, udokumentowanymi przeciwwskazaniami lub nietolerancją beta-adrenolityków
28) Stan po przeszczepie narządu unaczynionego bądź szpiku
29) Stan po resekcji trzustki
30) Stan po zawale mięśnia sercowego bez uniesienia odcinka ST do 12 miesięcy stosowania
31) Stan po zawale mięśnia sercowego z uniesieniem odcinka ST do 30 dni stosowania
32) Stwardnienie rozsiane
33) Stwardnienie zanikowe boczne
34) Udokumentowana niewydolność serca w klasach NYHA II – NYHA IV
35) Wieloobjawowy miejscowy zespół bólowy typu I - odruchowa dystrofia współczulna oraz typu II – kauzalgia
36) Zespoły wrodzonych defektów metabolicznych, alergie pokarmowe i biegunki przewlekłe

a tak w ogóle to ciekawa lektura....więc wklejam link

http://www.nfz-warszawa.pl/index/lekarz

są leki refundowane ale jest też wykaz środków pomocniczych....




Strona 1 z 2 • Znaleźliśmy 44 postów • 1, 2  

Powered by WordPress. Design by Free WordPress Themes.